IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Wielki LOL

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Wielki LOL   14.07.14 12:29

Minęło dopiero kilka dni od kiedy Gabriel przyjechał do Mystic Falls, ale to miasto w sumie już mu się podobało. Miało jakąś taką aurę. Aurę tajemniczości, aurę melanżu, aurę sraki - chuj wie, ale grunt, że był to jakiś niezgłębiony zakątek świata. Było tutaj sporo miejsc, w których można było pogrążyć się w rozmyślaniach pozostając niezauważonym. Poza tym - zdawało się, że ludzie tutaj nie znali pana Machta. Może nie czytali książek, może nie byli pasjonatami kina i telewizji, może nie lubili słuchać muzyki, albo mieli inne gusta. W każdym razie - z jednej strony może i szkoda, że nikt nie przybiegał z piskiem, żeby zrobić słitfocię z nim, ale z drugiej, mógł się nacieszyć spokojem. Mógł pójść do parku, który był bardzo przyjazny. Mógł odwiedzić jakąś knajpę - zaludnioną, bądź niemal wymarłą. Mógł spacerować po mieście, a nawet zastanowić się, czy okoliczny las jest wylęgarnią morderców, czy może idealnym miejscem dla grzybiarza. Wolał nie pchać się do lasu, bo w sumie po jaką cholerę - nie lubił wcale grzybów, ale w ogóle jakąś niechęć czuł do tego miejsca, zwłaszcza, że zdarzyło mu się słyszeć rozmowy mieszkańców. Rozmowy, z których wynikało, że wcale nie jest w Mystic Falls tak sielankowo jak mogłoby się zdawać.
Dlatego zamiast spacerować nie wiadomo gdzie, Gabriel polazł do Starbucksa. Nie lubił kawy, więc niby po co miał tam iść, zapytałby się ktoś. On jednak miał ochotę na jakieś kolorowe coś z reklamującego nowości szyldu. Takie całkiem smaczne coś. Zamówił więc to i usiadł gdzieś, gdzie było wolne miejsce. Przynajmniej nie musiał się dosiadać do nikogo, nie przepadał za tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   14.07.14 12:47

Ten dzień nie należał do najlepszych. Pokłóciła się z ojcem, do tego przyjaciele olewali ją od rana. Nie wiedziała, co się działo. Te ostatnie wydarzenia: zwłaszcza koniec szkoły, rozpoczęcie imprezy w Mystic Grill, która nie najlepiej się skończyła, wywarły na niej taki wpływ, jakiego wcale się nie spodziewała. Zrobiła się strasznie nerwowa.
Nie czekając dłużej na jakiekolwiek kontakty od przyjaciół ubrała się w jakieś ciemniejsze, wygodniejsze ciuchy, włosy jakoś upięła w niesfornego koka, po czym nie informując ojca, wyszła z domu. Przeklinała po drodze, kiedy słyszała za plecami wołający jego donośny głos.
Nogi niosły ją do Starbucksa, gdzie zamówiła coś i usiadła szybko przy jedynym wolnym miejscu. Było dzisiaj wyjątkowo tłoczno. Rozejrzała się dookoła, w poszukiwaniu kogoś znajomego. Musiała z kimś pogadać, bo za raz coś by ją w środku rozjebało. OMG. To, co zobaczyła, sprawiło, że jeszcze bardziej się wściekła. Wszystko się w środku niej gotowało. Podniosła się gwałtownie, zostawiając wszystko przy swoim stoliku i ruszyła szybkim krokiem w stronę miejsca, gdzie zobaczyła tego drania.
- Ty draniu! - nie interesowało ją, że ludzie ich obserwują, że rozmawia z kimś, kto jest znany i w każdej chwili może pojawić się jakiś idiota próbujący nagrać kłótnię, bądź zrobić jakieś durne zdjęcie. Była na niego wściekła, miała ochotę normalnie go rozszarpać za to, jak potraktował jej przyjaciółkę. On najwyraźniej nie pamiętał jej, skoro wyglądał na mega zdziwionego.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   14.07.14 13:00

