IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Jedyna osoba w rodzinie, do której warto się przyznać...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
MELODY GREY

avatar

Cytat : The world is not enough
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 20 lat
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 69
Liczba punktów : 107
Jest z nami od : 26/08/2014

PisanieTemat: Jedyna osoba w rodzinie, do której warto się przyznać...    28.08.14 15:41

Dzień jak co dzień. Poranna zmiana w Grillu nigdy nie była jakoś specjalnie wyczerpująca. Niewiele ludzi piło o tak wczesnej porze. Większość schodziła się dopiero na obiad, kiedy chcieli odreagować po pracy.
Dlatego w lokalu było niewielu klientów. Koniec wakacji zbliżał się wielkimi krokami, a na zewnątrz czuło się już chłód zapowiadający rychłe nadejście jesieni.
Weszła tanecznym krokiem przez drzwi od zaplecza, popychając je biodrem. Na obu dłoniach niosła tace z alkoholem i przekąskami. Dziewczyna krzyknęła coś do barmana, prawdopodobnie prosiła o pogłośnienie muzyki. Faktycznie tak się stało, chwilę później manewrowała już pomiędzy stolikami w takt rockowej piosenki, ku uciesze klienteli- zwłaszcza tej męskiej części.
Melody Grey wyglądała na wyjątkowo radosną, zdystansowaną i pewną siebie dziewczynę, która podbijała serca otaczających ją ludzi. Najwyraźniej znała się również na tańcu, gdyż radziła sobie nie najgorzej. Pamiętała jeszcze co nieco z lekcji, na które posyłała ją matka.
Uśmiechała się w odpowiedzi na komentarze śmielszych osób. Kiedy rozdała wszystkie zamówienia, wróciła pod bar. Oparła się o blat, rozgrzana i uśmiechnięta od ucha do ucha. Odstawiła tace, prosząc o szklankę wody.
Zostało jej pół godziny pracy i będzie mogła się ulotnić. Może wybierze się na przejażdżkę? Pogoda dopisywała, chociaż mogłoby być trochę cieplej. Była strasznym zmarzluchem. Poprawiła wysoki kucyk, czarny top i fartuszek z logo baru. Pół godziny... Trzydzieści minut. Może teraz już nawet dwadzieścia dziewięć.



MELODY GREY
Poczułam jej strach, zanim usłyszałam, że krzyczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MAYA CHANDLER

avatar

Cytat : Ja nigdy nie przegrywam. Nigdy tak do końca.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 22
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 93
Liczba punktów : 87
Jest z nami od : 30/08/2014

PisanieTemat: Re: Jedyna osoba w rodzinie, do której warto się przyznać...    19.09.14 14:31

Cóż, nie jedyna Melody była dzisiaj w świetnym nastroju. Blondynka, ubrana w ciemne, postrzępione szorty, biały t-shirt, długi, luźny sweter na guziki w granatowym odcieniu, białe skarpety do kolan i wysokie, wiązane skórzane buty, również wydawała się być w znakomitym humorze. Na jej twarzy błąkał się uśmiech, a jej ruchy były żwawe, lecz pełne gracji. Owszem, również dostosowywała się do rytmu muzyki. Ale jeśli chodzi właśnie o humor Mayi, to ona praktycznie rzadko była w okropnym humorze. Zawsze starała się traktować życie na luzie i cieszyć się każdą jego chwilą.
Uśmiechając się do kilku znajomych osób, dziewczyna udała się w stronę jednego z wolnych stolików i pomachała Melody. Spoczęła na krześle i zaczekała, aż zjawi się owa wspomniana przed chwilą dziewczyna, albo jakiś inny kelner, u którego będzie mogła zamówić sobie jakiś napój. Była w dobrym humorze i w zupełności wystarczy jej cola z lodem, ewentualnie Mojito. Jakoś dzisiaj nie miała ochoty na alkohole.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t278-maya-chandler#1846 http://life-sucks.forumpolish.com/t158-dianowe-relki-xd#1848 http://life-sucks.forumpolish.com/t279-maya-s-phone#1847
MELODY GREY

avatar

Cytat : The world is not enough
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 20 lat
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 69
Liczba punktów : 107
Jest z nami od : 26/08/2014

PisanieTemat: Re: Jedyna osoba w rodzinie, do której warto się przyznać...    19.09.14 21:01

