IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Zagadka do rozwiązania

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Zagadka do rozwiązania   23.06.14 21:35

Po szkole udała się do domu.
Było dopiero południe, więc do umówionego spotkania z Rose miała jeszcze dużo czasu. Na stole zauważyła kartkę papieru, na której tata coś nabazgrolił: "Wrócę jutro. Obiad w lodówce". Zaśmiała się. Obiad? Serio? Od kiedy to on niby gotuje, zastanawiała się. Zerknęła do lodówki, a tam lazania. No tak, zapomniała, że jej tata potrafi zrobić lazanię. Zjadła trochę, jednak wcale jej to nie smakowało. Kilkanaście minut później szybko posprzątała w kuchni, po czym ruszyła do swojego pokoju, aby zacząć poszukiwania "tych" rzeczy, o których nawet bała się myśleć, żeby tylko nikt nie wkradł się do jej umysłu.
- Zobaczmy, co tutaj mamy - powiedziała sama do siebie i zaczęła wystukiwać przeróżne nazwiska, które wyczytała ze zdjęcia ze swojego telefonu. Te nazwiska nic nie mówiły. Zwykli ludzie, którzy uważani byli za zaginionych. Nic więcej nie była w stanie o nich znaleźć. Udając się na strych, natknęła się po drodze na dziennik babci sprzed 30 lat. Nigdy przedtem go nie widziała. Chwyciła go do ręki i wróciła do swojego pokoju. Nawet nie zorientowała się, kiedy nastał wieczór. Zjadła kolacje, dokończyła czytać, po czym ubrała na siebie ciemne ubrania, szykując się już do wyjścia.
Dziennik był naprawdę o dużej objętości, zawierał mnóstwo ciekawych historii dotyczących istot nadprzyrodzonych i jedną, która najbardziej zaciekawiła mulatkę. Usiadła wygodnie chcąc zagłębić się w treść. Wytrzeszczyła oczy, kiedy dobrnęła do momentu, w którym opisane było coś, co widziała dzisiaj na własne oczy razem z Rose.  "Istoty pozbawione krwi (...) Zioła (...) narzędzia chirurgiczne (...)" Nie zorientowała się, kiedy zegar wybił 21.30. Opuściła dom i w pośpiechu wyruszyła w stronę domku, gdzie była umówiona na spotkanie. Schowała się tak, żeby nikt jej nie zauważył i czekała na Rose. Chciała jak najszybciej podzielić się z nią tym, co wyczytała z ksiąg i dzienników babci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   23.06.14 21:44

Rose od swojego znajomego załatwiła kilka kamer i od razu poprosiła go o nauczenia jak je dobrze zamontować. Schowała sprzęt w raz z laptopem do specjalnej walizki. Na swoim drugim laptopie przeleciała polowe nazwisk z listy. Nie była jakimś super hakerem ale przynajmniej dowiedziała sie, że uznano ich za zaginionych. Jedno nazwisko i wygląd zaciekawił ją. Znała tego mężczyznę. Nim się obejrzała zegar na ścianie wybił 21;40. Rose zebrała wszystkie potrzebne rzeczy. Do drugiej walizki zapakowała swoją księgę,ciuchy i broń, która może się przydać.
Po chwili siedziała już w swoim samochodzie (Mazda). Przy lesie wyłączyła światła i po cicho zaparkowała w umówionym miejscu. Wysiadła z auta wstępnie rozglądając się. na przeciw wyszła jej Bonnie. Ruchem reki wskazała jej by wsiadła do jej samochodu. Cierpliwie poczekała az ta wsiądzie.
- Ja coś znalazłam a ty? - spojrzała na nia czekając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   23.06.14 21:53

