IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Smutna wiadomość

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Smutna wiadomość   27.09.14 12:07

To, czego dowiedziała się dzisiejszego dnia Bonnie, było straszną wiadomością. Kiedy tylko usłyszała "ona nie żyje", poczuła się sama, jakby straciła kogoś bliskiego, albo co gorsza, sama umierała. Chociaż znała tą dziewczynę tylko z opowiadań Rose, wiedziała doskonale, że były przyjaciółkami od zawsze... Przez chwilę próbowała się pozbierać, po czym musiała skontaktować się z Rose. Przecież obiecał, że sama przekaże jej tą smutną wiadomość. Umówiła się z nią, że koło południa wpadnie, gdyż wcześniej łowczyni nie było w domu. Długo starała się zebrać w głowie wszystkie myśli, aby ułożyć je w jakieś sensowne zdania, by przekazać wszystko na spokojnie Rose. Ubrała się więc szybko, wsiadła do samochodu i podjechała pod jej mieszkanie. Długo dzwoniła dzwonkiem, jednak nikogo chyba nie było w środku. Wtedy zadzwonił jej telefon. To była Rose, która oznajmiła, że musi na kogoś zapolować w lesie.
- Chętnie Ci potowarzyszę - powiedziała Bonnie i szybko się rozłączyła, żeby nie usłyszeć w słuchawce sprzeciwu. Kiedy dotarła do lasu, dziewczyna była naprawdę zadowolona ze spotkania z Bonnie, co było widać od razu. Mulatka uśmiechnęła się blado.
- Hej Rose - przez chwilę milczała. Nie mogła jeszcze tego powiedzieć. Nie tak w prost. Nie tak od razu.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   28.09.14 18:57

Od rozwiązania zagadki kto rozpuścił o niej plotkę, ze przespała się z Mattem nie mogła spać. Tylko dlatego, że koleś dał jej wiadomość, że Lissa nie żyje,a raczej dał jej naszyjnik Lissy z którym się nie rozstawała. Było to dziwne bo jej przyjaciółka nie zrobiłaby jej tak głupiego kawału i jakoś w to nie wierzyła w jej śmierć. Byłą wampirem dałaby sobie radę, a w ogóle kto zadarłby z Hathaway?
Musiała się wyluzować,a najlepszym sposobem było polowanie. Zadzwoniła do Bonnie, żeby umilić sobie drogę bo tym razem szła na piechotę tak jakoś wzięło ją na spacerek. Kiedy ta powiedziała, że jej potowarzyszy zgodziła się i podała miejsce spotkania. Z lasem wiązało się tyle wspomnień. Chociażby sprawa z doktorkiem.
Jej myśli znowu powróciły do przyjaciółki. Dostała naszyjnik wczoraj,a Lissa nie odzywała się już 2 dzień. Ah ta blondynka i jej lenistwo. Na pewno miała jakieś ważne arystokratyczne obowiązki które ja nudziły.
Widząc Bonnie uśmiechnęła się i pomachała do niej.
- Cześć Bon. Co masz taką minę hę? - brunetka nie lubiła jak ktoś nie mówił prosto z mostu.
- Ey co cię gryzie? -spytała już bardziej zmartwiona.
Ha! dziewczyna ostatnio opowiadała jej o stukniętym wampirze. Może coś jej zrobił?
- Przyznaj się znowu widziałaś tego wampira mam go zlikwidować? -spytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   28.09.14 19:10

Oderwała swoje myśli na chwilę od tego, co tak bardzo ją dręczyło i co chciała jej powiedzieć. Uśmiechnęła się
- Nie... Chwilowo sobie z nim radzę - może nie znała się z Rose zbyt długo, no ale dziewczyna wiedziała, kiedy mulatkę coś dręczyło. I już teraz wróciły myśli na temat tej biednej blondynki i naprawdę nie wiedziała, jak ma to powiedzieć łowczyni
- Dzisiaj... Właściwie przez przypadek dowiedziałam się czegoś bardzo strasznego i po prostu nie wiem, jak mam Ci to powiedzieć... - westchnęła.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   28.09.14 19:18

