IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 takie tam... wspomnienia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
ELENA GILBERT

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 18
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 27
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 23/07/2014

PisanieTemat: takie tam... wspomnienia   27.08.14 21:12

Dzień był dość chłodny, a wiatr rozwiewał kasztanowe włosy dziewczyny. Ta stała na moście przy jednej z balustrad, zerkając w dół i zaglądając w głębiny wody. Jej brwi były zmarszczone, tworząc pomiędzy nimi pionową kreskę. Twarz wyrażała ból i zdenerwowanie, co również odbijało się w jej postawie. Była zgarbiona i zaciskała swoje delikatne palce na zimnym metalu tak mocno, że knykcie zrobiły się białe. Miała rozchylone wargi i oddychała głęboko. Zamknęła oczy.
Dlaczego oni, a nie ja? Zapytała sama siebie, uchylając powieki i znów przyglądając się tafli wody. Wszystko wracało. Wszystkie wspomnienia związane z tym, jak jej rodzice zginęli. Zagryzła wargi trochę bardziej niż powinna, bo nagle poczuła pod swoim językiem metaliczny posmak.
Mystic Falls nie było teraz bezpiecznym miejscem, ale Elena nigdy nie należała do osób strachliwych.
Może ta odwaga mnie kiedyś zabije? Usłyszała głosik w swojej głowie i uśmiechnęła się gorzko. Tak, może to byłoby najlepsze... Chociaż w sumie, nie. Był jeszcze Jeremy, musiała się nim opiekować. Są w podobnej sytuacji... No ale on jest młodszy. Jest przecież jeszcze dzieckiem... To wszystko nie powinno tak wyglądać!
Pochyliła głowę i westchnęła głęboko, czując powiewający wiatr, dzięki któremu dreszcze przebiegły po jej plecach. Zaczynało robić się coraz chłodniej.


Elena Gilbert
Kochany pamiętniku, dziś będzie inaczej. Musi być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t249-elena-gilbert http://life-sucks.forumpolish.com/t250-come-on http://life-sucks.forumpolish.com/t251-call-to-elena
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: takie tam... wspomnienia   27.08.14 21:30

I była jeszcze Bonnie. I Caroline. Tylko, że Elena nie myślała w takich chwilach racjonalnie i olewała swoich przyjaciół, zamykając w swoim pokoju i starając dojść do tego, aby chociaż przez chwilę być w dobrym nastroju i poudawać, że jest okej.
Bonnie tego dnia wiedziała, że coś było nie tak z dziewczyną, więc śledziła ją od samego domu, aż do Wickery Bridge. Kiedy zauważyła, jak Elena wychyla się za barierkę, aż ją zmroziło i omal nie krzyknęła.
Elena jednak nie chciała skoczyć, więc Bonnie spokojnym krokiem podeszła do niej i chwyciła za ramię
- Tak musiało być, Eleno - westchnęła patrząc przed siebie i starając sobie wyobrazić jak musi się czuć jej najlepsza przyjaciółka w chwilach słabości.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ELENA GILBERT

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 18
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 27
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 23/07/2014

PisanieTemat: Re: takie tam... wspomnienia   27.08.14 22:45

Stała w bezruchu zatracając się w swoich wspomnieniach, w swojej zamkniętej bańce emocji i przeżyć, które wróciły do niej z taką gwałtownością, że aż zakręciło się jej w głowie. Niemal przeniósł się wstecz, odtwarzając na nowo całe zajście. Jak jechali tym przeklętym samochodem, jak wpadli do wody... Poczuła jak się dusi, bo woda dostaje się do jej płuc...
Tak musiało być, Eleno...
Słyszała czyjś głos obok siebie i to wyrwało ją z transu. Westchnęła głęboko ze szlochem i poczuła, jak po jej policzku spływa jedna, samotna łza. Szybko otarła ją z policzka i zacisnęła zęby. Przeniosła zbolałe spojrzenie na znajomą twarz przyjaciółki.
- Nie, Bonnie. Tak nie powinno być. Oni powinni żyć, to wszystko nie powinno się zdarzyć. To wszystko przeze mnie, bo to ja dzwoniłam do taty i kazałam mu po mnie przyjechać. Gdyby nie ja, oni na pewno wciąż by żyli. - wykrztusiła z siebie z wyraźnym bólem i przysunęła się do niej. Objęła ją w pasie i wtuliła się w nią, ukrywając twarz w jej ramieniu. Wstrząsnął nią szloch.
Właśnie tego teraz potrzebowała. Obecności przyjaciółki, która rozumie... A przynajmniej stara się zrozumieć. Nie krytykuje, tylko pociesza.
Tak bardzo cieszyła się z jej obecności. Nie miała pojęcia, jak poradziłaby sobie bez niej.


