IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Niespodziewany obrót wydarzeń...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
CAROLINE FORBES

avatar

Rasa : WAMPIR
Wiek : 17/18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 17
Liczba punktów : 31
Jest z nami od : 18/09/2014

PisanieTemat: Niespodziewany obrót wydarzeń...   23.09.14 7:14

Jesteś niewolnikiem, nikim!. Caroline szła przez las, próbując uciec przed... właśnie. Przed kim? Kto to w ogóle był? Nazywał siebie cieniem, zaś jego domem miał być rzekomo mroczny wymiar. Pojawił się nagle, jakby z jakiegoś filmu, po czym przygwoździł ją do ściany i rozkazał jej posłuszeństwo. Nie potrafiła pojąć, o co tu chodziło, a z początku myślała że ktoś robił sobie zwyczajnie jaja. Niestety, zachowywał się całkiem poważnie, do tego Caroline nie miała jakby kompletnie sił, by go pokonać. Co tu się działo?! Gdy usłyszała, że jest niewolnikiem i lada chwila odbędzie się o nią przetarg, jakoś się uwolniła i uciekła. Biegła do lasu, szukając schronienia... ale co dalej? W jej domu pojawił się znikąd, tu też mógł dorwać ją w każdej chwili. Caroline stanęła na chwilę, po czym rozejrzała się, niczym spłoszone zwierzę. Nie miała zamiaru nikomu służyć, nie było nawet o tym mowy! Stała więc, gotowa do ataku, gdyby ten znów chciał ją zaatakować, na co zresztą długo nie musiała czekać. Pojawił się tuż za nią, po czym złapał ją za rękę, którą szybko wykręcił. Caroline warknęła, pokazała kły, a następnie próbowała się jakoś wyswobodzić, niestety bez skutku. Zamiast tego oprawca przygwoździł ją do ziemi jednym ruchem. Nagle w tym miejscu zjawiło się coraz więcej osób, konkretniej pięciu facetów. Rozpoczął się przetarg o niewolnika...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t318-caroline-forbes#2457 http://life-sucks.forumpolish.com/t321-come-and-play-with-me#2463 http://life-sucks.forumpolish.com/t322-caroline-s-phone#2464
NIKLAUS MIKAELSON

avatar

Cytat : Hybryda. Bez serca, bez uczuć. Po prostu Klaus.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 22/1000
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 32
Liczba punktów : 43
Jest z nami od : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: Niespodziewany obrót wydarzeń...   23.09.14 18:05

Klaus pomimo tego, że już nie spał jeszcze leżał w łóżku. Ida już dawno sobie poszła. Gdzie? Nie wiedział, ale i tak się dowie. Sama mu to powie lub też jego sługi mu o wszystkim powiedzą. Nie to, żeby jej nie ufał, ale niestety ta dziewczyna miała zbyt dużo sekretów na temat Klausa, by mógł ją od tak z klatki uwolnić. Właściwie, po co to zrobił? Ona o to nie prosiła, ale Klaus miał własne plany...
Jego rozmyślenia przerwał ktoś z jego przywiązanych do niego hybryd. Przynieśli mu posiłek, a mianowicie dwóch ludzi. Machnął tylko ręką na znak, że nie chce. W końcu zdecydował się wstać, chociaż zrobił to raczej niechętnie. Jakoś tak nie miał dzisiaj na nic ochoty. Szybka kąpiel i wziął się za malowanie. Niestety, nie szło mu to dzisiaj za dobrze. Chyba brak weny, a może za dużo czasu spędzał na myśleniu? W końcu postanowił zrobić to, co robił dzisiaj najlepiej, czyli z powrotem położył się do łóżka. Jego i tak mało spokojny sen przerwał telefon. Spojrzał się w kierunku wibrującego pudła zastanawiając się czy warto się podnosić. Mimo wszystko stwierdził, że nie. Jednak jego kot, a raczej kotka, która była pod wpływem jego uroku o pięknym imieniu „Skaza” wzięła sprawy w swoje ręce, czy też raczej ząbki i przyniosła mu telefon. Nawet an nią nie spojrzał zirytowany.

- Czego?
- Przepraszam panie Klaus. Jednak kazał mi pan obserwować pannę Caroline i...
- Mów do cholery
- Ma ona kłopoty. Właśnie odbywa się przetarg na jej nowego pana...


Klaus zerwał się na równe nogi. Szybko dowiedział się, gdzie to ma miejsce, a gdy doszło do niego, że nie zdąży cisnął telefon przez długość pokoju. Telefon rozbił się i roztrzaskał a on nie wiedział co ma czynić. Odetchnął głęboko. Nie miał wyjścia.