Bonnie przypatrywała się samochodowi, z którego wysiadła Rose. Uśmiech sam wysuwał jej się na twarz, gdyż bardzo podobał jej się ten model. Posłała dziewczynie uśmiech i na jej prośbę wsiadła do samochodu.
- Jeśli chodzi o nazwiska to nie znalazłam nic. - wyciągnęła kartkę, na której byly informacje o ludziach. Zanim wyszła z domu, zdąrzyła jeszcze to wydrukować.
- Babcia 30 lat temu była świadkiem podobnego zdarzenia. Ludzie osuszeni z krwi, wokół pełno ziół do zaklęć i jakichś dziwnych eliksirów z wampirzą krwią - wyciągnęła z torby dziennik i otworzyła w miejscu, które wcześniej zaznaczyła. Wręczyła go Rose i czekała, aż przeczyta chociaż fragment.
- Patrząc na to, co dziś zaobserwowałyśmy, uważam, że to są jacyś zawodowcy - mogła się mylić, ale patrząc na zdarzenie opisane sprzed 30 lat, miała wrażenie, że ludzie przekazują sobie tą "wiedzę" i są zawodowcami w tym, co wyprawiają. W torbie miała także księgę zaklęć, w której znalazła dla siebie i Rose zaklęcie ochronne.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 7:45

Przynajmniej Rose znalazła coś o jednym nazwisku. Niewiele jej ta informacja dała ale kto wie może to ma jakiś sens jeśli zespolą wszystkie dowody i domysły. Przyjęła z szacunkiem dziennik jej babci i w myślach zaczęła czytać to. Tak jej babcia opisała co nieco ale za dużo i tak się ie dowiedziały. Słowo zawodowcy wywołało uśmiech na ustach brunetki.
- Nawet jeśli są to zawodowcy pamiętaj, że my też nie jesteśmy głupie - mruknęła i ze schowka wyciągnęła plik kartek.
- Znalazłam jedno nazwisko na Facebooku i pomimo tego, ze osoba jak wszystkie została uznana za zaginioną znam ją. Spotkałam go jak kiedyś wieczorem z kumplem i zaatakowały ich wampiry. Niestety go przemieniły. Opiekowałam sie nim na początku by sprawdzić czy nie będzie mordował wszędzie ludzi. Był dobry. Z tego wynika, że osoby porywane sa tez wampirami. A żeby upolować wampira potrzebują wyszkolonych ludzi i posiadać odpowiednią wiedze. To może tłumaczyć tą krew pomieszaną z werbeną. Przetrzymują ich wlewając w nich werbenę by im nie zaszkodzili. - tymi słowami zakończyła swój długi monolog. W cieniu drzew zauważyła czyjąś postać zmierzająca do auta.
- Cholera trzymaj i udawaj, że szukasz drogi - podała jej mapę Mystic. Nieznajomy zapukał w szybę auta, a Rose z uśmiechem rzekła.
- Dobry wieczór wie pan może w którą stronę jechać do centrum miasta? -facet był podejrzliwi ale odpowiedział brązowookiej. Rose cofnęła auto i po chwili jechały w stronę centrum.
- Śledzi nas musimy go zgubić tak by nas nie podejrzewał. Cholera! Stanę przed tą kawiarenką idż po dwie kawy i rozejrzyj się czy jest sam -podała Bonnie kasę i zaparkowała przed jedna kawiarenką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 10:39

