IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Pomoc..

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Pomoc..   28.08.14 19:54

Rose biegła na tyle na ile starczyło jej sił. Znowu wpakowała się w kłopoty. Zużyła całą swoją broń która miała przy sobie. Mogła ich obserwować dłużej wtedy by na pewno wiedziała, że jest ich więcej. A teraz biegła bez broni po obrzeżach lasu. Zawsze mogła walczyć wręcz ale ich nie zabije, a zresztą za dużo ich było. Nie uśmiechało jej się znowu umierać. Było to nieprzyjemne.
Zobaczyła w ostatniej chwili, że jeden z nich powalił drzewo które leciało an nią. Ledwo uniknęła go a wpadła w poślizg na mokrej od rosy trawie. Tak zbliżał się świt i to była ostatnia deska ratunku dla niej. Pozbierała się szybko z ziemi i ignorując ból w kostce dalej biegła. Cholera była tak przejęta swoją głupotą, że zapomniała, ze jest czarownicą. Tyle, ze była nią niedługo i odruchowo działała jak człowiek. Niestety. Jeszcze kontrolować magii nie umiała tak doskonale.
Jeden z wampirów zagrodził jej drogę i nim zareagowała uderzyła głową o jedno drzewo. Wampir widząc, że świt bliski wbił jej dłoń w brzuch sięgając po serce. Oj bolało. Syknęła z bólu i wtedy on wyrwał swoją dłoń z niej i zaczął wrzeszczeć. Promienie słońca go dopadły, a nie miał pierścienia.
On umierał ale ona też. Nie dojdzie w takim stanie do domu. Nie znała żadnego zaklęcia pomocnego w tej chwili. Krwawiła i to szybko. Dosłownie czuła jak uchodzi z niej życie. Upadła wykrwawiając się na śmierć. Znowu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   28.08.14 20:45

Odkąd zamieszkała w Mystic Falls, czuła się tutaj jak w domu. Poznała niemal każdy zakamarek tego pięknego miasteczka i wcale nie bała się innych nadprzyrodzonych, bowiem nie można było jej zabić. Nie tak łatwo, jakby się komuś wydawało. Zwłaszcza, kiedy inni nie wiedzą, jakiego rodzaju istotą jest. Z uśmiechem na twarzy spacerowała, jednak usłyszała jakieś głosy w oddali, krzyk jakiegoś mężczyzny i pobiegła dalej, aby zobaczyć, co dzieje się w głębi lasu.
Rozglądała się dookoła, jednak nie widziała niczego podejrzanego. Po chwili jednak natknęła się na plamy krwi, a tuż za wielką skałą zauważyła konającą dziewczynę. O nie, szepnęła sama do siebie i podbiegła do niej, odsuwając spalonego od słońca wampira na bok. Przykucnęła obok niej
- Hej, spójrz na mnie - rękoma podniosła jej głowę i prosiła, aby na nią spojrzała. Dziewczyna jednak nie reagowała na nic. Musiała przedostać się do jej umysłu i zmusić do skupienia. Po chwili dziewczyna otworzyła szeroko oczy i uważnie przysłuchiwała się Astrid. Chimera była wyćwiczona w takich oto sytuacjach i wystarczyło przedostanie się do czyjegoś umysłu i wiedziała od razu co się stało oraz jakie obrażenia doznała. Zdała sobie sprawę, że dziewczyna ma klątwę nieśmiertelności tak samo jak ona, ale każda śmierć sprawiała jej ból. Przyłożyła ręce do jej głębokich ran, aby szybko je wyleczyć.


