IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 I znowu u Dyra...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:42

Nie sądziłam, że poznam kiedyś dziewczynę, która jest łowczynią - uśmiechnęła się. Miło jej było znać kogoś takiego jak Rose-zabijała te istoty, ale potrafiła zachowywać się jak ktoś, kto jest zwykła nastolatką. Przypomniało jej się, jaka sytuacja była z jej byłym chłopakiem i zmartwiła się, jak to w takim razie wygląda u Rose. Nie zapytała, bo nie zdążyła. Dziewczyna wstała i weszła do budynku, a Bon opowiadała o jakichś głupotach tak, jak ją prosiła. Miała już do czynienia w swoim życiu z najgorszymi potworami, jakie mogła spotkać, stąd też nie lękała się niczego, co czyhało w budynku. Podążała za Rose.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:42

Ręke miała w pobliżu broni a jej zmysły szalały na maksymalnych obrotach. Nasłuchiwała chwilę i stanęła na pierwszym schodku an 1 piętro tak by drewniany schodek nie zaskrzypiał. Po chwili ten ktoś wyskoczył przez okno i w drzwiach tylko zauważyła ogromną postać wilka. Rose nie wiele myśląc instynktownie chwyciła srebrny sztylet i rzuciła go w oddalającą się bestie. Ta zaskomlała gdy sztylet wbił się w jej żebra ale wyrwała go zębiskami i krwawiąca uciekła. normalnie pobiegłaby za nią bo nie wiadomo ile słyszała ale była z Bonnie a nie wiadomo co czaiło się pośród drzew. Wróciła po zakrwawiony sztylet wsadzając go do pudełka po śniadaniu. Może dowie się coś z analizy krwi..
- Wracajmy - powiedziała tonem nie znoszącym sprzeciwu ale spojrzała na budynek.
- Musiał być przed nami sprawdzamy co jest an górze? -spojrzała na koleżankę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:42

Była pełna podziwu dla Rose, za jej spokój i chęć do walki. Uważała, że wiele może się od niej nauczyć, tym bardziej jak opanować swoje emocje i moce. Miała nadzieję, że istota, która je podsłuchiwała nie usłyszała niczego, co mogłaby wykorzystać przeciwko nim.
- W porządku - spojrzała na nią, wymuszając na swojej twarzy lekki uśmiech. Widać było, że jest nieco zmieszana, ale starała się jednak ukryć to. W końcu nie była pewna, co to za istota, ani się jej nie bała. Ruszyła do przodu, nie oglądając się za siebie. Poczuła dziwny zapach, jednak nie zraził on jej. Była tuż za Rose i obie kierowały się na górę drewnianymi i skrzypiącymi schodkami. Wszędzie było pełno pajęczyn przez to, iż nikt od wielu lat tutaj nie mieszkał, rozbite szyby i zniszczona barierka od schodów.
W oczy rzuciło jej się wielkie malowidło, które było na ścianie wprost przed nimi, na którym był piękny krajobraz.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:42

Rose lekko weszła po dawno nie używanych schodach. Wszędzie leżał nie naruszony kurz co ją zaciekawiło. Jak ten wilk wszedł tu przecież nie lata i nie przenika przez ściany.. U góry nie było nic ciekawego, o taki zwykły strych. Jedyne co rzucało się w oczy to był wielki krajobraz namalowany na jakimś płótnie obramowany złoconą ramą. Dziewczyna rozejrzała się czujnie i podeszła do obrazu. Wydawał się do nieruszenia ale nie zniechęcona brunetka zapukała dłonią w jeden panel ze ściany. Środek ściany był pusty. Przecisnęła się przez niewielką szparę pomiędzy ramą obrazu a szafą. Dopiero wtedy zauważyła że wszedzie był kurz i pajęczyny ale w tym miejscu nie. Zaparła się nogami o szafę i z pomocą magi spróbowała poruszyć ramę zamiast tego szafa się lekko przesunęła. Rose spojrzała tam i widząc przez niewielką szparę schody w dól ponowiła zadanie tylko z szafą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:42