Chwilowo?
- Chyba nie zamierzasz pozwolić mu wejść sobie na głowę - tak dziewczyna nie lubiła jak wampiry manipulują ludźmi i nie pozwoli na to żadnemu. Szczególnie manipulować jej najbliższych.
Spojrzała niepewnie na koleżankę i ruszyła powoli w stronę ścieżki lasku. Była ciekawa co dręczy Bonnie, ze nie potrafi jej tego wyznać. Ponagliła ją ruchem dłoni ale ta stała dalej w miejscu patrząc na czubki swoich butów.
- Bonnie gadaj że. Nie może być gorzej. Najprościej powiedz to prosto z mostu wyrzucisz to z siebie - spojrzała na nią wyczekując. Bonnie delikatnie podniosła głowę zapewne musiała widzieć jej reakcje. Brunetka widziała strach w jej oczach ale przed czym? Była przy niej nie pozwoli przecież jej skrzywdzić i pomoże we wszystkim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   28.09.14 19:20

- Tak wiem, gdybym sobie z nim zaczęła nie radzić, zwrócę się do ciebie - westchnęła. Cieszył ją fakt, że Rose była jej znajomą łowczynią, w dodatku mogła ją prosić o pomoc, gdyby przyszła taka potrzeba.
Zaczęła iść za dziewczyną, układając wszystko w głowie
- Lissa... Chodzi o nią. - Rose zatrzymała się i odwróciła się w jej stronę - Ona nie żyje - tylko tyle z siebie wydusiła.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   28.09.14 19:38

Chwilę szły w ciszy gdy nagle o zgrozo Bonnie zaczęła mówić. Dziewczyna przystanęła gdy usłyszała imię Lissy. Po tych dwóch słowach mimowolnie dotknęła palcami naszyjnika którego nosiła na szyj na wypadek gdyby blondynka napatoczyła się. Bonnie bała się jej reakcji ale co miała powiedzieć.
- Już słyszałam tą wiadomość ale nie uwierzę póki nie zobaczę jej ciała. - powiedziała twardo. Ludzie czasem robili sobie głupie żarty, a Lissa mogła znowu gdzieś wyjechać bez słowa. Od kiedy jest wampirem robi takie dziwne rzeczy.
- Po prostu nie chcę w to wierzyć - no bo kto miałby to zrobić jej ojciec nie żyje! Nikt inny nie chciał jej cierpienia, a szczególnie Lissa ta dziewczyna nie miała wrogów!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   28.09.14 19:50

I co teraz miałaby powiedzieć, no co? Rose jej nie wierzyła. Nie wierzy w tą wiadomość, dopóki nie zobaczy ciała biednej Lissy
- A jeśli spalili ją na słońcu? Nigdy nie zobaczysz jej ciała, ani z nią nie porozmawiasz... Co wtedy? - Bonnie czuła się winna, chociaż nie miała powodów, by czuć się winną, czy w jakiś sposób współwinną. Nie była niczego świadoma, kiedy owo "coś" przekazało jej wiadomość, jednocześnie wymazując z pamięci swój durny wygląd.
- Wiem tylko, że rozmawiałam z jakimś wampirem. Ale potem wymazał mi z pamięci, że w ogóle go spotkałam, że wiem jak wygląda... Niestety nie byłam pod wpływem werbeny... - no i to dlatego czuła się winna.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   01.10.14 17:02

Niby była to prawda nie zobaczyła by jej ale jest czarownicą. Przecież znajdzie jakieś wyjście z tego.
- To wtedy zdobędę amulet, który pozwoli mi widzieć zmarłych.
To zawsze było jakieś rozwiązanie. Przekręciła oczami teatralnie.
- Bonnie mam naszyjnik który miała prawdopodobnie w chwili śmierci. Zrobię hokus pokus i dzięki czarowi będę widziała wszystko jej oczami itd. Jestem czarownicą my jesteśmy czarownicami i my nie damy rady? - nie chciała by czuła się winna. Tak przejmowała się Lissą i co z nią jest ale Bonnie winić nie będzie. Po prostu zabije tego nieudacznika który ją zabił. Oczywiście jeśli nie żyje.
Szły sobie tak aż Rose wpadła na pomysł.
- Zlokalizujmy ją. To rozwieje wątpliwości - mruknęła i wyciągnęła mapę Mystic Falls i jakąś świeczkę. Tak to było dziwne, ze takie rzeczy nosiła z bronią do lasu ale jej jako czarownicy nie wiadomo co się przyda. I nadszedł ten dzień kiedy to nastąpi.
Brunetka znalazła odpowiednie miejsce do czaru i magią zapaliła świeczkę. Rozłożyła mapę i przecinając swoją dłoń chwyciła naszyjnik Lissy. Krew skapnęła na mapę. Rose swobodnie wypowiadała zaklęcie aż krew zaczęła płynąć po mapie w odpowiednie miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   01.10.14 17:15

