IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Tego się nie spodziewała!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Tego się nie spodziewała!   27.09.14 11:53

Dzień jak dzień.
Rano wstała, wzięła szybki prysznic, przygotowała się do szkoły, zjadła śniadanie i potem tam poszła. Doskonale znała każdy zakamarek w Mystic Falls, więc najczęściej wychodziła spóźniona, szła tajemniczymi ścieżkami i była niemal równo z dzwonkiem na lekcjach.
Od samego rana miała dziwne przeczucie, że coś się złego dzisiaj wydarzy. Nawet chwile spędzane z przyjaciółmi nie potrafił odgonić te dziwne myśli. Nie mogła skupić się na lekcjach, jednak wytrzymała do końca, a później poszła na zakupy. Wróciła do domu, żeby pouczyć się chociaż trochę i posprzątać. Nie mogła jednak wytrzymać tego wszystkiego, tego złego przeczucia, więc po prostu wyszła z domu i poszła się przejść. Rozmyślała o tym, jak to życie czarownicy jest czasem irytujące, zwłaszcza, że została teraz praktycznie sama na tym głupim świecie. Pomijając ojca i matkę wampira, jest zdana tylko i wyłącznie na siebie. Nagle, nie spodziewając się, usłyszała w szumie wiatru swoje imię. Zadrżała.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ALARIC SALTZMAN

avatar

Fantom : NIE
Liczba postów : 30
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 17/09/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   28.09.14 22:13

/ Początek

Dokładnie, dzień był jak co dzień i najdokładniej nic nie zapowiadało tego co miało się dzisiaj stać. Coś wisiało w powietrzu i panna Bennett nie mogła sobie z tym poradzić. Co jak co, ale dziewczyna miała dobre, a nawet bardzo dobre przeczucie o tym, że coś się dziś wydarzy. Nie potrafiła jednak tego określić. Póki co nie ma jednak co uprzedzać rozwoju wypadków. Nieświadoma niczego dziewczyna wyszła pod wieczór z domu sama i zamyślona nad sobą zdawała sobie sprawy, że nie znajduje się obecnie sama. W sumie to od jakiegoś czasu nie była sam, gdyż towarzyszyła jej pewna osoba. Owa osoba trzymała jednak pewną odległość, gdyż znała znakomicie Bonnie i wiedział co potrafiła. Dopiero kiedy dziewczyna skręciła w ciemny zaułek postanowił jej się nieco ujawnić. Najpierw wypowiedział imię chcąc dowiedzieć się jak zareaguje. Dziewczyna mogła się wystraszyć, bo nie spodziewała się za pewne tego. Powtórzył jej imię nieco głośniej. - Bonnie... - Po czym pojawił się przed nią, jednak pozostał nieco w cieniu, by nie mogła go rozpoznać. Bynajmniej nie od razu. Odezwał się jeszcze. - Jak miło Cię widzieć. - Cóż, w tym przypadku miło nie znaczyło to co zazwyczaj znaczyło. Musiał jak na razie zachować pozory starego Ricka, więc czekał na reakcję dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   29.09.14 11:28

I znów usłyszała swoje imię, jednak nieco głośniej, niż za pierwszym razem. Stała tam, rozglądając się, czy aby przypadkiem kogoś tam nie ma. Znów miała to dziwne ukłucie gdzieś w sercu, że wydarzy się coś złego, albo co najmniej kwalifikowane jako coś niedobrego. Odwróciła się więc, aby kontynuować swoją podróż do domu, jednak przed oczami ujrzała go, uśmiechającego się, pewnego siebie. Dosłownie strach cofnął ją do tyłu, jak zazwyczaj działo się w jej przypadku. Serce biło jej jak oszalałe, ale tak naprawdę nie bała się go.
- Alaric... - powiedziała, naprawdę nie zdając sobie sprawę z tego, co ją czeka.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ALARIC SALTZMAN

avatar

Fantom : NIE
Liczba postów : 30
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 17/09/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   29.09.14 23:00

