IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Spotkanie po latach!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:16

Dean po dośc męczącym dniu pragnął tylko jednego usiąść się wygodnie na kanapie z butelką whisky.Mężczyzna poszedł do łazienki by wziąść szybki prysznic po chwili był już czyściutki więc ubrał sie w czyste ubrania i udał sie do salonu. Podszedł do barku i wyjął butelkę i szklankę po czym usiadł się wygodnie na miękkiej kanapie.Nalał sobie trochę trunku i upił po czym włączył telewizor.Gdy tylko to zrobił i usłyszał o kolejnym zabójstwie nie mal że od razu wyłączył.Miał już tego dość tym bardziej że nie wiedział kim i co chce przekazać morderca.Męćzył go już powoli ten temat więc na chwile obecną nie miał ochoty dłużej o tym słyszeć.
Winchester siedział tak sobie samotnie aż nagle usłyszał pukanie do dżwi.Mężczyzna nikogo się nie spodziewał o tej porze więc zdziwiła go tak pózna wizyta tajemniczego gościa.Wstał więc z kanapy i podszedł do drzwi otworzył je o ujrzał Rose.-Cześć wejdz porszę miło cię widzieć-powiedziałem uśmiechająć sie.Miło było ją widzieć ponownie minęło sporo lat od ostatniego naszego spotkania czasami się zastanawiałem co się z nią dzieję że tak nagle straciłem z nią kontakt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:18

Już drugi dzień była w mieście i postanowiła wieczorem odwiedzić swojego ukochanego przyjaciela Deana. Przecież miasto ani świat nie zginie jak jedną noc nie będzie polować na nadnaturalnych. Ubrała na siebie skórzane spodnie i czarną bluzkę z głębokim dekoltem. Do tego szpilki i skórzana kurtka. Po drodze zgarnęła jeszcze broń i wyszła na miasto. Na szczęście była czarownica i nie musiała się przejmować kacem. Ruszyła ulicą w dobrze znane miejsce. Po drodze kupiła dwie butelki ulubionego trunku Deana.Stanęła pewna siebie pod drzwiami i zapukała w nie. Jakoś nie zapowiadała swojej wizyty bo po co Dean już się przyzwyczaił, ze nie zapowiadała się za często. Ale i tak się cieszył an jej widok.
Po chwili w drzwiach ukazał się Dean a ona uśmiechnęła się promiennie pokazując reklamówkę. Weszła do jego mieszkania ściągając swoje szpilki. Rozejrzała się po mieszkaniu i odwróciła się w jego stronę.
- Nic się tu nie zmieniło. Dobrze wyglądasz Dean -odparła z błyskiem w oku i łobuzerskim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:19

Winchester nie krył swojego zadowolenia z przybycia Rose.Tak długo się nie widzieli że czasami tęsknił za nią i tym co wspólnie robili.Rozumiał też że ich kontakt się w pewnym momęcie skączył.Nie chciał też jej się o to pytać nie chcę być wścipski.Ważne że jest tu teraz ze mną i możemy w pewnym stopniu nadrobić stracony czas tylko to się liczy.
Rose weszła do środka rozejrzała się uwaznie po moim mieszkaniu po czym powiedziała że nic się nie zmieniło.Tak to prawda nic się tu nie zmieniło bo i po co? To nie dla mnie mi wystarczy że jest na czym spać pomyslałem nie lubię zmian niepotrzebne mi one.-To prawda cały czas jest tak jak było.Dziękuję za komplement i musze przyznac że ty również wyglądasz oszałamniająco-powiedziałem usmiechając się.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:19

