IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 o bosz ! Stef !

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: o bosz ! Stef !   28.08.14 0:02

Ah jak miło odetchnąć po tak długim byciu niewidzialnym. Salvatore już miał tego dosyć . No dobra troche sie pobawił strasząc ludzi, ale.ileż można . Znudziło mu sie to w końcu. Ale na całe.szczęscie wszystkich dziewczyną sie udało odprawić rytuał skutecznie. Nadal jednak martwil go fakt , że Bon nie poinformowała Damona o obławie. Pomyśli o tym potem.
Wziął kolejny głęboki oddech i zaczął sie poduszać. Jego ciało było zesztywniałe, ale.reagowało. Powoli zaczął wstawać i przeciągnął zaspane mięśnie. Troche postrzelałymu kości. Ale poza tym było spoko. Miał na sobie poszarpany T-shirt , natychmiast go.zdjąl i ruszył do wyjścia, pchął drzwi i wyszedł na dwór. Powitał go zimny powiew wiatru , ale nie było mu zimno. W końcu był teraz wilkołakiem . Z ogromnym uśmiechem satysfakcji na ustach stał tak rozglądając sie. Nie śpieszyło mu sie do domu.



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
ELENA GILBERT

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 18
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 27
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 23/07/2014

PisanieTemat: Re: o bosz ! Stef !   28.08.14 0:44

Wielkimi krokami zbliżał się zmierzch, a Elena postanowiła wybrać się na cmentarz. Tak, to u niej raczej normalne... chociaż dłuższy czas zastanawiała się nad wyjściem z domu. Nie była pewna, czy wybieranie się w takie koszmarne miejsca jest bezpieczne o tej porze... Ale w sumie - co dzisiaj jest bezpieczne?
Zerwała po drodze kilka polnych kwiatów i zaczęła dobierać je kolorystycznie, aby wyszedł estetyczny bukiet. Jej wzrok skupiony był na kolorowych płatkach roślin, a jej twarz była wyraźnie skupiona. Brwi miała zmarszczone, przez co między nimi pojawiły się dwie, pionowe kreski.
Nawet nie zwróciła uwagi na mężczyznę, który był centralnie przed nią. Poczuła zderzenie i wszystkie kwiaty wypadły z jej rąk.
- Cholera... - warknęła do siebie cicho i przykucnęła, zbierając w pośpiechu zielone łodygi. Podniosła spojrzenie na twarz męzczyzny i przywołała na twarz przepraszający uśmiech.
- Przepraszam, zagap... - urwała, kiedy rozpoznała twarz chłopaka. Zamknęła usta i zacisnęła je w wąską linię, by potem rozchylić wargi w niemym zdziwieniu.
- Stefan... - szepnęła i zamrugała szybko oczami. Oh tak, młody Salvatore, który jeszcze jakiś czas temu był jej największą miłością... A może nadal jest? Oh, Elena sama nie zdawała sobie sprawy z tego, co czuje. Z jednej strony miała wrażenie, że wciąż mężczyzna jest dla niej kimś ważnym... Ale odrzuciła go przecież.
Mimo wszystko wszystkie wspomnienia związane z nim wróciły. Na nowo poczuła jego zapach, smak, dotyk... Poczuła, jak po jej plecach przebiega dziwny dreszcz.


Elena Gilbert
Kochany pamiętniku, dziś będzie inaczej. Musi być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t249-elena-gilbert http://life-sucks.forumpolish.com/t250-come-on http://life-sucks.forumpolish.com/t251-call-to-elena
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: o bosz ! Stef !   28.08.14 19:56