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   30.08.14 21:27

Było jej zimno. Czuła jak krew zasycha na jej policzku i nowa płynie z rany. Ah gdyby mogła ruszyć chociaż ręką i zatamować krwawienie.
Powieki coraz bardziej jej ciążyły. Pod powiekami widziała tą dobrze znaną ciemność gdy umierała. Ile jeszcze razy będzie to znosić?. Czyżby słyszała jakieś kroki?.
Nie, to niemożliwe przecież ten wampir konał w promieniach słonecznych. Nie uchronił się. Co jeśli jednak udało mu się? To jak zdołał tak szybko wydobrzeć?.
Jak zza mgły usłyszała kobiecy głos i widziała zarys sylwetki spod opadających powiek. Przynajmniej ten kutas już nigdy nie ujrzy świtu i zachodu słońca. Czuła jak coś, a raczej ona podnosi jej głowę. Jęknęła z bólu chociaż w usta miała jak papier ścierny. Tak miała ochotę zamknąć oczy. Wtedy ją poczuła w swoim umysle na co się wkurzyła. Nienawidziła czegoś takiego. Jej umysł powinien być tylko dla niej! Otworzyła szeroko oczy wpatrując się w kobietę. Wiedziała, że już wie co tu zaszło. Może to i lepiej? Kobieta przyłożyła dłonie do ran, a ona czekała na to co zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   31.08.14 19:28

Kiedy dziewczyna spojrzała na nią, Astrid uśmiechnęła się przyjaźnie i ponownie wróciła do opatrywania ran. Kiedy tylko skończyła leczyć jej liczne zadrapania i wszelkie inne rany, odsunęła się trochę od niej i czekała na to, co ta zrobi.
- Wiem, że gdy ktoś wchodzi do naszego umysłu to jest to nieprzyjemnie. Przepraszam za to, ale musiałam jakoś Cię ocucić - uśmiechnęła się ledwo zauważalnie, po czym wpatrywała się w długowłosą


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   04.09.14 20:51

Nieznajoma nadal ją opatrywała. To było dziwne. Serio bo czemu ona jej pomaga? Nawet ona jej nie zna nie wie jaka jest,a raczej nie wiedziała.. Ale powrócić do zdrowia musiała by mordować tych nadnaturalnych. Oczywiście tych złych.
- Wiesz normalny człowiek przemawia do osoby, szturcha nią ale nie wchodzi do głowy - normalnie warknęła by te słowa. Nienawidziła cieni za tą sztuczkę, no ale dziewczyna w końcu jej pomogła. Jeszcze kultury trochę w sobie miała. Wszystko ją bolało i ledwo podniosła się z tej cholernej ziemi. Ubranie i tak było do wyrzucenia. Nie dość, ze przemoczone to rany zostawiły ślady. Syknęła ale usiadła i z pomocą drzewa wróciła na nogi.
- Dzięki no wiesz za uratowanie tyłka. Tylko co ty tu robisz? - spojrzała nie ufnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   04.09.14 21:15

Uśmiechnęła się właściwie sama do siebie za to, że nauczyła się być tą dobrą. Pamiętała jeszcze kilka tygodni temu, jak w innym mieście dobijała nadnaturalne istoty zanim zwyczajnie im pomóc. Przecież jedna wampirzyca aż błagała ją o pomoc. Miała w głowie ten obraz i starała się zapomnieć o tym całkowicie
- Wiem, to trochę dziwne -zaśmiała się. Nie była zwykłą istotą, zwykłym człowiekiem, tylko chimerą. I chyba nie musiała wypowiadać tego na głos.
- Lepiej Ci? - zapytała. Kiedy dziewczyna pokiwała głową, starała się pomóc jej w jakiś sposób, aby podniosła się, ale zrobiła to sama. Chciała być miała i wgl, ale powinna być nieco stanowcza i nieufna nawet w stosunku do osoby, której pomaga. Z resztą... Co ona tutaj robiła?!
Pytanie, które zadała jej dziewczyna zbiło ją nieco z tropu, bo w zasadzie sama nie wiedziała. Zaśmiała się
- Byłam niedaleko. Jestem sprawna i szybka, stąd Cię tutaj znalazłam bez trudu. Słyszałam dziwne hałasy, krzyki... - zaczęła wymieniać. To prawda. Miała świetny słuch, sprawność i do tego była niezwykle szybka. Może nie tak jak wampiry, ale dość szybka, by móc im w jakimś stopniu dorównać.
- Nie musisz się mnie obawiać - dodała po chwili


