IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NIKLAUS MIKAELSON

avatar

Cytat : Hybryda. Bez serca, bez uczuć. Po prostu Klaus.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 22/1000
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 32
Liczba punktów : 43
Jest z nami od : 09/09/2014

PisanieTemat: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    12.09.14 19:11

Poranek. Niklaus wybrał się na spacer, była jeszcze mgła, która przytulała się do niego a delikatna mżawka zdobiła jego ciało. Ubrany w typowy dla siebie strój, czyli spodnie, koszula plus kurta wyszedł na spacer. Nie spodziewał się, że owa decyzja przyniesie tak drastyczne zmiany.
Kiedy wędrował po lesie doszedł go odgłos walki. Słyszał ludzkie serce i widział zarysy postaci. Był zbyt daleko aby dokładnie zobaczyć co się dzieje. Szedł spokojnie, nie śpieszył się. Ratować ludzkie życie? To nie dla niego, jednak samo popatrzenie byłoby nie lada rozrywką. Tak, więc szedł spokojnym krokiem. Oparł się o drzewa i obserwował co się dzieje. Zastanawiał ie czy ta wiedźma, która była tak blisko wykończenia go i tym razem sobie poradzi.
Nie. Jest już na to za słaba. Nie ma w sobie tej mocy, chyba będę musiał jej pomóc..
Stwierdził w myślach i odetchnął głęboko. Patrzył jak Bonnie jest już na kolanach. Jeszcze pięć sekund a będzie po niej. Cztery, trzy, dwa...
Niklaus był szybszy od wiatru. Był szybszy od normalnego wampira czy hybrydy. Nie tylko dlatego, że był pierwotnym, był szybszy, bo był wzmocniony magicznie. Stanął za oponentem i wyrwał mu serce za, nim jednak do niego dotarła świadomość, że już nie żyje, Klaus wybijał resztę wampirów. Zaczęła się rzeźnia, chociaż trwała, zaledwie kilka sekund. Kiedy skończył odetchnął głęboko. Patrzył gdzieś z boku i pozwalał, by krew martwych już wampirów ozdobiła jego twarz jak i białą koszulę. Następnie spojrzał się na Bonnie, która była w obecnie żałosnym stanie.
Pomyśleć, tylko że ratuje wiedźmę, która chciała mnie zabić.
Podszedł do niej i bez słowa ugryzł się w nadgarstek a później napoił ją własną krwią. Nie wiedział jak wiele do niej właśnie dotarło. Sam odwrócił się bez słowa. Co tu będzie stać ubrudzony krwią?
Gdy wrócił do domu najpierw namalował nowy obraz, następnie wziął kąpiel i zasiadł do obiadu. Jednak jeden z jego sługusów przyprowadził Bonnie. Kazał mu podać jej talerz i zjedli w całkowitej ciszy wykwitnę danie. A co! Wszak arystokracja co nie? Później zaprosił ją do swego pokoju i zaproponował wódki.
A po kilku kieliszkach...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t292-niklaus-mikaelson http://life-sucks.forumpolish.com/t446-nabor-na-wrogow-i-przyjaciol-klusi http://life-sucks.forumpolish.com/t293-halohalo
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    12.09.14 19:50