Zaśmiała się, właściwie nie wiedząc czemu. Polubiła Rose od samego początku i szanowała jej zdanie. Ba, liczyło się dla niej to, co ona powie. I tym razem też tak było. Kiedy wypowiadała się na temat osoby, która także znalazła się na liście, kiwała głową, na znak zrozumienia
- Czyli teraz możemy powiedzieć, że tak naprawdę nic nie wiemy - jęknęła - Nie wiadomo, czego się teraz spodziewać... - mruknęła jakby sama do siebie. Przestraszyła się, kiedy jakaś postać wyłoniła się zza drzew. Chwyciła mapę od Rose i szukała jakiegoś konkretnego miejsca, o które mogłyby zapyta dziwnego mężczyzny. Bonnie uśmiechała się delikatnie, udając, jak bardzo cieszy się na widok kogoś, kto wskaże im drogę.
- Dziękujemy panu bardzo - wysiliła się na jak najszczerszy uśmiech do tego mężczyzny, po czym zasunęła szybę i rozglądała się dookoła, patrząc jak Rose wjeżdża do centrum miasta.
- Jasne - wysiadła z samochodu i uważnie rozejrzała się dookoła. Gdyby był to ktoś nadprzyrodzony, pewnie bez mrugnięcia oka próbowałby zabić je jeszcze w tamtym lesie. Po za tym wyczułaby coś dziwnego. Jak zawsze z resztą. Weszła do kawiarenki i kupiła dwie kawy na wynos. Przypomniało jej się, jak jakiś czas widziała tego mężczyznę. Próbowała tylko ustalić w swoich myślach gdzie. Po chwili, kiedy miała już kawę w rękach, zapłaciła i rozejrzała się do pomieszczeniu. Zdziwiło ją to, że nikogo nie ma. Wyszła na zewnątrz.
- Wydaje mi się, że chyba wiem, kim był ten mężczyzna - powiedziała bardzo cicho, żeby tylko Rose mogła ją usłyszeć.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 10:50

Dziewczyna uważnie obserwowała teren kiedy Bonnie znikła w kawiarence. Miała przynajmniej chwilę czasu by przeanalizować w jakiej sytuacji się znajdują. Rose czekała cierpliwie kiedy Bon wyjdzie z kawiarenki. patrzyła jak wsiada do samochodu. Wzięła od niej jedna kawę i nie odpalając silnika udawała, że zamierza najpierw ja wypić przed jazdą autem.
- Tylko mi nie mów, że może być tym "zawodowcem" -spojrzała na nią błagalnie. W lusterku zauważyła nowe osoby,które się czaiły w mroku.
- Oho!, nasz kolega zwołał nam powitalny komitet. Są tam wampiry za szybko się poruszają. Dobrze, że zrobiłam auto tak że nikt as nie usłyszy - mruknęła wyjmując swoją księgę i potajemnie dwa kołki nasączone do tego werbeną. Podała Bonnie dwa kołki.
- Tak w razie czego schowaj je by ie widział ich nikt a zarazem by był pod ręka - w tym czasie przeglądała swoja księgę oprawioną w jakaś okładkę. Była tak zrobiona, że zwykły człowiek pomyślałby, że to zwykły notes.
- Ok, poszukaj u siebie czy jest jakiś nie wymagający czar, który nam pomoże ich zgubić - rzadko piła kawę ale skoro ta sytuacja od niej wymagała tego no cóż musi się poświęcić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 11:23

Wsiadła do samochodu i zamknęła drzwi. Podała jej kawę po czym westchnęła.
- Przestań - szturchnęła ją w ramię - Mam na myśli, że ten facet jest, albo był lekarzem. Pamiętam, jak babcia była w szpitalu, widziałam go tam. Teraz nie wiem kim jest - słysząc jak Rose mówi coś na temat wampirów, wzdrygnęła się. Chwyciła kołek i schowała go pod kurtkę, którą miała na kolanach. Wyjęła księgę, w której zaczęła szukać jakichś czarów maskujących.
- Znalazłam - wskazała palcem na miejsce, w którym było napisane zaklęcie w obcym języku. Była gotowa rzucić zaklęcie, jednak przed samochodem wyskoczył wampir, przez co Rose musiała gwałtownie skręcić.
- Cholera! - zdenerwowała się, kiedy nie zdołała wypowiedzieć całego zaklęcia przez głupiego wampira, chcącego ich zaatakować. Wreszcie, kiedy gdzieś zniknął, wypowiedziała zaklęcie, dzięki któremu stały się dla wszystkich innych niewidoczne. Odetchnęła z ulgą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 11:33