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   07.09.14 19:53

Czy jej lepiej? Trudno powiedzieć. Czuła się jakby przejechał ją walec drogowy i przebiegło po niej stado koni. Ale już nie krwawiła i była całkiem przytomna więc chyba lepiej nie?
- tak lepiej mi -odparła poważnym tonem.
Jest szybka i sprawna? Jakoś wątpiła by była zwykłą dziewczyną. I te włażenie w jej umysł na bank nie była zwykłą dziewczyną. Przez ten wypadek mózg jej wolniej funkcjonuje. Co do krzyków, hałasów wierzyła. Zaśmiała się.
- Nie obawiam się ciebie. Słyszałaś hałasy itd. Tyle, że nie powiedziałaś po co tu byłaś? Bo to nie pora na zbieranie grzybków więc? - czuła się jak jakiś glina ale lepiej wiedzieć przed kim się stoi. Może ta dziewczyna była jednym z nich? Kto wie.. Jakby poczekała dłużej wiedziałaby ale nie musiała jak superbohater szybciej ich zaatakować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   07.09.14 20:26

Ulżyło jej, kiedy Rose powiedziała, że czuje się nieco lepiej. Astrid pokiwała głową lekko się uśmiechając do nieznajomej.
- Spokojnie - zaśmiała się kładąc swoją dłoń na jej dłoni. - Nie jestem jedną z nich - w zasadzie nie była już w jej umyśle odkąd dziewczyna się ocknęła, ale wyczuła, o co tak naprawdę chcę zapytać
- Uwielbiam tędy spacerować, to chyba nie zbrodnia - dodała po chwili. Widząc wciąż zaniepokojenie na jej twarzy, zastanawiała się, co jeszcze może jej powiedzieć?
- Hmm... Jestem chimerą - szczerze i spokojnie jej powiedziała to, kim jest. Bez owijania w bawełnę. Musiała to zrobić, żeby zyskać chociaż trochę jej zaufanie


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   07.09.14 20:35

Od razu cofnęła dłoń. Jeszcze wejdzie znów w jej umysł. Miała teraz taki zapłon, zę jeszcze nie wpadła czym dziewczyna jest. Zmarszczyła nos. Czyżby znów była w jej umyśle?
- Nie jest zbrodnią tylko sama rozumiesz ostrożności nigdy za wiele - zawsze w lesie spotykała kogoś i zawsze kończyło to się walką więc była zdania, że ci dobrzy tędy rzadko chodza.
No tak chimera... Dobrze, że na cienia nie trafiła tak ich nienawidziła! To by wyjaśniało czemu jej pomogła. Cienie zabijały,a chimery byli ci dobrzy. Tak dla równowagi. Ci nadprzyrodzeni jak dla niej byli tak zaprogramowani, zę robili co do nich należy bez własnej woli.
- Rose - przedstawiła się by jakoś zacząć tą znajomość w miarę normalnie jak jeszcze można.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   07.09.14 20:55

Kiwała głową
-Jasne, że rozumiem. Mnie niestety nie łatwo zabić, więc często sama nieproszona pcham się w kłopoty - odpowiedziała i wstała już całkowicie prosto. Nikogo nie było w pobliżu
- Możesz iść? Powinnyśmy stąd uciekać - zaproponowała.
Astrid czuła-poprzez to, że wcześniej wtargnęła go jej umysłu-co myśli o niej towarzyszka. Chimera czy nie, trzeba uważać. W dodatku przeszłość brunetki sprawiała, że nie powinna sama wymagać od innych zaufania, skoro kiedyś była zła. Sama nawet w niektórych sytuacjach nie rozumiała siebie i swojego zachowania.
- Astrid - podała jej dłoń, aby spokojnie się przywitać - Ładne masz imię - dodała po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   11.09.14 19:06

