IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Trening to jest to!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Trening to jest to!   05.10.14 13:07

Był wczesny ranek. Od razu jak tylko wstała chwyciła za swoją komórkę i napisała do Zoey. Ledwo znała tą dziewczynę i była nowa w mieście ale była tak jak ona czarownicą i łowczynią i to starsza od niej. Rose nie mogła przegapić czegoś takiego. Może trochę się naprzykrzała dziewczynie ale ona nie pozwoli by taka wiedza przeszła jej koło nosa.
Po porannym prysznicu ubrała na siebie dres,a włosy związała w wysoki kucyk. Do plecaka spakowała wszystko co uznała za potrzebne. Słysząc wibracje komórki jej serce zatrzymało się. Po odczytaniu wiadomości banan pojawił się na jej twarzyczce. Zjadła szybko śniadanie i pełna energii ruszyła do pobliskiego lasu. Drogę przebiegła by rozgrzać choć trochę swoje mięśnie. Po kilku minutach znalazła się na polance na tej samej gdzie kiedyś walczyła z cieniem. Po spalonej trawie już nie było śladu. Polanka po tej walce ożyła na nowo znów ciesząc oko swoim wyglądem. Kilka sekund później usłyszała trzask łamanej gałązki.
- od czego zaczynamy? -spytała Rose przechodząc od raz do konkretów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ZOEY REDBIRD

avatar

Cytat : "Jestem definicją tego, czego Ty nie jesteś"
Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19/247
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 9
Liczba punktów : 3
Jest z nami od : 03/10/2014

PisanieTemat: Re: Trening to jest to!   05.10.14 13:18

Dzisiejszego dnia chyba po raz pierwszy nie miałam żadnych planów, nawet Klaus nie miał, co było naprawdę dziwne. W pewnym momencie myślałam aż, że cały dzień zostanę w domu, a w moim przypadku to było dość dziwne, bo każdy kto mnie znał (a niewiele było takich osób, ponieważ byłam zdecydowanym introwertykiem) wiedział, że nie umiałam usiedzieć na miejscu. Nawet gdy miałam dzień „wolny”, a Klaus nigdzie się nie wybierał… musiałam coś robić i nie ważne, czy to było kolejny raz studiowanie księgi pełnej czarów i czytanie jej wzdłuż i wszerz, czy samodzielny (lub z Niklausem)trening walki wręcz poza posiadłością. Mimo wszystko i tak najbardziej na świecie kochałam, jak coś się działo, jak Mikaelson gdzieś mnie ze sobą zabierał, lub kazał kogoś zabić… uwielbiałam to, tak samo, jak uwielbiałam jego. Gdy jednak dostałam smsa domyśliłam się, że jednak całego dnia w posiadłości nie przesiedzę. Spytałam tylko Klausa, czy mogę wyjść trenować tą dziewczynę, która od momentu naszego pierwszego spotkania ciągle nękała mnie o treningi, przebrałam się w wygodne legginsy i bluzkę, włosy związałam w kitkę i wyszłam, całując Klausa na pożegnanie. Z tego co wiedziałam, on chyba także planował dzisiaj wyjść… dziwne, że jednak nie brał mnie ze sobą, prawda? Mimo wszystko pewnym krokiem ruszyłam do lasu, a gdy byłam już blisko polany, na której spodziewałam się spotkać Rose, specjalnie stanęłam na gałęzi, która złamała się pod ciężarem mojego ciała – już dawno nauczyłam się chodzić zupełnie bezszelestnie, teraz jednak chciałam, by Rose mnie usłyszała, nie lubiłam przebierać w słowach.
- A czego chcesz się konkretnie nauczyć? Czary czy walka wręcz? – spytałam prosto z mostu, stając pięć metrów od niej. Wcale jej się nie dziwiłam, że chce ze mną trenować. Także była czarownicą, także była łowcą, zupełnie jak ja… różniłyśmy się tylko tym, że ja po świecie chodziłam już ponad 247 lat.