Wsłuchiwała się w słowa Rose i w zasadzie nie spodziewała się takiej reakcji po niej. Myślała, że będzie nieco smutna, zdenerwowana, albo jakoś podłamana psychicznie po tych informacjach. Pokręciła głową, zdając sobie sprawę z tego, że to jest przecież TA Rose. Silna łowczyni, którą nie tak łatwo złamać. Uśmiechnęła się więc do niej i ruszyła za nią.
Kiedy dziewczyna wpadła na pomysl o lokalizacji, zgodziła się
- Że też sama na to nie wpadłam... - mruknęła pod nosem. Bo przecież mogła sama na to wpaść i załatwić tą rzecz od razu. Westchnęła, po czym razem z towarzyszką znalazły odpowiednie miejsce do wykonania czasu, a tuz po chwili wykonała zaklęcie, kiedy Bonnie jej się przyglądała. Krew zatrzymała się w odpowiednim miejscu, po czym Rose otworzyła oczy
- Znasz to miejsce? - zapytała mulatka, zastanawiając się, co to za dzielnica? Było to po za miastem, a tam akurat Bennettówna się nie zapuszczała




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   01.10.14 17:24

Otworzyła powoli oczy i spojrzała na mapę.
- Jakbyś pracowała w moim fachu nauczyłabyś się tak szybko kombinować jakiekolwiek wyjście z sytuacji. A czasem po prostu wpadam na jeden ze swych genialnych pomysłów.
Uśmiechnęła normalnie by się po tych słowach ale zamiast tego podniosła tylko brew w zdziwieniu.
- Jest gdzieś w lesie w tym lesie. - skąd to wiedziała? A no wiedziała bo często zapuszczała się w poszukiwaniu wampirów które czasem miały swoje kryjówki po za miastem. W sumie nie było to daleko ale i tak ten teren nie należał do Mystic.
- To po drugiej stronie. - jej serce na sekundę zabiło mocniej bo Lissa by się tak sama nie włóczyła tu no nie? Uspokoiła się jednym wdechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   01.10.14 17:48

No i teraz poczuła, jak podnosi jej się ciśnienie, a policzki się rumienią. Las był wielki i dzielił się na dwie części, z czego jedna należała do Mystic Falls, a druga do sąsiedniego miasteczka.
- Mam ciarki, na samą myśl o tym lesie - odparła Bonnie, wyciągając ręce z kieszeni. Bonnie nigdy tam się nie zapuszczała, ale naprawdę słyszała przedziwne historie na temat tamtej drugiej części lasu. Zadrżała.
- Nie ma opcji odwrotu. Musimy tam iść. Znaleźć Lissę - spojrzała na Rose z czułością, jaką chciała okazać jej w tej trudnej i jednocześnie przedziwnej sytuacji.
- Chodźmy




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   01.10.14 17:54

Szturchnęła ją łokciem delikatnie.
- Hey! Chyba mi nie powiesz, ze wielka czarownica z rodu Bennett boi się lasu? - uśmiechnęła się skromnie - jakby co przejmuję wszystko na siebie nie wiem kim będę później ale kimś na pewno. Ale jak zostanę w następnym wcieleniu cieniem zabij mnie od razu.
Rose jakoś nie lubiła cienie nie chciała być zła taka całkiem zła.
- To chodźmy nie wiem ile nam to zajmie na piechotę.
Dziewczyny szły an drugi koniec lasu. kto by się spodziewał, że blisko miasta moze być tak ogromny las? Czym dalej się zapuszczały tym drzewa były gęstsze i inne rośliny. Gdzieniegdzie widziała jakieś przebiegające zwierzątko.
- czemu boisz się tego lasu co z nim nie tak? - spojrzała zaciekawiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   01.10.14 18:05