Niestety spokojną kontemplację przy czerwonym napoju przerwało mu jakieś dziewczę. Dziewczę, które wyglądało na wściekłe. Dziewczę, które szybkim krokiem pokonało dzielący ich dystans, cedząc ze złością słowa skierowane najwyraźniej do niego, choć nie miał pojęcia ani kim jest ta dziewczyna, ani o co chodzi. Może nie spodobał się jej jego ostatni film? Fakt, trochę w nim pokazał, ale nie miał się chyba czego wstydzić, nie? Chyba, że laska była zazdrosna o jego ekranową partnerkę. Cóż, bywa. Powstrzymał się od śmiechu na tę myśl.
- Słucham? - zapytał całkiem uprzejmie w porównaniu do niej, unosząc jedną brew do góry, jakby kpił sobie z niej. Może był nieco zirytowany faktem, że przerwała mu wspaniałe nic nie robienie i wplątała go w jakąś pojebaną konwersację, która pewnie zaraz miała się z tego wydarzenia wywiązać, jednak nie pokazał niczego po sobie. Zdecydowanie wolał się śmiać - na to też nie była w tej chwili pora, dlatego po prostu patrzył na nią przenikliwie i próbował odgadnąć co też jej chodzi po tej jej rozgniewanej głowie. - Rozumiem, że porzucenie Cornelii nie było najlepszym posunięciem ze strony Gerarda, ale ja nie nazywam się Gerard, uwierz mi. - oznajmił, nawiązując jak zwykle do fabuły serialu, filmu czy czegoś tam, bo założył, że o nic innego dziewczyna pretensji mieć nie może. Ludzie często mylili prawdziwe życie z fikcją, którą czytali, oglądali, czy jeszcze coś innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   14.07.14 13:15

Czy on był głupi czy tylko takiego udawał? O jakim znowu Gerardzie on wygadywał? O jakiej Cornelii? To, żeby był jakimś tam aktorem czy muzykiem nie upoważniało go do takiego traktowania ludzi a tym bardziej robienie z nich głupich. Bon jęknęła opierając ręce na stoliku
- Ty niczego nie pamiętasz? - teraz to ona czuła się jak jakaś głupia idiotka, skoro nie rozumiała o co mu chodziło. - Nie kpij sobie ze mnie - Westchnęła ciężko i wyprostowała się, wyciągając telefon, na którym było zdjęcie jej znajomej z tym oto przedziwnym człowiekiem. Kiedy już je znalazła, od razu przystawiła mu telefon przed twarz i pokazała mu zdjęcie.
- Czy teraz może sobie przypominasz? - zorientowała się, jak mnóstwo ludzi wokoło im się przygląda. Postanowiła się nieco trochę uspokoić, bo wiele ludzi ją tam znało. Żeby nie wyszło, że jakaś napalona fanka, która ma za złe randkowanie ulubionego aktora czy cholera wie co.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   14.07.14 13:28