Ułożyła sobie słowa Bonnie w głowie i w końcu zamurowało ją.
- Bonnie jeśli był lekarzem bądź jest jak najbardziej może być jednym z nich. Pamiętasz mieli sprzęt chirurgiczny przecież nie zamówili by go na allegro - mruknęła. Odpaliła silnik i ruszyła pomału ulicą czekając aż Bon znajdzie zaklęcie.
- to świetnie - jak tylko to powiedziała jeden z wampirów wyskoczył na ulice. O mało go nie potrąciła ale ten skoczył na maskę samochodu i zniknął w ciemnościach. szybko odzyskała panowanie nad kierownicą i przyspieszyła. Przysłuchiwała się zaklęciu i gdy Bonnie przestała zaparkowała na chodniku.
- Nie zobaczą nas? Cholera jak mi zarysował auto znajdę go i zabiję! - uderzyła wkurzona o kierownicę - zadarli z nieodpowiednimi dziewczynami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 12:14

- Przecież wiem. Nie chcesz tego słyszeć, ale... to są zawodowcy - zaśmiała się.
Doskonale wiedzieli jak zaatakować dziewczyny, jednak teraz trwał spokój. Zaklęcie zadziałało. Mulatka nie była jednak pewna, jak długo to potrwa, więc musiały ruszyć dalej. Jechały przed siebie jeszcze przez kilka kilometrów, żeby po chwili zatrzymać się w spokojnym miejscu i obgadać całą sprawę.
- Tortury od czarownic są znacznie lepsze niż śmierć dla nich - spojrzała na Rose, która była bardzo zdenerwowana i martwiła się o swoje auto. Bonnie miała ochotę rozszarpać tego wampira, który chciał ich wtedy zaatakować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 12:28

Westchnęła i przeczesała swoje włosy.
- Myślisz, że zabiłabym go tak od razu? Przed tym torturowałabym go chyba przez całą wieczność. Ok wracajmy tam nie wiemy ile będzie działać zaklęcie,a skoro wiedza o nas musimy załatwić to szybko -po tych słowach ponownie odpaliła silnik i ruszyła w stronę lasu.
- Trzymaj się złamiemy kilka przepisów - jechała bardzo szybko nie zważając na jakiekolwiek przepisy. Przynajmniej nie natrafiły na innego pirata drogowego.
- Ok myślę, że jedna z nas powinna zaczekać w samochodzie z laptopem patrząc czy kamery sa dobrze ustawione- spojrzała przez sekundę na Bonnie.
- Ewentualnie możemy iść obydwie ale wtedy jak ktoś włamie się do samochodu nie będziemy miały juz żadnego bezpiecznego miejsca na rozmowy o tym - powiedziała dwa rozwiązania pozostawiając Bonnie wybór.
- To jak robimy? Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy -zahamowała gwałtownie przy lesie wyciągając walizkę z laptopem i kamerami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 18:26

- Nie znam cię zbyt długo, ale domyślam się, że tortury to coś, co sprawiłoby ci przyjemność z takimi idiotami - patrzyła przed siebie, kiedy to powiedziała. Zapięła pasy i przyglądała się uważnie drodze. Jeszcze nigdy z nikim nie jechała tak szybko.
- Ciesz się, że nie ma tutaj radarów - mruknęła pod nosem wbita w siedzenie.
Kiedy znajdowały się już pod budynkiem, zastanawiała się, które rozwiązanie jest najlepsze. Gdy jedna z nich zostanie, coś może stać się tej drugiej. Gdy pójdą obie, ktoś może włamać się do ich tymczasowo jedynego bezpiecznego miejsca-samochodu
- Dobra, idź zamontuj te kamery. Jesteś sprawniejsza i szybsza. Ja będę tutaj obserwować czy wszystko okej. - popatrzyła na nią otwierając laptopa i włączając program, pozwalający monitorować wszystko - I nie zapomnij ukryć magicznie te kamerki - uśmiechnęła się. Prawda była taka, że trochę się obawiała ataku wampirów, ale jest wiedźmą. Nawet jeśli nie kontroluje wszystkiego, byle jakie zaklęcie może spowodować rozróbę.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 18:37