Nienawidzę tego robić. Tak cholernie to boli, ale, inaczej nie zdążę.

Nakazał jeszcze jednemu zabrać ze sobą jego ubrania i podążyć za, nim a sam już wybiegł z domu po drodze łamiąc swoje kości. Tak dobrze myślicie. Klaus był cholernie szybkim. Właściwie był najszybszym wampirem chodzącym po tej ziemi, ale w postaci wilka był kilka krotonie szybszy. Przecież musiał zdążyć na czas prawda? Nie miał jeszcze takiej władzy ani takiej pozycji, by przeciwstawiać się cieniem. Jeszcze nie...
Nie zważając na ból łamał w sobie każdą część wydobywając futrzaka na zewnątrz, a kiedy to już nastąpiło podążył szybciej od pioruna we wskazane miejsce. Podróż jego zdaniem i tak zajęła mu zdecydowanie za długo. To pewnie dlatego, że tak cholernie się martwił i bał, iż nie zdąży. Jednak zdążył. Był jeszcze przed czasem. Ukrył się gdzieś i obserwował wszystko z ukrycia. Płonął w, nim gniew a przez jego oczy przechodziły miliony wizji na ich zamordowanie. W końcu pojawiła się hybryda z jego ubraniami. Klaus odesłał go cichym warknięciem i znów się zamienił w człowieka. Proces długi i bolesny. Za długi jak się okazało. Ledwo zdążył się ubrać i zabrakło tylko kilka sekund...
Z szybkością na jaką było stać tylko jego wyrwał Caroline bransoletkę jej nowego pana a trzem stojącym najbliżej w ułamku sekunda powyrywał serca, by już po chwili znów stać po stronie dziewczyny. Stał tam obok niej z żółtymi ślepiami i gotów stoczyć walkę z nimi wszystkimi. Można powiedzieć, że wręcz płonął od gniewu.
- CAROLINE FORBES JEST MOJA A KAŻDEGO KTO ZECHCE JĄ TKNĄĆ OSOBIŚCIE ZABIJE!! - Wydarł się oczekując czyjeś reakcji a w międzyczasie do dłoni Caroline wsunął niewielką bransoletkę ze swoim imieniem. - Załóż to – Powiedział tylko czekając co się za chwilę wydarzy.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t292-niklaus-mikaelson http://life-sucks.forumpolish.com/t446-nabor-na-wrogow-i-przyjaciol-klusi http://life-sucks.forumpolish.com/t293-halohalo
CAROLINE FORBES

avatar

Rasa : WAMPIR
Wiek : 17/18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 17
Liczba punktów : 31
Jest z nami od : 18/09/2014

PisanieTemat: Re: Niespodziewany obrót wydarzeń...   23.09.14 18:30

Cała ta sytuacja powoli ją przytłaczała, nie wiedziała już do końca, co się działo. W szybkim tempie zjawiła się grupa kupców, którzy patrzyli się na nią jak na zdobycz, zwierzynę. Czego od niej chcieli? Caroline starała się ich odstraszyć, pokazując kły, klnąc na nich, grożąc że ich pozabija, jednakże za to dostała jedynie salwę śmiechu i potworny ból, bowiem oprawca wygiął jej rękę mocniej, by ją jakoś uspokoić. Nie minęło dużo czasu, bowiem po chwili puszczono ją. Wiedzieli, że nie ucieknie. Nie miała dokąd. Wtem podszedł do niej jakiś mężczyzna, i zaczął się z nią szarpać, by nałożyć jej okropną bransoletkę. Krzyczała, by spadał na drzewo, lecz nic to nie dawało... do czasu. To działo się tak szybko. Nie zdążyła przyjrzeć się, jak ich zabijał, lecz usłyszała ten głos... Podniosła wzrok wyżej, by dostrzec swego bohatera, Klausa. Znów chyba u niej zapunktuje i to bardzo. Gdy dał jej bransoletkę, spojrzała na nią przez chwilę. Ma to być przykrywka, czy może faktycznie chce ją wykorzystać do swych celów? Podniosła wzrok, przyglądając się pozostałym, którzy przeżyli, a następnie szybko założyła bransoletkę na lewą rękę. Nie chciała zginąć, a tym bardziej mieć cokolwiek wspólnego z tymi okrutnymi istotami. Klaus miał swoje wady, jednakże z dwojga złego wolała iść tą ścieżką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t318-caroline-forbes#2457 http://life-sucks.forumpolish.com/t321-come-and-play-with-me#2463 http://life-sucks.forumpolish.com/t322-caroline-s-phone#2464
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Niespodziewany obrót wydarzeń...   

Powrót do góry Go down
 

Niespodziewany obrót wydarzeń...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Las-