IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Niewinne spotkanie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Niewinne spotkanie   26.09.14 9:59

Lorrain ledwo wróciła do mystic Falls po kilkumiesięcznej przerwie, i już musiała wpakować się w jakieś kłopoty. W dodatku wpadła na samego Klausa, z którym raczej obecne stosunki nie były dobre. Bardziej ją ciekawił fakt, skąd ją znał. Aż taka znana w Mystic Falls przecież nie była. Nie obnosiła się swoją osobą. Raczej starała się nie wpadać w kłopoty. Chociaż jakby nie patrzeć to Klaus zawsze wiedział wszystko. No prawie wszystko, bo ona też go przechytrzyła. Cieszyła się, że za młodu matka ochroniła ją zaklęciem, który uniemożliwiał grzebanie w jej myślach. Bez tego by chyba już dawno zginęła.
Rany jej się zagoiły, więc na pocieszenie postanowiła pójść się napić. Mogła to zrobić w domu, ale potrzebowała obecności innych osób. Ubrała się jak zwykle - ciemne rurki, jakiś biały top i granatowy żakiet. Do tego szpilki, włosy sobie wyprostowała i powędrowała do baru, gdzie od razu zamówiła szkocką z lodem. Dawno nie czuła tego smaku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
KOL MIKAELSON

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 20/1000
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 17
Liczba punktów : 3
Jest z nami od : 21/09/2014

PisanieTemat: Re: Niewinne spotkanie   26.09.14 10:25

Kol nie potrzebował większych powodów by wyjść z domu i pójść sobie do baru, w końcu co jak co ale on to potrafił bawić się świetnie w swoim towarzystwie, a jak to by mu się znudziło... Dobra, nie żartujmy sobie i bądźmy szczerzy. To mu by się nigdy nie znudziło.
Cudownie wyglądając, bo przecież inaczej to on nie potrafi, wszedł do pobliskiego baru i podszedł od razu do barmana prosząc o szklaneczkę jego najlepszego alkoholu. Jak później się okazało nie był tak wykwintny, jakby Kol chciał, jednak co się dziwić. W takiej pipidówie ciężko o cokolwiek dobrego, to dlaczego akurat z alkoholem miałoby być inaczej? Mikaelson siadł na swych zacnych czterech literach i zaczął kręcić się na stołku, bo normalne siedzenie jest passe. I gdy tak kręcił się na nim, nie jak małe dziecko, tylko w dość przyzwoity sposób, przyuważył blondynkę na drugim końcu baru. Niestety nie udało mu się skojarzyć kobiety dokładnie z imieniem i miejscem spotkania, jednak czuł, że skądś ją zna.
Coś chyba musi wisieć w powietrzu bo to już druga blondynka tego dnia!
Pierwszy wstał ze stołka zamówił jeszcze jednego drinka, tym razem poprosił barmana o to co pije blondynka, mając głęboką nadzieję, że okaże się lepsze od jego zamówienia, i ruszył z dwoma szklaneczkami w dłoniach w jej stronę. Nie siadając od razu obok kobiety, wpierw podsunął jej szklankę z drinkiem i poczekał, aż ta zwróci na niego uwagę.
- Czy my się przypadkiem nie znamy? - spytał z szarmanckim uśmiechem, bo w porównaniu do poprzedniego spotkania, teraz nie miał zielonego pojęcia z kim właśnie zaczął rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t339-kol-mikaelson#2598 http://life-sucks.forumpolish.com/t438-come-and-try-me#3396 http://life-sucks.forumpolish.com/t341-kol-mikaelson
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Niewinne spotkanie   26.09.14 10:34

Juliette siedziała na końcu baru i piła sobie szkocką. Oparła głowę na prawej ręce i patrzała gdzieś w kąt, rozmyślając o tej całej sytuacji. Dalej nie wiedziała, o co chodzi z tą całą sprawą na temat jej rodu. Była pewna, że jest ostatnią żyjącą istotą z jej rodu wilkołaków, ale wychodziło na to, że nie skoro, ktoś posiadał jej sztylet. Poza tym Klaus nie wychodził jej z głowy. No i zaczęła się zastanawiać, co z Dean'em. pewnie zdążył o niej zapomnieć, kiedy wszystkiego się dowiedział, a ona sama przecież wyjechała z powrotem do Paryża. Cicho westchnęła i po chwili usłyszała, odgłos stawianej szklanki. W tym samym momencie poczuła też, że zbliżył się do niej wampir. Blondynka spojrzała na szklankę i zdała sobie sprawę, że nawet nie zauważyła, kiedy skończył się jej alkohol, więc nieznajomy trafił jak najbardziej. Dopiero potem odwróciła się i przeniosła wzrok na niego.
- Wątpię - odparła po chwili zastanowienia. Juliette nie miała pojęcia, że spotkała kolejnego pierwotnego. Wiedziała, jak się nazywają, ale nie wiedziała jak wyglądają. Jako stałego klienta też go nie kojarzyła.
- Ale dziękuję za alkohol - odparła z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Niewinne spotkanie   

Powrót do góry Go down
 

Niewinne spotkanie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Romantyczne (choć i nie) spotkanie przy pełni księżyca!
» Niewinne r8 Joffa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Rozrywka :: Mystic Grill-