IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Spotkanie po latach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
DIANA MELSONE

avatar

Cytat : Siła człowieka polega na tym, że potrafi się podnosić.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/1500
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 47
Liczba punktów : 88
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Spotkanie po latach   22.09.14 18:12

Ostatnio Diana prawie cały czas przebywała poza domem, próbując znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie. Niestety, bezskutecznie. Jedyne, co jej jeszcze nie znudziło, to przesiadywanie w parku i obserwowanie ludzi. Dzisiaj jednak siedziała na ławce w parku z notatnikiem w ręce. Służył jej on do rysowania czy też pisania. Czasami, jak naprawdę wyjątkowo się nudziła, często go otwierała i coś sobie szkicowała. Dawniej tego nie robiła. Wolała muzykę jak już coś. No ale przecież nie będzie na środku parku tańczyć i śpiewać, nieprawdaż?
Tak więc siedziała sobie na jednej z pustych ławek, trzymając na kolanach notatnik, a w ręku ołówek. Myślała, co by przelać na kartkę papieru, jednak wena jakby z niej uleciała. Szukała inspiracji, rozglądając się po całym parku, jednak na próżno. No cóż, tak bywało. Westchnęła cicho i odłożyła przedmiot na bok. Może coś jej przyjdzie za chwilę. No cóż, nie śpieszyła się przecież nigdzie, tak czy siak nie ma co robić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t39-diana-melsone#461 http://life-sucks.forumpolish.com/t158-dianowe-relki-xd#584 http://life-sucks.forumpolish.com/t100-telefon-diany#522
KOL MIKAELSON

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 20/1000
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 17
Liczba punktów : 3
Jest z nami od : 21/09/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach   22.09.14 20:20

Kol miał już dość nudnych czterech ścian nowoczesnej posiadłości. Niby czasy spoko, bo wiecie cała ta technologia, zajebiście szybkie auta, ale muzyka chujowa, gwiazdy odpierdalają dzikie harce na scenie i myślą, że są fajne. No cóż, nie są i jeśli to czytają niech wiedzą, że mogą possać pałę, bo gorszej szmiry to w całym swym długowiecznym życiu Kol nie widział, a to już coś oznacza. Moda z drugiej strony jest okej, w końcu mini czy leginsy są zajebiste, ale błagam na szczupłych kobietach, nie na sumo, które powinno zakładać spodnie. Serio panie, nikt ale to nikt nie chce oglądać waszego WIDOCZNEGO cellulitu, który przebija przez materiał w leginsach! No i jak już o krótkich spódniczkach mowa, to Kol uwielbia lata, bo jak wiadomo wtedy jest gorąco, a jak jest gorąco to zawsze jest mniej cuchów w to zaangażowane. Dzisiaj jest jednak wyjątkowo słoneczny dzień jak na wrzesień, więc Mikaelson wybrał się na spacer do parku, by popodziwiać wdzięki innych pań w ostatnie dni tego lata, które już się kończy. Oczywiście z założonymi okularami to on nie chodzi. Nie musi się czaić by podziwiać kobiece wdzięki, zazwyczaj panie są zadowolone z faktu, że brunet zwróci na nie jakąkolwiek uwagę. No i oczywiście powinny, bo spójrzcie na niego!
Idąc alejką wśród drzew i ławek pierwotny zauważył pewną niewiastę, która pobudziła jego martwe serce. Osłupiały stanął jakieś trzydzieści metrów od blondynki zastanawiając się, czy to na pewno ona i jeśli tak, to co tu robi?
Kontemplując nad tym więcej niż pięć minut zaczął powoli zbliżać się w stronę ławki, gdzie kobieta spoczywała. Gdy już usiadł na niej i odwrócił się w jej stronę uśmiechnął się szarmancko i przywitał.
- A kogóż me piękne oczy widzą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t339-kol-mikaelson#2598 http://life-sucks.forumpolish.com/t438-come-and-try-me#3396 http://life-sucks.forumpolish.com/t341-kol-mikaelson
DIANA MELSONE

avatar

Cytat : Siła człowieka polega na tym, że potrafi się podnosić.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/1500
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 47
Liczba punktów : 88
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach   23.09.14 19:04