Na widok nowej klientki i tak szeroki uśmiech Melody, powiększył się jeszcze bardziej. Wyciągnęła z tylnej kieszeni jeansów notesik oraz ołówek, po czym jak przystało na kelnerkę rzetelnie wykonującą swoją pracę,ruszyła aby obsłużyć pannę Chandler.
- Maya!- przytuliła ją na powitanie. Przyjaźniły się, nawet jeśli Mel nie cierpiała Christiana, a reszta rodziny uważała ją za wyrzutka. Te dwie panie przeważnie potrafiły znaleźć wspólny język i pokazać światu co to znaczy zadzierać z Grey i Chandler!
- Czego sobie życzy moja ulubiona klientka?- brunetka wyszczerzyła się radośnie, ukazując rządek śnieżnobiałych ząbków.
Szczerze mówiąc, to stęskniła się za Mayą. Sporo czasu spędziła samotnie jeżdżąc z miasta do miasta. Spędzała czas na imprezach poznając nowych ludzi, ale tak naprawdę nikt jej nie znał. Nie planowała aby zostać gdzieś na dłużej, więc długotrwałe znajomości były kiepskim pomysłem. W gruncie rzeczy mogła liczyć tylko na siebie, co nieraz stawało się uciążliwe.
W Mystic Falls zaczynało się przewijać coraz więcej znajomych twarzy. Mel reagowała na to zmieszaniem, gdyż nie miała pojęcia co o tym sądzić. Najpierw Chris, teraz Maya... W dodatku jakiś wewnętrzny instynkt podpowiadał Grey, że wcale nie powinna być zadowolona z faktu, iż jej bliscy są w tym mieście.



MELODY GREY
Poczułam jej strach, zanim usłyszałam, że krzyczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MAYA CHANDLER

avatar

Cytat : Ja nigdy nie przegrywam. Nigdy tak do końca.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 22
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 93
Liczba punktów : 87
Jest z nami od : 30/08/2014

PisanieTemat: Re: Jedyna osoba w rodzinie, do której warto się przyznać...    21.09.14 14:06

Kiedy dostrzegła, że to Melody idzie w jej stronę, od razu jej uśmiech się powiększył. Obserwowała jej drogę i nie odwróciła wzroku, kiedy już podeszła do jej stolika. Dziewczyny wyściskały się na powitanie.
- Hej Mel! - przywitała ją z entuzjazmem. Kiedy się od niej odsunęła, uśmiech wciąż widniał na jej twarzy. Cóż, ona pomimo takiego traktowania Christiana przez rodzinę lubiła Melody i racja, lepiej uciekać gdzie pieprz rośnie, jeśli ktoś zadrze z tą dwójką przyjaciółek!
- Mojito bym prosiła. - jednak zdecydowała się na ten orzeźwiający napój. Lubiła tę kombinację limonki i mięty, zawsze bardzo jej smakowała.
Blondynka zapewne też stęskniła się za Melody. Lubiła spędzać z nią czas, nie ważne czy to wspólnie chodziły na imprezy czy też oglądały ulubiony film przy misce popcornu. Pomimo, iż miała sporo znajomych, tylko z paroma lubiła spędzać czas na okrągło. W tym gronie właśnie znajdowała się panna Grey.
Cóż, to było Mystic Falls. Każdego ostatnio tutaj przyciągało. Maya na przykład przyjechała tutaj, żeby odnaleźć swego ojca albo Klausa. Ale co do innych, to powodu nie znała. Zawsze była ciekawa, co ich tak przyciągało w te strony.
- Co tam u ciebie słychać, hm? - zagadnęła, póki Melody jeszcze nie odeszła do innych klientów. Chciała z nią porozmawiać, chociaż przez chwilę.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t278-maya-chandler#1846 http://life-sucks.forumpolish.com/t158-dianowe-relki-xd#1848 http://life-sucks.forumpolish.com/t279-maya-s-phone#1847
MELODY GREY

avatar

Cytat : The world is not enough
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 20 lat
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 69
Liczba punktów : 107
Jest z nami od : 26/08/2014

PisanieTemat: Re: Jedyna osoba w rodzinie, do której warto się przyznać...    25.09.14 9:19

Szczęście, że Mel kończyła pracę. Bez wyrzutów sumienia mogła przysiąść się do stolika przyjaciółki i raczyć beztroskimi pogaduszkami. Oczywiście uprzednio przyniosła jej zamówienie.
- Emmm... Wyrwałam się z Chicago. Żyłam w całkowitym zapomnieniu przez jakieś dwa lata, a potem trafiłam tutaj. Christian był u mnie w domu, z chęcią zawarcia przymierza. Nie zrobiłam nic, kompletnie nic...- zmarszczyła nieznacznie brwi, jakby wciąż wątpiła w słuszność swojej decyzji. Kochała brata mimo wszystko.- I urządzam imprezę!- wycelowała w Chandler palec.- A Ty mi w tym pomożesz.- oh tak! Melody jak zwykle bardzo taktowna!
Wyciągnęła się na krześle, splatając ręce na piersi. Według nieomylnej wyroczni, panny Grey, Maya potrzebowała trzech rzeczy- alkoholu, imprezy i pana, który dotrzymałby jej towarzystwa. Krótko mówiąc, zapomnienia, odskoczni. Mel znalazła prostą receptę. Urządzą imprezę razem, jak kiedyś. Zatrudni jeszcze Gilberta i może Matta. Wszyscy ciekawsi ludzie z miasta będą zaproszeni. Poszerzenie listy kontaktów oraz rozeznanie się w obecnej sytuacji Mystic Falls gwarantowane!



