IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Ailla Carlley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
AILLA CARLLEY

avatar

Rasa : CZAROWNICA
Wiek : 23/2000
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : TAK
Artefakty : medalion pozwalający zmienić się w dowolny obiekt
Liczba postów : 50
Liczba punktów : 69
Jest z nami od : 14/10/2014

PisanieTemat: Ailla Carlley   14.10.14 18:27





Ashley Benson

23

2000

Czarownica

Strażnicy

Jestem Fantomem

Nie jestem sobowtórem

Przejezdna

Apartament

Bezrobotna

About me

Urodziłam się pewnej zimy dokładnie nie wiem w jakim miejscu. Moi rodzice często podróżowali z rodziną. Jedyne co wiem o miejscu moich narodzin to to, że urodziłam się w okolicy gdzie teraz leży stan Virginia. Moja rodzina składała się praktycznie z osób nadprzyrodzonych przez co musieliśmy się ukrywać ze swoimi zdolnościami. Już jako mała dziewczynka odkryłam w sobie magiczne zdolności. Byłam zachwycona tym, że żyję w zgodzie z naturą i jak to dziecko nie przejmowałam się, że używałam mocy. Matka często mi powtarzała, że nie powinnam jej używać ale ja czułam to w sobie po prostu musiałam. Kiedy miałam 10 lat osiedliśmy się w jakiejś wiosce. Pewnego poranku gdy bawiłam się nie daleko domu użyłam magii i zobaczył mnie miejscowy rybak. Wywołało to lawinę. Ludzie w tamtych czasach byli przesądni i bali się czegokolwiek co było po za ich granicami. Spalili mój dom. Zabili większość mojej rodziny. Na szczęście moi rodzice przeżyli i zabrali mnie stamtąd. To nie był pierwszy raz kiedy uciekaliśmy. Wtedy zrozumiałam czemu matka zabraniała mi używać mocy. Po rocznej tułaczce po świecie z resztką rodziny osiedliliśmy się w kolejnej wiosce. Moja matka ukrywała przed resztą rodziny fakt, że ich bliscy zostali zamordowani przeze mnie. Zabiliby mnie wtedy. Z każdym dniem moja moc rosła. Nie byłam jakoś super silna ale wyprzedzałam swoje rówieśniczki nieznacznie ale jednak. Wiedziałam, ze czym starsza czarownica była tym jej moc większa. Często powtarzałam mamie, że będę najstarsza z naszego rodu by była ze mnie dumna. Chociaż bałam się tych starych czarownic. Wyrosłam na piękną kobietę. Mężczyźni oglądali się za mną ale ja nie umiałam się zdecydować na żadnego. Czekałam na tą prawdziwą miłość. Mój ojciec jednak nie był tak cierpliwy. Starzał się, a że ludzie w tamtych czasach często umierali młodo wszedł w układy z wodzem. Miałam wyjść za jego syna. Nie pasowało mi to ale musiałam to zrobić dla dobra rodziny. W wieku 18 lat wyszłam za mąż. Moje małżeństwo nie było złe tylko jednego w nim brakowało miłości. Z całych sił chciałam pokochać tego mężczyznę ale nie umiałam. Wtedy do wioski przybył on mężczyzna z moich snów. Zakochałam się w nim, a on we mnie. Jako mężatka musieliśmy ukrywać naszą miłość. Wymykałam się na nocne schadzki. Mój mąż jak się później okazało był lisołakiem więc jak zaszłam w ciąże z moim kochankiem on wiedział, że go zdradziłam. Mąż nie chciał by zdrada wyszła na jaw i chciał zabić dziecko które nosiłam w sobie by nie okryć się hańbą. Tylko by ratować moje dziecko uciekłam z ukochanym. Wiodłam szczęśliwe życie  nie wiedząc, że moja rodzina została wygnana. Wychowywałam swoją córkę do czasu gdy moja matka zapukała w drzwi. Były to moje 23 urodziny. Chcąc mnie chronić przed ojcem który chciał mnie zabić zebrała czarownice. Było ich 10 miały wykonać proste zaklęcie które po śmierci przywróciło by mnie do życia. Jednak coś poszło nie tak i to co miało mnie ochronić stało się moim przekleństwem. Miałam życ wiecznie, a moja krew sprawiała, że ta druga osoba była taka jak ja nieśmiertelna. Moja krew kusiła wszystkich nadnaturalnych. Ojciec wiedząc, że po śmierci i tak ożyję zabił matkę i tamte czarownice za zdradę. Wraz z moimi 7 braćmi zaklęciem uśpili mnie na wieki. Pochowali moje ciało w krypcie. Moja córka żyła normalnie tyle, ze bez matki. Ojciec mój nigdy jej nie odnalazł, a ona wiedziała co sie ze mną stało. Ja rozpoczęłam nowy ród czarownic który po dzień dzisiejszy istnieje.   po 700 latach leżenie w trumnie pewne czarownice przywróciły mnie do życia. Chciały żyć wiecznie ale ja im tego nie dałam. Od tamtego dnia błąkam się po świecie zarażając coraz to więcej ludzi. Szybko odkryłam, że jako źródło klątwy miałam jedną dodatkową słabość. Zioło świętego Jana na czas nieokreślony powodował, ze traciłam swoją moc. Po świecie krążą po dzień dzisiejszy plotki, że istnieje czarownica która ma tyle lat. Wielu chciało mnie zniewolić i przekonać bym pracowała dla nich. By nikt mnie nie znalazł zmieniłam swoje imię na Veronica. Jednak plotki nadal krążyły. Opiekowałam się każdym pokoleniem mojego rodu nie ujawniając się. Żyłam z dala od ludzi tylko by nikt nie dowiedział się o mnie. W swoje 2000 urodziny przybyłam do Mystic Falls gdzie żyją nadal moi potomkowie.

Ailla Carlley






Ailla Carlley

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Ailla Carlley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-