O to właśnie Alarickowi chodziło i udało mu się idealnie to rozegrać. Dziewczyna już chyba była pewna, że nie jest sama, skoro usłyszała swoje imię ponownie i nieco głośniej. Więc to, że to było to tylko i wyłącznie złudzeniem nie wchodziło już w grę. Jej złe przeczucie nie odstępowało jej na krok, ale nie mogła się spodziewać, że to coś złego stanie się właśnie przez jej nauczyciela i dobrego znajomego. Nie trzeba chyba wspominać zatem, że widok jej miny był bezcenny, kiedy się na niego natknęła. Widział ją idealnie, więc zauważył kiedy cofnęła się ze strachu. Jego uśmiech nie znikał z twarzy, a jakby wręcz przciwnie, ale to było ledwo zauważalne. Jego uszom zaś nie uszło łomotanie jej serca. Kiedy wypowiedziała jego imię skinął głową, a potem się odezwał. Zatem przedstawienie czas zacząć. - Wszystko w porządku? Wybacz. Nie chciałem Cię wystraszyć. A i chyba powinienem Cie przeprosić za to co Ci ostatnio zrobiłem. - Odparł przybierając maskę tego starego i dobrego Ricka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   30.09.14 10:16

Wzięła głęboki wdech, żeby nieco uspokoić bicie swojego serca, ale nie za bardzo to wyszło. Doskonale wiedziała, że to Alaric, przecież znała go nie od dzisiaj, ale nie spodziewała się, że go tutaj zobaczy. Ostatni raz widziała go wtedy, gdy nakarmiła go nieświadoma swoich czynów swoją krwią. Potem jakoś przepadł i właściwie słuch o nim zaginął. Co prawda wcale tak dawno temu to nie było i jakąś tam wiadomość zostawił, ale nie dla niej.
Pokiwała więc głową wysilając się na lekki uśmiech.
- Nic się nie dzieje - to była odpowiedź na jego słowa i tym, że ją przestraszył. Starała się zignorować to, co mówił o tym, co jej ostatnio zrobił...
- Zniknąłeś tak nagle... - złe przeczucie ją nie opuszczało, ale ona naprawdę nie potrafiła zrozumieć, dlaczego wciąż przy niej trwało, skoro to był tylko Alaric i nie obawiała się niczego z jego strony. Przecież wiadomość, którą wtedy zostawił świadczyła o tym, że jego alter ego... nie istnieje?
On ciągle się do niej uśmiechał, a ona czekała tylko na odpowiedź.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ALARIC SALTZMAN

avatar

Fantom : NIE
Liczba postów : 30
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 17/09/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   01.10.14 15:15

Widział jak dziewczyna próbuje się uspokoić, ale nie bardzo jej to wychodziło. Doskonale słyszał bicie jej serca, które cały czas biło w takim samym tempie. Miała rację, znała go nie od dzisiaj, ale jednak ten Rick, który stał przed nim nie był tym którym tak doskonale wszyscy znali. Alaric miał pewną przewagę, bo kiedy tak nagle zniknął nikt z jego znajomych nie wiedział, że diametralnie się zmienił. Mógł zatem działać na dwa fronty, oczywiście do czasu, bo może to wszystko wyjść na jaw. Ale jednak zanim to nastąpi miał czasu do woli. Uśmiechnął się lekko udawanym uśmiechem wyglądającym bardzo realnie po słowach dziewczyny. Nie odparła nic na temat ich ostatniego spotkania, jednak nie nalegał, bo Rick by na pewno nie nalegał, więc i on pominął tę kwestię. Cóż, kto wie czy owa wiadomość nie była fałszywa. A prawda teraz jest taka, że jego alter ego nie istnieje, gdyż Rick jest tylko jeden, ale inny. Być może wkrótce będzie dane im to poznać lecz jeszcze na pewno nie teraz, co to to nie. Odezwał się do niej po ostatnich słowach. - Tak, wiem… Musiałem pobyć trochę sam, po tym wszystkim. No ale nie wracajmy do tego. Powiedz mi za to co u Ciebie i reszty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   01.10.14 17:03

Biedna Bonnie, nie wiedziała, że stoi przed nią Alaric całkiem odmieniony, całkowicie inny niż ten, który był jej przyjacielem... W końcu jej serce nieco się uspokoiło, a ona na chwilę zapomniała o dziwnym uczuciu, które towarzyszyło jej od samego początku dnia.
- Wiele się dzieje w Mystic Falls - westchnęła. No tak, długo go nie było, a przez ten czasu wiele się zmieniło. - Nie jest to już takie samo miasteczko, jak wcześniej. W dodatku wiele tutaj teraz nadprzyrodzonych... - nie wiedziała, że przez cały ten czas Rick obserwował miasto, więc miała nadzieję, że nieco się zdziwi. Nic takiego jednak nie wyczytała na jego twarzy, co ją zaniepokoiło.
- Powiedz, gdzie ty byłeś przez cały ten czas? Szukaliśmy Cię - szybko więc zmieniła temat.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ALARIC SALTZMAN

avatar

Fantom : NIE
Liczba postów : 30
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 17/09/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   01.10.14 21:37