MELODY GREY
Poczułam jej strach, zanim usłyszałam, że krzyczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MAYA CHANDLER

avatar

Cytat : Ja nigdy nie przegrywam. Nigdy tak do końca.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 22
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 93
Liczba punktów : 87
Jest z nami od : 30/08/2014

PisanieTemat: Re: Jedyna osoba w rodzinie, do której warto się przyznać...    27.09.14 13:23

Kiedy Mel przyniosła jej zamówienie, Maya podziękowała i od razu upiła łyka orzeźwiającego, miętowo-limonkowego napoju. Przez chwilę smakowała napój w milczeniu, po czym odstawiła szklankę na stół i wsłuchała się w słowa dziewczyny.
- Rozumiem. Ja ostatnio zatrzymałam się na parę tygodni w Kansas, ale szybko ruszyłam w dalszą podróż. - cóż, Melody wiedziała, że dużo podróżowała od czasu zostania wilkołakiem, jednak o tej sprawie nie wiedziała. - Czemu nic? Przecież on jest w porządku, zasłużył na to. - blondynka westchnęła cicho i wzięła szklankę do ręki. No co miała do powiedzenia, przecież nie zmusi jej do tego, żeby się pogodzili. - Imprezę? Jaką? No i w sumie mogę pomóc, czemu nie. - zaśmiała się. I tak nie miała wiele do roboty, to mogła zrobić w końcu coś pożytecznego i pomóc. Już kilka razy organizowała imprezy, więc miała doświadczenie.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t278-maya-chandler#1846 http://life-sucks.forumpolish.com/t158-dianowe-relki-xd#1848 http://life-sucks.forumpolish.com/t279-maya-s-phone#1847
MELODY GREY

avatar

Cytat : The world is not enough
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 20 lat
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 69
Liczba punktów : 107
Jest z nami od : 26/08/2014

PisanieTemat: Re: Jedyna osoba w rodzinie, do której warto się przyznać...    27.09.14 21:48

Zasługiwał na to? Być może Melody gdzieś bardzo głęboko w swoim podłym serduszku zgadzała się z tym stwierdzeniem. Ale co z brudnym sekrecikiem Christiana? Grey była ciekawa, czy Maya o nim wiedziała.
Niby Mel nie była za wytykaniem błędów innym, gdy posiadało się swoje, ale problemem nie było to, co Chris robił, a zaakceptowanie tego.
- Wiesz, wydaje mi się, że to ja mam problem ze sobą.- uśmiechnęła się smutno.- Tak długo zachowywaliśmy się jak obcy sobie ludzie, że staliśmy się nimi. Ja nie mam pojęcia, jak to mogłoby teraz wyglądać. Kiedy byliśmy dziećmi wszystko było jakieś takie prostsze.- wzruszyła ramionami.
Miała problem z zaufaniem i właśnie się do tego przyznała.
Temat imprezy był o wiele łatwiejszy, dlatego słysząc deklaracje pomocy, klasnęła radośnie w ręce i znów zaprezentowała światu rządek białych ząbków.
- Myślałam o wielkim ognisku. Gdzieś w środku lasu, upatrzyłam nawet miejsce. To niedaleko szlaku. Wszędzie będą lampiony i alkohol. Dużo alkoholu! Do tego muzyka! Głośna muzyka! Wszystko perfekcyjnie wyważone. Event na luzie i bez sztywnych ramek tematycznych.- przedstawiła nieco chaotyczny zarys swoich planów, gestykulując energicznie, co musiało wyglądać dość komicznie. Do imprezy pozostało niewiele czasu, a ona musiała jeszcze wszystko ogarnąć. Nic dziwnego, że była podekscytowana.



MELODY GREY
Poczułam jej strach, zanim usłyszałam, że krzyczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jedyna osoba w rodzinie, do której warto się przyznać...    

Powrót do góry Go down
 

Jedyna osoba w rodzinie, do której warto się przyznać...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Co warto wiedzieć o życiu w Kapitolu
» Nie warto chodzić skrótami~
» Nietoperz-którego-imienia-nie-warto-wymawiać

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Rozrywka :: Mystic Grill-