Nie była do końca pewna, czy powinny tam być. Uświadomiła sobie, że za chwilę będzie dzwonek na lekcje, a one "bawią się" w najlepsze.
Uważnie obserwowała Rose, zastanawiając się dlaczego tak zaintrygował ją owy obraz.
- Co zamierzasz zrobić? - zapytała szeptem spoglądając na nią pytająco. Zrobiła kilka kroków do przodu, pokonując przy tym kilka schodków. Westchnęła. Była prawie pewna, że istota, która się tutaj znajdowała, nie tylko je podsłuchiwała, ale i ukrywała tutaj przed kimś. Od dawna nie interesowała się istotami nadprzyrodzonymi, ale od pewnego czasu aż się roiło w tym mieście od potworów. Dlatego też była bardzo ciekawa, co to była za istota.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:43

Spojrzała na nią znacząco trudząc się z szafa, która już tak fajnie nie odchodziła od ściany.
- Myślę, że miałyśmy do czynienia albo z hybrydą albo z wilkołakiem a tak czy siak widoczne byłyby ślady wejścia przynajmniej po schodach. Od obrazu lub tej szafy widać na podłodze ślady łap -wyjaśniła szybko Bonnie swoje odkrycie.
- Jak zobaczę dokąd prowadza schody może czegoś się dowiem czego to coś tu szukało -stwierdziła i popatrzyła na koleżankę. Wiedziała że zaraz będzie dzwonek na lekcje.
- Jak chcesz odprowadzę cie do szkoły -pod żadnym pozorem nie puściłaby jej samej. Czarownica czy nie ale mogło być niebezpiecznie na zewnątrz a Rose miała lata praktyki i wiedziała jak się zachowywać nawet w czasie ataku z zaskoczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:43

Słuchała uważnie wypowiedzi Rose. Kiwała głową na znak zrozumienia.
- Ciekawe dlaczego ta istota uciekła - zastanawiało ją to. W głowie starała się ułożyć to wszystko w jakąś sensowną teorię. Bo przecież jakim cudem wilkołak czy też hybryda nie pozostawiała po sobie śladów?
- Rose, daj spokój. Nie zostawię Cię tutaj samej - nawet nie pomyślała o tym, żeby iść do szkoły. Owszem, zastanawiała się jaką karę dostaną, ale nie miała zamiaru przerwać teraz tego, co odkrywały.
- Może i jesteś łowczynią, ale myślę, że Ci się przydam - zaśmiała się wciąż ją obserwując.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:43

Uśmiechnęła się słabo.
- W to nie wątpię ale niewiele osób pisze się na takie szaleństwa co ja a nie chcę cię narażać -sama była nieśmiertelna więc miała to w dupie ale odpowiadała za każde życie. W końcu udało się jej odsunąć szafę tak by we dwie mogły się prześliznąć do środka. Rose jako pierwsza weszła sprawdzając czy teren jest czysty. Dała znak Bonnie że może wejść. Przy jednej ze ścian znalazła starą pochodnie którą z Bonnie zapaliły tak w razie czego.Schodziły w dół po krętych schodach. Korytarz był wąski i śmierdziało tam zgnilizną i wilgocią i krwią?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:43

- Uwierz mi, raz już umarłam - zaśmiała się, wspominając jak kiedyś przed Klausem ukrywała się, kiedy rzuciła na siebie zaklęcie, dzięki któremu była martwa przez jakąś dobę. Przetrwała i wcale nie bała się śmierci.
Kiedy Rose udało się przesunąć szafę, czekała, na znak od niej, aby ruszyć za nią. I dostała ten znak. Pokiwała głową i ruszyła. Rozglądała się dookoła i kiedy zobaczyła pochodnie, od razu użyła magii, żeby ją zapalić. Z tym nigdy nie miała problemu i zaśmiała się przez to.
Schody były kręte, do tego strasznie wąski korytarz. Cały widok jakby z horroru, co wcale nie wróżyło nic dobrego. Wyczuwała wilgoć i zgniliznę. Do tego kapało z sufitu czymś, co wyglądało jak zabarwiona krwią woda. Zaniepokoiła się.
- Spójrz - pokazała Rose tą ciecz.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:43