Rzeczywiście biedna, bo nawet nie miała pojęcia, że mogło jej coś grozić, ale tylko pozornie. Czarownice bywają przecież bardzo pomocne wampirom, ale też potrafią być wrogie. Co jak co, ale to właśnie dzięki pierwszej czarownicy powstały wampiry. On można powiedzieć też powstał właśnie dzięki niej, a po części też właśnie dzięki Bonnie. Jednak nie ma co się dłużej nad tym roztkliwiać, bo to w sumie nie miało znaczenia do końca obecnie. Alaric był wampirem i już, ale nie byle jakim, tylko tym potężniejszym. Był ciekaw co też dziewczyna miała mu ciekawego do powiedzenia. Wprawdzie Rick obserwował miasto, czego oczywiście nie dał po sobie poznać. Zachował przy tym kamienną twarz, więc pewnie dlatego nie mogła tego wyczytać z jego twarzy. Dlatego też dla niepoznaki odezwał, kiedy skończyła. Po prostu z „grzeczności” jej nie przerywał, bo musiał się nieco pilnować. - Wiele, to znaczy co konkretnie? Myślisz, że będzie kiedyś takie jak wcześniej? Po moim zjawieniu się tutaj trochę się zmieniło, ale jestem ciekaw co też mnie takiego ominęło. - Odezwał się z zaciekawieniem, a potem dodał. - Gdzie byłem? Gdzie ja to nie byłem, ale musiałem trochę pobyć sam. Musiałem trochę pomyśleć, zastanowić się nad sobą. Wiesz? Nie codziennie zostaje się tym, na kogo przez lata się polowało. - Westchnął cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   01.10.14 21:50

Bonnie sama próbowała go rozszyfrować, a także ułożyć sobie wszystko w głowie. Bo przecież pojawił się tak nagle, pokazał się akurat jej, w dodatku wystraszył ją. No ale cóż, pomyślała, że pewnie wciąż nie przyzwyczaił się do tego, że skrada się niepostrzeżenie i może wystraszyć wszystkich dookoła.
Mulatka wiele przeszła przez ten okres, a mianowicie odejście (po raz kolejny, o co za ironia!) matki, której poszukiwania stanęły w miejscu, a w dodatku wszystkie te nadnaturalne istoty, przybywające do Mystic Falls. Czy ktoś już myślał o tym, że to miasto było jakimś magnezem? No ale mniejsza z tym. Pokiwała głową i starała się nie dać po sobie poznać, że czuje się przy nim nieswojo i w dodatku trzymała się na dystans z pewnymi sprawami.
- Rozumiem. Wszystko musiało być dla ciebie bardzo Ciężkie, skoro byłeś łowcą, teraz... - nie dokończyła, tylko westchnęła głęboko, bo nie chiała tego wypowiadać. Skąd mogła wiedzieć, jak Rick się z tym czuje?
- Nic już nie będzie takie, jak kiedyś - odparła. No i to była prawda. Zbyt wielu ludzi straciło życie, zbyt wielu ludzi stało się potworami, zbyt wiele niebezpieczeństwa jest w tym mieście. Nikt już nie jest bezpieczny. - Kiedy zniknąłeś, udało nam się powstrzymać Klausa i w dodatku chyba wszyscy są teraz z nim w miarę na neutralnym gruncie. Esther gdzieś zniknęła i nie wiadomo, czy wróciła w zaświaty czy po prostu czai się gdzieś w boku. Wszyscy, których znaliśmy są innymi ludźmi, niż byli wcześniej. Nie tylko ty - uśmiechnęła się. Czyżby młoda Bennettówna coś wyczuwała? Nie, to nie jest możliwe. Jest tylko czarownicą, a nie umie czytać w myślach. Zaśmiała się cicho




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ALARIC SALTZMAN

avatar

Fantom : NIE
Liczba postów : 30
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 17/09/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   02.10.14 22:21