Zdawała sobie sprawę, że jej przyjaciel na pewno am pełno do niej pytań ale na wszystko przyjdzie czas. Weszła do salonu i położyła reklamówkę na stoliku. Podeszła do Deana i dała mu buziaka w policzek.
- Wiesz, zę zawsze wyglądam tak dla ciebie. -odparła seksownie. Uśmiechnęła się i usiadła wesoło na kanapie. Widziała przelotny uśmiech na ustach przyjaciela. Nikogo nie dziwiło to, zę tak do siebie mówili. Nie zmieniało to nic w ich relacjach po prostu obydwoje byli z natury podrywaczami.
- Pijesz be ze mnie? - zapytała patrząc na szklankę.- wczoraj wróciłam do miasta i nie mogłam się doczekać tego spotkania. Nawet nie umiałam poczekać do jutra - zaśmiała się - w końcu dla ciebie i Jul tu wróciłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:19

Rozesmiałem się głośno na słowa dziewczyny -Tak wiem że dla mnie i dla tego jest mi niezmiernie miło -odparłem.Dean niespodziewał się iż zobaczy ją włąśnie dziś nawet nie słyszał o jej powrocie.Więc trochę zdziwił się jej wizyta o tej poże.No cóż cłą Rose nigdy nie mówi kiedy ma zamiar wpaść gdy ma tylko na to ochotę robi to W pewien sposób jesteśmy do siebie podobni ja też nigdy nie zapowiadam swojej wizyty .
Po chwili podszedł do barku i wyjął jeszcze jedną szklankę dla jego przyjaciółki.Po czym podszedłem do stolika i nalałem jej oraz sobie whisky.-Proszę nasze zdrowie -powiedziałem podając jej szklankę.Sam nei wiedziałem od czego mam zacząć naszą rozmowe tyle chciałbym wiedziec co się u niej działo przez ten cały czas że boję się iż nie starczy nam nocy pomyślał śmiejąc sie w duszy.-Ja też nie mogłem się doczekać by ponownie sie z tobą spotkac i pogadać więc niezmiernie mi miło móc cie dziś gościć-powiedziałęm przytulając ją.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:20

Przyjęła szklankę whisky skinieniem głowy i obracała ją w dłoni. Prychnęła.
- gościć? Dean ja nadal nie rozumiem czemu jeszcze zapasowych kluczy nie mam..Ułatwiłbyś mi te skradanie w nocy dobrze wiesz, zę nie lubię spać sama -zaśmiała się i upiła łyk alkoholu. Nawet nie wiedziała czemu smakowała go skoro Dean zawsze miał w swoim barku dobre whisky.
Eh zazdrościła Deanowi jego związku ona nie umiała sobie znaleźć odpowiedniego kandydata oczywiście prócz Deana ale to inna bajka. Wypiła resztę alkoholu z szklanki i tym razem to ona rozlała im do szklanek.
- Pytaj o co chcesz widzę, żę masz pytania
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:20

Klucze to nie tak zły pomysł pomyślałem przynajmniej nie musiałbym wstawac z kanapy by jej otwoerać dżwi.-A wiesz ze z tymi kluczami to nie jest wcale taki zły pomysł.Tylko wiesz ty wpadasz bez zapowiedzi więc to już mały problem bo nigdy nie wiadomo kiedy można się ciebie spodziewać-powiedziałem upijając trunek do końca.Rose nic a nic się nie zmieniła cały czas ta sama zabawna z uśmiechem na twarzy dziewczyna no może teraz już kobieta.Od kąd się znali Rose zawsze była bliska jemu sercu gdyby inne okoliczności patrzałby na nią inaczej niż tylko na przyjaciółke.Nigdy też nie dawał jej zbędnych nadziei na to iż moż między nimi być coś więcej choć czasami zdawało mu sie że dziewczyna się w nim buja.
Dean ponownie upił alkoholu po czym odwrócił sie w strone Rose -Może powiesz mi co się z tobą działo przez ten czss gdy cię tu nie było?-zapytałem siadając na kanapie.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:20

Zaśmiała się na jego słowa.
- Dean powinieneś wiedzieć, że w najmniej odpowiednim momencie lub wtedy gdy się mnie nie spodziewasz - powiedziała rozbawiona. Po chwili spoważniała. Wiedziała, zę te pytanie nastąpi.
- A co ze mną mogło się dziać? Zabiłam swojego ojca i zostałam jedyną przedstawicielką swojego rodu. Mam klątwę nieśmiertelności. Śledziłam wielką grupę nadprzyrodzonych która już nie istnieje. Aktualnie jestem czarownicą oraz się zakochałam ale jak zawsze życie się wypięło na mnie i zranił mnie -mruknęła z ironią. Wróciła do Mystic Falls odpocząć os tego wszystkiego . Dziwiła się, zę z tego wszystkiego najbardziej boli ją złamane serce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:21

