IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 No to co teraz?..

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: No to co teraz?..   20.06.14 20:01

Rose z chęcią wyszła ze Stefanem ze zbiórki charytatywnej. Nie żeby się skarżyła ale było tam lekko sztywno a nie zamierzała w takiej atmosferze spędzać wieczoru. Jeszcze jej by to zostało i co by wtedy było?.
Droga minęła im szybko może ze względu dobrego towarzystwa. Wreszcie stanęli przed budynkiem a brunetka rozejrzała się tu i ówdzie. Stefan jak przystało na dżentelmena otworzył jej drzwi. Z uśmiechem weszła do środka i rozejrzała się uważnie. Miejsce było zadbane ale czegoś innego się nie spodziewała. Obróciła się w stronę swojego towarzysza gdy ten zamknął drzwi. Była ciekawa czym ją blondyn tym razem zaskoczy bo na evencie mile ją zaskoczył swoją pewnością siebie. Razem weszli do salonu gdzie usiedli na kanapie. Osobiście lubiła taki wystrój domów. Z zainteresowaniem patrzyła na poczynania blondyna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   20.06.14 20:01

Szli sobie w spokoju do domu Salvatore. Stefan otworzył drzwi i puścił dziewczyne przodem do salonu. Zdjął w korytarzu kurtkę, więc został w w kamizelce i białej koszuli. Oboje weszli do salonu i rozsiedli sie na kanapie. Nie uważał swojego domu za jakoś przesadnie ładnego. Wystrój był ciemny , klimatyczny. Ale jemu sie podobało, czuł sie tutaj dobrze a to chyba najważniejsze. Ten dom od zawsze był w takich tonacjach. U chłopaka w rodzinie normalne.
- Może masz na coś ochotę ? Coś do jedzenia albo do picia ? - zapytał Rose jak na dobrego gospodarza przystało. W sumie perspektywa ugotowania dla nich była fajna. Blondyn był doskonałym kucharzem i nawet lubił to robić. chociaż jako wampir nie musiała spożywać posiłków, ale zgłębianie tajników gastronomi była dla niego ciekawa.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   20.06.14 20:02

Uśmiechnęła się promieniście w stronę blondyna.
- Wystarczy coś do picia - odpowiedziała po chwili zastanowienia. W sumie Rose lubiła gotować i nie miałaby nic przeciw temu bo mogłoby być to ciekawe doświadczenie ale... Ale jakoś dziś nie miała na to ochoty. Czemu? Tego sama nie wiedziała. Zawsze miała słabość do brunetów ale teraz patrząc tak an to Matt i Stefan byli raczej jakimiś specjalnymi wyjątkami. Wybijali się ponad resztę a jej się to podobało.
Z zaciekawieniem chłonęła wzrokiem każdy ruch Stefana. Nie był napakowanym gościem ale też miał mięśnie. Nie lubiła napakowanych kolesi. Westchnęła i znowu tego wieczora skarciła się w myślach. Co przechodzi jakiś okres czy jak? Ze tylko amory jej w głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   20.06.14 20:02

Młodszy Salvatore odwzajemnił szeroki uśmiech.
- Już sie robi. - powiedział i udał sie do kuchni. Otworzył lodówkę i wyjął pepsi oraz wodę. Przelał bezbarwny płyn do dzbanka , wziął dwie szklanki i napoje i wrócił do Rose stawiając płyny przed nią na stoliku stojącym na przeciwko jej. - Niestety tylko to mam w lodówce, zapomniałem zrobić zakupy. - powiedział głupkowato sie uśmiechając. Miał je zrobić dzisiaj, bo już ma wielkie pustki w szafkach no ale nie chciało mu sie , więc nie zrobił. - Częstuj sie. - odparł siadając .
Cały czas czuł na sobie wzrok dziewczyny jak śledzi jego ruchy. Szczerze mówiąc spodobało mu sie to. Znaczyło to, , że chłopak podoba sie jej. No nie ma sie co dziwić, jest przystojny .
Spojrzał na nią. Ta sukienka była idealna, doskonale podkreślała kobiece kształty Hathaway.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   20.06.14 20:02

Zaśmiała się lekko. Jak dla niej ważne, że było to mokre. Nie miała jakiś wygórowanych zachcianek. Nalała sobie wody i obracając szklankę w dłoniach spojrzała na niego.
- Nie sądziłam, że spotkam cię dziś na tej zbiórce charytatywnej. Mile mnie zaskoczyłeś - uśmiechnęła się leniwie i napiła się łyka wody odstawiając szklankę. Spojrzała nad jego ramieniem spoglądając na zbiory książek. Raczej by nie pomyślała, że dzisiejszego wieczory wyląduje u niego w domu wychodząc z eventu. W sumie prócz bójki nie za wiele się tam działo.
- raczej nie wiele zmieniło się u ciebie od naszego ostatniego spotkania, prawda? -mówiąc to ponownie spojrzała na niego i w te cudne oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   22.06.14 20:19