Zoella "Zoey" Redbird
He who fights with mon­sters should look to it that he him­self does not be­come a mon­ster. When you ga­ze long in­to the abyss, the abyss al­so ga­zes in­to you.(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t379-zoella-zoey-redbird#3052 http://life-sucks.forumpolish.com/t382-zoella-is-coming#3058 http://life-sucks.forumpolish.com/t381-telefon-zoey#3057
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Trening to jest to!   05.10.14 13:28

Odwróciła się w stronę dziewczyny z uśmiechem. Bez zastanowienia wybrała walkę.
- Dzisiaj wybieram walkę wręcz. Znam wiele czarownic ale łowcy z takim doświadczeniem nie jest tak łatwo znaleźć.
Do nauki czarów miała swoją biblioteczek, która coraz bardziej się poszerzała. Do tego miała Bonnie która nie była byle jaka czarownicą. Rose znała walkę wręcz tylko z różnych zajęć na które uczęszczała za młodu no i to co ją nauczył ojciec i Dean. W jej fachu trzeba było poszerzać horyzonty. Przeczuwała, że w mieście byli wspólnicy jej ojca, a oni zapewne znali jego sposób walki. Rose żeby wygrać musiała się podciągnąć.
- To jak najpierw rozgrzewka? - spytała grzecznie bo może Zoey ma inne metody nauczania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ZOEY REDBIRD

avatar

Cytat : "Jestem definicją tego, czego Ty nie jesteś"
Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19/247
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 9
Liczba punktów : 3
Jest z nami od : 03/10/2014

PisanieTemat: Re: Trening to jest to!   05.10.14 13:42

Oparłam dłonie na biodrach i po prostu stałam, przyglądając się dziewczynie i czekając na jej reakcję. Przypominały mi się te wszystkie treningi z Klausem… pot i ból, jednak zero płaczu, nigdy nie płakałam, od czasu, gdy Niklaus powiedział mi całą prawdę, od momentu, gdy moi rodzice zginęli z rąk jego ojca… nigdy nie zapłakałam, nigdy, ani razu, choć treningi z nim były bardzo bolesne, choć nawet on mnie przepraszał, wiedziałam, że musiał to robić, nie patyczkował się ze mną i walczył ze mną tak, jak walczył by ze mną prawdziwy wampir. Tak samo uczył mnie szermierki i łuczennictwa, uczył mnie wszystkiego, co uważał, że przyda mi się w życiu u jego boku i faktycznie, wszystko to mi się przydawało. Treningi w nim były cudowne, a to, co dostawałam w nagrodę… no, nie ważne. Uśmiechnęłam się prawie niewidocznie, gdy dziewczyna podjęła decyzję. Dwa, szybkie i długie kroki – dziewczyna nie zdążyła mrugnąć, byłam już przy niej – złapałam ją, wygięłam jej rękę, zablokowałam całkowicie wszelkie jej ruchy, nogę układając na zgięciu jej kolan, sprawiając, że uklękła z ręką wygiętą do tyłu.
- Lekcja numer 1: refleks, wampiry są jeszcze szybsze niż ja i doskonale o tym wiesz. – powiedziałam obojętnym tonem, zawsze tak miałam, nie zdradzałam swoich emocji w głosie.


Zoella "Zoey" Redbird
He who fights with mon­sters should look to it that he him­self does not be­come a mon­ster. When you ga­ze long in­to the abyss, the abyss al­so ga­zes in­to you.(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t379-zoella-zoey-redbird#3052 http://life-sucks.forumpolish.com/t382-zoella-is-coming#3058 http://life-sucks.forumpolish.com/t381-telefon-zoey#3057
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Trening to jest to!   06.10.14 20:30