Nie tego się spodziewała. Ugh! Było to najgorsze, co mogło ją spotkać. Mogła pomyśleć o tym wcześniej, zanim zaatakowała tego wampira. Przecież powinna była wiedzieć o tym, że On może przyprowadzić kumpli i zemścić się na niej. Tak też się stało. Nie zdążyła nawet zareagować. Rzucił się na nią i nie zorientowała się, kiedy ją zranił, a kolejny z nich przez chwilę się przyglądał. Śmiał się, widząc nieradząca sobie czarownice z wampirami. Już żałowała w duchu, że z nimi zadarła. Klęczała, bo upadła, kiedy jeden z nich ją zranił.
Nagle wampir upadł, bo ktoś wyrwał mu serce. Nie była w stanie racjonalnie myśleć, więc przez chwile nie rozumiała, co się dzieje. Kiedy odzyskała pełną świadomość i siły, dotarło do niej, że to Klaus ją uratował. Nie miała zamiaru wierzyć w to, ale taka była prawda! Zastanawiała się, jakim cudem uratował ją i poszedł sobie, tak po prostu? Nie potrafiła sobie tego wytłumaczyć.
Poszła więc do jego domu. Nie spodziewała się, że zobaczyła sługusów, którzy od razu zaprowadzili ją do niego. Bez słów zjedli jakąś kolację, co totalnie nie pasowało do nich, bo jeszcze jakiś czas temu byliby w stanie się pozabijać. Wypili kilka kieliszków.Kręciło jej się w głowie, więc usiadła spokojnie i czekała, aż pierwotna hybryda coś zrobi
- Więc dlaczego od razu nie powiesz mi, dlaczego mi dzisiaj pomogleś?




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
NIKLAUS MIKAELSON

avatar

Cytat : Hybryda. Bez serca, bez uczuć. Po prostu Klaus.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 22/1000
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 32
Liczba punktów : 43
Jest z nami od : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    12.09.14 20:38

Niklaus usiadł gdzieś naprzeciw niej i od czasu do czasu nalewał tylko do kieliszków. Trzeba było stwierdzić, że jednak kieliszki były za dużo a tempo za szybkie jak dla dziewczyny. Postanowił trochę przystopować, bo przecież nie chciał jej upijać! Przyglądał jej się tylko lekko przekrzywiając głowę. Po prostu tu była, bez słowa. Czekał na chwilę, kiedy zapyta lub też spróbuje go znów zaatakować. Przecież nie tak dawno temu byli wrogami na śmierć i życie czyż nie? Teraz jednak nie byłoby tak łatwo. Nie tylko dlatego, że stał się hybrydą, ale też dlatego, że uaktywnił w sobie gen czarodzieja. Stał się silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej, odporny na jedyny rodzaj kołka, czy też drzewa, który mógłby go zabić. Odporniejszy na magię. Moc tysiąca czarownic już, by nie wystarczała. Ale przecież te czasy ich nienawiści mamy za sobą prawda?
- Bo potrzebowałaś pomocy? - Odpowiedział pytaniem unosząc do góry brwi i uśmiechając się szerzej. Uniósł do góry kieliszek w znaczącym geście i wypił go do dna. - Jednak jak przypuszczam nie o to pytasz – Stwierdził ze swym zwykłym akcentem. Jako jedyny się go nie pozbył. Cała jego rodzina, im wszystkim gdzieś ten akcent z czasem zniknął, ale nie jemu. Może dlatego, że nie jest synem Mikaela? Ach, a więc o niego tu chodzi! A, więc wiemy z skąd ta wódka!
- Byłaś w potrzebie. Nie przystoi tak rzucać się w kilku na piękną czarownicę, poza tym... - Niklaus przez chwilę się zawiesił i popatrzył na dziewczynę. - Powiedzmy, że twoje życie jest warte ocalenia – Stwierdził tylko znów nalewając, im do kieliszków wódki.
- Więc jak to się zaczęło? - Zapytał opierając się wygodniej o biurko i krzyżując ręce na klatce piersiowej. Bardzo ciekaw był kogo i za co zabił. Chociaż właściwie mu ta wiedza i tak nie jest do czegoś potrzebna, to mimo wszystko, kto wie? Wszak to Klaus on potrafi wszystko wykorzystać.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t292-niklaus-mikaelson http://life-sucks.forumpolish.com/t446-nabor-na-wrogow-i-przyjaciol-klusi http://life-sucks.forumpolish.com/t293-halohalo
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    12.09.14 21:06

