IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Lilith Smith

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
LILITH SMITH

avatar

Rasa : WAMPIR
Wiek : 25/1000
Sobowtór : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 20
Liczba punktów : 31
Jest z nami od : 26/08/2014

PisanieTemat: Lilith Smith   26.08.14 23:49





NINA DOBREV

25

1000

WAMPIR

MIESZCZANIE

NIE JESTEM FANTOMEM

JESTEM SOBOWTÓREM

PRZYJEZDNA

LOFT

AKTUALNIE WETERYNARZ

About me

Good woman with big heart.



Tak, tak, tak. Dobra kobieta z wielkim sercem, kochająca ludzi i przyrodę, która nawet muchy by nie skrzywdziła. Tak mawiano o mnie kiedyś. Kiedy jeszcze byłam człowiekiem, a działo się to dawno, dawno temu, za górami, za lasami, a dokładniej na terenach dzisiejszej Bułgarii. Przyjmijmy, iż rok swych narodzin zachowam dla siebie. Nie chcę się zbytnio postarzeć, a i tak wiadomo, że już określenie 1000 + to bardzo wielka liczba. Jestem chyba najstarszym doppelgangerem jaki stąpa po planecie ziemi, jednak na całe szczęście nie najstarszym. Przede mną było ich jeszcze kilka, ale nie pytajcie ile, bo nie wiem, więc wam nie powiem. I pomyśleć, że jeszcze istnieję, a co najlepsze jestem tylko wampirem. Wracając jednak do czasów, kiedy byłam człowiekiem. Moje prawdziwe imię to Qetsiyah, a nazwiska nawet nie pamiętam, więc o nie nie pytajcie. Urodziłam się w wysoko usytuowanej w hierarchii naszej wioski rodzinie, dlatego też żyłam w dobrobycie. Niczego mi nie brakowało, a i miałam to czego tylko zapragnęłam. Byłam jedynaczką, a co za tym idzie oczkiem w głowie rodziców, ich najpiękniejszą na świecie córeczką, która bardzo dobrze jeździła konno, no i w ogóle szybko przyswajała jakąkolwiek wiedzę, dlatego też szczycili się mną co nie miara i byli ze mnie niesamowicie dumni. Nie będę wam opisywała wszystkiego zbyt dokładnie, bo na stu stronicowej książce na pewno by się to nie skończyło, ale o najważniejszych faktach z mojego życia wziętych postaram się wspomnieć. A więc. W wieku siedemnastu lat zostałam żoną przywódcy jakiejś innej wioski, co miało sprawić, iż obie te osady się połączą i do śmierci będą żyły w zgodzie i dostatku, bla, bla, bla. Mój ukochany, który wcale nim nie był, bo przecież został mi on narzucony z góry, nie że to ja sobie go wybrałam, a więc w każdym razie mężczyzna który został mym mężem do najmilszych nie należał. Swoje dziewictwo straciłam poprzez brutalny gwałt, który z goryczą w gardle i łzami w oczach wspominam po dziś dzień. A co za tym idzie zaszłam w ciążę, no i narodziłam potomka i przyszłego przywódcę dwóch połączonych ze sobą wiosek. Nie chciałam jednak dłużej żyć w ciągłym strachu o to kiedy znów zostanę pobita, zamknięta w chałupie, bym nie pokazywała się ludowi w takim stanie do jakiego mój mąż mnie doprowadził, no i ogólnie jako jakaś przeklęta męczennica, dlatego też szybko uciekłam. Do wioski, której kompletnie nie znałam. Gdzie mówiono w zupełnie innym języku. Szybko się go jednak nauczyłam, bo i szybko chłonęłam wszelkiego rodzaju nowe informacje, tak jak już wcześniej wspomniałam. Tam poznałam mężczyznę, który wydawałby się miłością mojego życia. Jednak mój ex mąż, mający układy na całym chyba świecie szybko mnie odnalazł i moja sielanka nie trwała zbyt długo. Zbił mnie na kwaśne jabłko przez co znalazłam się w takim stanie, że już nic nie mogło mi pomóc. Oprócz mężczyzny, który mnie wybawił. Tak, to ten sam, wydający się miłością mego życia. To właśnie on zamienił mnie w wampira, jednak niczego nie nauczył. Zostawił samą, na pastwę losu, po prostu podając mi swoją krew. Zapewne chciał bym się tylko uleczyła, ale coś mu nie wyszło, ja umarłam i bah! Od tamtej pory ciągnę swój żywot przez ponad już 1000 lat. Przez cały ten czas dowiedziałam się wiele. Między innymi o rodzinie pierwotnych, o doppelgangerach, o tym kim jestem tak właściwie. Początki były oczywiście ciężkie, ale podobne przeżywa każdy wampir, więc nie ma o czym mówić. Z nudów, które nastały mnie po niecałej połowie wieku zaczęłam śledzić życie swojego sobowtóra, który zwie się Katerina Petrova, a tak właściwie tak to się zwał. Teraz, tak jak i ja zmienił swoje dane na Katherine Pierce. Właśnie! Zapomniałabym o bardzo istotnym fakcie, jakim jest moje imię i nazwisko! Lilith wybrałam dlatego, że zapewne każdy z was słyszał opowieści o wielkiej demonicy, kochanicy szatana, która właśnie takie imię nosiła. Przyjmijmy, że mi się spodobało. No a Smith? Najbardziej znane, a zarazem anonimowe nazwisko w krajach Europejskich, jak i tak właściwie na całym świecie. Dlatego padło na nie. Wracając jednak do śledzenia życia Katherine. Całkiem mi się ono spodobało. Było, niczym film, który nie ma końca. Kiedy kobieta zawitała do Mystic Falls, a co za tym idzie ja, razem z nią i uwiodła biednych braci Salvatore mi niezmiernie przypadł najbardziej zraniony, a zarazem ten który się nie poddawał, czyli Damon. Jak wiadomo, całkiem niedawno Panna Pierce znów odwiedziła to miasto i tylko dobiła kołek, który tkwił w sercu Damona. Nie chcę go w sobie rozkochiwać, ani nic z tych rzeczy, ale czemu by w końcu nie spróbować zatrzymać się w jakimś mieście na dłużej, znaleźć miłość swojego życia i w końcu z kimś spędzić swój wieczny żywot? Mystic Falls nie jest co prawda zbyt bezpiecznym miasteczkiem, ale nieco adrenaliny w życiu również się przyda. Aby nie rzucać się zbytnio w oczy wynajęłam sobie loft w jednej z tutejszych, pięknych kamieniczek, zatrudniłam się jako pani weterynarz, albowiem bardzo kocham zwierzęta, co za tym idzie będę wiodła spokojne życie, udając najzwyklejszego mieszkańca. Bynajmniej do czasu.



Hello again mysterious town.

Lilith Smith






Lilith Smith

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Lilith Smith

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Garderoba Lilith

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-