Spojrzała do góry w kierunku gdzie Bonnie kazała jej spojrzeć. Jedna kropla cieczy kapła jej na rękę. Rose obejrzała ją jak jakiś naukowiec i powąchała dokładnie się jej przypatrując.
- Krew z wodą i werbeną -mruknęła cicho patrząc na resztę korytarza. Tylko w niektórych miejscach ciecz przesiąkała i skapywała na schody.
- Uważaj ślisko jest - schody ciągnęły się w nieskończoność ale gdy dotarły na dół ujrzały wąski korytarz i pełno drzwi. Rose nie słyszała żadnego dźwięku ani nigdzie nie było krwi chyba , że za drzwiami bo zapach był silniejszy. ie wiedziała co tym sądzić i jak przygotować się co zastanie za drzwiami ani jak obronić się jeśli wejdą do jednego pomieszczenia a ktoś będzie w drugim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:44

- Jesteś pewna? - zapytała patrząc na pewną w stu procentach Rose. Woda wymieszana z krwią i werbeną. Dla niej werbena nigdy nie miała żadnego smaku, ani tym bardziej zapachu, więc nie byłaby nigdy pewna, co to dokładnie jest. Uśmiechnęła się lekko.
Uważnie schodziła po schodach, aby nie upaść, gdyż całe schody były mokre. Nie było co nastawiać się na złapanie barierki, gdyż była zepsuta, spróchniała, przez co silniejszy uścisk na niej mógł spowodować całkowite rozwalenie.
Kiedy były już na miejscu, rozejrzała się dookoła i wszystko, co widziała, to pełno drzwi. Zrobiła kilka kroków do przodu i dotknęła klamki jednych z drzwi. Kiedy chciała je otworzyć, klamka wypadła, nie dając możliwości normalnego otworzenia drzwi. Chciała być poważna, chciała być cicho, ale zaśmiała się mimowolnie, sprawiając, że Rose wyglądała na lekko poirytowaną. Odsunęła się kawałek i przykucnęła przy tych drzwiach, żeby podnieść klamkę, ale w oczy rzuciła jej się krew wypływająca spod drzwi.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:44

Z zażenowaniem patrzyła jak klamka spadła na kamienną podłogę z hałasem. I tyle z bycia cicho. Teraz ktokolwiek tu był jeśli był został zaalarmowany o ich obecności. Widząc śmiejącą się czarownice mimowolnie kącik ust drgnął jej w stronę uśmiechu. Jednak uśmieszek zszedł z jej twarzy gdy zauważyła krew wypływającą spod drzwi.
- Ubezpieczaj tyły - powiedziała stanowczo i wyważyła drzwi tak, ze przynajmniej wisiały na zawiasach. Gotowa do walki weszła do pomieszczenia i rozejrzała się. Widok był jak z kiepskiego horroru. Krew ciekła z wielkiego zbiornika z napisem krew wampira. Na środku był stół operacyjny z pasami. A na metalowych półkach było pełno słoików z czymś czego chyba nawet nie chciała znać. Więc nie strzepywała z nich kurzu by się dowiedzieć. Podeszła do stołu i ściągnęła białą poplamiona krwią płachtę. Ujrzała rozkładające się zwłoki i myślała, że zwymiotuje jak ze szczęki tego kogoś wyszła tłusta larwa. Z obrzydzeniem przykryła ciało płachta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:44

Odsunęła się od drzwi po to, aby Rose mogła je wyważyć. Mulatka nie była wysportowana, ani tym bardziej nie była łowczynią, stąd też nie miała tyle siły ile jej koleżanka. Miała ubezpieczać tyły. Odwróciła się w stronę korytarza i bardzo uważnie obserwowała, czy aby ktoś się tam nie czai. Nawet najmniejszy szmer mógł być odgłosem jakiejś istoty, która w każdej chwili mogłaby się na nie rzucić do ataku. Kiedy jednak nic nie wskazywało na jakąkolwiek obecność innych, odwróciła się i doznała szoku. W centrum pomieszczenia był zbiornik, z którego wylewała się krew. Krew wampira. Ciekawe, po jaką cholerę komuś krew wampira, zastanawiała się. Widok wywoływał w niej obrzydzenie, a wszystko to spotęgowały rozkładające się, na dodatek mocno śmierdzące zwłoki jakiejś osoby. Nie widziała twarzy tego kogoś, nawet nie chciała wiedzieć, czy był to człowiek, czy całkiem inna istota nadprzyrodzona. Miała dość, jak na obecną chwilę. Rozejrzała się dookoła i zauważyła na półkach liczne słoiki z przeróżnymi rzeczami. Była tam też mała komoda, właściwie wyglądała na całkiem nową. Nie przejęła się niczym, podeszła do niej i otworzyła pewnym ruchem jedną z szuflad.
- Spójrz - zwróciła się do Rose. W szufladzie były narzędzia chirurgiczne takie jak skalpele, strzykawki, jakieś nożyczki, igły i inne, których nazw nawet nie znała. W oczy rzuciła jej się kartka, na której napisane było "eksperyment numer 1764-nieudany". Zastanawiała się, co to wszystko miało znaczy?