Odetchnęła głęboko. Czekałą ją ciężkie zadanie i co jak co musiała zrobić to szybko.
- ok. Dobrze, że uznałam, że ta sprawa jest wystarczająco poważna by założyć płaskie buty -mruknęła by rozładować napięcie co nie bardzo jej wyszło.
- aaa! zapomniałabym! - z walizki wyjęła jeszcze 2 słuchawki z mikrofonem - trzymaj musimy się jakoś komunikować - podała jej sprzęt i sama go założyła chowając kamery do mniejszej torebki.
- Jak coś zauważysz niepokojącego informuj mnie i czy kamera jest dobrze ustawiona - po tych słowach założyła czarną bluzę i ruszyła w głąb lasu. Chowała się w cieniu drzew i przed budynkiem postanowiła zainstalować pierwszą kamerę. Wspięła się na jedno z drzew i włączyła kamerę.
- Ok Bon powiedz kiedy -szepnęła by koleżanka ją usłyszała. W koronie drzewa była niezauważona. Zaczęła przymocowywać kamerę by dobrze ja ustawić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 18:44

Wzięła słuchawkę i nałożyła ją na ucho
- Będę mówić trochę ciszej, żeby mnie tutaj nikt nie słyszał. Ty i tak masz lepszy słuch - uśmiechnęła się patrząc na nią uważnie. Na jej twarzy był uśmiech, ale serce zaczęło bić mocniej. Denerwowała się, że coś może pójść nie tak.
- Będę Cię informować cały czas na bieżąco. - patrzyła jak Rose odchodzi w głąb lasu i znika jej z horyzontu. Zauważyła na ekranie laptopa, że jednak kamera zaczęła działać.
- Przekręć ją trochę w lewo, żeby było więcej widać - wypowiedziała szeptem czekając, aż ją przymocuje. Kiedy tylko to zrobiła, zauważyła w kamerze, jak dziewczyna podchodzi do budynku, by przymocować kolejną kamerę. Obserwowała uważnie. Podniosła po chwili głowę, aby sprawdzić, czy nie widać nic podejrzanego. Na szczęście wszystko było w porządku.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 19:28

Przesunęła kamerę tak jak ją prosiła Bonnie. Jak wszystko było już ok za sprawą magii ukryła sprzęt i ruszyła montować kolejną kamerę. tym razem miała zamiar tuz przy wejściu do podziemia. Ruszyła w stronę budynku ostrożnie i zarazem szybko. Wślizgnęła się do budynku poprzez drzewo, a weszła przez wybite okno przez wilkołaka. Stąpała po deskach cichutko. Po chwili włączyła druga kamerę i weszła do szafy. Za sprawą magii jakby wywierciła niewielką niezauważalną dziurkę i zamatowała kolejną kamerę. Ustawiła ją godnie z instrukcją i ukryła za sprawą magii.
- Gdzie dać trzecią? -spytała cichutko nadal będąc w szafie, która nawiasem mówiąc okropnie śmierdziała. Rozejrzała się po niej czy aby nie ma tam trupa ale nic nie znalazła na szczęście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 19:36

Uważnie obserwowała Rose, żeby w razie czego powiedzieć jej, jak umieścić odpowiednio kamerę. Tak się stało, że drugą kamerę zamontowała tuż przy wejściu i to od razu prawidłowo.
- Pojęcia nie mam gdzie. Może z drugiej strony pomieszczenia? - zaproponowała. Przypomniało jej się, że ta ściana była całkowicie pusta, stąd też nie było możliwe umieszczenie tam tej kamery. - Albo gdzieś w rogu, żeby coś ją zakryło - Bon usłyszała w krzakach jakieś hałasu. Podniosła głowę gwałtownie do góry, ale w oddali zauważyła małą wiewiórkę. Serce omal nie wyskoczyło jej z klatki piersiowej. Wzięła kilka głębszych oddechów i patrzyła, jak włączyła się trzecia kamera.
- Świetnie. Pokierowałaś ją na ten stół operacyjny i będziemy miały więcej na oku - uśmiechnęła się sama do siebie, ale w tym momencie usłyszała ponownie hałasy. Tym razem były one znacznie głośniejsze, a w oddali słychać było czyjś głos.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 19:47