Kiedy Rose ją szturchnęła w ramię, zaśmiała się mimowolnie, kiedy tylko omal nieupadła, przez nieuwagę i utratę równowagi. Po chwili westchnęła, słysząc słowa dziewczyny
- Swoją drogą wiesz, że nigdy nie poznałam żadnego cienia? - zaśmiała się. Kilkanaście sekund później ruszyła do przodu, a tuż za nią Rose. Przez chwilę szły w milczeniu, aż wreszcie dziewczyna zapytała, co takiego może by złego w tym lesie.
- No wiesz... Zanim jeszcze w Mystic Falls pojawiło się tyle nadnaturalnych, babcia opowiadała mi, że tam działy się kiedyś przeróżne rzeczy. Z resztą, zanim zostałam czarownicą nie wierzyłam w takie bzdury, ale ponoć czarownice odprawiały tutaj jakieś straszne rytuały. I wampiry tam żyły. - no i to by było na tyle. Teraz, kiedy jest czarownicą zaczęła wierzyć w takie pierdoły i w zasadzie w tej chwili bała się gęstwiny tego lasu, przeróżnych owadów i ciemności, spowodowanej przez ogromne drzewa.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   01.10.14 20:51

Odpowiedź koleżanki trochę ją zaskoczyła ale i uradowała.
- lepiej dla Ciebie są paskudni mogą czytać twoje myśli. Teleportować się ale zapamiętaj boja się ognia. Ah co ja ci opowiadam na lekcje na łowcę będzie czas - mruknęła.
- Wampiry teraz są naszym najmniejszym problemem uwierz.
Szczerze brunetka wyczuwała coraz mroczniejszą energię z każdym krokiem w gęstwinę. Ale skoro Lissa tam jest nie zostawi jej. Szła tak rozmyślając o jakie rytuały mogło chodzić gdy potknęła się o co. Jak mogła nie zauważyć czegoś tak dużego. Było to przykryte szczelnie czarnym workiem. Rose spojrzała na Bonnie i ostrożnie ściągnęła worek. Wtedy pojawił się smród nie do opisania. Śmierdziało rozkładającymi się zwłokami. Rose widząc zwłoki padła na kolana już nawet nie przeszkadzał jej smród przez który wcześniej łzawiły jej oczy.
Leżała tam blada, a raczej szara. Jej skóra była popękana a oczy otwarte tak jak i usta w niemym krzyku. Naszyjnik na szyj zaczął jej ciążyć jak nigdy w życiu. Z oka wyleciało kilka łez.
- Liss? - była tylko w stanie tyle powiedzieć. W akcie desperacji młoda czarownica przyłożyła ręcę do miejsca gdzie powinno być serce wampirzycy. Zebrała całą energię w sobie by ożywić przyjaciółkę. Jej usta wypowiadały zaklęcie. Nie potrafiła na tą chwilę zrozumieć, że nie wiadomo ile mocy by miała nie ożywi jej. Z nosa poleciała jej stróżka krwi, a serce Lissy nawet razu nie zabiło.
To koniec to jednak prawda straciła ją i nic nie zrobiła tak jak z matką. Do dziś pamiętała ten dzień.

Rose nie miała ostatnio dobrych kontaktów z matką szczególnie gdy do miasta przyjechał jej ojciec. Jednak dziś chciała wszystko nadrobić. Zwolnili ją z zastępstwa z ostatniej lekcji i pobiegła do domu. Do domu wśliznęła się bezszelestnie. Słysząc krzyki w kuchni stanęła w progu przez nikogo zauważona. Chciała się odezwać ale nie umiała przecie to sprawy dorosłych. Nic z ich słów nie rozumiała mówili coś o łowcach, o niej i wampirach. Wtedy jeszcze tego nie rozumiałam. Wtedy on, mój ojciec zabił matkę na moich oczach. Jak ona leżała w kałuży krwi spojrzał w moje oczy. Były to oczy mordercy. Z mojego gardła wydobył się krzyk. Może mogłam ją jeszcze uratować ale byłam zbyt przestraszona wolałam uciec od tego jak najdalej. Zatrzymałam się dopiero na wzgórzu niedaleko swojego domu. Mój ojciec zapalił dom by uratować swój tyłek by nie wyszło to, że zabił moją matkę. Patrzyłam nie tylko na to jak umiera, jak płonie mój dom ale policji też nic nie powiedziałam. Ledwo miałam wtedy szesnaście lat jak mogłam pokonać go? DO czego był jeszcze zdolny? Nie pomogłam jej...