Oczekiwała właśnie tego typu odpowiedzi. Tajemniczy uśmiech na jego twarzy, w dodatku ta straszna pewność siebie, postawa ciała... Wszystko to sprawiało, że w zasadzie trochę żałowała, że tutaj przyszła. W końcu jeszcze jakiś czas temu chciała go zabić. Kto wie, może to wszystko było zaplanowane? I chciał ją zabić? Z rozmyślań wyrwał ją kolejny kieliszek wódki oraz głos Klausa, który raczył jej coś odpowiedzieć. Wsłuchiwała się w każde słowo, próbując odgadnąć, czego się po nim spodziewać? Westchnęła bezgłośnie.
- Liczysz na coś w zamian? - zdenerwowała się słysząc, to, co miał do powiedzenia. Bez przesady, będzie udawał, że iż było to bez\interesowne. No ale postanowiła odpowiedzieć, co się tam wydarzyło.
- Zadarłam z wampirem, z którym nie powinnam. Czepiał się, to dostał po łbie moją magią. Niestety, na moje nieszczęście, przyprowadził kumpli i zaatakowali mnie. Tyle - wzruszyła ramionami, jakby nie było to nic strasznego




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
NIKLAUS MIKAELSON

avatar

Cytat : Hybryda. Bez serca, bez uczuć. Po prostu Klaus.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 22/1000
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 32
Liczba punktów : 43
Jest z nami od : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    12.09.14 21:25

Klaus wciąż ją obserwował właściwie nawet nie zmieniając swej pozycji. Nie spodziewał się czegoś szczególnego po tym spotkaniu, ale właściwie ona sama do niego przyszła prawda? Równie dobrze mogła wyjść w każdej chwili lub siedzieć z, nim dalej i pić wódkę. On chciał się dzisiaj tylko napić, zatopić swe smutki z przeszłość. Nic więcej. Oh! Takie to dziwne, że i on miewa czasem gorsze dni? No cóż gdybyście poznali jego dylematy z całą pewnością, zmienilibyście o, nim zdanie.
- Ty i twoje wrogie uosobienie – Stwierdził kręcąc przecząco głową – Nie oczekuje niczego. Sama tutaj przyszłaś i równie dobrze możesz sama wyjść, jeśli zechcesz. Natomiast, jeśli zechcesz dotrzymać mi towarzystwo przy upiciu swych zmor z sprzed lat to cóż...Będę zaszczycony – Powiedział znów unosząc do góry kieliszek i wypijając go do dna.
- Rozumiem, że możesz mnie nienawidzić. Masz do tego prawo po tym co zrobiłem. Jednak to już przeszłość, chcesz to kontynuować droga wolna. Ja uważam, że twoje ludzkie życie jest za krótkie aby trwonić je na nienawiść, jednak to twój wybór – Powiedział wzruszając ramionami i odstawił na chwilę kieliszek gdzieś obok. - Jestem przeklęty chyba przez wszystkie czarownice na tym świecie – Stwierdził odwracając się i podchodząc do okna. Przez chwilę stał tak tyłem wsłuchując się w jej krótką historię. Uśmiechnął się i popatrzył na nią.
- Nie po raz pierwszy źle oceniłaś siłę swojego przeciwnika. To cię w końcu zabije. Będziesz potężną wiedźmą masz do tego potencjał, ale brakuje ci wiedzy i doświadczenia – Stwierdził ze swym uśmiechem i jeszcze przez chwilę patrzył za okno na otaczające tereny wokół posiadłości. Stanął tam, gdzie stał wcześniej i ponownie skupił swoje spojrzenie na Bonnie. - No, więc czy przyjmiesz pokojowo wystawioną dłoń w twoim kierunku, czy też kierując się tym co było wcześniej będziesz mną dalej gardzić? - Zapytał unosząc do góry brwi. Oh, a to co miało znaczyć? A, kto go tam wie...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t292-niklaus-mikaelson http://life-sucks.forumpolish.com/t446-nabor-na-wrogow-i-przyjaciol-klusi http://life-sucks.forumpolish.com/t293-halohalo
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    12.09.14 21:41