Stef uśmiechnął sie do niej szelmowsko.
- Lubie pomagać. - powiedział zgodnie z prawdą. Obaj bracia mieli dość sporo na koncie i z wielką chęcią oddał niepotrzebującym trochę tej gotówki. On nie zbiednieje, a inni sie ucieszą. Cień wstał z kanapy i zdjął z siebie kamizelkę oraz rozpiął 4 guziki swojej śnieżnobiałej koszuli odkrywając kawałek swojego wyrzeźbionego ciała.
Salvatore lekko zatkało. TO pytanie było jednoznaczne, a on nie miał jakoś zamiaru odpowiadać, jeszcze nie teraz. Może potem, a może wcale. Zobaczymy.
- w sumie to nie. - oj takie tam delikatne kłamstewko. - a u ciebie wszystko gra ? - zapytał znów sie uśmiechając.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   23.06.14 21:06

Przy każdym spotkaniu dowiadywała się czegoś nowego o blondynie. Chociaż w sumie nie dziwiło jej to, że lubi pomagać. Na pytanie czy u niej wszystko gra chwilę się zastanowiła.
- U mnie zawsze coś się dzieje więc wiesz trudno stwierdzić czy wszystko ok. Zważając na to, ze nie dawno wróciłam do Mystic - raczej wątpiła by zauważył jej nieobecność ale trudno. Nie wspominała dobrze tego wyjazdu. Żadna córka nie chciałaby być zabita przez ojca dwa razy. Ale mniejsza z tym. Ważne, że dalej żyła, a ta cała klątwa nie była aż tak zła.
- Raczej wątpię by cię interesowało to. Mam wrażenie, że po tylu latach życia wolisz wieść spokojne życie? -W sumie jak dla niej Stefan nie był wiekowy ale dzieliło ich sporo lat. Ona dopiero miała na swoim koncie zaledwie 19 i raczej wątpiła by chodź trochę była w jego typie. Oczywiście nie umknęło jej to jak blondyn rozpiął koszule ukazując dobrze wyrzeźbioną klatę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   25.06.14 12:13

Cień uważnie słuchał tego co mówiła dziewczyna. 
- Rozumiem. - odparł Salvatore.  nie nie mógł zauważyć , że dziewczyna wyjechała, ponieważ sam nie dawno wrócił z podróży. Tak, że nie było sposobności. 
Stefan dobrze wiedział co to znaczy być zabitym przez własnego ojca. On i jego brat przeszli to samo. Zostali zamordowani przez własnego rodziciela z zimną krwią. W ten sposób stali sie nieśmiertelni. Czasem zastanawiał sie jak by wyglądało jego życie gdyby nie poznał Pierce i nie stał sie wampirem. Pewnie zakochał by sie ożenił, miał gromadkę dzieci i dom z podwórkiem po czym zestarzał by sie u boku ukochanej. Niestety mógł tylko gdybać . Już nigdy sie o tym nie przekona. Za późno. - Też niedawno wróciłem z podróży. Tyle sie tu pozmieniało , że aż sie dziwie . - odparł z leniwym uśmiechem. 
Może i wampir nie był stary, ale trochę wiosen miał na koncie. ALe jakoś mu ti nie przeszkadzało. Został zamknięty w ciele nastolatka juz na zawsze. Co było nawet spoko. 
- Wiesz mi już wszystko jedno czy będzie spokojne czy nie. Mam zamiar sie nim cieszyć bez względu na wszystko. - rzekł blondyn nz błyskiem w swoich oczach. Taki miał plan od czasu gdy stał sie cieniem i nie miał zamiaru go zmieniać.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   25.06.14 14:31

Uśmiechnęła się w ten typowy dla siebie sposób.
- To widzę, że oboje mieliśmy podróże za sobą więc chyba trzeba uczcić powrót na stare śmiecie - spojrzała na dzbanek z wodą i wymamrotała dobrze znane sobie zaklęcie. Nie żeby często je używała ale jej babcia chyba tez lubiła sobie popić, że zapisała je w księdze. Po chwili w dzbanku zamiast wody była schłodzona whisky.
- mam nadzieję, że lubisz whisky -zaśmiała się lekko i po chwili nalała im po szklance. Podała jedną Stefanowi.
- Wiesz co mam dziś ochotę zapomnieć o całym świecie i stracić kontrolę. Może mi w tym pomożesz hm? - spojrzała na niego z leniwym uśmieszkiem i napiła się whisky.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   30.06.14 18:58

