IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Brat inny niż zwykle.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 20:59

Kiedy tylko Damon opuścił dom swojej ukochanej, w którym zostawił ją z obietnicą, że więcej nie będzie jej zatruwać życia, zatrzymał się na ulicy. Spędził tam chwilę, aż w końcu postanowił pójść w stronę parku. W sumie nie miał tam nic do roboty, ale gdzie miał iść? Nie chciał jeszcze iść do własnego domu. I chociaż instynkt podpowiadał mu, że powinien wracać do szony, którą kochał całym sercem. No ale obiecał jej, że nie wróci, to nie wróci. Musiał dotrzymać słowa.
Jednak już po chwili, gdy wkroczył do parku, poczuł się jakoś inaczej. Zrobiło mu się duszno, znowu. Skojarzył to, rozpoznał objawy. Niedługo znowu miał oddać ciało w posiadanie nieznanej sobie mocy, wbrew własnej woli. I nawet nie miał na to żadnego wpływu. Przysiadł na ławce. Park był pusty, więc nie musiał się zbytnio za siebie wstydzić. Włożył głowę między kolana, starając się opanować wirującą wokół niego rzeczywistość, która rozmazywała się przed jego oczami. Nie zdołał jednak wygrać. Wyprostował się na chwilę, czując przypływ energii, tylko po to, żeby opaść na oparcie ławki bezwładnie.
Przegrał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 20:59

Pan Salvatore miał dzisiaj doskonały humor. Jak zawsze od pewnego czasu. Nic nie było w stanie mu go zepsuć. Nawet jakieś złe wieści. Oh Stef chyba stał sie samolubny., ale cóż jakoś to przeżyje.
Chodził sobie po mieście i wysysał z ludzi energie, ale tak tylko troszkę, żeby im sie nic nie stało, a potem mieszał im w głowach , żeby zapomnieli. Pokochał swoje nowe umiejętności. Cieszył sie z nich. Był teraz silniejszy i nic nie było wstanie sie przed nim ukryć. Zajebioza wręcz trzeba powiedzieć. "Pożywił się" jeszcze na paru osobach po czym wesołym krokiem poszedł do parku. Przepadał za tym miejsce, miało w sobie coś takiego co sprawiało, ze chce sie tam przebywać. Nie myślcie sobie, ze młodszy Salvatore jest pasjonatem zieleni. Ależ skąd ! Po prostu lubi to miejsce i tylko to. Na łąkach jest pełno jakiś robali i cholera wie czego, które go wkurzały.
zdziwiło go w pustki w parku. Zawsze było tu sporo ludzi nawet o tej porze. No ale nie zamierzał sie nad tym zastanawiać, bo po co. To jakas błahostka, która nie warto zaprzątać sobie głowy ,o. Chodził sobie po chodziku , gdy na jednej z ławek zobaczył nieprzytomnego Damona. Szybko zmaterializował sie obok brata. Zmartwiło go to. Nie miał pojęcia co z nim jest. Delikatnie szturchnął go w ramie chcąc w ten sposób go ocucić. Coś było nie tak, Stef to czuł, ale niestety jeszcze nie wiedział co to takiego.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 20:59

Ze stadium nieprzytomności wyrwało go kilkukrotne szturchnięcie. Ponownie jednak, jak to już wcześniej bywało, w tym momencie Damon Salvatore nie był już sobą. Przez chwilę miał ochotę powiedzieć: "Panie, co pan tu robisz? Spierdalaj Pan stąd.", jednak po chwili jego umysł wygrzebał z mózgu prawowitego właściciela tego ciała fakt, iż osoba stojąca przed nim, to jego brat - Stefan.
- Co tu robisz, braciszku? - zapytał kąśliwie, tak jakby nic się nie stało. Jakby wcale nie leżał przed chwilą nieprzytomny na ławce. - Zacząłeś bawić się w niańkę także poza granicami naszego domu? - dodał, unosząc brwi i kącik ust na znak drwiny. - Nie sądziłem, że twój talent do wcinania się w nieswoje sprawy znajdzie ujście nawet w parku. - powiedział jeszcze, poirytowanym głosem. Ciekawe, czy dobrze mu szło naśladowanie Damona. Dziwne to było. Szczerze mówiąc, był zły, że znalazł go ten blondyn. Gdyby nie on, "Damon" właśnie robiłby jakiś rozpierdol w całym mieście. A tak? Tak rozmawiał z rodzeństwem. Musiał jakoś się zaraz rozprawić jakoś z bratem, bo przecież nigdy nie wiadomo, kiedy ten pacan, właściciel ciała, się w końcu ocknie i wróci. A wtedy zabawa się skończy i znowu będzie nudno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:00