Zgodziła się z nim, że przyszła tutaj sama i w każdej chwili mogła wyjść nawet na niego nie patrząc. Ona jednak wciąż tutaj była i w zasadzie sama nie wiedziała, dlaczego? Chyba wciąż miała zły dzień albo nie obudziła się jeszcze po tym wszystkim, co jej się chwilę temu stało. Alkohol chyba przestał działać, bo myślała racjonalnie i w ogóle. Siedział daleko, ale na tyle blisko, żeby mogła zabrać mu butelkę wódki, żeby nalać sobie do kieliszka. Ścisnęła usta w wąską linie, po czym spojrzała na niego i oddała mu butelkę. Uniosła kieliszek do góry
- Cóż. Wódka łączy ludzi - uśmiechnęła się. Naprawdę starała się, żeby to był szczery uśmiech, zwłaszcza, że rozmawiała z nim-kimś, kto może zabić bez mrugnięcia okiem.
- W każdym bądź razie mieliśmy skomplikowaną przeszłość. Wszystko się zmieniło i mam nadzieję, że oboje o tym zapomnimy w zamian za wzajemną pomoc w razie potrzeby. Hmm? Co ty na to? - była pełna podziwu dla siebie, że właśnie coś mu zaproponowała. Chyba powinna ugryźć się w język, ale no. Wódka łączy ludzi, a topór wojenny już powinien być dawno temu zakopany.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
NIKLAUS MIKAELSON

avatar

Cytat : Hybryda. Bez serca, bez uczuć. Po prostu Klaus.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 22/1000
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 32
Liczba punktów : 43
Jest z nami od : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    12.09.14 22:10

Niklaus wziął krzesło i usiadł naprzeciw. Nalał sobie i jej po kieliszku i uśmiechnął się. Przez chwile ją obserwował jednocześnie bawiąc się pełnym kieliszkiem wódki.
- Wódka jak i przeżycia – Stwierdził powoli – Wiem, że mnie okłamujesz. Słysze twoje serce, to bardzo głupie z twojej strony jednak samo to, że nie wyszłaś może znaczyć dwie rzeczy. Albo naprawdę chcesz spróbować albo też czujesz się za słaba i boisz się, że cię zabije. - Stwierdził przechylając kieliszek i przez chwilę rozkoszował się palącym go w gardle alkoholem.
- Jeśli tego się obawiasz to masz moje słowo, że cię nie zabije. Gdybym chciał to już dawno byś nie żyła, chyba masz tego świadomość? - Niklaus znów się uśmiechnął i przymknął na chwile oczy. To była jedna chwila, ale wystarczająca, by znów ujrzał jego obraz. Czemu ten człowiek nawet będąc martwym musi go dręczyć? To już jest jakiś obłęd.
- Wzajemna pomoc powiadasz? Wątpię byś kiedykolwiek była w stanie uczynić coś dla mnie z własnej, nieprzymuszonej woli. Jednak dobrze z chęcią przyjmę twoją propozycję – Stwierdził znów nalewając do kieliszków alkoholu. Przecież tego właśnie chciał czyż nie? Pogodzić się a przynajmniej na coś takiego wyglądało, zapowiadało się. Oczywiście raczej wątpliwe, by ktoś był w stanie uwierzyć w jego szczere intencje i ma ku temu podstawy, ale też nie należy zapominać, że to jest Klaus. O, ile osoby, które, ledwo go na oczy widziały mogą nie zdawać sobie sprawy z tego to jednak żyją takie, które widziały dobroć jego serca. Chociaż za każdym razem kończyło się to tragicznie tak jak z...
Niklaus wstał z miejsca, by znów podejść do okna.
- Czasem bywa, że, inaczej postrzegam wasze życie. Życie człowieka. Żyjecie problemami dnia dzisiejszego, zbyt zapędzeni, by się zatrzymać i spojrzeć za siebie,. Trwonicie swój cenny czas, ale tak jak i szczęście tak samo i smutek czy ból dręczy was zdecydowanie mniej. Dla was całe życie dla mnie to, jak jeden rok – Ponownie się odwrócił i uśmiechnął się, ale tym razem jakby słabiej – Czasem ciężko być nieśmiertelnym – Stwierdził wzruszając ramionami jednak wciąż nie podchodząc do krzesła. Coś go widocznie dręczyło tylko co? Może właśnie z stąd ta zmiana w uosobieniu?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t292-niklaus-mikaelson http://life-sucks.forumpolish.com/t446-nabor-na-wrogow-i-przyjaciol-klusi http://life-sucks.forumpolish.com/t293-halohalo
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    14.09.14 14:13