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:44

Rose podeszła do Bonnie i zerknęła na sprzęt chirurgiczny który był wypolerowany i czysty. To znaczyło, ze niedawno ktoś tu był. Nawet o tym świadczyła czysta podłoga. Spojrzała na kartkę i przeczytała coś o nieudanym eksperymencie.
- Nic nie dotykaj jak ten ktoś zorientuje się, że węszyłyśmy tu może być nieprzyjemnie - otwarła kolejną szufladę i znalazła różne segregatory. Otworzyła jeden przez bluzkę by nie mieć bezpośredniego kontaktu. Była tam lista osób chyba z eksperymentów. Cyknęła fotki listom nazwisk. Odłożyła segregator jak leżał i sięgnęła po kolejny.
- Weź ten ostawiani i porób tez zdjęcia -mruknęła i robiła kolejne. Same nazwiska.. Po chwili obie odłożyły segregatory i spojrzały do ostatniej szuflady. Nie było tam nic specjalnego tylko strzykawki. Brunetka wzięła jedną do swojej torebki. Strzykawka była niepełniona jakimś płynem przezroczystym. Dziewczyna zamknęła szufladę gdy usłyszała kroki. Pociągnęła koleżankę w stronę szafek na ubrania. Wybrała ta podwójną i szybko się tam schowały. Może czegoś się dowiedzą?. Rose magią zaklinowała drzwiczki od ich strony i przez szparki oglądała otoczenie. Facet sięgnął po jakiś lekarski strój który by w szafce obok. Jak na złość nie widziała jego twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:44

Dostrzegła że sprzęt chirurgiczny był lśniący i na pewno ktoś był tutaj niedawno. Czysta podłoga, na której nie było żadnych śladów kurzu, czyste szafki... Patrzyła na segregatory, które wyjmowała Rose i zgodziła się, aby wziąć kolejny i pstryknąć fotki, żeby mieć jakieś dowody. Nie kojarzyła żadnego z tych nazwisk, ale obok nich były informacje o wieku tych ludzi. Większość z nich była w przedziale 25-40, co świadczyć mogło o tym, że mieli swoje rodziny. W głowie miała mętlik. Zastanawiała się, co to do cholery były za eksperymenty i kto mógł robić coś tak strasznego.
Odłożyła segregator na miejsce i zamknęła szufladę. W kolejnej znalazły strzykawki z jakimś przeźroczystym płynem. Rose schowała jedną, po czym zamknęła szufladę. Nagle usłyszały czyjeś kroki. Dziewczyny schowały się w szafie, a kiedy tylko Rose zaklinowała magią zamek, odetchnęły z ulgą, wyglądając przez szpary. Człowiek ten był mężczyzną, jednak ani Bon, ani Rose nie dały radę zobaczyć jego twarzy. Sięgnął po strój lekarski, po czym podszedł do pojemnika, który podpisany był "krew wampira". Otworzył go, po czym wyjął ze swojego fartucha strzykawkę i zapełnił ją tą krwią. Rozejrzał się dookoła, jakby czegoś szukał, po czym podszedł do szafy. Dziewczyny wstrzymały oddech bojąc się, że może chcieć zajrzeć do tej szafy. Na szczęście obok znajdowała się mala półka ze słoikami, w których były jakieś zioła. Właśnie po nie chciał sięgnąć.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:44