Stefan patrzył na brata. Coś mu nie grało i po chwili już wiedział co. Usłyszał myśli czarnowłosego. To.nie był jego brat. Jakies.niezidentyfikowane coś opętało jego brata, cholera wie po co.
-To samo.co.każdy. - odparł.Salvatore beznamiętnie. Stefan roześmiał sie w.głos . Jak widać miał blędne informacje co do zachowania niebieskookiego i blondyna.- Już dawno przestałem cię nańczyć braciszku, nie interesuje mnie twoje życie osobiste.- powiedział Salvatore uśmiechając.sie wrednie do brata.
Myśli "brata" po raz kolejny go.rozbawiły, ale.powstrzymał sie od wybuchu śmiechu. Nie chciał.zdradzić swoich umiejętności obcemu. I najwyraźniej ten nie wiedział o jego.zdolnościach. Może być nieżły ubaw z tego spotkania. Mężczyzna pali sie do tego aby wpierdolić Stefanowi , a ten jest chętny aby mu oddać. Przynajmniej jakaś akcja będzie czy coś,.a.nie same.nuuuuudy i nudy jak.zawsze. Troche też dziwił go fakt,.że Damona coś.opętało. Jaki ten demon czy duch ma w tym cel. No bo rozpierdolić Mystic Falls.to nie było.zbyt ambitne. Bo miasteczko jest ropierdalan na bierząco, także ten ktoś sie z.lekka spóźnił.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:00

Damon uniósł brwi. Wyczuł, że nie idzie mu dobrze udawanie, bo Stefan chyba był rozgarnięty i zaczął coś podejrzewać. Cóż, tym bardziej należał mu się wpierdol stulecia. Damon był tylko zadowolony, że pierwszą podłą rzeczą jako zrobił było skrzywdzenie ukochanej prawowitego właściciela ciała, a drugą będzie zabicie jego brata.
- Czy aby na pewno? Sprawiasz inne wrażenie. - skwitował ciemnowłosy, rzucając wojownicze spojrzenie swojemu towarzyszowi. - Może powinienem cię nauczyć jak należy się zachowywać w stosunku do starszego brata, co? - zapytał tonem, który sugerował początek bójki. W przeciwieństwie do Damona, to co go opętało miało doskonałą wiedzę na temat wszystkich gatunków - widm i ich mocy również. Dlatego w kolejnej chwili po prostu rozpłynął się w powietrzu. Wykorzystał władzę nad żywiołami, by zerwał się porywisty wiatr. Wciąż niewidzialny, rzucił blondynem o drzewo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:00

No raczej, ze mu nie szło. a wręcz był do dupy w udawaniu jego brata. Stef dobrze znał czarnowłosego i on jeszcze nigdy tak do niego nie powiedział, to po pierwsze, a po drugie , juz rozmawiali ze sobą normalnie.
- Wal sie. - odparł Stef. Po chwili czarnowłosy zniknął , a cień poleciał na drzewo. Szybko ie podniósł. Ten idiota myślał , że blondyn tak po prostu da sobą pomiatać. Zaśmiał sie pogardliwie. Ten ktoś myslał, że jak zniknie to będzie miał przewagę nad Salvatore. Ten jednak miała asa w rękawie. Wniknął do mózgu brata. Namieszał w głowie widma tak, że ten pojawił sie po czym sam zniknął i z całej siły pchnął go tak, że przeleciał parę metrów. Trochę go zdenerwował, ale tylko trochę. Nowego Stefana nie szło tak łatwo zdenerwować jak kiedyś. W ułamku sekundy znalazł sie obok Damona i kopnął go w żebra. Nie pozwoli sobie jakiemuś padalcowi w ciele swojego brata dmuchać w kasze. Wziął go za koszulkę , podniósł i przerzucił tak, że starszy Salvatore uderzył z impetem o chodnik plecami. Po chwili sie pojawił kawałek od niego. Chyba troszkę, za mocno, ups.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:00