Pokiwała głową. Była świadoma tego, że jej serce trochę szalało, ale to był strach przed tym, że Klaus zechce ją zabić tak po prostu bez mrugnięcia okiem. A nie chciała zginąć. Po za tym niczego nie ukrywała, więc nie musiała się niczego obawiać.
- Jestem świadoma tego, że w każdej chwili możesz mnie zabić - no i proszę, powiedziała to na głos.
- W takim razie cieszy mnie fakt, że zgadzasz się na moją propozycję - miała świadomość tego, że jeśli poda mu dłoń, i on ją uściśnie, to nie będzie odwrotu. I będzie wtedy musiała przystać na każdą jego "prośbę" w związku z tą umową. Westchnęła, doprowadzając serce do właściwego rytmu. Wypiła alkohol, który miała nalany i wysiliła się na lekki uśmiech w jego stronę.
Chwile później, kiedy hybryda wstał i zaczął coś mówić, totalnie zbiło ją to z pantałyku. Zastanawiała się, o czym on w ogóle mówił. Kiedy przeanalizowała całą jego wypowiedz, chwilę musiała pomyśleć, co mogłaby mu powiedzieć
- Wiesz, niektórzy ludzie nie wiedzą, że marnują swój cenny czas. Życie ludzkie jest kruche i wielu ludzi popełnia pełno błędów nie orientując się, że straciło coś, co nigdy nie odzyska - odpowiedziała mu. Chciała wyciągnąć z niego to, co go dręczyło/zastanawiało.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
NIKLAUS MIKAELSON

avatar

Cytat : Hybryda. Bez serca, bez uczuć. Po prostu Klaus.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 22/1000
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 32
Liczba punktów : 43
Jest z nami od : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    17.09.14 18:40

Klaus przypatrywał jej się w spokoju. Wsłuchiwał się w jej spokojny rytm serca i nawet poprawiło mu to chwilowo nastrój. Podszedł do niej pewnym krokiem i złapał ją delikatnie za rękę.
- A, więc umowa – Powiedział składając na wierzchu jej dłoni delikatny pocałunek i przez chwilę przeciągając przez chwilę ich kontakt wzrokowy. - Możesz być pewna moich słów. Gramy w tej samej drużynie Bonnie. Już nie jesteśmy wrogami i, chociaż popełniłem wiele błędów to miałem przecież własne powody nie zabiłem nikogo a w dodatku udowodniłem, że cenie sobie wasze życie. W takim aspekcie czy przez ten cały czas nie zachowywałem się bardziej lojalny od niektórych waszych znajomych? - Zapytał unosząc do góry brwi i puszczając jej rękę. Usiadł znów na swoim miejscu i złapał butelkę alkoholu. Przechylił ją i nalał też kieliszek dla dziewczyny.
- Pewnie masz rację. Ty też wiele straciłaś w ostatnim czasie prawda? - Zapytał patrząc na nią. Od taka zwyczajna troska, co w tym dziwnego?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t292-niklaus-mikaelson http://life-sucks.forumpolish.com/t446-nabor-na-wrogow-i-przyjaciol-klusi http://life-sucks.forumpolish.com/t293-halohalo
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    18.09.14 12:44

Wsłuchując się w to, co mówił, miała wrażenie, że mówi szczerze. Wiedziała, że to co mówi jest prawdą, ale nie mogła być nigdy do końca pewna, że tak po prostu powie coś szczerze, niczego nie udając. I jak się okazało, nie udawał niczego. Kiedy dolał jej alkoholu, uśmiechnęła się i wypiła wszystko, do dna.
- Masz całkowitą rację. Nie jesteśmy już wrogami i mam nadzieję, że nie będziemy nigdy. - westchnęła - Mam też wrażenie, że nie ma sensu pamiętać o przeszłości. - no tak. Nie tylko to, że pora aby zapomnieć wszystko, ale fakt, że wspomniał o jej stratach
- Oczywiście, że straciłam wiele. Ale pora zmienić ten smutek na siłę, aby zmierzyć się z całym życiem