Dokładnie widziała co robi ale za cholerę nie widziałam tej przeklętej twarzy ani jakiejś cechy charakterystycznej. Wstrzymałam oddech gdy facet x podszedł do szafy. Na szczęście sięgnął po coś z szafy obok. Już byłam gotowa na walkę nie znając liczebności wrogów. Bo właśnie an sale wszedł ktoś nowy. Ta osoba była niższa i jedyne co widziałam to bujny zarost. Moje usta zacisnęły się w wąską linię. Co jak co ale nie lubiłam takich akcji typu chodź ukryjmy się. Za sprawą magii w sali pękła żarówka i cała szafka ze słoikami runęła na podłogę. Tamci w ciemnościach poszli ratować swoje zioła czy to co tam było a jak wypchnęłam Bon z szafy i potajemnie wymknęłyśmy się z sali. Biegłyśmy w stronę 1 pietra domku. Na schodach było ślisko ale jakoś trzeba sobie radzić. Na szczęście obyło się bez urazów i skaleczeń. Sprawnie zasunęłyśmy szafę blokując wejście. Odetchnęłam ulga.
- Wracajmy do szkoły. Zobaczymy tam co dalej z tym zrobimy -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:44

Niespodziewanie pojawił się ktoś nowy w pomieszczeniu. To także był mężczyzna, ale znacznie niższy i chyba miał jakąś maskę na twarzy. Nie rozmawiali ze sobą, nie wymieniali spojrzeń. Każdy z nich miał swoje wyznaczone zadanie, którego się trzymał. Bon dziwiła się, jak można "pracować" z kimś nie wymieniając spojrzeń, nie rozmawiając, nie nucąc ani nic z podobnych rzeczy. Rose użyła magii, która rozwaliła żarówkę, aby było ciemno. Do tego szafka obok szafy w której się chowały runęła na ziemię, a mężczyźni poszli ratować swoje zioła czy co to tam było. Korzystając z okazji, Rose pociągnęła mulatkę za rękę i obie szybko zbiegły po schodach, magią zacierając za sobą ślady.
- W porządku - zgodziła się i ruszyły obie w kierunku szkoły. Nie rozmawiały ze sobą, układając w głowie wszystko, co dzisiaj zauważyły.
- Czyżby to byli jacyś szaleni naukowcy próbujący wykorzystać krew wampira do leczenia ludzi? - zastanawiała się. Wypowiedziała to głośno, bo była ciekawa, jakie zdanie na ten temat ma koleżanka. Kiedy znalazły się już przy budynku szkoły, poszły na dziedziniec, aby usiąść spokojnie i porozmawiać o tym wszystkim. Bon wyciągnęła telefon i jeszcze raz przejrzała zdjęcia, które zrobiła kartką z segregatora. Rose zrobiła chyba to samo, bo też wyciągnęła telefon. Trwała lekcja, więc było w szkole wyjątkowo cicho. Schowały się za murem, żeby nikt ich nie zobaczył, tym bardziej żaden z nauczycieli. Nie chciały znów trafić pod gabinet dyrektora.
- Spójrz - Bonnie zauważyła na jednym ze zdjęć tajemniczy symbol, który od razu pokazała dziewczynie.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:45

Spojrzała na Bonnie rozbawionym wzrokiem.
- Bon serio wyglądało ci to na to, że chcą ratować ludzi? Krew wampira po dostaniu się do organizmu działa natychmiastowo. A tam były zwłoki. Do tego dużo krwi wampira zdobyli sadzę, że badają rasy nadprzyrodzone albo co gorsza zabijają ludzi -mruknęła swoje spostrzeżenia. Razem z Bonnie schowała się za murkiem i wyciągnęły swoje komórki w celu spokojnego obejrzenia nazwisk. Może na coś znajomego wpadną czy coś. Rose przeglądała w skupieniu nazwiska aż Bonie kazała jej dziś po raz setny na coś spojrzeć.
Na jednym z zdjęć był jakiś narysowany symbol. Rose lekko zmarszczyła nos bo symbol jej coś mówił ale nie kojarzyła go.
- Nie wiem co to jest ale wiem jedno. Te ofiary nie są z Mystic Falls i miło byłoby się dowiedzieć czy są to osoby nadprzyrodzone czy przypadkowi ludzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:45

