IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Małe co nie co?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
DEAN WINCHESTER

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 25
Sobowtór : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 36
Liczba punktów : 54
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Małe co nie co?   16.07.14 7:59

Po przykrych wydarzeniach które miały nie dawno miejsce Dean wraz z Katherine postanowili pójść do kawiarni.Mimo iż kobieta wybaczyła mu to co jej zrobił za sprawą demona czuł się z tym fatalnie.Nie wiedział jak może ją przepraszać gdyż w tym wypadku żadne słowa nie są na tyle wystarczająco dobre by okazać swą skruchę...Chyba najwyższy czas by choć na chwilę o tym zapomnieć i poczuć że nic się nie wydarzyło ale czy do dobrze? sam już nie wiem co mam myśleć.Dean postanowił wyłączyć swoje odczucia i spędzić mile czas który poświęciła mu jego najlepsza przyjaciółka Katherine.
Po kilku minutach dotarli już na miejsce Winchester otworzył drzwi by kobieta weszła pierwsza a zaraz potem wszedł on. Mieli dużo szczęścia gdyż w kawiarni było jeszcze kilka wolnych miejsc.Wybrali pierwszy wolny stolik tuż koło okna z dala od innych.Dean odsunął Katherine krzesło po czym sam usiadł i otworzył kartę po czym spojrzał na przyjaciółkę.-A więc na co masz ochotę? -zapytał lekko się uśmiechając.Winchester jakoś nie miał ochoty na żadne łakocie wystarczy mu tylko czarna mocna kawa.Zawołał kelnera który po chwili do nich podszedł czekając na ich zamówienie.




Dean Winchester
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATHERINE DANKAN

avatar

Cytat : In revenge and in love woman is more barbarian than the man.
Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/915
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 88
Liczba punktów : 84
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Małe co nie co?   18.07.14 12:48

Dankan cieszyła sie jak dziecko , że idą coś zjeść. Była głodna i miała ochote na słodkości, dużo słodkości.  Szła z Winchesterem z szerokim uśmiechem na ustach.
Po paru chwilach byli na miejscu skinęła głową w podziękowaniu za otwarcie drzwi i przepuszczenie Deanowi po czym usiedli przy stoliku w zacisznym miejscu.
- hmmmmmmmm...- zastanawiała sie czytając menu. Było w nim dużo deserów, których Dankan z chęcią by spróbowała , no ale jak by to wyglądało jak by tyle zamówiła. Chłopak zawołał kelnera. W końcu zamówiła dla siebie duże lody kokosowe z sosem ajerkoniakowym migdałami i czekoladą oraz late XXL z bitą śmietaną. Kelnera patrzył na nią jak na kosmitę mówiąc sobie w myślach, że kobieta na pewno nie zje tyle rzeczy. Hahaha to sie zdziwi.
- A ty tylko kawę ? - zapytała Kasia patrząc na Winchestera. Wyczuła, że jest przygnębiony. Walnęła go lekko w ramie. - Dean przestań ! Nic sie nie stało przecież. - dodała.
Spędzili miło czas na śmianiu sie i żartach, było tak jak by cała ta sytuacja nie miała miejsca.

/zakończone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t48-katherine-dankan http://life-sucks.forumpolish.com/f20-relacje http://life-sucks.forumpolish.com/f19-telefony
 

Małe co nie co?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Rozrywka :: Coffee Haeven-