No jak to o jakim Gerardzie. O tym co go grał w ostatnich odcinkach "Pamiętników z Wakacji" no! A tak na serio, to naprawdę grał jakiegoś Gerarda w swoim ostatnim filmie (nie, nie w Pamiętnikach z Wakacji) i z tego co pamiętał, to jego bohater był na tyle okropny, że porzucił jakąś zakochaną w nim niewiastę, co to właśnie Cornelia się zwała. Ale to i tak nieważne. Ten film nawet on sam oceniał jako chała. I nie robił z niej wcale głupiej, po prostu sobie żartował, a co miał robić. Płakać? Strzelić focha? Tupnąć nogą? Nie rozumiał o co chodzi, to się chciał trochę odpłacić, bo domyślał się, że chyba jednak nie wkurzył tej dziewczyny fabularnymi poczynaniami Gerarda.
- Nie kpię. I pamiętam wszystko, ale żadne z moich wspomnień nie zawiera Ciebie. Przykro mi. - skwitował. Bo co mógł w tej sytuacji powiedzieć? Nadal nie ogarniał o co chodziło, a dziewczyna była najwyraźniej przekonana, że go już gdzieś spotkała. Cóż, życie jest pełne dziwnych wydarzeń.
Kiedy pokazała mu zdjęcie, zmarszczył brwi. Oto przed nim, namacalnie, znajdował się dowód, że widział tą dziewczynę wcześniej. Oczywiście, mógł to być jakiś niefortunny fotomontaż, ale jaki byłby niby jego cel? Gabriel zmarszczył brwi, mrużąc oczy w procesie intensywnego myślenia. Pociągnął łyk czerwonego napoju i wtedy w końcu dotarło do niego o co chodzi.
- Jesteś pewna, że ten mężczyzna na zdjęciu nazywa się Gabriel Macht? Bo jeśli nie, to mogę dać ci stuprocentową gwarancję, że to nie ja, tylko mój brat bliźniak. A ja nadal nie wiem, o co dokładnie w tym wszystkim chodzi, więc może mi wyjaśnisz? - zapytał, wciąż udając spokój. Tak naprawdę jego irytacja wzrosła. Serio? Jego brat się pod niego podszywał i wkurwiał jakieś laski? Gabriel wiedział o tym, że jego bliźniak lubi mu robić koło dupy, ale to chyba było jakieś przegięcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   14.07.14 13:43

W głowie miała już naprawdę tyle myśli, że nie wiedziała, co się dokładnie działo. Przecież ten facet chyba był inteligenty, skoro wydał jakąś-tam książkę, a teraz wcale na takiego nie wygląda. Zaśmiała się.
- Jasne, wszystko pamiętasz, ale tego akurat nie - usiadła na krześle naprzeciwko niego, po czym znalazła jeszcze jedno zdjęcie. Miało mu ono uświadomić, że było to jakiś czas temu na jej 18-tych urodzinach w Hiszpanii, dokładnie w mieście zwanym Saragossa. Wyraźnie było to widać na zdjęciu.
- Jestem w stu procentach pewna, że to byłeś ty. - schowała telefon i pewna siebie, pewna tego co mówiła, patrzyła na niego z uśmiechem. Cóż, chyba to coś poważniejszego niż skleroza w jego wypadku. Ale za raz za raz... Czy on powiedział "bliźniak"? Jaki znowu bliźniak? I dlaczego nib miałby się za niego podawać? Prychnęła.
- Dobra, muszę pozbierać myśli - przez chwilę zastanawiała się, czy jednak naprawdę ten facet na zdjęciu, a ten siedzący przed nią to jedna i ta sama osoba. A może jednak bardzo się myliła?
- Nie wiem już sama, który z was... - zawahała się na chwilę - Ale facet ze zdjęcia źle potraktował moją przyjaciółkę. Wystawił ją, praktycznie złamał jej serce! A ty... wyglądasz identycznie. - była skołowana. Przecież tamten facet przedstawił się jako Gabriel Macht, do tego opowiadał o swoich prześwietnych filmach, zbajerował jej przyjaciółkę, a teraz... siedzi ktoś identyczny naprzeciwko niej.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   14.07.14 14:10

Nie wygląda? Wygląda dobrze, więc w czym niby problem? Mniejsza o to, trudno było wyglądać na inteligentnego, kiedy nie miało się pojęcia o tym co się dzieje. W takiej właśnie sytuacji był Gabriel. Zdjęcie nic mu nie mówiło, wygląd i wypowiedzi dziewczyny również. Drugie zdjęcie również nie odświeżyło mu pamięci. Jak miało to zrobić, skoro w ogóle nie było takiej sytuacji z jego udziałem? Pokręcił tylko głową, wzruszając ramionami. Dlaczego w ogóle rozmawiał z tą dziewczyną? Powinien wyjść oburzony i uniknąć ciekawskich spojrzeń, które ludzie posyłali w ich kierunku.
- A ja jestem w stu procentach pewny, że to nie ja. Mam pamięć do twarzy, nie zapomniałbym ani Ciebie, ani tej laski ze zdjęcia. - powiedział. Dlaczego w ogóle próbował to wyjaśniać, zamiast opierdolić ją za zawracanie mu głowy? Wkurzył się już trochę.
- Nie znosimy się z nim. Podanie się za mnie było naprawdę w jego stylu. Przykro mi. - rzekł całkiem spokojnie. Owszem był wściekły, że jego brat urządza sobie takie szopki, ale co mógł zrobić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   14.07.14 19:21