Odłóżyżem szklankę na stoliku -Tak wiem że masz w zwyczaju wpadać w najmniej oczekiwanym momencie - powiedział lekko się uśmiechając.
W pewnym momęcie Rose zrobiła się bardziej poważna i zaczęła mi opowioadać co robiła przez ten czas gdy jej tu nie było.Gdy do deana dotarło iz dziewczyna zabiła swojego ojca nie wiedział co ma jej odpowiedzieć.Zamilkł i słuchał w milczeniu na to co dalej mu mówiła.Po kilku minutach Rose skączyła mówić a ja siedziałem i patrzałem na nią jak wryty.Postanowiłem nie pytać się jej o szczegóły dotyczące ojca.Musiała mnieć jakiś ważny powód by go zabić więc uznam to za konieczność.Ale jak wytłumaczć że jest czarownicą i ma klątwę nieśmiertelności.Gdy tylko
to usłyszałem ciarki przeszły mi po plecach.Cóż jak widac nigdy nic nie wiadomo i zawszę coś nowego można sie dowiedzieć pomyślał.
Dean nalał im trunku po czym wypił nie mal że całą zawartośc szklanki.Odwrócił głowę w strone Rose -Jak to możliwe że masz klątwę wytłumacz mi bo nie bardzo to rozumiem?-zapytałem zaciekawiony jej odpowiedzi.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:21

Widziała jego zaskoczenie i nie zdziwiła się na zadane pytanie. Przynajmniej nie próbował jej zabić. A bynajmniej na razie.
- Widzisz ojciec mnie zmusił do wypicia tej krwi i przez to jej się nabawiłam. Wymyślił sobie, że będe jego marionetką. Nieśmiertelną bronią a sam zamienił się w wampira. Zanim go zabiłam zdążył mnie zabić z dwa razy - powiedziała z przekąsem. Nie żeby była słabsza ale była osłabiona po śmierci a ojciec był doświadczony bardziej od niej. Do tego nie ogarniała swojego nowego wcielenia. Bała się spojrzeć mu w twarz. Bała się odrzucenia i że ją wyrzuci za drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:22

Siedziałem w milczeniu czekając na odpowieć gdy to już się stało nie mogłem powstrzymać wściekłości.Kompletnie nie rozumiałem jak można postąpić w taki podły sposób z własną córką to po prostu nie mieści się w głowie.Powinien ją chronic i zapenić bezpieczeństwo a on co zrobił? Dean był tak wsśćiekły że gdyby ona nie zabiła własnego ojca to on sam by to zrobił.ZŁpał butelkę wypił połowę zawartości po czym rzucił ją o ścianę.-Jak on mógł ci zrobić taką krzywdę.Ale nie martw się na mnie zawsze możesz liczyć bezwzględu na wszystko -powiedział i przytulił ją mocno.
Winchester znał ojca Rose chć nie zbyt dobrze ale znał.Pamięta go miłego uczynnego i kochającego ojca nigdy by nie przypuszczał że za tą maską kryje się taki potwór.Jak widać całkiem niezle udawał a być może ta zmiana nastąpiła pod jakimś wpływem sam nie wiem jak to nazwać .