Stefan stał sobie spokojnie gdy uslyszał czyjeś kroki , ale jakoś sie tym nie przejął . Nagle wpadła na niego drobna brunetka.
Przyglądał sie całej sytuacji z rozbawieniem w oczach.
- No ja.- odparł z szerokim uśmiechem nie spuszczając z niej oczu. Nie spodziewał sie , że spotka tu Gilbert , no ale w sumie to fajnie. Dawno sie niewidzieli . - Miło cie widzieć.- dodał swoim głębokim głosem. Widac było , że dziwi ją jego osoba. Tak jakby zmartwychwstał czy coś w tym rodzaju.
Stef już tak w zasadzie nie myślał o Elenie w kategori ukochanej. Zostawiła go a on chce ruszyć dalej. Ale mimo wszystko nadal jest kimś ważnym dla niego. Jest przyjaciółką . Wilk nie chce sie jak narazie angażować uczuciowo. Za dużo wycierpiał przez kobiety ostatnim czasem. Ma tego dość.

/ wybacz ze tak krotko ;-;



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
ELENA GILBERT

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 18
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 27
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 23/07/2014

PisanieTemat: Re: o bosz ! Stef !   14.09.14 15:27

Zmarszczyła brwi i przez chwilę stała w osłupieniu, starając się ogarnąć całą sytuację. Co on tu robił? Na cmentarzu? Rozejrzała się dookoła, ale po chwili wróciła do niego wzrokiem i uśmiechnęła się delikatnie.
- Cześć... Długo Cię nie widziałam. Można nawet powiedzieć, że trochę się stęskniłam. - rzuciła z rozbawieniem i przestąpiła z nogi na nogę, spuszczając wzrok na bukiet kwiatów. Zaczęła układać je ponownie w estetyczny bukiet i wróciła do niego spojrzeniem.
- Co u Ciebie? - zapytała omijając go i ruszając w stronę grobu swoich rodziców, w duszy licząc na jego towarzystwo. Czy pójdzie za nią? Podejrzewała, że tak... No ale oczywiście nie miała takiej pewności. Tak czy inaczej po jakimś czasie idąc znajomą drogą, dotarła do nagrobka, na których widniały imiona rodziców.
- Cześć mamo, cześć tato. - przywitała się z rozczulającym uśmiechem i ułożyła kwiaty na ziemi, na której przysiadła i objęła nogi ramionami.


Elena Gilbert
Kochany pamiętniku, dziś będzie inaczej. Musi być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t249-elena-gilbert http://life-sucks.forumpolish.com/t250-come-on http://life-sucks.forumpolish.com/t251-call-to-elena
STEFAN SALVATORE

avatar

Cytat : Because there is no more hatred than born of proximity.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 17/170
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 31
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: o bosz ! Stef !   14.09.14 16:21

Stefan obdarzył Gilbert pięknym szerokim uśmiechem.
- Można powiedzieć, że ja też. - odparł , chociaż to mijało sie lekko z prawdą , no ale ona nie musiała o tym wiedzieć. Nie myślał zbyt o niej. Miał ważniejsze sprawy, bez urazy oczywiście.
Wahał sie czy powiedziec Elenie o swojej malej klątwie i o tym, że juz od dawna nie jest wampirem.  W sumie nic nie traci.
- A w sumie nic. - zaczął niewinnie Salvatore. - Jestem wilkołakiem. - powiedziała nonszalancko jak gdyby była to najnormalniejsza rzecz na świecie. No bo dla niego to była. Juz sie przyzwyczaił do tego.
Ruszył za Gilbert splatając ręce za plecami.  Doskonale wiedział gdzie ona zmierza.
- a u ciebie co słychać? - zapytał ciekawy.
Porozmawiali jeszcze troche po czym rozeszli sie w swoje strony.

/ zakończone



Stefan Salvatore
   
Do not love much, because i will come hate
Do not hate much, because love will come.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t55-stefan-salvatore http://life-sucks.forumpolish.com/t138-milosc-ma-oczy-jak-lod-a-smierc-jak-ogien http://life-sucks.forumpolish.com/t108-le-fon-stefa
Sponsored content




PisanieTemat: Re: o bosz ! Stef !   

Powrót do góry Go down
 

o bosz ! Stef !

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Cmentarz-