IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 EVENT: Pożegnanie lata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: EVENT: Pożegnanie lata   05.11.14 10:36

No cóż, życie Damona rzadko kiedy obfitowały w tak niewinne rozrywki jak zwyczajne wkurzanie ludzi - tych ludzi, o których wiedział, że przy najbliższej okazji nie zadźgają go kołkiem. Chociaż, kto wie. Nie należało nigdy stwierdzać niczego jednoznacznie. Osławione trzy przeczenia w jednym zdaniu. Język polski wita i zachęca do pisania esejów, choć nie ma się pojęcia na czym to polega.
Pomijając dygresje.
Jeremy się zirytował i zresztą taki był Damonowy plan.
- Panie Salvatore? Tak mówią do mnie tylko kochanki. Chyba, że chcesz być jedną z nich. - zakpił ciemnowłosy. - Poza tym, ja tylko podsuwam rozwiązanie twoich problemów. Mówię prawdę, szlachetnie i dobroczynnie z czystej wspaniałomyślności, o którą w życiu byś mnie nie posądził. - ech, nikt nie rozumiał żartobliwych docinek w tym mieście?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DIANA MELSONE

avatar

Cytat : Siła człowieka polega na tym, że potrafi się podnosić.
Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/1500
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 47
Liczba punktów : 88
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: EVENT: Pożegnanie lata   05.11.14 21:41

No cóż, nie wiem, jak Mikaelsonowie chcieli to zrobić, ale mi się wydaje, że ich w mieście właśnie nie było, więc Diana zapewne dlatego tak mówiła, bo ich nie widziała. No cóż, jedni może przyjechali, a jedni mogli se siedzieć całymi dniami w domu. No ale tak czy siak pełno Mikaelsonów teraz w MF było i o tym blondynka mówiła swojej przyjaciółce.
- Cóż, nieco mnie to zdziwiło. No ale to nie zmienia faktu, że miło cię widzieć. - posłała przyjaciółce uśmiech. Kto wie, może serio jakiś zlot urządzili? No ale Beczka to też w sumie Majkelson, to czemu jej nie poinformowali, jak coś?
- Hah, czyli jestem wyróżniona, tak jakby? Bardzo mnie to cieszy. - uśmiechnęła się jeszcze szerzej. - Co u mnie? A same nudy praktycznie. Tylko w międzyczasie odwiedziłam Egipt i teraz mogę rzucać nożami bez użycia rąk, tylko umysłu. - pochwaliła się Melsone, uśmiechając się nieco szyderczo. Oj tam, pytanie niby typowe, ale przecież nikt jeszcze nie powiedział "Znowu o to pytasz" czy coś. - A jak tam u Ciebie? Co się tam działo podczas twojej wędrówki? - spytała, patrząc na nią z zainteresowaniem. No co, Beczka była jej przyjaciółką to logiczne, że chciała wiedzieć, co tam się u niej działo, kiedy się nie widziały!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t39-diana-melsone#461 http://life-sucks.forumpolish.com/t158-dianowe-relki-xd#584 http://life-sucks.forumpolish.com/t100-telefon-diany#522
REBEKAH MIKAELSON

avatar

Cytat : GO AHEAD. LAUGH AT THE GIRL WHO LOVED TOO EASILY
Rasa : WAMPIR
Sobowtór : NIE
Liczba postów : 11
Liczba punktów : 47
Jest z nami od : 14/09/2014