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:22

Z politowaniem spojrzała na jego wściekłość i jak rzuca butelką w ścianę.
- A jednak trzeba będzie zrobić remont -mruknęła patrząc na rozsypane szkło po podłodze i alkoholową plamę na ścianie.
Wtuliła się w niego - Wiem Dean. Widocznie mógł ale wiesz że ja zawsze spadam na cztery łapy - zaśmiała się. Nie chciała by martwił się o nią ani jej współczuł. Nienawidziła tego jak mężczyźni traktowali ja jak jajko tylko dlatego, że byłą kobietą...Sama by sie nie spodziewała tego ale on już był taki od samego początku miał już ten swój plan. I go wcielił w życie ukazując swe prawdziwe oblicze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:22

Dean nie chciał by Rose to widziała jednak nie mógł powstrzymać swoich emocji więc wyszło jak wyszło.Rose widziała już nie raz Deana zdenerwowanego więc nie powinna być zdziwiona jego reakcją.-Jaki remnot pozbieram szło a ścianę się zamalóje by nie było widać plamy to wszystko-odparłem siadająć obok niej.Po chwili dziewczyna przytuliła go a on objął ja mocno by czuła że nie jest już sama a tamto zdażenie minęło więc trzeba o tym zapomnieć choć czasami to trudne.-Zapomnij już o nim i żyj dalej tak będzie najlepiej-powiedziałęm całując ją w czoło.
Winchester doskonale wiedział że Rose zawszę sobie poradzi bezwzględu na sutuację.Lecz mimo to było mu przykro iż ojciec ją tak podle potraktował i chciał rozbić z niej swojego pieska na posyłki.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:22

Rose zaśmiała się i za sprawą magii zlikwidowała plamę na ścianie.
- Teraz już tylko szkło ci zostało, Wiesz jestem całkiem żywa na to jak umarłam. Myślałam, zę mnie znasz i wiesz, że zawsze pomimo wszystkiego korzystam z życia.- pod palcami wyczuła jego twarde mięśnie.
- Człowieku! jakiś nowy zestaw ćwiczeń jesteś jak skała -tym zdaniem przynajmniej rozładowała sytuacje. Uśmiechnęła się lekko.
- No i jak tam sprawy z JUl? Nigdy nie sądziłam, zę ustatkujesz się kiedy ja jestem nadal wolnym duchem -delikatnie szturchnęła go łokciem dla żartu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:22

Siedząc na kanapie spoglądał na to co robi dziewczyna.Rose wstała i zasprawą magi zrobiła że ściana znów była taka jak przed żuceniem w nią butelką.-Nie musiałaś tego robić ale dziękuję jestem ci wdzięczy.Tak znam cię dość dobrze i wiem na do czego jesteś zdolna i że bierzesz od życia tyle ile się tylko da-powiedziałem wstając.Udałem się do przedpokoju po miotłę i szufelkę podszedłem do ściany i zaczełem zamiatać potłuczone szkło.Gdy wszystko było już sprzątnięte wyjęłem z worka przyniesiony przez Rose alkohol i nalałem nam do szklanek.Po czym usiadłem tuż obok niej i ponownie ją przytuliłem.Sam nie wiem czemu tak się dzieję że ciągle ją przytulam dziwne to jest ale cóż fajne.Na wypowiedziane przez Rose słowa zaśmiałem sie -Nowe ćwiczenia? Raczej nie chodzę na siłownię i biegam to tyle natóra chyba robi swoje z moim ciałem-odpowiedziałem puszczając jej oczko.
Że też musi sie pytać o Juliette pech czy co? Nie wiedziałem co mam jej odpowiedzieć.Prawda jest taka że od jakiegoś czau nie układa sie nam w związku.Więc nawet nie mam ochoty nawet ciągnąc tego tematu ale cóż skoro już mnie o to zapytała to wypada mi odpowiedzieć.-Wiesz nie najlepiej nam sie ostatnio układa powiedziałbym że wręcz fatalnie ale nie mam ochoty o tym gadać-odparłem odwracając wzrok.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:23