Elena Gilbert
Kochany pamiętniku, dziś będzie inaczej. Musi być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t249-elena-gilbert http://life-sucks.forumpolish.com/t250-come-on http://life-sucks.forumpolish.com/t251-call-to-elena
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: takie tam... wspomnienia   28.08.14 14:13

Elena wtuliła się w nią i zanosiła się głośnym szlochem. Mulatka przytuliła ją, po czym starała się jakoś uspokoić. Zdała sobie jednak sprawę, że czasem taki płacz jest dobry i dała się wypłakać dziewczynie. Przyjaźniły się od dziecka i zawsze bardzo dobrze się rozumiały, wspierały w trudnych chwilach, razem się bawiły, uczyły... Dlatego też Bonnie wiedziała, kiedy z Eleną dzieje się coś niedobrego. Dlatego też właśnie dzisiaj śledziła ją aż do tego mostu i przyszła z oparciem w tej chwili słabości.
- Tobie tylko się tak wydaje kochana... Tam na górze zdecydowali za nas. Zawsze decydują - odezwała się dopiero, kiedy jej szloch ucichł. Starała się jakoś podnieść ją na duchu, nie próbując wmawiać, żeby się uspokoiła czy coś, bo nie taka była w tej chwili jej rola. Musiała ją wesprzeć i wysłuchać, a nie prawić kazania i udawać, że nic wielkiego się nie dzieje i 'ruszyć dalej'.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ELENA GILBERT

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 18
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 27
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 23/07/2014

PisanieTemat: Re: takie tam... wspomnienia   14.09.14 15:06

Zacisnęła usta w wąską linię i odsunęła się od Bonnie, ocierając oczy i oddychając głęboko.
Właśnie za to kochała przyjaciółkę. Dziewczyna zawsze wyczuwała, kiedy jest źle i kiedy brunetka potrzebuje oparcia. Elena zawsze czuje oparcie w kochanej czarownicy i to doddaje jej sił. Właśnie takie chwile zbliżają je do siebie i pokazują, jak bardzo się kochają.
- Ja wiem... Ale.. ale to jest takie trudne... To wszystko często mnie męczy, mam dość... - wyrzuciła z siebie zduszonym głosem i oparła się o balustradę mocno, która mocno utrzymywała ciężar jej drobnego ciała. Spuściła głowę w dół i oddychała głęboko czując, jak powoli spokój stara się opanować jej ciało. Przymknęła piekące oczy i próbowała hamować łzy, które wciąż cisnęły się jej do oczu.
- Chciałabym, żeby tu byli. - odparła łamiącym się głosem, tak słabym, tak delikatnym... Pociągnęła nosem i zagryzła wargę zbyt mocno, czując po chwili krew na swoich wargach. Przejechała po nich językiem czując metaliczny posmak i uśmiechnęła się smutno.
Dobrze, że nie ma tu żadnego z wampirów...


Elena Gilbert
Kochany pamiętniku, dziś będzie inaczej. Musi być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t249-elena-gilbert http://life-sucks.forumpolish.com/t250-come-on http://life-sucks.forumpolish.com/t251-call-to-elena
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: takie tam... wspomnienia   14.09.14 19:46

Mulatka pogładziła delikatnie długie, rozpuszczone włosy swojej przyjaciółki, odgarniając je z jej bladej, zapłakanej twarzy. Uśmiechnęła się blado i spojrzała na nią. Wyciągnęła z kieszeni chusteczki, które jej dała, aby wytarła słone łzy. Bonnie wiedziała, że płacz jest potrzebny i dobry, ale co za dużo to nie zdrowo. Przytuliła ją jeszcze raz i objęła ją ramieniem, kierując się gdzieś na bok, aby już nie być w tym okropnie przygnębiającym miejscu
- Wiem jak to jest stracić rodziców. Mimo iż moja matka żyje, dla mnie umarła jak miałam 4 latka... To ja wychowywałam się bez rodzicielki, a nie ty. I powiem Ci, że zawsze Ci tego zazdrościłam... - wspomnienia wróciły do niej jak bumerang. Pamiętała, że gdy była małą dziewczynką, często zazdrościła najlepszej przyjaciółce dni spędzonych z rodzicielką, zakupów, rozmów, spacerów...
- Dlatego rozumiem twój ból. Ale czas ruszyć dalej kochana - odwróciła głowę w jej stronę i tym razem uśmiechnęła się już normalnie, szczerze, kiedy Elena przestała już płakać.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
Sponsored content




PisanieTemat: Re: takie tam... wspomnienia   

Powrót do góry Go down
 

takie tam... wspomnienia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Wspomnienia Cassiana
» Screeny z Aiona i takie tam...
» Z dna Piekieł tu przybył,
» [dorosła] Narcyza Black
» "Starożytne Runy Nie Są Wcale Takie Trudne" Laurena Wakefielda [do edycji]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Wickery Bridge-