Teraz trochę jej się rozjaśniła owa sytuacja. Zmarszczyła brwi
- Tak więc przepraszam za moje zachowanie - wyprostowała się, nabrała powietrza do ust i zaczęła się zastanawiać, jak mogła być aż taka głupia i naskoczyć na tego faceta w tym właśnie miejscu publicznym, przy tylu ludziach. Wysiliła się na lekki uśmiech.
- Nie powinnam tak reagować. Naprawdę jeszcze raz przepraszam- doszła do wniosku, że jego wcale to nie obchodzi patrząc na jego minę i ogólnie postawę ciała. Przez chwilę panowała cisza, którą musiała przerwać
- Przeczytałam twoją książkę. Jest dobra - zaśmiała się. No cóż. Przed sobą miała prawdziwego Gabriela Macht'a. A więc wszystko, co wcześniej o nim myślała za sprawą tego głupiego incydentu nie jest prawdą. Tamten najwyraźniej nudzi się swoim życiem, skoro udaje swojego brata.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   15.07.14 10:58

Powstrzymał się taktownie od uniesienia brwi z politowaniem i zarzucenia jakimś przekleństwem. Zamiast tego wzruszył jedynie ramionami.
- Nie ma sprawy. - odparł, chociaż sprawa była i zamierzał się powkurzać, kiedy tylko wróci do domu, czy zostanie sam. Może nawet zadzwoni do brata i go opierdoli. Nie pierwszy raz i nie ostatni, chociaż raczej ze sobą nie rozmawiali i dobrze - lepiej chyba było tego nie zmieniać.
Odwzajemnił jej uśmiech, starając się zapomnieć o tym żenującym incydencie. Widział, że najwyraźniej było jej głupio - i dobrze, bo jemu było po prostu kurna wstyd, że takie coś w ogóle się dzieje.
- Dziękuję. - odparł. A jednak ktoś go kojarzy. - Nie sądziłem, że ktoś w tym mieście czytuje takie rzeczy. - ach, ta fałszywa skromność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   15.07.14 11:25

Chciała jak najszybciej zapomnień o tym incydencie, a nawet sprawić, żeby i On zapomniał. Co prawda książkę czytała już jakiś czas temu, ale leżała jeszcze na jej biurku w pokoju.
Jakiż to on skromny...
- Zdziwiłbyś się, jakie czytuje rzeczy - zaśmiała się wyobrażając sobie siebie siedzącą przed biurkiem i czytującą przeróżne bzdury chociażby w internecie. A już jak coś jest w postaci książki to szkoda mówić.
- Tak w ogóle to... Dlaczego twój brat zrobił coś takiego? - może nie powinna się odzywać, ani w ogóle pytać, ale była ciekawska i zapytała.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   16.07.14 15:24

Niełatwo będzie sprawić, żeby Gabriel zapomniał. Cóż, może nie za bardzo się czymkolwiek przejmował, ale pamięć miał bardzo dobrą. Zwłaszcza do takich sytuacji. O ile zatem w grę nie wchodziły jakieś magiczne sztuczki, to Macht raczej okaże się pamiętliwy. Ale nie będzie raczej się z tym obnosił. Wzruszy ramionami i pójdzie dalej, zawsze tak robił.
- Jakie? - zapytał, zaciekawiony. I tak nic nie przebije rzeczy, które on znajdował w internecie. Lubił poczytać sobie czasem amatorskie opowiadania, coby mieć pogląd na sprawę oczekiwań czytelników - w końcu raczej nie pisali o tym, czego mieli pod dostatkiem, a o tym, czego im w twórczości obecnych czasów brakowało. Wiedza, którą posiadł tym sposobem była tak samo śmieszna, co przerażająca. Czasem myślał, że wolałby nie zagłębiać się w oczekiwania kogokolwiek. Ale i tak to czytał. Dla zwykłej beki. Niektórzy naprawdę byli zatwardziałymi grafomanami. A niektórzy - choć trudno było mu to przyznać - byli nawet lepsi od niego.
Dobre pytanie, zakładając, że Gabriel znał odpowiedź. A nie znał.
- Nie mam pojęcia. - wzruszył ramionami. - Odpowiedzi może być mnóstwo. Bo jest chujem? Bo mu się nudziło? Bo był pijany? Bo ćpał? Bo rozchorował się psychicznie i myśli, że jest mną? Nie wiem. - odparł, wyliczając kpiarsko wszystkie te ewentualności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   17.07.14 16:31