Hathaway teraz czułą się tak samo nic nie zrobiła by pomóc blondynce nic a nic nawet nie kiwnęła palcem,a teraz stoi nad jej zwłokami i nadal nic nie może zrobić. Czuła się taka słaba!.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   01.10.14 21:40

Zaśmiała się
- Nie przepadam za wampirami, których nie znam, więc wiesz... - i ona czuła coraz to mroczniejszą energię. Szły tak krok w krok obok siebie, trawa była gęsta i momentami było jej zbyt wiele, była zbyt wysoka... nagle Rose potknęła się o coś, ale Bonnie ją przytrzymała. Na chwilę jej serce się zatrzymało, kiedy zobaczyła czarny worek, niemal wtapiający się w gęstą i ciemną trawę. Wymieniła porozumiewawczo spojrzenie z Rose, która chwile później opadła na ziemię, nie zważając na straszny zapach. Bonnie zakryła ręką usta z tego wielkiego i strasznego wrażenia, kiedy jej przyjaciółka (bo inaczej nie mogła nazwać łowczyni, nie teraz, nie w takiej chwili,) rozpoznała w zwłokach martwego wampira swoją najlepszą przyjaciółkę z dzieciństwa.
Bonnie uklęknęła i chciała jej pomóc w zaklęciu, jednak sama go nie znała i w ogóle nie wiedziała, jakie mogą być jego konsekwencje - bo jakieś był na pewno.
Mulatka nie znała przeszłości łowczyni związanej z jej rodziną, więc skąd mogła wiedzieć, jakie przechodzi teraz rozterki w swojej głowie. Przecież nie mogła czytać jej w myślach, tak jak wspomniane wcześniej przez nie cienie. Westchnęła niemal bezgłośnie, kiedy Rose wciąż próbowała w jakiś sposób ratować swoją przyjaciółkę.
- To na marne Rose... Ona odeszła, nie uratujesz jej już - mulatka próbowała przemówić jej do rozsądku, kiedy tylko zauważyła stróżki krwi, wypływające z jej nosa. Obu dziewczynom łzy spływały po policzkach.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   02.10.14 19:13

A kto przepadał za wampirami których nie znał? Ledwo słyszała słowa Bonnie ale jak mogla zostawić ją tu? Miała to tak zostawić nic nie zrobić?. Otarła łzy z policzka. Przynajmniej ją pomści!.
Patrząc na zwłoki przyjaciółki spojrzała na Bonnie.
- Ona kiedyś była czarownicą dowiedziała się o tym po wypadku gdzie zginął jej brat i rodzice w sumie wtedy też umarłam ale wskrzesiła mnie - powiedziała ze smutkiem.
Liss ją wskrzesiła ona tego nie potrafiła może dlatego, że leżała tu dziś prawdopodobnie 2 dzień. Hathaway wzrokiem łowcy obejrzała ciało z każdej strony szukając obrażeń czym zabito dziewczynę. Zdziwiła się gdy zza bluzy Lissy zauważyła drewniany kołek. Jaki idiota mógł go zostawić w ciele zmarłej dziewczyny?.
Ostrożnie odchyliła bluzę i to co zobaczyło wstrząsnęło nią. Na jej kołku był symbol jej rodu. Symbol którego nie tylko ona używa ale i jej ojciec. Ale przecież zabiła go! Nagle oświeciło ją.
- Ludzie mojego ojca są w mieście chcą dokończyć to co on zaczął - spojrzała na Bonnie pokazując jej swój sztylet. Rose nie była tak sumienna i nie dawała symbolu rodu na kołki i inne sprzęty ale posiadała go na swoich srebrnych sztyletach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   02.10.14 22:09