No w sumie to trochę jeszcze nie do końca się dk tego przyzwyczaił, ale też nie do końca się nauczył o co chodziło w tych wampirzych trickach. W sumie to niby skąd i od kogo miał to zrobić, bo nie miał już znajomych niejako. A jego były kumpel mu nijak pomoże, bo Alaric stał się kimś zupełnie innym. Damon w sumie już nie był wampirem, ale miał trochę lat na karku, więc wiedział co i jak. Wracając jednak do obecnej sytuacji to Rick poniekąd specjalnie chciał ją przestraszyć. To było zamierzone bo miał pewien plan wobec niej, ale musiał wpierw zdobyć jej zaufanie i wybadać jej zachowanie.
Mystic Falls tak jakby było właśnie takim magnezem, jednak nikt do tego chyba jeszcze nie doszedł. Nawet jeśli by chyba tak się stało to pewnie by nie potrafiono tego wytłumaczyć. Po chwili ciszy Bonnie odezwała się. Mówiła całkiem sensownie i jakby go rozumiała. Aczkolwiek nie mogła siedzieć w jego głowie i wiedzieć tego co czuje. - Dokładnie Bonnie, jest tak jak mówisz. Ale wiesz, teraz nie pozostaje mi już nic innego jak się z tym pogodzić. Próbowałem raz od tego uciec raz, ale jak widać nie było mi to dane. - Udał lekkie zamyślenie, poczym dodał. - No tak, chociaż kiedy tu przyjechałem nic tego nie zapowiadało. A teraz miasteczko stało się nie do poznania. Hm, w takim razie musze Wam pogratulować. A Ester to już wyrządziła dużo szkód i wystarczy. Lepiej żeby już nie wróciła. Cóż, na każdego przychodziła pora na zmianę, ale chyba nie takiej zmiany chcieliśmy. - Odparł całkiem spokojnie odgrywając swoją rolę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   03.10.14 11:21

Bonnie czasem była łatwowierna. A może po prostu nie chciała wierzyć w złe intencje kogoś, kogo tak dobrze znała? Ech, ciężko było tutaj się odnaleźć w tym mieście, w takich sytuacjach. Przez wszystkie krzywdy, jakie tylko jej się przytrafiły, jej przyjaciołom i mieszkańcom miasta stała się silniejsza, bardziej pewna siebie i tego, co mówiła. No ale nie zawsze udało jej się taką być, gdyż nie raz trafiały się nieprzyjemne, nie do przewidzenia sytuacje. Pokiwała więc głową.
- Tak w ogóle, to kiedy wróciłeś? - zapytała nagle, zdając sobie sprawę, że to jest ważne pytanie i powinna zapytać go o to na początku rozmowy. Tymi słowami jakby wyrwała Ricka z zamyślenia




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
MISTRZ GRY

avatar

Liczba postów : 24
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   05.10.14 9:26

Kolejna noc patrolu cieni, które od jakiegoś czasu starały się - i w sumie z powodzeniem - przejąć kontrolę nad miastem. Czasem szpiedzy Mrocznego Wymiaru ukrywali się, czasem patrolowali ulice zupełnie jawnie. Tak było i tym razem. Ciemny zaułek nie był aż tak odizolowany od świata jak mogłoby się wydawać i strażnik, który szedł właśnie ulicą główną ze swoim sokolim wzrokiem i mocami cienia mógł bez problemy usłyszeć, nawet z odległości, dostrzec i ogarnąć co się tam działo. Przypomniał sobie urzędnicze kartoteki. Saltzman. Łowca. Bennett. Mieszczanka. Z toku ich rozmowy wynikało, że ich relacje były nieodpowiednie, jak na statusy społeczne, które zajmowali. Strażnik był dzisiaj jednak we względnie dobrym humorze - nie wspominając już o tym, że swoją "służbę" wypełniał lekko podchmielony. Nie zamierzał im przeszkadzać i przyprowadzić ich siłą przed swoich pobratymców, by rozsądzili, czy przydział był prawidłowy.
- Lepiej dla Ciebie, żeby skończyła martwa. - mruknął od niechcenia tak, by tylko Alaric mógł go usłyszeć. Cóż, rozlew krwi był zawsze mile widziany w imperium Mrocznego Wymiaru, a co to za łowca, który nie umie łowić? Jedno było pewne - Bennett została przeznaczona przez pijanego strażnika na straty. Pytanie tylko, czy ów strażnik następnego dnia rano będzie jeszcze o tym pamiętał. Nikt tego nie wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ALARIC SALTZMAN

avatar

Fantom : NIE
Liczba postów : 30
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 17/09/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   12.10.14 15:50