Niezręczność, którą jeszcze przed chwilą czuła Bon, zniknęła bardzo szybko. Uśmiechnęła się, zastanawiając, jak poprawnie odpowiedzieć na pytanie, co czytuje. Przecież większość czasu poświęcała swoim magicznym księgom, do tego jakieś pierdoły na temat historii istot, które dla normalnych ludzi nie powinny żyć.
- Takie tam bzdety. Typu historie nadprzyrodzonych istot czy zjawiskach, które nie są za bardzo wytłumaczalne. Albo jakieś głupie opowiadania na blogach - zaśmiała się. Dzięki temu chciała zabrzmieć jak zwykła nastolatka, mająca jakieś-tam hobby.
- Ciężko jest mieć takie rodzeństwo... Całe szczęście, że jestem jedynaczką - mruknęła poprawiając zegarek, który miała na lewej ręce. Tak, zdecydowanie powinien być na prawej, ale ona miała to gdzieś.
- Z tego co wtedy zaobserwowałam, wydawał się być w miarę... normalny - nie była pewna, czy użyła odpowiedniego słowa.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   20.07.14 15:48

No tak, zabawne pytanie z ust kogoś, kto w sprawy Mystic Falls był kompletnie niewtajemniczony. Z pewnością zdziwiłby się i przeraził zarazem, gdyby usłyszał prawdę.
- Głupie opowiadania na blogach też czytuję. Dobra zabawa, zwłaszcza, gdy trafia się wyjątkowy gniot. - pokiwał głową, przypominając sobie jedno z takich opowiadań. A najlepsze, że niektórym naprawdę wydawało się, że potrafią pisać.
- Kiedyś było inaczej. - wzruszył ramionami Macht, nie chcąc za bardzo do tego wracać - to była tylko taka luźna uwaga, urywek wspomnienia. Stwierdzenie faktu, że rodzeństwo nie zawsze oznacza kłopoty.
- Czy wariaci nie są mistrzami w udawaniu normalnych? - zapytał. Kiedyś spotkał się właśnie z takim stwierdzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   21.07.14 10:01

Kelner przyniósł rzecz, którą sobie zamówiła akurat do tego stolika, przy którym teraz siedziała. Dziwnie się jej przyglądał, ale starała się to zignorować.
- Niektóre takie opowiadania są naprawdę świetne - uśmiechnęła się sama, przypominając sobie kilka naprawdę porządnych, których mógłby pozazdrościć naprawdę każdy pisarz
- Ja jestem jedynaczką, niestety nie wiem, jak to mieć rodzeństwo. Mogę się tylko domymślać - westchnęła. Zastanowiła się nad odpowiedzią.
- Myślę, że wariaci są świetni w udawaniu kogoś kim nie są. - zaśmiała się
- [b]Ej, ty chyba też zajmujesz się muzyką, mam rację? [ /b] zorientowała się o tym po chwili, więc musiała zapytać.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   28.07.14 10:54