W mgnieniu oka dziewczyna unieruchomiła moje ruchy. Niby w takiej sytuacji mogłabym pójść na łatwiznę i użyć magii. Tyle, że doskonale zdawałam sobie sprawę, że za x tam czasu już niekoniecznie mogę nadal być czarownicą. Musze działać instynktownie polegać na swoim ciele.
Tak znałam tą lekcję doskonale. Nie tylko z kazań ojca ale i z własnego doświadczenia. Gdy tylko Zoey ( wiedziałam, że specjalnie) poluźniła uchwyt wyswobodziłam się z niego. Chciałam zadać jej cios ale dziewczyna była szybsza ode mnie. Było to do przewidzenia jednak niecałe 19 lat treningu do 247 było wielką zapaścią.
Tak samo Hathaway dobrze wiedziała, że z jej budową ciała była skazana na wykorzystywanie siły przeciwnika. Bądźmy szczerzy Rose pomimo mięśni była szczupłą dziewczyną i stosunkowo niską. Normalny facet był 2 razy większy od niej ale też była zwinniejsza od niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ZOEY REDBIRD

avatar

Cytat : "Jestem definicją tego, czego Ty nie jesteś"
Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19/247
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 9
Liczba punktów : 3
Jest z nami od : 03/10/2014

PisanieTemat: Re: Trening to jest to!   07.10.14 5:39

Stałam nad nią spokojnie wiedząc, że miałam nad nią znaczną przewagę. Zawsze, jak kogoś uczyłam, instynktownie przyrównywałam tę osobę do wroga, zastanawiając się, czy dałabym radę i… oczywiste było, że z nią bym sobie poradziła, w sumie z większością, których trenowałam. W końcu magię i walkę wręcz ćwiczyłam ponad 250 lat, więc naprawdę nie było się co dziwić. W każdym bądź razie poluźniłam uścisk sprawdzając, czy dziewczyna to zauważy i czy łatwo się wyswobodzi. Na szczęście tak właśnie się stało, a kąciki moich ust uniosły się nieznacznie. Dobrze, szybko się uczyła… szkoda tylko, że nie miała takiego refleksu i siły. Byłyśmy podobnej postury ciała, z tym, że ja traktowałam to u siebie jak największy atut. Dziewczyna rzuciła się na mnie, a ja bez trudu ominęłam jej atak.
- Lekcja numer 2: każdy Twój ruch musi być starannie zaplanowany i stosowny do postury i umiejętności Twojego przeciwnika. – odparłam spokojnie, niczym rasowy nauczyciel. Tego właśnie uczył mnie Klaus… Westchnęłam cicho i stanęłam pewnie, bez ruchu.
- Zaatakuj. – powiedziałam. Miałam zamiar oczywiście zrobić unik jak tylko będzie się dało, ale chciałam, by potrafiła dobrze myśleć.


Zoella "Zoey" Redbird
He who fights with mon­sters should look to it that he him­self does not be­come a mon­ster. When you ga­ze long in­to the abyss, the abyss al­so ga­zes in­to you.(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t379-zoella-zoey-redbird#3052 http://life-sucks.forumpolish.com/t382-zoella-is-coming#3058 http://life-sucks.forumpolish.com/t381-telefon-zoey#3057
ROSE HATHAWAY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 19
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : klucz otwierający wszystkie zamki, kompas wskazujący istoty nadprzyrodzone, nóż odbierający tymczasowo moc
Liczba postów : 298
Liczba punktów : 143
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Trening to jest to!   13.10.14 18:20

Nie zdziwiłam się rozkazem. Miałam ją zaatakować musiała zauważyć w walce na poważnie jakie błędy robię. Lepiej pocierpieć na treningu niż leżeć kilka godzin martwa. Drzewa byłyby atutem w walce z cieniem lub wampirem, a miałam do czynienia z łowczynią która jest czarownicą.
Byłyśmy podobnej postury więc liczyło się kto jest szybszy i ma lepsze pomysły no i doświadczenie. Te przemyślenia zabrały mi nie całe 2 sekundy. W walce nie można za długo myśleć i trzeba znać swoje ciało i być zdecydowanym na dane ruchy.
Zaatakowałam jako pierwsza na początku celowałam w brzuch ale gdy ta chciała zablokować mój ruch wymierzyłam cios w szyje. Za wolno.. zablokowała mnie i musiałam uniknąć jej ciosu..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Trening to jest to!   

Powrót do góry Go down
 

Trening to jest to!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Na uboczu :: Las-