Trzecią kamerę zamontowała tak jak ja prosiła koleżanka. Ją tez ukryła i po chwili wymknęła się z domku. Kierowała się w stronę auta gdy usłyszała po drugiej stronie słuchawki głosy.
- Bon co się dzieje? Jeśli ktoś idzie schowaj laptop i się schowaj -powiedziała tonem nie znoszącym sprzeciwu. Schowała torebeczkę pod bluzę i założyła kaptur by słuchawka byłą nie widoczna. Wyszła z krzaczków przeciągając się leniwie.
- Nigdy więcej kawy. Boże ale strumień -coś musiała zrobić i tylko wpadła na to by udawać, że robiła siku.Lekkim krokiem podeszła do samochodu kiedy zauważyła tego samego pana.
- Dobry wieczór ponownie. Niech się pan nie martwi poszłam się załatwić ale już odjeżdżam. Wiem nie powinnam tej drogi zastawiać ale muszę wrócić do siebie. - wsiadła do samochodu spokojnie.
- Dobranoc - rzuciła próbując nie zważać na wzrok faceta. Po chwili jechała drogą.
- Jak się masz? -spytała Bonnie, która siedziała już normalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 19:58

Pośpiesznie schowała laptopa i wszystkie rzeczy, które mogłyby się wydawać podejrzane dla jakichkolwiek osób. Słyszała w słuchawce uważnie, jak Rose rozmawia z mężczyzną. Spoglądała przez szybę samochodu na nich, wyraźnie rozbawiona.
- Jestem trochę zdenerwowana - powiedziała, kiedy dziewczyna wsiadła na miejsce kierowcy. Szybko odjechały gdzieś dalej, bliżej drogi głównej, żeby tylko nikt więcej się ich nie przyczepił. Zbliżała się północ. Wszędzie było cicho i pusto. Otworzyła laptopa trzymając go na swoich kolanach, żeby tylko w razie czego obserwować wszystko na bieżąco.
- Ci mężczyźni z bliska byli naprawdę tacy przerażający, czy tylko ja ich takich widziałam z odległości? - spojrzała na nią i uśmiechnęła się.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 20:07

Tym razem prowadziła według przepisów i spojrzała rozbawiona na Bonnie.
- Co ja mam powiedzieć? Właśnie powiedziałam temu typkowi, że sikałam w jego lesie. Jeśli teraz będą kogoś ścigali to mnie nie ciebie -zaśmiała się.
- No nie wiem ja już wiele takich typków widziałam i uwierz będzie to na tobie robiło coraz mniej wrażenia. Chyba, ze byłam zbyt zażenowana swoimi słowami by zauważyć to - skręciła w prawo w stronę miasta.
- Teraz prócz gapienia się w monitor musimy coś poszukać o tym doktorku. Może nas doprowadzić do sedna tej sprawy. Widzieli nas musimy być ostrożne -powiedziała zdenerwowanym tonem.
- Przez kilka dni musimy zachowywać się naturalnie i być jak najdalej tego miejsca. Jakby co widok z kamery zapisuje się na laptopie więc nic ie stracimy, a skupimy się na doktorku. Skręcę se nogę na wf czy coś -mruknęła patrząc co chwile w lusterka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 20:15

Cały czas kiwała głową. Przypomniało jej się, że ma w torebce dwa jabłka. Wyciągnęła oba
- Chcesz jedno? - zaproponowała i ustawiła w programie, żeby obraz się zapisywał sam. Zaczęła jeść swoje jabłko i zapisała na karce imię i nazwisko lekarza, którym był owy mężczyzna. Próbowała sobie tylko przypomnieć, jak pisało się to nazwisko. Było obcego pochodzenia, stąd nie mogła skojarzyć pisowni.
- Czy twoje części ciała nie leczą się przypadkiem same? - zmarszczyła brwi i spojrzała na nią z zaciekawieniem.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 20:26