Po raz kolejny przyjrzała się jej.
- Czemu mi powiedziałaś kim jesteś? Skąd ta pewność, ze nie zabiłabym cię tak jak ich chciałam? Ze wiem o nadprzyrodzonych? -zadała kolejne pytanie.
Ledwie podała dłoń nieznajomej, a raczej nowo poznanej kobiecie. Nie żeby coś ale była nadal ranna. Ale da sobie radę zawsze daje.
- Zwyczajne nic oryginalnego - wzruszyła ramionami. Tak jej matka dała na imię i tego nie zmieni. W sumie jej imię nie było najgorsze.
Rose spojrzała na swoje ubranie i jęknęła. Zdecydowanie w tym nie pokaże się na mieście bo co sobie pomyślą ludzie? Albo policja ją zgarnie albo pogotowie. A zdecydowanie nie chciała być w szpitalu i tłumaczyć się z ran.
- Długo jesteś chimerą? - zapytała z ciekawości. Może dziewczyna ma klątwę i powie jej kim zostanie po kolejnej śmierci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   12.09.14 18:13

- Przecież jestem chimerą. zaśmiała się - Ratując Ci tyłek, niegrzecznie weszłam do twojego umysłu i wiem już wszystko. Zapomnę o tym, takimi stworzeniami jesteśmy. - uśmiechnęła się. Nie wiedziała za bardzo co odpowiedzieć na pytanie, jak długo jest chimerą. W zasadzie nie była do końca pewna od kiedy. Bo prawdy dowiedziała się w wieku osiemnastu lat
- Chyba od zawsze - wzruszyła ramionami - I tak jak ty posiadam klątwę. Na szczęście nigdy jeszcze nie zginęłam, bo chimerę nie można łatwo zabić i nie wiem jak to jest umierać i budzić się w innym wcieleniu - ups, miała zapomnieć o tym, co wyczytała z umysłu dziewczyny. No ale coś czuła, że chciała zapytać o to, co wie na temat klątwy nieśmiertelności, dlatego też nie czekając, aż zapyta, odpowiedziała to, co uznała za słuszne.


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   21.09.14 15:20

Tak takimi stworzeniami byli i chcąc czy nie chcąc nic z tym nie zrobią. Tak było i będzie. Szczerze po tych słowach zazdrościła jej, że nie umarła... Już nawet nie skomentowała, że nadal ciągnie temat jej prywatnych myśli. Przynajmniej wiedziała, że ta jej nie pomoże akurat w tym. Nie musi się pytać o to. Byłoby to niezręczne..
Spróbowała zrobić krok ale ból rozlał się po jej kończynach. Ta jeszcze bez podpórki nie da rady iść. Mogłaby rzucić na siebie jakieś zaklęcie by nie bolało jej to czy coś ale jeśli pójdzie bez bólu może zrobić se coś o wiele gorszego. Nie zamierzała się prosić o to dziewczynę ale skoro już tu jest.
- Pomożesz mi wyjść z lasu? - tak wystarczyło tylko jej to. Wyjść stąd a później da sobie radę jakoś sama.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   21.09.14 17:36

A więc jednak dziewczyna jej zaufała. Nie ważne czy z przymusu, czy ogólnie, ale ucieszyło to chimerę. Pokiwała więc głową i uśmiechając się, pomogła jej się ruszyć.
- Nie musimy się śpieszyć, nikt nas nie ściga - powiedziała, kiedy poczuła silniejszy uścisk na swoim ramieniu. Domyśliła się, że kiedy dziewczyna chce nieco szybciej się poruszyć, sprawia jej to ból
- Naprawdę rozumiem twoją nieufność w stosunku do mnie, ale nie musisz się obawiać - westchnęła, nie patrząc jednak na nią, tylko przed siebie