"Damon" nie panował już chyba do końca nad tym, co się dzieje. Ten blondyn był silniejszy od niego i chyba miał jakieś dodatkowe moce, bo Salvatore przestał ogarniać o co chodzi. Nie minęło kilka chwil, jak brat zdobył przewagę, a ciemnowłosy został workiem treningowym, który, rzucany i kopany, wylądował w końcu na ziemi, raczej niezdolny do dalszej walki. Niech to szlag.
- Spierdalaj, skurwielu. - warknął. "Damon" był wściekły, ale mógł mieć pretensje tylko do własnej głupoty. Po cholerę wziął sobie za cel tak słabe i bezużyteczne ciało? Dał za wygraną i zostawił w spokoju Damona, pozwalając mu odzyskać własną świadomość z bonusem w postaci obrażeń, które spowodował jego własny brat. Ciekawe, czy blondyn zorientuje się, że to już jego prawdziwy brat leży na ziemi sponiewierany i nie ma już śladu po mocach, które go opętały.
Salvatore nie miał zielonego pojęcia co się dzieje. Dlaczego leżał na ziemi w parku? Przekręcił się na bok, próbując dociec, czy coś mu jest, czy nie. Nie pamiętał niczego, co działo się od kiedy wyszedł z domu szony. Chyba zdążył się już wplątać w bójkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:00

No jak widać eobrze, że Stef nie powiedział bratu jeszcze o tym , że jest cieniem. Miał przewage nad opętanym czarnowłosym. No z lekka za bardzo chyba mu wpierdolił. No przepraszam, ale było trzeba nie zaczynać. Nurtowało go.co ten ktoś miał na myśli,.że skrzywdził Kasie. Wnikł do jego wspomnień i aż go ostrząsnęło. On chyba ma.nierówno pod sufitem, krzywdząc tak ludzi. Zrobiło mu sie żal starszego , na.pewno cierpiał gdy sie dowiedział co ten czort zrobił jego szonie.
Salvatore zaśmiał sie. Wygrał z niebieskookim. Mimo władzy nad żyiołami Stefan i tak był silniejszy od niego. Po chwili ten kolo sie zamknął. Chłopak przyglądał sie Dejmowi i był gotowy wrazie co zaatakować poraz kolejny. Cały czas śledził.myśli leżącego na ziemi. Nie wyglądał on za ciekawie. No ale to pomogło w odzyskaniu świadomości przez brata Stefana. Byt sie wkurzył , bo ciało opętanego było dla.niego za słabe. O jej jak przykro. Niech wypierdala i zostawi jego widmo w spokoju.
- Damon ?- zapytał niepewnie. Brat spojrzał na niego a fantom odetchnął z ulgą. Damon wrócił.- Wybacz nie chciałem.tak mocno.- powiedział awiązując do obrażeń .



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:00

Bał się nawet podnieść głowę. Mogło się okazać, że wplątał się w bijatykę z kimś sto razy silniejszym, albo coś. Po chwili jednak usłyszał ostrożny głos brata i spojrzał na niego. Co za upokorzenie.
Skrzywił się, czując ból. Nie wiedział jeszcze, czy coś sobie złamał, czy nie.
- Co się stało? - zapytał, bojąc się usłyszeć odpowiedź. Przeskanował sylwetkę brata spojrzeniem, w poszukiwaniu obrażeń. Wyglądało na to, że nic mu nie zrobił, więc odetchnął z ulgą. Sam jednak czuł się fatalnie i przez chwilę zastanawiał się, dlaczego jego brat mu wpierdolił. To musiała znowu być ta moc, to opętanie. Musiało się dziać coś złego. Salvatore był lekko spanikowany. Fakt, że był teraz tak wrażliwy na urazy jak człowiek, nie poprawiał mu humoru. Chyba jednak miał złamane żebro. I co miał zrobić? Stefan mógł mu dać krew, w końcu był wampirem. Niegojenie się było do dupy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:01

Salvatore patrzył na brata zmartwionym wzrokiem. Widac, że trochę go poturbował. No kurde nie chciał tak mocno.
- Jakiś debil w ciebie wstąpił i próbował mi wpierdolić. - zaczął Stef i klęknął obok brata. - Ale wyszło tak, że to ja pobiłem jego, no w zasadzie ciebie. - powiedział głupio Stefan drapiąc sie w tył głowy.
Zajebiście to wyszło. Stef zamiast iść na piwo czy whiskey z bratem po powrocie to sie lali jak takie oszołomy. Noe ale cóż, to nie wina Damona tylko tego czorta co go opętał.
- Moja krew cie nie uleczy. - wyjebał jak Filip z Konopi Stefan zanim sie zastanowił. Przeklną w myślach. No ale może brat nie zajarzy o co mu chodzi i da temu spokój, Może. No ale chyba trzeba my by było powiedzieć. BO brat znów będzie mówic, że Stef dusi w sobie wszystko jak bigos. Nawiasem mówiąc bigos był dobry.
No I blondyn był w ciemnej dupie, bo nie miał pojęcia co zrobić z tym wszystkim. ALE jakoś sie chyba tym nie przejął , ostatnio niczym sie nie przejmował. Takie fajne uczucie. Brak sumienie, współczucia i innych ciepłych uczuć. TO chyba zalety bycia cieniem.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:01