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
NIKLAUS MIKAELSON

avatar

Cytat : Hybryda. Bez serca, bez uczuć. Po prostu Klaus.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 22/1000
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 32
Liczba punktów : 43
Jest z nami od : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    23.09.14 18:13

Czy mówił szczerze? Nikt, nigdy takiej gwarancji dać nie może nawet osoba, która wypowiada owe słowa. Może sama uważać, że mówi prawdę, ale prawdą nie musi to być. To co do tej pory Klaus mówił było prawdą a przynajmniej w jego uznaniu. Być może za jakiś czas się okaże, iż się mylił. Kto wie? Może swoje własne słowa uzna za stek bzdur. A może nie? Czas pokażę.
- Też mam taką nadzieję, chociaż, kto wie? Życie potrafi nas w różny sposób zaskoczyć. - Powiedział siadając koło niej i kładąc jej dłoń na kolanie. Mimowolny ruch, czy też gest, które kiedyś wcale nie był szczególnie źle kojarzony a przynajmniej nie tak źle, jak teraz. Jednak nie przez wszystkich... A przez Bonnie? - Uważam, inaczej. O przeszłości trzeba pamiętać. Trzeba pamiętać o swych porażkach i z każdego dnia wyciągać lekcje. Ty na przykład wiesz już, ile możesz znieść i jak niebezpiecznie jest prosić duchy o pomoc. Radze o tym pamiętać. - Powiedział uśmiechając się delikatniej. Nie było to ostrzeżenie a przynajmniej nie było ono wypowiadane w złej intencji. Po prostu nie chciał aby znów się tak narażała. Dlaczego? Kto wie, ale jaki sens miałby ratunek jej życia, jeśli za chwilę miałaby umrzeć z równie głupich powodów, czy też czynów?
- Całkiem mądrze, mam nadzieje, że ci się to uda – Powiedział zapatrując się gdzieś przed siebie.

A mnie? Czy mnie to się kiedyś uda?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t292-niklaus-mikaelson http://life-sucks.forumpolish.com/t446-nabor-na-wrogow-i-przyjaciol-klusi http://life-sucks.forumpolish.com/t293-halohalo
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    24.09.14 10:17

Pokiwała głową. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że życie potrafi zaskakiwać w najmniej spodziewanych momentach jego trwania. Zwłaszcza, kiedy człowiek jest szczęśliwy i myśli, że nic nie będzie w stanie zburzyć tego szczęścia. No ale wtedy pojawiają się schody i nie wiadomo, co dalej?
Kiedy Klaus usiadł obok niej, poczuła się trochę dziwnie, gdyż nigdy nie zdarzyło jej się być aż tak strasznie blisko niego, kiedy nic nie wskazywało na jakąkolwiek kłótnię/walkę etc. Westchnęła tylko
- Okej, ale jaki to ma związek z tym wszystkim? Doskonale wiem, co się dzieje, kiedy walczy się z naturą. Pamiętam wszystko. I wcale nie mówię, że trzeba o tych porażkach zapomnieć. Mówiłam o naszej wzajemnej relacji - Bonnie wstała i zaczęła chodzić po pomieszczeniu, kiedy hybryda jej się przyglądał
- Jeśli zapomnimy o tym, że byliśmy kiedyś wrogami, uda nam się czasem współpracować. Oczywiście nie mówię tutaj o tym, aby zapomnieć jacy silni jesteśmy - spojrzała na niego zakładając ręce na piersi. Znów westchnęła, jednak tym razem wysiliła się na uśmiech




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
Sponsored content




PisanieTemat: Re: A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!    

Powrót do góry Go down
 

A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» 0700880774 zadzwoń teraz
» Czego teraz słuchasz?
» Strzały znikąd

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Domy :: Posiadłość Mikaelsonów-