Otarła łzy i przypatrywała się poczynaniom Rose. Kiedy jednak pokazała poruszona swój sztylet, mulatka zrozumiała, że widziała gdzieś taki znak
-;Ludzie twojego ojca? Widziałam już kiedyś ten symbol - westchnęła.
- Co z ciałem Lissy? - zapytała po chwili patrząc na zwęglone, wysuszone, sine ciało blondynki. A raczej na to, co z jej ciała pozostało. Rose ponownie nachyliła się nad ciałem wampirzycy i zakryła je tym workiem, żeby już nie patrzeć na to, gdyż było to okropne i przerażające jednocześnie. Bonnie westchnęła




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   04.10.14 18:58

Spojrzała zamyślona na nią. Ona nie widziała tego symbolu prócz rzecz jasna u siebie od dnia kiedy walczyła z ojcem i go zabiła.
- Byłoby miło jakbyś wiedziała kiedy i gdzie widziałaś ten symbol? -chociaż raz nie chciała mieszać Bonnie do spraw związanych ze swoim życiem. Bo to jej walka no ale cóż. Bonnie na każdym kroku ma powiązanie z jej życiem.
- Musimy wezwać policję, że znalazłyśmy ciało moje odciski są na worku i narzędziu zbrodni. Muszę mieć pewność, że zostanie pochowana jak należy. DO tego dowiem się coś autopsji. Jakiś szczegółów. - tego chciała. Normalnie nie dzwoniłaby w czymś nadnaturalnym na policję ale dziewczyna nie wyglądała zbytnio jak martwy wampir. Ona wykradnie prawdziwe wyniki badań, a pani szeryf no cóż zwali to na jakiegoś psychola którego niby będą szukać lub na zwierzę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   06.10.14 16:48

Zmieszana próbowała przypomnieć sobie, kiedy i gdzie widziała taki symbol
- Raz.. Jak jeszcze żyła moja babcia, to... To było na samym początku, kiedy dowiedziałam się, że jestem czarownicą. Miała księgę, w której był ten symbol. Opowiadała mi, że ma to związek z jakimiś wyższymi siłami, ale potem zasnęła, a my nigdy już nie wróciłyśmy do tego tematu - tylko tyle Bonnie wiedziała na temat tego symbolu, ale nagle dotarło do niej, że kiedy jeszcze w mieście nie było aż tak wiele nadprzyrodzonych istot, pojawił się wampir, walczący z takim symbolem wyrytym na skórze
- Nie wiem tylko, skąd ten wampir miał ten symbol. - powiedziała, kiedy Rose usłyszała całą historię o tym właśnie wampirze




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   06.10.14 20:09

No nie powiem zdziwiłam się. To znaczy wiedziałam, że symbol mojego rodu mógł być znany kiedyś innym łowcom bo ród z którego pochodzę był wielki i potężny, a teraz zostałam teoretycznie tylko ja. Nikt inny nie miał prawa używać tego symbolu prócz mnie chyba, że gdzieś w świecie mój ojczulek narobił bachorów przez co mam przyrodnie rodzeństwo ale wątpiłam w to.
- Wampir to niemożliwe Bonnie. Tylko moja najbliższa rodzina mogłaby używać tego symbolu. A mój ród jest typowym rodem łowców więc wampir raczej nie wchodzi w grę . - nie była zbytnio przekonana do tego by bywały różne przypadki i może uciekał przed nimi czy coś. Nie to bezsensu. Rose praktycznie od urodzenia nie miała nawet babci, a co dopiero kogoś innego. Wszyscy byli zdziesiątkowani. Byłą tylko jej mama i na nieszczęście ojciec.
- Jednak jeśli uważasz, że gdzieś był ten symbol nie szkodzi poszukać no nie? - uśmiechnięta się słabo. Brakowałaby jeszcze żeby jej przeszłą rodzinka miała brudy pod dywanem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   07.10.14 11:01

Wzruszyła ramionami
- Ale to naprawdę był wtedy wampir. Z tym symbolem - nie wymyśliła sobie tego, na pewno sobie tego nie ubzdurała ani nic z tych rzeczy. Westchnęła więc, kiedy Rose zasugerowała, że nie szkodzi tego poszukać.
- Ale gdzie chcesz tego szukać? - zapytała po chwili, bo w zasadzie była ciekawa, co chodzi po głowie tej dziewczynie
- Musimy zawiadomić policję, że jesteśmy w lesie i znalazłyśmy ciało dziewczyny. Zanim oni się tutaj zjawią, musimy wymyślić, co im powiemy, kiedy zapytają o to, skąd się tutaj wzięłyśmy - dodała po chwili. W zasadzie powinny to już teraz obmyślić, zanim jeszcze zadzwonią.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   08.10.14 20:21