Dokladnie tak było także i w tym momencie. Ufała Rickowi choć tak na prawdę nie powinna tego robić. Rick nie był już tą samą osobą co kiedyś. Pytanie czy w ogóle stanie się taki jak dawniej, tego nie wiadomo. Czas pokaże co się stanie, a póki co to skupmy się jednak w obecnej sytuacji. Bonnie bezgranicznie wierzyła, że ten Rick stojący przed nią jest tym Rickiem którego wszyscy dobrze znali i lubili. Pojawiały się ze strony dziewczyny przeróżne pytania. Teraz padło kolejne i to dość ważne. Musiał bardzo uważnie przemyśleć pytanie, żeby nie wydać się przypadkiem. Już miał udzielić odpowiedzi na pytanie, kiedy nagle okazało się, że nie byli tu całkowicie sami. Jeśli chodzi o ich rozmowę to może mogła właśnie tak wyglądać, ale tak na prawdę było inaczej, bo to była tylko i wyłącznie przykrywka. Ale tak to właśnie wychodzi jak się podsłuchuje i nie jest się w temacie. Zresztą nikt by pewnie Ricka nie rozgryzł. Miał wobec niej pewien plan i nie miał zamiaru jej zabijać. No przynajmniej nie teraz, bo jest mu bardzo potrzebna. Po usłyszanych słowach on z kolei mruknął cicho. Może to tylko tak na odczepnego, ale mniejsza. - Jeszcze nie pora. - Potem zaś kontynował, ale musiał dalej odgrywać swoją rolę. - Kiedy wróciłem.? A wiesz. Niedawno, ale za dnia to mi jest trudno się poruszać.. I ja właśnie w tej sprawie, ale jakoś wcześniej nie miałem odwagi ku temu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   14.10.14 18:21

Stała tam i słuchała uważnie, co mówił jej przyjaciel. A tak w ogóle nie była pewna, czy wszystko było jak dawniej? Hmmm, musiała się nad tym dłużej zastanowić, ale to nie była odpowiednia pora na to, aby myśleć o czymś, co nie było w tej chwili zbyt istotne. Uśmiechała się do niego, bo naprawdę Bonnie starała się zawsze uśmiechać i być jakąś sympatyczną osobą. Stary Rick to wiedział. Zawsze to w niej lubił, że potrafiła "zarażać" innych dobrym humorem i uśmiechem.
- Chodzi o słońce... - powiedziała jakby sama do siebie. Dlaczego wcześniej o tym nie pomyślała? Przecież to normalne, że ukrywał się w ciemnościach, byleby nie spalić się na słońcu.
- Przepraszam, nie pomyślałam o tym wcześniej - uśmiechnęła się po raz kolejny - Nie musisz się krępować. Z wielką przyjemnością Ci pomogę




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ALARIC SALTZMAN

avatar

Fantom : NIE
Liczba postów : 30
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 17/09/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   20.10.14 15:59

Niestety nic nie było jak dawniej. Tak samo było z tym, że Alaric nie był już jej przyjacielem. Był kimś całkowicie innym i na pewno nie przyjacielem. Nie wszystko było jak dawniej, praktycznie nic, a w tym on. To co teraz robił było tylko teatrzykiem, bo zależało mu na pewnej rzeczy, którą tylko ona potrafiła. Więc musiał być dla niej miły. Czasem branie siłą jest dobre, ale teraz uznał, że dobre jest wzięcie kogoś pod włos. Owszem istniało ryzyko, że może cofnąć czar, ale jak na razie się tym nie przejmował. Kiedy tylko odezwał, nie mówiąc wprost o co może chodzić dziewczyna szybko się zorientowała co ma na myśli. Jak widać była mądra, ale nie do końca jak widać. - Tak, o to mi chodzi Bonnie. I dziękuję. Wprawdzie słońce nie działa na mnie jak inne wampiry, ale zbyt długo nie mogę na nim przebywać. - Uśmiechnął się lekko, a potem dodał. - Domyślam się, że nie jesteś teraz przygotowana do tego, więc zgłoszę się do Ciebie kiedyś indziej. Do zobaczenia. - Odparł, po czym zniknął zaraz po odpowiedzi dziewczyny.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   28.10.14 11:12

Uśmiechnęła się ciepło do przyjaciela
- Racja. Nie jestem teraz do tego przygotowana - znów się uśmiechnęła. Przecież to była prawda, że nie była przygotowana. W dodatku potrzebny byłby jakiś przedmiot służący do tej ochrony i księga zaklęć, w dodatku słońce świecące na niebie. A w tej chwili nie było słońca.
- Wpadnij najszybciej jak się da, zobaczymy, co da się z tym zrobić - i nagle Alaric zniknął tak szybko, jak tylko się pojawił.

/zakończone




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tego się nie spodziewała!   

Powrót do góry Go down
 

Tego się nie spodziewała!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Asthor!! (pewnie wam tego brakowało XD )

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Ciemny zaułek-