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   22.09.14 17:54

Może nikt ich już nie ścigał ale nie zamierzała spędzić swojego nieśmiertelnego życia pomiędzy drzewami. Jeszcze tego by brakowało, żeby znalazł je jakiś przechodni który poszedł sobie na grzyby. Może i ją to bolało ale musi być twarda nie da sie tak łatwo przecież. Jest silna. Nie będzie robić z siebie ofiary przez kilka otwartych ran nie była taka.
Prychnęła.
- Nie obawiam się ciebie. W sumie mało czego się obawiam - syknęła gdy znowu rana się otworzyła.
Ojciec zrobił jej takie szkolenie, że mało czego się bała a raczej kogo. Była też często zbyt dumna by tak przyjąć od tak bezinteresowną pomoc chodź sama często innym pomagała. Ale taki był jej cel życia łowcy pomagać innym nie patrząc na siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   23.09.14 12:46

Starała się zrozumieć niechęć Rose, i właściwie rozumiała ją doskonale, aczkolwiek nigdy nie była w takiej sytuacji, kiedy rodzice cokolwiek by z nią robili. Ojciec przecież ją nienawidził, źle traktował i w ogóle się nią nie interesował, a matka zmarła. Czasami chciałaby zamienić się z kimś chociaż na chwilę, aby zobaczyć jak to jest, robić "coś" z rodzicem. No ale zmieńmy temat, Astrid unikała tematu o swojej rodzinie jak ognia, przez co całkowicie zapomniała o tym, że kiedykolwiek żyła tam, gdzie żyła.
Wreszcie dotarły do miejsca, w którym kończył się las. Astrid uśmiechnęła się, patrząc na dziewczynę. Westchnęła odsuwając się od niej


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   01.10.14 17:18

Tak dla Rose temat jej rodziców był trudny. Praktycznie przez ojca który zamordował jej matkę ale to była długa historia której dziewczyna nie chciała wspominać.
Pomimo bólu w końcu ten przeklęty las się skończył ukazując młodej dziewczynie gładką drogę asfaltową. Astrid odsunęła się od niej,a ta popatrzyła na nią swoimi oczami. Ustawiła się w takiej pozycji by przypadkiem nie upaść i nie narobić sobie wstydu. Bo tu mówi jaka ona twarda i silna, a pokona ją asfalt. W ogóle musi jutro iść do szkoły a oszpeconej twarzy to ona nie chce mieć.
- Dziękuję -powiedziała cicho wiedząc, że chimera i tak wszystko słyszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   01.10.14 18:16

Poczuła na swoim ciele powiew letniego wiatru, po czym Astrid poprawiła włosy, opadające na twarz. Miała na nadgarstku gumkę do włosów i użyła jej, robiąc sobie jakiegoś koka, bez jakiegokolwiek ładu i składu. Uśmiechnęła się lekko.
- Cieszę się, że mogłam Ci pomóc - westchnęła.


/ble, nie wiem co dalej ;x wybacz za marności


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   04.10.14 19:05

Z zainteresowaniem patrzyła na to jak Astrid związuje włosy. Nie było to fascynujące ale nie mogła zrozumieć jak ktoś taki może robić coś bezinteresownie. Wzruszyła ramionami.
- Podziwiam cię w jakimś sensie za to. Ja akurat nie umiałabym pomagać nieznajomym tylko by pomóc. Ratuje tyłki ludzi ale to bardziej z poczucia obowiązku. Raczej to już wiesz bo byłaś w mojej głowie.
Uśmiechnęła się łobuzersko i szelmowsko oparła o pień drzewa.
- Z chęcią porozmawiam kiedyś z tobą przy drinku. Wiesz o mnie więcej po tym niż moja najlepsza przyjaciółka nie każdy wie jaka jestem naprawdę.