Zaśmiała się na pytanie dziewczyny.
- Ym miło, że uważasz, że jestem jakaś super women ale jestem całkowicie śmiertelna. Możesz mnie zabić i zranić jak normalnego człowieka w końcu jestem czarownicą. Co prawda moje rany szybciej się goja ale to nie jest jakieś super tempo jak u wampirów lub biesów. Po prostu nie chodzę do szpitali ze względu na to, że co ja im powiem? Życie łowcy jest niebezpieczne. -mruknęła skręcając w kolejną ulicę.
- Co teraz robimy? Zatrzymujemy się gdzieś, odwieźć cię czy jak? - spytała bo to była istotna informacja. Lubiła mieć swój cel i wiedzieć na czym stoi. Taka była... Uśmiechnęła się ponuro.
- Ale jakby w razie czego mieli kogoś jednak zabić nie próbuj mnie bronić. Mam klątwę i jestem nieśmiertelna jeśli mnie zabiją ożyje w innym wcieleniu -nie wiedziała jak Bonnie to przyjmie ale musiała powiedzieć jej prawdę swój mały sekret.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 20:47

- Rose daj spokój. Ty jesteś super women - zaśmiała się. Patrzyła na drogę, która naprawdę była pusta
- Zostanę z tobą. Nie mam nic lepszego do roboty, a skoro i tak o nas wiedzą, mogą zaatakować mnie w domu gdy będę spała. Więc wolę być tutaj - posłała jej ciepły uśmiech. Kiedy dowiedziała się o klątwie nieśmiertelności, którą ma dziewczyna, jej twarz zbladła, ale wysiliła się na lekki uśmiech.
- Skoro mówisz, że... masz klątwę... - trochę się jąkała, bo tak naprawdę nie wiedziała, o co chciała zapytać. Przecież to było jasne, że klątwa pozwala jej żyć, ożywia po każdej śmierci. Więc co tutaj jest nie do zrozumienia? Uśmiechnęła się zdając sobie sprawę z tego, jak wygląda jej wypowiedź. - Czy to pozwala Ci utrzymać swój wiek? Czy normalnie starzejesz się? - tym razem nie zająknęła się, gdyż musiała być pewna swoich słów. Ugryzła jabłko po czym przymknęła na chwilę oczy, które już zaczynały ją boleć. Nie była przyzwyczajona do późnego chodzenia spać, jednak nie miała zamiaru wracać do domu i zasypiać we własnym łóżku, kiedy była świadoma niebezpieczeństwa. Wiedziała, że zagadkę trzeba rozwiązać od razu.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 21:01

Na początku nie wiedziała co pomyśleć o odpowiedzi koleżanki ale na kolejne pytanie uśmiechnęła się.
- Podobno do jakiegoś wieku będę się starzeć, a potem jakby stanę w miejscu. Niby fajna sprawa wiesz życie nieśmiertelne ale... szkoda, że ikt nie zapytał mnie o zdanie. Wolałabym umrzeć jak większość ludzi śmiercią naturalna. Wcale nie jest to takie fajne przezywać co jakiś czas te uczucie śmierci i budzić się ponownie w innym wcieleniu - powiedziała pochmurnie.
- Z kim mieszkasz? - zapytała zmieniając temat i pytając z ciekawości - jak będziesz musiała wracać to sie nie przejmuj będę blisko w razie czego - uśmiechnęła się sympatycznie.
- Tam jest jakaś nocna knajpka możemy spokojnie się tam zatrzymać z laptopem. Siądziemy w rogu hm? -zaproponowała gotowa w każdej chwili skręcić na parking.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   24.06.14 21:11