Damon westchnął, wciąż czując protestujące stanowczo żebra. Skrzywił się. Spróbował się podnieść, ale skończyło się na tym, że tylko usiadł, z bolącym bokiem.
- Super. Lepiej być nie może. - stwierdził, wywracając oczami. Ot, takie podsumowanie wszystkiego, co się wydarzyło.
Zmarszczył brwi. Skąd Stefan wiedział, o czym pomyślał przed sekundą?
- Powiedziałem to na głos? - zapytał, lekko zdziwiony. - Plus, dlaczego nie? - dodał po chwili. Jeżeli krew Salvatore'a straciła właściwości regenerujące, to trochę dupa. Żeby nie powiedzieć, że bardzo dupa.
O tak, bigos był dobry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:01

Stefan pluł sobie w brodę. nie chciał aż tak bardzo skrzywdzić brata . Żałował tego co zrobił, no ale jak by go nie pobił to nie wiadomo co ten koleś w ciele jego brata by teraz wyprawiał w Mystic Falls.
Cień westchnął tylko na słowa starszego Salvatore. Nie miał pojęcia co ma powiedzieć.
- nie ..- zaczął blondyn- Wyczytałem to z twoich myśli. - powiedział niepewnie młodszy z braci Salvatore. No i po ptokach . Teraz będzie musiał niebieskookiemu wszystko wyjaśnić. Innego wyjścia nie ma. Niestety. Ale chyba to dobrze, że mu powie. - Nie jestem juz wampirem. - odparł cicho , tak jak by ze wstydem. - Jestem cieniem od jakiegoś czasu. - wyjaśnił Salvatore przypominając sobie tamte wydarzenia jak go porwano i zrobiono mu to wszystko. Jak na niego było to dziwne, ze porywają kogoś i zarażają taką dziwną klątwą. No ale dobra. Nie wnikajmy w umysł psychopatów. TO inna matematyka.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:01

W sumie racja. Fakt faktem, że innego wyjścia nie było. Damon nie był jednak ani trochę zadowolony z faktu, że ktoś przejmuje kontrolę nad jego ciałem i jedynym sposobem okiełznania go jest spuszczenie mu wpierdolu. Bądź co bądź, to Salvatore odczuwał później konsekwencje.
Ciemnowłosy zmrużył oczy na słowa Stefana. Kiedy blondyn powiedział więcej, Damon zmarszczył brwi. Czy to nie było dziwne? Czemu Stef nie powiedział mu wcześniej?
- Dlaczego mi nie powiedziałeś? - zapytał Damon. Poczuł się trochę niefajnie - czy naprawdę nie zasługiwał na jakiekolwiek zaufanie? Niby już przywykł do tego, że Stefan nie opowiada mu... niemal o niczym. Ubolewał nad tym trochę, bo w pamięci odzywało się echo przeszłości, gdy za ludzkich czasów on i młodszy brat byli najlepszymi przyjaciółmi, którzy mówili sobie wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:01

Stef juz kiedyś o tym wspominał, chyba. nie lubił obarczać brata swoimi problemami. Wiedział, że starszy brat ma na głowie większe problemy niż jego zmiana rasy i posiadanie klątwy.
- Jakoś nie było kiedy. - powiedział Salvatore. Jakoś obaj nie mieli czas na normalna rozmowę po powrocie blondyna do domu z Włoch. Chciał mu powiedzieć, na prawdę. Wyjaśnić po kolei jak to wszystko sie stało. Bo dlaczego i jaki ktoś miał w tym cel , tego Stefan nie wiedział. Chyba to było tylko dla fanu. Jakieś psychole z klątwą nudziły sie i go zabili. - nie gniewaj się. Chciałem ci to wyjaśnić na spokojnie w domu. - zaczął cień wstając z ziemi. - No ale niestety nie wyszło . - odparł . Park i bart leżący na ziemi połamany to odpowiedni czas i miejsce na oznajmienie bratu , że młodszy ma ta sama klątwę co on i , że zmienił sie w robota, który nic nie czuje i robi wszystko tylko dla własnych korzyści. No dobra nie wszystko, ale trochę tak.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   20.06.14 21:02