PisanieTemat: Re: EVENT: Pożegnanie lata   10.11.14 18:15

No w sumie Bex nie zdziwiłaby się, gdyby wyszło na jaw, że był jakiś zlot Mikaelsonów, na który jej nie raczono zaprosić. Nie od dziś wiedziała, że w tej rodzinie była jak piąte koło u wozu.
- Ciebie również. - odparła z uśmiechem. Dobrze było wrócić na stare śmieci, w końcu trochę z Dianą przeszły. Choćby zdobycie czarodziejskich mocy o niebagatelnym znaczeniu.
- Tak jakby. - przytaknęła Rebekah. - Zresztą i bez mojego wyróżnienia jesteś wyjątkowa, kochana. - a taka to była przyjacielska dziś ta Rebekah, o!
- To super! - Bex z zainteresowaniem wysłuchała nowiny o umiejętnościach Diany. Szkoda, że sama żadnych nowych mocy nie posiadła. Słysząc jednak pytanie o własne dzieje, zastanowiła się co ma powiedzieć. Rzeczy które tam robiła nie nadawały się do opowiedzenia dla niczyich uszu.
- Nic ciekawego. Pojeździłam trochę po świecie, ale w sumie nie zmienił się AŻ TAK bardzo jak za dawnych lat. Chyba musiało być tam nudno, skoro wróciłam tutaj, nie? Tym razem chyba zostanę dłużej. - powiedziała po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JEREMY GILBERT

avatar

Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 17
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : NIE
Liczba postów : 33
Liczba punktów : 79
Jest z nami od : 16/09/2014

PisanieTemat: Re: EVENT: Pożegnanie lata   22.11.14 1:22

Właśnie tu nie chodziło o przyzwoitkę Damona tylko bardziej właśnie jego siostry. Czego pewnie Elena tym bardziej by chyba nie chciała za bardzo. No ale mniejsza. Damona nie trzeba pilnować bo nie wpada w kłopoty? Nie ma co, dobre sobie, naprawdę. Chociaż teraz kiedy był człowiekiem to było chyba łatwiej wpaść w kłopoty niż poprzednio, ale co tam, bo pewnie nie istniało żadne wytłumaczenia przypadku Damona. Rzeczywiście w Mystic Falls całkowicie wszystko mogło się zdarzyć. Przykładem chociaż będzie to co działo się obok nich, na co oni nie zwracali raczej uwagi, gdyż byli za bardzo skupieni na sobie. Już nawet chyba zapomnieli, że towarzyszyła im panna Pierce.
No może i każdy o tym wiedział w Mystic Falls. Chyba Jeremiego to ominęło co widać po jego reakcji na Salvatorowe przechwałki na swój temat. Ale fakt, Damona można by w nieskończoność epitetować. Jeremi jednak nie wytrzymał już trochę po ostatnich słowach Damona i odparł. - Co? Skąd możesz to wiedzieć. Śledzisz mnie czy jak Damon? Wypraszam sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t327-jeremy-gilbert http://life-sucks.forumpolish.com/t331-dzerowe http://life-sucks.forumpolish.com/t332-dzerowy
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: EVENT: Pożegnanie lata   30.11.14 19:57

Damon westchnął. Toż to on był taki dobry i uprzejmy. Uświadamiał Gilberta, że bywał irytujący. Gdyby Jeremy go posłuchał i wziął sobie to do serca, może zacząłby być mniej irytującym i wtedy przestałby wywoływać w ludziach irytację, a mniejsza irytacja równa się więcej sympatii. Czyli Jeremy stałby się najbardziej lubianym nastolatkiem w Mystic Falls. No nie mówcie, że by nie chciał. Młodzi ludzie gonili za takimi głupstwami jak popularność wśród rówieśników.
- Próbuję ci pomóc. Jesteś wkurzający. Wkurzasz mnie, a jakbyś przestał, to może nie tylko ja, ale też inni ludzie by cię bardziej polubili. - stwierdził. - Skoro wkurzasz mnie, to innych też. Nie różnię się aż tak bardzo od reszty świata. - prychnął. Nie ma to jak pijany Damon udzielający rad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: EVENT: Pożegnanie lata   

Powrót do góry Go down
 

EVENT: Pożegnanie lata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Pożegnanie Lata z Radiem - SZACHOWY BOKS
» Dzień, wspomnienie lata...
» Kultura lat siedemdziesiątych
» Event #9 | Ślub w Lucky Coin | Zapowiedź {odroczona w czasie}
» Event #4 - Letni Festiwal PokeLazure!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Las-