Uśmiechnęła się niewinnie - a do czego jestem zdolna według ciebie? -spytała zaciekawiona. Patrzała rozbawiona jak Dean zamiata resztki szkła - Dean brakuje ci fartuszka -zażartowała. Po chwili Dean siedział znów obok niej i nalał im alkoholu który przyniosła. Pod tym względem wiedziała co dokładnie uwielbia więc bynajmniej obędzie się bez krzywienia pyszczka ( XD). Uśmiechnęła się lekko gdy ponownie ją przytuliła. Lubiła jego towarzystwo i bliskość oczywiście do pewnego stopnia. Doskonale znała go i jak powiedział, że nie chce o niej rozmawiać nie ciągnęła tematu. Będzie chciał to sam opowie jej lub się poradzi. To był ich związek i nie będzie się wpierniczać. To, że samotna byłą nie znaczyło, ze będzie się bawiła w kupidyna.
- To się ciesz nie wielu może liczyć na taką sylwetkę bez mordowania się ćwiczeniami -czułą sie w wiele lepiej jak go spotkała i wiedziała, żę z nim w porządku. Co jak co ale praca łowcy nie była lekka.
- Nawet nie wiesz jak się ciesze, żę żyjesz - takie sformułowania były na miejscu.W końcu byli łowcami.
- Na prawdę szkoda, że nie mam takiego brata jak ty - posłała w jego stronę uroczy uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:23

Do czego jest zdolna? Też mi pytanie kobiety według mnie są zdolne do wszystkiego.Ale nie mam zamiaru jej tego mówić bo każdy wie co może zrobić.-Wiesz doskonale do czego mogłabyś być zdolna nie mi to teraz mówić -odparłem lekko się uśmiechając.Po chwili spojrzałem na Rose -Fartuszek mi nie pasuje -powiedziałem puszczając jej oczko.
Dean lubił spędzać wolny czas z dziewczyną zawsze mieli sobie wiele do powiedzenia.Nawet gdy skończyły się im tematy do rozmów to nigdy się nie nudzili w swoim towarzystwie.Wziąłem szklankę i upiłem troche trunku po czym włączyłem jakąś muzykę.
-U mnie wygląd to podstawa kochana przecież mnie znasz.Zawszę muszę ładnie wyglądać-odpowiedział.Dobrze było ją widziec i wiedziec że jest cała i zdrowa.Nigdy bym sobie nie darował gdyby stało się jej coś z łęgo a ja nie mółbym jej pomóc.Znamy się już tyle lat że traktuję ją trochę jak młodsza siostrę więc to normalne że się o nią martwię.-Ja też sie cieszę że z tobą wszystko ok.Zawszę będziesz bliska mojemu sercu co do tego nic się nie zmieniło-powiedział przytujaląc ja mocno.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:23

Właśnie takiej odpowiedzi oczekiwała.. Sama dobrze nie znała swojej granicy która w końcu gdzieś tam musi istnieć.
- Co ty gadasz? Tobie coś nie pasować? Tobie we wszystkim dobrze - zaśmiała się - pięknemu we wszystkim dobrze. Dlatego tyle rzeczy na mnie nie pasuje -powiedziała pokazując mu język. Przy nim zawsze czuła się swobodnie i mogła być zawsze sobą nawet robiąc najgłupsze na świecie rzeczy. A i tak będą później z tego żartować. W ich znajomości nikt nic sobie nie wypominał i szczerze chyba ani razu poważnie się nie pokłócili. Zaśmiała się.
- Wiem, że będę zawsze ponieważ każdemu mężczyźnie zapadam w pamięć. Ty mnie tego nauczyłeś - posłała w jego stronę słodki uśmiech. Kiedy wtuliła się ponownie w jego ramiona lekko spochmurniała..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:23

Oj Rose jeszcze by się zdziwiła co do mnie gdybym jej powiedział że jestem strasznie wybredny.Często mam problem w wyborze ubrań i nie zawszę jest tak że coś mi pasuje.Ale mniejsza o to nie każy przecież nie musi ona o tym wiedziec to takia moja mała tajemnica pomyslałem i zaśmiałem sie w duchu.-Jeszcze byś sie zdziwiła że nie wszystko przypada mi do gustu jeżeli chodzi o ubrania-odparłem upijając whisky.Jakoś nie mogę uwierzyć w to że na nią nie pasuje tyle rzeczy.Przeciez jest piękną kobietą więc nie rozumiem.
Nagle Rose powiedziała coś co mnie kompletnie zdziwiło a zarazem ucieszyło.Miło jest usłyszeć od kogoś tak bliskiego że się czegoś go nauczyło to miłe.-To miłe że to tak szybko załapałaś -powiedziałem.W pewnym momęcie Rose się do mnie przytuliła a ja objąłem ją ramieniem.Gdy spojrzałem na jej twarz zauważyłem że zrobiła się smutna.-Lalka co jest czemu nagle posmutniałaś?-zapytałem całując ją w czoło.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:23