Zaśmiała się zdając sobie sprawę z sensu swoich słów.
- Racja. To faktycznie wyglądało jak eksperymenty na rasach nadprzyrodzonych - symbol, który zauważyła na zdjęciu, wyglądał dla niej obco. Nigdy przedtem nie widziała czegoś takiego. Może to był jakiś herb? Cokolwiek to było, wyglądało podejrzanie
- Zastanawiam się, kto może robić coś tak okrutnego. Przecież... - brakowało jej słów. Nie potrafiła nazwać tego, co tam widziały. - Ci ludzie, którzy to robią, nie mają serca - podsumowała opierając się i chwile rozmyślając. Tak bardzo chciała rozwiązać tą zagadkę
- Myślisz, że dałoby się przyjrzeć tej sytuacji z bliska? - zapytała - Swoją droga, były tam zioła, które czarownice z mojego rodu używają do niektórych zaklęć. - oznajmiła. Pamiętała, jak swego czasu babcia używała do zaklęć tego typu ziół i roślin. Czyżby w tych eksperymentach maczała palce jakaś czarownica? Coś tutaj nie grało.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:46

Za cholerę nie umiała sobie przypomnieć znaczenia symbolu. Może widziała go u któregoś nadprzyrodzonego? Lub w ich domach?
- Może i nie mają ale pragnę zauważyć, że ja święta też nie jestem. Zabijam ale jakoś się mnie nie boisz -uśmiechnęła się słabo. To, że zabijała tych nadprzyrodzonych nie znaczyło, że jest złą osobą. Starała się tylko tych zabijać co zeszli na złą drogę. Westchnęła i wróciła do zdjęć z nazwiskami.
- Na pewno chce tam wrócić ale najpierw musimy śledzić wejścia i wyjścia z tych tuneli. Wtedy dowiemy się ilu jest ich tam i kiedy mniej więcej przychodzą. Wtedy wtargniemy się mam nadzieję bez takiej wpadki jak dziś.- tak to był dobry pomysł. Dziś możliwe, że uszły ledwo z życiem, a ona nie mogła pozwolić na powtórkę tej rozrywki. Do tego przynajmniej będą wiedzieć z iloma osobami mają do czynienia. To też było istotne jak to kim są osoby w ich eksperymentach. Ludzie czy nadnaturalni? Wtedy wiele by to tłumaczyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   21.06.14 14:46

Zastanowiła się chwilę nad tym co powiedziała. Ludzie bez serca? Na pewno mają jakieś ukryte zamiary.
- Dobra... Żeby kogoś oceniać, trzeba najpierw poznać - zaśmiała się. Wielokrotnie ze swoimi przyjaciółmi starała się zabijać "czarne charaktery", więc święta nie była. Nie potrafiła jednak pojąć jak ktoś może zabijać innych bez jakichkolwiek podstaw. Przecież nawet istoty nadprzyrodzone, z natury złe, mogą być dobre. A co najważniejsze każdy zasługiwał na to, żeby żyć
- Zgadzam się. Musimy przede wszystkim sprawdzać kto gdzie i kiedy się tam wkrada, żeby mieć bezpieczne dojście do tego dziwnego miejsca - zadzwonił dzwonek. Spojrzała na zegarek. Zdziwiła się, jak szybko minęło 45 minut. Bardzo dużo osób teraz wyszło na dziedziniec, na którym siedziały. Razem z Rose schowały swoje telefony, aby chwilowo zmienić temat. Tak się składało, że dzisiaj nie było już więcej lekcji przez wzgląd na jakieś święto w mieście i brak nauczycieli w szkole. Postanowiły poczekać, aż zacznie się kolejna lekcja, żeby uczniowie wrócili do szkoły, a one spokojnie mogły znów rozmawiać o tym, co tak strasznie je trapiło.
- Myślę, że możemy zacząć już dzisiaj - powiedziała patrząc na nią.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   23.06.14 19:26