Pokiwał głową, chociaż nie przepadał za sytuacją, w której okazywało się, że ktoś pisał lepiej od niego. Wolał czytać idiotyzmy i śmiać się z ludzi. Czysta podłość? Może, ale jeśli ktoś już wstawiał coś do internetu, to musiał liczyć się z tym, że nie wszystkie opinie będą pochlebne. I właśnie to było najśmieszniejsze - gdy pod jakimś gównem, ktoś pisał "ale fajne, ale super, bla bla bla", a Gabriel zastanawiał się, czy to opłacony człowiek, czy może członek rodziny, albo coś w tym stylu.
- Masz o jeden problem mniej. - zażartował. No coo, niby nie musiał być taki zgryźliwy w temacie rodzeństwa, ale opierając się na swoim przykładzie, takie żarciki same cisnęły mu się na usta.
- Zajmuję się wszystkim. - powiedział, uśmiechając sie z pewnością siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   02.08.14 13:39

- Jasne, zwłaszcza, że mam pokręconą rodzinkę - zaśmiała się. Nie potrafiła sobie wyobrazić nawet siebie i jakąś siostrę lub brata w swojej pokręconej rodzince. Co prawda, pewnie by się dogadywali, albo przynajmniej wspierali w niektórych sytuacjach... Jednak cieszył ją fakt, że jest jedynaczką.
- Człowiek orkiestra? - znów się zaśmiała. Muzyka, literatura, aktorstwo... Och wszystko na raz. Zastanawiał ją fakt, jak to wszystko można pogodzić? Chciałaby kiedyś znaleźć się chociaż na chwilę w podobnej sytuacji, jakiej znajdował się w życiu zawodowym Gabriel.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   10.08.14 13:41

Czasem Gabriel też wolałby nie mieć rodzeństwa. To znaczy - kiedy lubili się ze swoim bratem, to owszem. Mógłby mieć i stu takich braci. Ale teraz? Kiedy stosunki między nimi były gorsze niż gówno? Zastanawiał się, czy taka rodzina ma w ogóle sens, skoro jego brat najpewniej zabiłby go przy najbliższej okazji. W głębi duszy miał nadzieję, że tak by nie było.
- Raczej człowiek, który preferuje zajęcia nieforsowne. - stwierdził, uśmiechając się. Trzeba przyznać, że trochę go peszyło mówienie o sobie, więc postanowił nieco zmienić temat.
- Może opowiesz coś więcej o sobie? - zapytał Bonnie, woląc zdecydowanie, kiedy to ktoś musiał głowić się nad zabawnymi anegdotkami niż żeby ta misja spadła na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   11.08.14 13:20

Zastanawiała się, czy cokolwiek powiedzieć na swój temat, czy coś zmyślić, jednak mężczyzna wcale nie wydawał się na kogoś złego, głupiego czy coś. Uśmiechnęła się i postanowiła, że co nieco opowie,.
- Mieszkam sama z ojcem. Mama zostawiła nas, gdy byłam malutka i od tamtej pory widziałam ją tylko raz. Nie mam rodzeństwa, ale to już wiesz. - uśmiechnęła się ponownie. Spojrzała na zegarek. Nie pamiętała nawet, o której godzinie tutaj przyszła.
- Co mogłabym Ci jeszcze powiedzieć? - zaśmiała się - Jestem zwykłą nastolatką, która chce sie wyrwać z tej mieściny przy pierwszej lepszej okazji




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   16.08.14 15:41

Jeśli chodzi o Gabriela, to mogła mu powiedzieć co tylko chciała! Nawet jeśli był człowiekiem specyficznym, to rozumiał, że czasem człowiek ma ochotę się komuś wygadać, nawet jeśli jest to sławny nieznajomy.
- Przykro mi. - powiedział, bo to przykre było, że matki zostawiają swoje dzieci. Nawet jeśli Bennett się uśmiechnęła, mówiąc mu o tym.
- Gdzie chcesz się wyrwać? - zapytał z zaciekawieniem. Słuchać o tym, co ludzie planują na przyszłość było interesującym zajęciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   16.08.14 17:47