Lalka? Na te przezwisko lekko się naburmuszyła. Nie lubiła gdy ktoś ją tak nazywał... To, ze miała ładną buzię nie oznaczało, że była jakąś laleczka.
- Ja ci dam lalkę! Po jednym polowaniu zmieniłbyś zdanie - zaśmiała się i szturchnęła go lekko łokciem. Jednak przed nim się nic nie ukryje...
- Chodzi o to, że ty się będziesz teraz starzał a ja? Nadal będę młodą dziewczyną. Nie zestarzejemy się razem. Kiedyś umrzesz a ja tu zostanę sama- rzadko kiedy miała takie myśli. Ale tak jakoś ją nawiedziło w tej chwili. W sumie była to sama prawda. Jej przyjaciel którego traktowała jak brata którego nigdy nie miała umrze a ona będzie tu sama. Nie zdoła się pogodzić z jego śmiercią.. Ona może umierać i umierać on miał jedno życie..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:23

Doskonale wiedziałem że Rose będzie wściekła że nazwałem ją lalką cóż uznajmy że to mi się wymsknęło.Dean chciał tylko ją nie co rozweselić a wyszło jak wyszło.Nie chciałem jej urazić że też musiałem palnąc takie coś.-Wybacz nie chciałem byś to tak odebrała.A co do polowania to chętnie się skuszę powiedz tylko kiedy i gdzie-powiedziałem puszczając oczko.
Nagle nie było już mi tak do śmiecu gdy dziewczyna powiedziała o śmierci.Jakoś nie dopuszczałem do siebie myśli że to się stanie ale spójrzmy prawdzie w oczy tak się za jakiś czas stanie.Nie będę piękny i młody raczej na odwrót stary i niedołężny.Ta mysl mnie przerażała ale nic na to nie możemy poradzić taka koleż rzeczy istnienia ludzkości każdy umiera.-Nawet tak nie myśl nie będziesz sama!-powiedziałem stanowczym tonem.-Masz innych przyjaciół na których możesz liczyć a co do mnie to wiesz że zawsze moge być wampirem -zaśmiałem się choć wcale nie było mi do śmiechu.Oczywiście nigdy bym się nie zgodził na to by być wampirem tylko po to by nadal żyć to oznaczało by moją słabośc i strach.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:24

Westchnęła na to, że swoim rozmyślaniem popsuła i jemu humor.
- Dean może i tam ktoś jest ale będę się bała mieć znajomych ludzi. Bo co jak się przywiąże? - odparła smętnie. Uśmiechnęła się lekko. Rose miała dopiero 19 lat a tyle w jej życiu się wydarzyło.
- Stanowczo za szybko dorosłam. W tym wieku właśnie powinnam być na jakiejś mega imprezie organizowanej u jakiegoś kumpla w domu. A ja co robię rozmyślam o śmierci -mruknęła i zaśmiała się - Ty wampirem? Powiem ci jedno tylko uważaj z tym bo jak będziesz niegrzecznym wampirem to wiesz co - zażartowała pokazując mu swoją pięść. Koniec na dzień dzisiejszy użalania się!. Wstała zgrabnie z kanapy i odwróciła się w jego stronę.
- Tyle razy umarłam a nikt mi nie zorganizowałam nawet pogrzebu! Zaniedbaliście moją pamięć - powiedziała wesoło i nalała po szklaneczce alkoholu. Podała mu jedną.
- Jestem gotowa możesz zacząć swoją wspaniałą przemowę o moich atutach i zaletach -roześmiała się i opadła koło niego na kanapę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:24