A Damon chyba powiedział wtedy, że Stef ma mu zawracać dupę problemami, bo starszy brat od tego jest, prawda? Ale fakt faktem, że nawet gdy ustalili już konieczność zacieśnienia ich braterskich więzi, bo obu im na tym zależało, to jakoś im realizacja tego celu nie wyszła. Ani trochę. Może była to kwestia tego, że tak naprawdę, każdy z nich miał już swoje życie. Dla Damona posiadłość Salvatorów była tylko okazyjnym miejscem noclegu, bo w większości czas spędzał z szoną, na chlaniu, bądź na ogarnianiu problemów, które piętrzyły się coraz bardziej z każdą sekundą.
- Okej, nic już nie mówię. - stwierdził Damon, postanawiając nie głosić wykładu o szczerości, bo sam nie raczył powiedzieć Stefanowi ani o gejowskim pornolu z sobowtórem, ani o swojej powieści. Nie był zatem autorytetem jeśli chodziło o prawdomówność. Trzeba się było z tym pogodzić. Wstał, starając się nie zwracać uwagi na ból, żeby już nie było, że jest takim mazgajem.
- To jest jakieś pojebane. - podsumował całą tę sytuację, a właściwie fakt, że coś notorycznie odbiera mu jego własne ja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   22.06.14 20:08

Stefowi było trochę głupio. Widać było , że brat sie o niego martwi i vice versa. Mimo, że ich relacje nie były zbyt bliskie i odbiegały od tego co było kiedyś blondyn bardzo kochał starszego Salvatore. Mimo , że sie kłócą i ty podobne, to nic nie zmieniło.
Cień westchnął głęboko. Zirytował czarnowłosego. Nic nowego tak szczerze mówiąc.
- Możesz chodzić ? - zapytał lekko patrząc na Damona. Chyba jakoś nie bardzo może. Cholera mógł nie bić tak mocno . Przesadził. - Właśnie, nawiązując to tego co miało miejsce przed chwilą . Co to do jasnej cholery miało być ? Dlaczego jakiś demon urządza sobie opętanie w twoim ciele. - patrzył cały czas na niebieskookiego.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   22.06.14 20:14

Pytanie brzmiało: jak to naprawić? Damon naprawdę byłby w stanie zrobić bardzo wiele, by odzyskać relacje braterskie ze Stefanem w takim stanie, w jakim były one zanim obaj stali się wampirami. Salvatore skinął głową na pytanie brata, robiąc kilka niepewnych kroków. Nie umrze chyba przez spacer, musiał tylko znaleźć jakiegoś wampira chętnego do zaoferowania mu krwi, bo nie zamierzał odwiedzać szpitala z tymi żebrami, które mu dokuczały.
- Nie wiem. - pokręcił głową. - Nie mam pojęcia. Zaczęło się jakiś czas temu. Byłem wtedy z Katherine. - zamknął oczy, nie chcąc przypominać sobie tego, co jej zrobił. Skrzywdził swoją ukochaną. - A teraz znowu. Nie wiem co to jest. - jęknął z irytacją. Chciał się pozbyć tego czegoś, co mialo możliwość przejęcia nad nim kontroli, ale nie wiedział jak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   23.06.14 18:45

Cień westchnął. To jest lekko chore. Jego brat miał teraz mnóstwo problemów. No szczerze mówiąc to niektóre sam powodował a inne to chyba zgryźliwość losu, jak na przykład to opętanie.
Jakież to wszystko było porąbane i do dupy. Współczuł swojemu starszemu bratu .
W razie co może przecież pomóc czarnowłosemu dostać sie do domu, to żaden problem. To w końcu jego wina, że jest niezdolny do chodzenia.
- Pozbędziemy sie tego. - odparł pokrzepiająco Stefan z nadzieją w głosie. Pomoże Damonowi.
Obaj powoli ruszyli w stronę ich domu rozmawiając tym razem o bzdetach.


/zakończone.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Brat inny niż zwykle.   

Powrót do góry Go down
 

Brat inny niż zwykle.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Mój brat to menda.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Park-