Pytanie, które zadał jej Gabriel było proste i można byłoby odpowiedzieć na nie zdaniem rozwiniętym, opowiedzieć historie, które wiążą się za tym pytaniem i tak dalej, ale Bonnie sama nie wiedziała, czego oczekiwała od życia. Kiedy jeszcze żyła jej babcia miała plany aby pójść na studia, znaleźć w Mystic Fall's jakąś dobrą pracę, ułożyć sobie życie u boku jakiegoś przystojnego chłopaka, a potem dożyć z nim starości. A teraz? Wszystko to zniknęło z jej marzeń. Właściwie to nie wiedziała niczego...
W odpowiedzi na pytanie wzruszyła ramionami. Po chwili namysłu dotarło do niej jednak, że chciałaby zwiedzić trochę świata.
- Wiesz... Nie mam pojęcia, gdzie chciałabym się wyrwać. Ale na pewno chciałabym zwiedzić trochę świata. Hiszpanię, Francję, może Włochy i Grecję - uśmiechnęła się. Tak, tego właśnie chciała teraz w swoim życiu. Nie planowała jednak niczego.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   20.08.14 10:37

Ludzie często nie mieli pojęcia czego chcą. Nawet Gabriel, który, jak mogło się wydawać, miał jasno wytyczone cele i ścieżki, którymi podążał, miał pytania bez odpowiedzi skierowane do samego siebie. Skupiał się jednak na pracy, żeby sobie głupotami głowy nie zawracać, bo i po co, skoro jego pytania były czysto retoryczne - odpowiedzi mógł znaleźć tylko wówczas, gdy zacznie się dziać coś konkretnego, niezwiązanego z robotą. A do tego było daleko. Czasem gdzieś tam w tle przewijały się braterskie dramy, ale akurat co do tego Macht pytań nie miał.
I tak to właśnie bywało. Niektórzy ludzie z Francji, Hiszpanii, Grecji, Włoch, czy jakiegokolwiek innego kraju zapewne marzyli o dostaniu się, może niekoniecznie do MF, ale do USA. Bywa i tak. Zawsze chce się czegoś, czego się akurat nie ma.
- W Chorwacji jest fajnie. - odparł. - A Berlin to podobno stolica techno. - ktoś tak ostatnio chyba stwierdził. Nie żeby była to doskonała reklama - przynajmniej dla Gabriela nie była. Macht dużo podróżował, więc był już chyba wszędzie, ale chętnie wybrałby się w niektóre miejsca po raz kolejny, bo czemu nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   20.08.14 16:01

Usiadła wygodnie, po czym oparła ręce łokciami na blacie stolika uśmiechając się
- Tak więc jakie miejsca mi polecasz? - zapytała. Zdawała sobie sprawę z tego, że był osobą, która dużo podróżuje i chyba nigdy nie zagrzewa miejsca na zbyt długi czas. Była ciekawa, ile miejsc zwiedził, jak mu się podobały i tak dalej
- I opowiedz o najpiękniejszym miejscu, jakie widziałeś - poprosiła. Chciała to usłyszeć i wyobrazić sobie, że to właśnie była jej przygoda.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   20.08.14 16:53

Macht zastanowił się. Co on mógłby polecić? Dla niego miejsca mogły być ładne, przyjazne, paskudne i obskurne, a on wciąż czułby się tam jak w domu. Wszędzie czuł się jak w domu. A co było dla niego najcenniejsze i najładniejsze? Nie wiedział. Na widoki nie zwracał aż takiej uwagi, raczej zawsze zajmował się sobą i tym co ma wymyślić sobie do roboty. Dlatego czasem jego podróż odbywała się pod hasłem "melanż", innym razem "melancholia", jeszcze innym "wkurwianie ludzi". Motywy przewodnie może i były przereklamowane, ale on akurat je lubił. Tylko wtedy, kiedy to on je sobie wyznaczał i realizował, oczywiście.
- Zapewne jakieś z dobrym jedzeniem. - odparł żartobliwie, bo lubił jeść i w sumie posiłki były zawsze jedną z największych atrakcji zwiedzania. Nie żeby był jakimś smakoszem, ale lubił w nowym mieście obskoczyć wszystkie knajpy. Aż dziwne, że jeszcze nie umarł z przeżarcia.
Aż westchnął, próbując przypomnieć sobie najbardziej urokliwe z miejsc, które zwiedził, chociaż dla niego wartość wspomnień nie stanowiły widoki. No ale skoro już został tak ładnie poproszony, to postara się coś wygrzebać z tej swojej pustej głowy. Przecież chyba widział w życiu coś ładnego.
- Plaża Whitehaven. Na wyspie Whitsunday w Australii. - powiedział w końcu, wbijając rozmarzony wzrok w swoją szklankę. - Płyniesz tam łodzią. Widoki są nieziemskie. Lśniący piasek. Tak jasny, że aż biały. Zawsze przyjemnie chłodny. Krystaliczna woda. Rośliny. Ludzie uprawiają tam sporty, ale nawet samo leżenie na hamaku jest tam czymś... niepowtarzalnym. - westchnął, zdając sobie sprawę, że w sumie może powinien tam wrócić. Było tam lepiej niż gdziekolwiek indziej. Żadnych zmartwień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   21.08.14 11:21