Lekcja szybko minęła i Rose z koleżanką od razu schowały komórki. W końcu nie wiadomo kto tam się włóczy i nie wiedziały czy ktoś ze szkoły jest w to zamieszany.
- Tak zaczniemy dziś zamontujemy kamery na zewnątrz i będziemy oglądać sytuacje na moim laptopie, a później zamontuje jakąś w środku czy nikt się tam nie włóczy. Może jest drugie wejście - rozmyślała na głos. Uśmiechnęła się pogodnie - ale to jeszcze przed nami. Musimy to doprowadzić do końca. - powiedziała jakby nic.
- Dobra nie powinnyśmy nawet tu o tym rozmawiać bo może już wiedza o nas -mówiąc to wyjęła swój notes i na kartce zapisała " 22 dziś przy lesie koło drogi pożarowej". Podała jej kartkę.
- Postaram się załatwić sprzęt i dowiedzieć coś o tych nazwiskach. Ty też spróbuj widzimy się tam o tej? -spytała aby potwierdzić ich spotkanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   23.06.14 20:24

- Ja poszperam w necie i w księdze babci. Ma tam taki stary dziennik, w którym zapisywała dziwne zjawiska z naszego miasta - oznajmiła, kiedy tylko Rose zaproponowała zamontowanie kamer. Kiedy zauważyła, jak dziewczyna pisze coś na kartce, zmarszczyła czoło, czekając na możliwość przeczytania kartki. To co przeczytała, od razu wywołało u niej dreszczyk emocji. Nie mogła się doczekać, kiedy dorwą tych jełopów i coś z nimi zrobią. Przecież to trzeba było zakończyć. Pokiwała głową, kiedy zapytała czy jej pasuje
- Pasuje doskonale. Jestem sama w domu, więc nikt nie będzie o nic pytał - zapadła na chwilę cisza. Bon starała się wymyślić, co jeszcze będzie im potrzebne oprócz kamer i przede wszystkim głośnika w pomieszczeniu, w którym wtedy się znajdowały. Wiedziała czego potrzebowały-jakiejś ochrony.
- Mam też mały pomysł - uśmiechnęła się i napisała na kartce "potrzebne nam zaklęcie maskujące w razie wpadki". Podała kartkę dziewczynie i czekała na jej reakcję.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   23.06.14 20:50

Przyjęła z małym zaciekawieniem karteczkę od Bonnie. Uśmiechnęła się na te słowa, a raczej po przeczytaniu tych wyrazów. Tak taki czar przyda się im. W końcu muszą być przygotowane na każdą ewentualność.
- Ok. To nie jest głupie ja załatwię tamto i spróbuje poszukać też u siebie tego. Ale w miarę możliwości załatw to i jeśli coś jest potrzebne do tego. Wiesz raczej używałam tych no wiesz do walki więc się nie znam aż tak -zaśmiała się lekko. Wzięła wszystkie kartki do ręki i zamykając je w pięści spaliła je tak by nikt nie zauważył.
- Ok każda wie co robi i teraz powinnyśmy iść to pozałatwiać. Wiesz o której się spotkamy by się pouczyć -wspomniała o nauce bo dziwnym trafem poczuła czyiś wzrok an sobie. A te przeczucie nigdy nie było pomyłką. Ruszyła w stronę parkingu ale zanim odeszła na dobre odwróciła się.
- Uważaj na siebie Bonnie -powiedziała to ostrzegającym tonem i ruszyła w stronę swojego mieszkania.

/zt Napisz mi na pw kto zaczyna ja czy ty xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   23.06.14 21:03

Spoglądała na Rose z zaciekawieniem, kiedy widziała, jak pali karteczki. Do tego miała taką fajną minę, że Bon zaśmiała się cicho.
- Jasne. - pokiwała głową i spakowała wszystkie rzeczy do torby, rozglądając się przy tym, czy czegoś przypadkiem nie zostawiła. Westchnęła i wstała. Ponownie się rozejrzała, tym razem w celu zorientowania się, czy ktoś ich nie obserwuje.
- Powodzenia w przygotowaniach do nauki - szyfr. Chyba tak można nazwać w tym wypadku "naukę". Obie musiały teraz mieć się na baczności i obserwować ludzi. Każdy, nawet najmniejszy ruch z ich strony wyglądający podejrzanie, może być dla nich ostrzeżeniem.
- Do zobaczenia - szybko, żeby nikt jej nie zauważyła, ruszyła w kierunku swojego domu.

/napisałam PW.

/ZAKOŃCZONE.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
Sponsored content




PisanieTemat: Re: I znowu u Dyra...   

Powrót do góry Go down
 

I znowu u Dyra...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Instytucje :: Szkoła-