Stef zaśmiał sie delikatnie. Nie chciał tu wracac, ale musiał . Tu jest jego dom i rodzina, więc nie będzie ich opuszczał.
- Nie ma czego .- powiedział do siebie. Ale uśmiechnął sie do Rose delikatnym uśmiechem. - ja niestety nie skorzystam.- odarł patrząc na czarwnice. Widział już wiele.magicznych sztuczek, więc takie drobne nie robiły na nim wrażenia. Ale.nic nie.mówił, nie chcąc jej urazić.- Ale ty sie nie krępuj.- dodał.
Papatrzył na nią przymkniętymy oczami z charakterystycznym błyskiem.
- Co masz na myśli ?- zapytał patrząc uważnie na dziewczyne. Jego głód znów dał o sobie znać. Cholera jasna !



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   02.07.14 21:26

Podniosła delikatnie jedną brew. Pierwszy raz spotyka się z facetem, który nie chce się napić z nia. Odstawiła szklankę na stolik. Przecież sama nie będzie pić czułą by się wtedy dziwnie? Chociaż alkohol ją kusił. Jak przez ostatnie tygodnie. Chyba popadała w alkoholizm ale jakoś nie szczególnie to zauważała.
Na jej ustach pojawił się leniwy uśmieszek.
- Sadzę, że po tylu latach wiele kobiet ci to mówiło i co miały na myśli? - zapytała uwodzicielskim tonem. W jej przypadku chodziło o jedno zaszaleć i nawet zrobić coś głupiego czego można byłoby żałować, a zarazem mieć zajebiste wspomnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   03.07.14 14:32

Tak , to było dziwne, że nie chciał pić. Miał niedawno problemu z alkoholem i nie chciał ich znów mieć. Więc grzecznie odmawiał. To był jest osobisty sukces. Przecież bez alkoholu tez można miło spędzić czas. No ale to zdanie Stefana, każdy może uważać inaczej.
Rozsiadł sie wygodniej na kanapie wyciągając swoje nogi przed siebie. Odetchnął odprężony.
Stefan roześmiał sie głośno. Jakoś dzisiaj miał doskonały humor i cały czas uśmiech nie schodził mu z twarzy . Dobrze. Bardzo dobrze.
Ale nigdy by nie sądził, że Rose będzie go podrywać w ten sposób. Jest piękna kobieta, ale nie sądził, ze sie jej podoba. Nie to , żeby był brzydki, czy coś . Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że dla płci pięknej jest smakowitym kąskiem.
- Z doświadczenia wiem, że tylko jedno. - odparł z łobuzerskim uśmiechem. Chyba zapowiadał sie dobry wieczór i noc. W sumie miał taka nadzieje.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   05.07.14 17:44

Szczerze powiedziawszy sama nie wiedziała, ani nie przeczuwała, że kiedykolwiek będzie traktować i patrzyć na Stefana inaczej niż na przyjaciela. Widocznie życie lubi zaskakiwać. Jakoś specjalnie jej to nie przeszkadzało. W sumie pochlebiało jej jak mężczyźni o nią ubiegali ale raz na jakiś czas może sama kogoś adorować. A Stefan nie był niczego sobie był przystojny, miał klasę i dobre maniery, a do tego był starszy i doświadczony. Lubiła takich.
Uśmiechnęła się leniwie na jego słowa ciekawa co u niego może oznaczać tylko jedno.
- Ah,mogę mieć tylko nadzieję, że nie będę gorszym towarzystwem od nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   14.09.14 16:38

Stefan zaśmiał sie.
- Oczywiście, że nie będziesz. - powiedział ściszając głos. - Będziesz o wiele lepszym , droga Rose. - dodał po czym z zaskoczenia delikatnie pocałował Rose w usta. A co ! Jak szaleć to szaleć ! Potem najwyżej będzie sie zastanawiał co dalej chociaż w to wątpił.  
No co może oznaczać tylko jedno ? Przecież nie granie w warcaby , no heloł. W końcu Salvatore jest taki piękny i jest doskonałym kochankiem. Oh tak i okropnie skromny no więc idzie sie domyślić co oznacza TYLKO jedno, nieprawdaż. Ale o tym pomyśli sie innym razem.
Pogadali , popili po czym Stef odprowadził Rose do domu , wziął prysznic i poszedł spać.

/zakończone.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
Sponsored content




PisanieTemat: Re: No to co teraz?..   

Powrót do góry Go down
 

No to co teraz?..

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» 0700880774 zadzwoń teraz
» Czego teraz słuchasz?
» Strzały znikąd

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Domy :: Posiadłość Salvatorów-