Popatrzyła na Bonnie .
- Wspominałaś coś o księdze swojej babci musimy ją znaleźć - wiedziała, ze nie powinny szukać tam szczególnie, ze może to być niemiłe dla Bonnie. Ale musiała wiedzieć co się szykuje. To nie tylko jej dotyczyło. Znała ojca i może stanowić zagrożenie dla wszystkich w tym mieście.
- Po pierwsze nie możemy im powiedzieć tego samego co do słowa. Powiesz jakby cię pytali, ze poszłyśmy potrenować, a wstydziłaś się w parku bo za dużo ludzi i wtedy wypaliłam, że znam tu polankę i jak szłyśmy potknęłam się o ciało - ledwo te słowa przechodziły jej przez gardło. O ciało.. Wymówiła te słowa jakby nie leżała pod jej stopami jej najlepsza przyjaciółka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   08.10.14 20:43

Pokiwała głową. Doskonale rozumiała to, że nie mogła tak spokojnie powiedzieć policji "poszłyśmy polować na wampiry i natknęłyśmy się na jednego z nich martwego". przecież mimo iż to prawda, uznaliby je za idiotki. I prędzej uznali za morderców niż za kogoś, kto przypadkiem natknął się na ciało. W głowie się to nawet nie mieści
- Mam zadzwonić, tak? -upewniła się najpierw.
- Księga babci... Jasne, znajdziemy ją i Ci wszystko pokaże. Jak to wyglądało i gdzie dokładnie to było... Wszystko na temat tego symbolu - musiała sobie tylko przypomnieć, gdzie znaleźć tą księge. Przeciez babcia już jakiś czas nie żyła i Bonnie sama nie pamiętała, co stało się z niektórymi ksiągami




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   09.10.14 19:48

Pokiwała przecząco głową.
- Ja zadzwonię będzie więcej pytań do mnie. Powiem, że zidentyfikowałam ciało - mruknęła. Właśnie sięgała po telefon gdy poczuła jak nasila się ta zła mroczna energia. Nie podobało jej się to szczególnie, że leżało tu ciało jej przyjaciółki. Rose mogła mieć tylko nadzieję, że nie zabili jej w trakcie jakiegoś rytuału.
- Oby tam nie było nic złego - brakowało jeszcze by coś było źle przez jej rodzinę.
Wystukała numer na policję bo na karetkę już nie było po co. Roztrzęsionym głosem opowiedziała w skrócie całą historię. Rozłączyła się i spojrzała na Bonnie.
- Mamy wyjść na główną ulicę za niedługo będą. Udawaj chociaż, że jesteś roztrzęsiona jeśli zdradzimy, że nic nas to nie rusza mogą coś podejrzewać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BONNIE BENNETT

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 18
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Artefakty : pierścień zwiększający moc
Liczba postów : 368
Liczba punktów : 287
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   10.10.14 19:15

-Jak możesz myśleć, że mnie to nie rusza? = zapytała. Przecież ją to ruszało i to nawet bardzo. Westchnęła więc i ruszyła za Rose, kiedy ta zaczęła iść w stronę drogi
- Mam nadzieję, że szybko się tym zajmiemy. Wezmą nas na przesłuchania, prawda? - tak samo jak Rose chciała, aby Lissa mimo wszystko miała prawdziwy pochówek, na jaki sobie zasłużyła.
Dotarły wreszcie na drogę i zaczęły właśnie udawać, że są mega roztrzęsione. Nadjechała miejscowa policja. Przesłuchali je i kazali gdzieś zaczekać obok. Sami zajęli się ciałem i czekali na koronera (?) sądowego, aby załatwi wszystkie formalności szybko.




Bonnie Bennett
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t92-bonnie-bennett http://life-sucks.forumpolish.com/t155-bonnie http://life-sucks.forumpolish.com/t130-bonnie-s-phone
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Smutna wiadomość   

Powrót do góry Go down
 

Smutna wiadomość

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» O wszystkim i o niczym
» O Osie historia smutna wielce

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Las-