/ spoko <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   06.10.14 16:23

Przyglądała się jej z uśmiechem.
- Racja, można to potraktować trochę jako obowiązek, ale ja jakoś... Nie wiem. - wzruszyła ramionami
- Przez całe moje życie tyle się wydarzyło, że właściwie nie potrafię określić to, jaką istotą jestem. Czy dobrą czy złą. - westchnęła. Pare miesięcy temu była pełną chęci zemsty chimerą, która przez to przedziwne miasteczko strasznie się zdziwiła. I w ogóle wiele zmieniło się w jej życiu, stąd też zaczęła pomagać innym. Chyba nie potrafiła być zła aż do szpiku kości.
- Chętnie kiedyś się gdzieś z tobą wybiorę - no i tutaj Rose miała racje. Chimery wchodząc do czyjejś głowy wiedziały o takich osobach naprawdę wszystko, niekiedy więcej niż najlepsi przyjaciele.


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   06.10.14 20:22

Uśmiechnęła się serdecznie.
- Sama nie wiem jaka jestem i w końcu kim jestem. Ale nie wolno stracić samego siebie no nie? Zatracić się w tym wszystkim jest takie kuszące no ale..Jak kiedyś zostanę chimerą powiem ci jaka jesteś. Obiecuję, że będzie to obiektywna ocena.
Zaśmiała się delikatnie by przypadkiem nie naruszyć ran. Przeczesała palcami swoje długie włosy posklejane zresztą jej własną krwią i możliwe, że wampirów.
- Widzisz musisz się rozerwać pomaganie innym jest czasem dość nudne. A to miasto ma też swoje dodatkowe uroki w postaci seksownych mężczyzn - na jej twarzy powstał łobuzerski uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   08.10.14 20:12

Zaśmiała się.
- Zgadza się. Pełno tutaj przystojniaków - puściła do niej oczko, po czym ponownie się zaśmiała. Rozejrzała się dookoła, gdyż poczuła, jakby ktoś je obserwował. Zaczęła obawiać się, że to jeden z tych, który ścigał i chciał zabić Rose. Na szczęście to tylko głupie dziwne i złe przeczucie, bo nikogo tam nie było, a co najważniejsze, wyczułaby tego kogoś, kiedy się tak rozglądała.
- Hmmm. Chyba pora iść jak najdalej stąd - uśmiechnęła się ponownie.


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   11.10.14 18:27

Wszystko szło pięknie do czasu gdy nie poczuła na skórze czyiś wzrok. Te przeczucie zawsze się sprawdzało więc pozostała czujna. Co z tego, ze nie była w stanie walczyć.
- Tak chodźmy - powiedziała wycierając stróżkę krwi płynącej z nosa.
Ledwo co podreptała kilka kroków gdy padła dosłownie twarzą na asfalt. Może nie tak dosłownie bo Astrid była szybsza i złapała ją milimetr przed rozbiciem całej głowy. Za dużo krwi straciłam. I tak jakoś wyszło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ASTRID MAVOR

avatar

Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/300
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 115
Liczba punktów : 70
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Pomoc..   12.10.14 11:53

Astrid nie wiedziała, co zrobić, żeby jej bardziej pomóc, no ale cóż. Podtrzymała ją i razem pewnniejszym krokiem ruszyły w kierunku miasta. Gdzieś, gdzie było więcej ludzi i nadnaturalnych, gdyby ktoś zechciał je znowu zaatakować. Astrid miała nieodparte wrażenie, że to ją ktoś śledzi, no ale cóż. Nie może popaść w paranoję. Uśmiechnęła się do Rose, kiedy zbliżały się do miasta
- Od dawna mieszkasz w Mystic Falls? - zapytała po chwili. Chciała odgonić od siebie tą paranoję


Astrid Mavor
I'm like a shooting star, I've come so far and I can't go back

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t93-astrid-mavor http://life-sucks.forumpolish.com/t131-astrid
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pomoc..   

Powrót do góry Go down
 

Pomoc..

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Las-