W końcu coś chyba natchnęło blondynkę, bo chwyciła za notatnik i ołówek, po czym zaczęła jeździć po papierze. Szkicowała zawzięcie. A co tam tak tworzyła? Starą, francuską wioskę, w której to przyszła na świat, spędziła swoje ludzkie chwile i została zamieniona w hybrydę. Tam też zginął jej ukochany brat, Damien. Na wspomnienie o nim przerwała na chwilę rysowanie. Pomimo tylu lat, ta strata wciąż ją bolała. Westchnęła ciężko, po czym powróciła do rysowania, nie chcąc myśleć o tej sprawie. Nie chciała się dołować właśnie w tej chwili.
Podczas tworzenia swojego małego dzieła sztuki zupełnie przestała zwracać na świat zewnętrzny. Skupiła się na malowaniu, starając się oddać jak najwięcej detali wiosce, której zapamiętała. Po chwili jednak pewien głos wyrwał ją z zajęcia. Był to znajomy głos. Kiedy go usłyszała, omal nie wypuściła notatnika i ołówka z ręki. Spojrzała na chłopaka, chcąc potwierdzić swoje przypuszczenia.
- Kol...? - Diana naprawdę nie mogła uwierzyć, że stał teraz przed nią, po tylu latach. Już minęło sporo czasu od ich ostatniego spotkania. Już nawet zdążyła się przyzwyczaić, a tu znowu pojawiał się on. - Co ty tutaj robisz? - spytała po długiej chwili. Cóż, chciała się dowiedzieć, co go sprowadziło do miasta. Jak się ostatnio widziała z Rebekah, jego siostrą, to nic nie mówiła, że jest w mieście i ona sama też go nie widziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t39-diana-melsone#461 http://life-sucks.forumpolish.com/t158-dianowe-relki-xd#584 http://life-sucks.forumpolish.com/t100-telefon-diany#522
KOL MIKAELSON

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 20/1000
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 17
Liczba punktów : 3
Jest z nami od : 21/09/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach   26.09.14 10:00

Fakt faktem, że Kol długo nie widział Diany i był trochę wstrząśnięty spotkaniem jej w tej pipidówie, jednak szybko przeszedł nad tym do porządku dziennego, jak to on. Mikaelson nie należał do osób, które przeżywają wszystko jak mrówka okres, nie jest go również łatwo zaszokować i wytrącić z równowagi, a jeśli nawet komuś się to udało, to długo się tym nie napawał, bo pierwszy szybko się przystosowuje. Tak jak po wyjściu z trumny szybko przystosował się do nowinek technologiczny i kultury jaka zapanowała w nowoczesnym świecie. Usiadł obok Diany i przeczesał swe włosy palcami. Nie potrzebował większego nieładu na głowie, jednak teraz nie przejmował się aż tak swym wyglądem, liczyła się kobieta siedząca tuż obok. Hybryda, jednak z pierwszych jaką Kol poznał prócz swego parszywego braciszka Klausa. Teoretycznie i on mógłby się szczycić mianem mieszańca, ale Mikaelson nigdy nie był zainteresowany w te hokus-pokus swojej matki, więc rozwijanie zdolności magicznych nie było mu po drodze. Nie odziedziczył może talentu, a może po prostu jest na to zbyt piękny, by zajmować się magią?
- Jak to co, powrót do korzeni, wiesz zjazd rodziny te sprawy - rzucił nonszalancko, patrząc na kobietę zaciekawiony. Obserwował ją uważnie, chciał znaleźć jakieś oznaki zmiany w jej posturze, co było dość niedorzeczne, w końcu kobieta nie postarzała się nawet o dzień, jak on sam. Ale z drugiej strony było coś innego w jej posturze, w mimice twarzy i gestach, co mówiło pierwszemu o zmianach wewnętrznych. Na pewno te prawie dziewięć wieków odcisnęło się na jej charakterze.
- A ty? Wierz mi bądź nie, ale prędzej spodziewałbym się spotkać Ciebie na Mont Everest niż w Mystic Falls. - I tu Kol miał rację, ponieważ chyba tylko raz wspomniał Dianie o swym pochodzeniu i prawdopodobnie oboje byli zbyt zalani, by to dokładnie zarejestrować, dlatego nie spodziewał się, by kobieta odnalazła to miejsce, która nawet na mapach jest zaznaczone małymi literkami. Tym bardziej, że za jego czasów ta wioska nie miała nazwy, przynajmniej nie takiej jak obecnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t339-kol-mikaelson#2598 http://life-sucks.forumpolish.com/t438-come-and-try-me#3396 http://life-sucks.forumpolish.com/t341-kol-mikaelson
DIANA MELSONE