Wsłuchiwała się z zaciekawieniem, jak Macht opowiadał o plaży w Australii. Uśmiech malował się na jej twarzy. Kiedy skończył, przez chwilę nic nie mówiła, bo właściwie nie wiedziała co powiedzieć. Z pewnością był to dla niego bardzo wspaniały czas, kiedy tam spędził
- Myślę, że mnie także by się tam spodobało - uśmiechnęła się. Przez całe swoje życie wyjeżdżała z Mystic Falls zaledwie kilka razy i to na parę kilometrów od domu do Withmore, gdzie pracowała jej babcia i tata. Tak więc nie można nazwać tego podróżami. Wcale nie było tam ciekawie. Plus osiemnaste urodziny na wielkiej plaży na hawajach,
- Moja koleżanka była kiedyś z rodzicami w Hiszpanii w takiej pięknej miejscowości o nazwie Saragossa. Robiła dla mnie filmiki, zdjęcia, wysyłała pocztówki i muszę przyznać, że byłam pod wrażeniem i na pewno tam pojadę. - uśmiechnęła się na samo wspomnienie o tamtych czasach.
- Podobno mają tam dobre jedzenie - zaśmiała się.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
GABRIEL MACHT

avatar

Cytat : RED LIKE JUNGLE BURNING BRIGHT
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 29
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 26
Liczba punktów : 75
Jest z nami od : 12/07/2014

PisanieTemat: Re: Wielki LOL   22.08.14 14:24

Tak wspaniały, że właśnie na poważnie zastanawiał się, czy nie powinien tam pojechać raz jeszcze. Gdyby wiedział, co na chwilę obecną dzieje się w Mystic Falls i w jakie gówno wdepnął przybywając tutaj, ta decyzja byłaby jeszcze łatwiejsza i jeszcze bardziej oczywista.
- Każdemu się tam podoba. To najpiękniejsza plaża świata. - pokiwał głową Macht, wciąż zadumany.
- Saragossa też ma swoje uroki. - dodał po chwili, chociaż to miasto wcale nie podobało mu się aż tak bardzo. Żeby zapaść Gabrielowi w pamięć, trzeba było czegoś niesamowitego. Spektakularnego. - I racja, jedzenie jest wyśmienite. - przytaknął, bo akurat jedzenie było fajne. Chociaż jedzenie wszędzie było super, jeśli akurat trafiło się na dobrą knajpę, a taka była chociaż jedna w każdym miasteczku. - Chociaż osobiście nie pojechałbym tam drugi raz. W środku nocy do mojego pokoju hotelowego zapukały trzy nawalone laski, które najwyraźniej mnie rozpoznały i próbowały zająć moje łóżko, a po dziesięciu minutach przyszedł wściekły chłopak jednej z nich... - powiedział rozbawiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielki LOL   

Powrót do góry Go down
 

Wielki LOL

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Wielki Turniej Magiczny
» Wielki Sept Baelora
» Wielki Piach
» Wielki Sept Baelora
» Wielki Kanion

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Rozrywka :: Starbucks-