Uważnie przysłuchiwała się słowom Rose. Nieśmiertelność to fajna sprawa. A przynajmniej zawsze jej się tak wydawało. Teraz jednak rozumiała ją doskonale. Nie dośc, że przeżywa śmierć za każdym razem tak samo, za każdym razem inne wcielenie, to do tego jeszcze nieśmiertelność wiąże się z utratą bliskich osób niemających nieśmiertelności. Westchnęła i położyła rękę na ramieniu dziewczyny. Nie wiedziała, co powinna powiedzieć. Jeszcze nigdy nie spotkała osoby z podobną klątwą, więc była to dla niej nowość.
- Mieszkam z tatą. Tata teraz gdzieś wyjechał, a kuzynka, z którą mieszkam, miała jakieś swoje sprawy i nie ma jej na razie - wzruszyła ramionami. Prawda była taka, że po tym wszystkim nawet jeśli nic by im nie groziło, nie chciała być teraz sama.
- Możemy tam pójść. Znam to miejsce i jest tam bardzo spokojnie. - w tej chwili Rose skręciła na parking i zatrzymała samochód. Bon schowała wszystko do torby, żeby niczego nie zostawić w samochodzie, po czym odpięła pas i wyszła z samochodu. Z uśmiechem na twarzy weszła do środka. Akurat było pusto, więc pokierowała się na sam koniec knajpki, żeby być najdalej od możliwych zagrożeń. Rose dołączyła do niej,po czym kelnerka podeszła pytając o zamówienie
- Ja poproszę frytki i kawę - może nie było to zbyt dobre połączenie, ale musiała napić się kawy, żeby nie zasnąć. A miała ochotę na frytki. Zastanawiała się tylko, czy bez problemu o tej porze je dostanie.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   25.06.14 8:33

Zaparkowała na parkingu jak najbliżej budynku pod latarnią by w razie czego widzieć czy ktoś czegoś przy jej samochodzie nie szuka. Razem z Bon skierowały się do knajpki. Widząc jak jej koleżanka już zamawia miała ochotę się roześmiać. Kiedy kelner poszedł realizować jej zamówienie podeszła do niej.
- Widzę, że zbyt o sylwetkę nie dbasz takie przysmaki w nocy - zaśmiała się. Kiedy nadeszła jej kolej na zamówienie uśmiechnęła się słodko.
- To ja poproszę latte z czekoladą do tego jakiegoś słodkiego drinka,  duże frytki i hamburgera - poszły razem do swojego stolika.
- Kurcze mogłam jeszcze zamówić sobie shake truskawkowego - mruknęła ale widząc  minę Bonnie roześmiała się.
- Ey ja mogę codziennie ćwiczę i ganiam za nadprzyrodzonymi po mieście - kolejny raz zaśmiała się. Jako łowczyni mogła sobie pozwolić na takie rarytasy. We dwie wyglądały jak zwyczajne koleżanki ale Rose co jakiś czas zerkała na auto i obserwowała teren. Wyciągnęła swojego laptopa i włączyła sprawdzając czy coś tam chociaż się dzieje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   25.06.14 10:52

Miała ochotę roześmiać się, ale wstrzymała się, kiedy ponownie kelner podszedł do ich stolika. Rose złożyła zamówienie, a Bon wtedy się zaśmiała.
- Dobra, mnie się czepiasz, a sama hamburgera zamówiłaś - mruknęła ze śmiechem i usiadła. Patrzyła jak Rose otwiera laptopa. Na chwilę obecną na obrazie nic nie było widać, a w zapisanych częściach także nic nie było. Postanowiły dać sobie chwilę oddechu od tej sprawy, skoro nic się nie dzieje.
- A ja latam z pomponami w szkole - ponownie się zaśmiała spoglądając na nią.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zagadka do rozwiązania   

Powrót do góry Go down
 

Zagadka do rozwiązania

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Gabinet dyrektora
» Rozpruwacz, detektyw i zagadka - idealny kryminał.
» Jak rozwiązywać problemy wychowawcze?
» baśnie tysiąca i jednej nocy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Las-