avatar

Cytat : Siła człowieka polega na tym, że potrafi się podnosić.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/1500
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 47
Liczba punktów : 88
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach   27.09.14 11:32

Za to Diana właśnie dosyć długo trwała w takim stanie. Mogła nawet na następny dzień być jeszcze zszokowana! Zazwyczaj jednak starała się tego nie okazywać, więc też wyglądało na to, że tylko przez chwilę była zaskoczona, a teraz dobrze to ukrywała. A co do przyzwyczajeń, z nią było nieco inaczej, bo żyła przez cały czas, ale tak czy siak trochę ubyło czasu, zanim przyzwyczaiła się do tego wszystkiego. Cóż, każdy inaczej się dostosowywał, jeden szybciej, drugi nieco wolniej.
Kiedy Kol się przysiadł, blondynka obdarzyła go spojrzeniem. Tyle lat nie widziała Pierwotnego, nawet nie wiedziała, co się z nim działo. Niestety, nie miała pojęcia, że został zasztyletowany. Sądziła, że gdzieś podróżuje i tyle. Często chciała ponownie go spotkać, jednak los ku temu nie sprzyjał, aż do tej pory. Tylko pytanie, co teraz będzie, po tym spotkaniu?
- Rozumiem... - pokiwała powoli głową, jednak w jej środku zaczęły napływać różne myśli. Czy to znaczy że Klaus i Rebekah też tutaj są? Ostatnich wspomnień z Klausem nie miała za dobrych, więc lepiej, żeby go nie spotkała, bo mógłby nie skończyć dobrze, a jej najlepsza przyjaciółka wyjechała po zdobyciu mocy. - Dużo Mikaelsonów tutaj wróciło, oprócz ciebie? - spytała ot tak, dla upewnienia się. Nie obawiała się Klausa. Stała się nieco ostrożniejsza, mniej ufna no i przede wszystkim silniejsza. Owszem, tyle lat każdemu odcisnęłoby piętno. Blondynka wiele przeszła. Były to zarówno dobre, jak i złe sytuacje. Cóż, a kto powiedział, że życie ma być sielanką?
- Racja. - uśmiechnęła się. W sumie, kiedy tutaj przybywała, nie miała jakiegoś szczególnego celu. Po prostu chciała odpocząć od wielkich metropolii i padło na to miejsce. No i tutaj już pozostała, bo miała tutaj wielu przyjaciół i w ogóle. Jakoś nie myślała o opuszczeniu tego miasteczka. Chociaż było nudno jak w cholerę, to była już tak przyzwyczajona, że nie chciała stąd wyjeżdżać. - Przyjechałam tutaj jakiś czas temu. Chciałam odpocząć od wielkich miast, no i też trochę od wszystkiego. Niestety, nie udało się. No ale tak się stało, że tutaj zostałam i raczej nie planuję wyprowadzki. - odpowiedziała spokojnie. To było jej miejsce, tutaj miała obowiązki, przyjaciół a także rodzinę. Cóż, wiedziała, że Kol miał jakiś związek z tym miejscem i może to był też jeden z powodów, dla którego tutaj przybyła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t39-diana-melsone#461 http://life-sucks.forumpolish.com/t158-dianowe-relki-xd#584 http://life-sucks.forumpolish.com/t100-telefon-diany#522
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Spotkanie po latach   

Powrót do góry Go down
 

Spotkanie po latach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Romantyczne (choć i nie) spotkanie przy pełni księżyca!
» Klimat lat '70-'80 w Wielkiej Brytanii
» Zemsta po latach~Baraquiel Holy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Park-