Nie rozumiałem jak można bać się ludzi? Fakt Rose czasami zbyt mocno przywiązywała się jednak nie może być całkiem sama.Musi miec kogoś innego niż ja na kim mogłaby polegać i komu mogła by zaufac bezgranicznie.-Nie martw się tym ludzi odchodzą a ich miejsce zastępują nowi.Nie masz co teraz nad tym myśleć i niepotrzebnie się dołować-odparłem.
Zaczęłem się zastanawiać dlaczego akurat teraz dziewczyna podjęła ten temat.Czy coś coś wydażyło lub mnie ominęło? Nie wiem ale wiem jedno że nie powinna sobie teraz tym zawracać głowy.Powinna się bawić,chodzić na imprezy,spotykać z chłopakami a ona co? Nie wiem co sie z nią dzieje ale wiem jedno nie pozwolę by stała się jej jaka kolwiek krzywda.-Więc czemu się nie bawisz jak inne dziewczyny w twoim wieku? Baw się i korzystaj z życia póki możesz i nie zadręćzaj się tak-powiedziałem po chwili.
Winchester zażartował na temat bycia wampirem gdyby to się stało sam by się zabił.Nigdy nie pozwolił by na to by się nim stać nawet nie dopuszczał do siebie takiej myśli. Zaśmiałęm się na słowa Rose -Nie mam zamiaru prawić ci kazań sama wiesz co masz robić a mi nic do tego -powiedziałem upijając trunek.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   20.06.14 20:24

Może i Dean miał rację o tym, że odejdą tamci będą nowi ale... Ale ona nie chce szukać nowych na ich miejsce by ich zastąpili, żeby ona nie czuła tej cholernej pustki po utracie. Na razie postanowiła na nowo nie poruszać tego tematu by go nie dołować. W końcu brunetka nie dołowała się często a na pewno nie przy kimś...
- Powiedzmy sobie szczerze faceci na tych imprezach to chodzące chuje, a ja potrzebuję prawdziwego mężczyzny, który zniesie moje prawdziwe ja i mnie jako łowczynię. Może to zabrzmi głupio ale ja Rose chcę w końcu się ustabilizować - jak tylko to powiedziała wybuchnęła śmiechem. Tak głupio brzmiało to w jej ustach. Raczej i tak nie zrezygnuje z flirtu z chłopakami póki tamten się w jej życiu pojawi. Jeśli..Przekręciła oczami.
- Każdemu trzeba czasem walnąć kazanie by nie robił głupstw. A, że jestem sierotą a ty moim starszym braciszkiem -zaśmiała się i przytuliła go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   23.06.14 14:20

Że tez musiała zacząć ten temat.Wiem doskonale że nic nie trwa wiecznie i że kiedyś odejdę.Ta myśl jest strasznie dołująca będę musiał zostawić tych których kocham...Ciężko będzie ale czas by się z tym oswoić.Najgorzej będzie mi żal Rose jest mi strasznie bliska i trudno będzie ją zostawić samą.
Dobra koniec tego tematu nie co co gdybać liczy się tu i teraz a to co ma być zostawmy niech się dzieje co chce.
Spojrzałem na nią uważnie i nie wierzyłem własnym uszom ona chce stabilizacji? Czy ja dobrze słyszę?No proszę nie spodziewałbym się tego po niej jest młoda a już myśli o tym.-Może i masz rację co do facetów ale nie wszyscy są tacy jak mówisz -odparłem.Jest młoda powinna cieszyć się życiem i flirtować z każdym facetem a nie myśleć o stałym związku. Dean lekko się uśmiechnął spoglądając na nią.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach!   

Powrót do góry Go down
 

Spotkanie po latach!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Romantyczne (choć i nie) spotkanie przy pełni księżyca!
» Klimat lat '70-'80 w Wielkiej Brytanii
» Zemsta po latach~Baraquiel Holy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Domy :: Mieszkanie Deana Winchestera-