IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Sylvain Hayes

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
SYLVAIN HAYES

avatar

Cytat : Musisz sam umieć cierpieć. Spotkać się z tym, co boli, sam na sam.
Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 24
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : TAK
Liczba postów : 8
Liczba punktów : 5
Jest z nami od : 01/11/2014

PisanieTemat: Sylvain Hayes   01.11.14 18:13





Xavier Dolan

24

-

wilkołak

kat

NIE JESTEM FANTOMEM

NIE JESTEM SOBOWTÓREM

PRZYJEZDNY

kawalerka

artysta (leń, który śpiewa i pisze)

About me

Sylvain urodził się 23 listopada. Bardzo ponury dzień w każdym razie. Ale kogo to obchodzi? W każdym razie nie jego matkę. Bo ojca nie zna więc nie ma co na niego liczyć. Wkurza go to, że niektórzy mu mówią „ ja na twoim miejscu bym sobie postanowił, że go znajdę”. On nie był taki. Nie chciał szukać drania, który zostawił go zanim przyszedł na świat. Cieszył się, że mógł jeszcze liczyć na starszego brata. Oczywiście do czasu. Zaczął go wkurzać kiedy dorastał. W ogóle stał się drażliwy. Nie dlatego, że się przeprowadzili z Francji, a potem jeszcze gdzie indziej i wciąż. Dlaczego to robiła im matka?! Ją to nawet nie obchodziło, że nie mogą jej synowie znaleźć przyjaciół. A jeśli to zrobią to i tak długo to nie potrwa. W końcu postanowił mieć wszystko w nosie i nawet nie próbować kiedy matka oznajmiła, że na razie nie zrobią tego. Nie wierzył w to oczywiście. Już wtedy miał swoje „humorki”. Jednak postanowił się skupić na nauce. Liceum to w końcu było. Kiedy pewnego razu wracając ze szkoły ujrzał jakiegoś mężczyznę w kuchni zapytał matkę kto to jest. A ta tylko wyszeptała „to twój i twojego trata ojciec”. Wkurzył się. Nie chodziło tutaj o jakąś pracę czy znajomości. To ona szukała ich ojca! Okłamała go. Łzy zaczęły lecieć mu po policzkach. Trzymając w kieszeni nóż pod ręką wyszeptał „nigdy ci tego nie wybaczę”. Zrobił to! Zabił własną matkę. Mało tego. Zrobił to samo z tamtym mężczyzną! Nie miał pojęcia co nim kierowało. Impuls? Nie chciał by starszy brat widział go w tym stanie. Schował narzędzie zbrodni do kieszeni i wybiegł na zewnątrz. W głowie mu wciąż huczało i słyszał ten głosik „zabiłem. Nie mam nikogo bliskiego”. Nie miał, ale miał siebie. Wiedział co musiał zrobić. Nigdy już tam się nie pojawił. Po woli zaczął się zajmować nauką i w końcu ukończył liceum. Po pewnym czasie osiedlił się w Mystic Fallus. Wszystko zaczęło się układać aż do.. pełni. Przebudził się z ogromnym bólem głowy. Był cały spocony i nie miał pojęcia co się z nim dzieje. Nie wiele myśląc (pewnie to instynkt) otworzył okno i wyskoczył przez nie. Stracił kontrolę nad sobą. Nie miał pojęcia co robił. Czy kogoś zabił? Jednak wiedział skąd ma ten gen. Ojciec. Ten cholerny drań! W gruncie rzeczy cieszył się, że go zabił, ale z drugiej strony chciał informacji jakichś. Od tamtej pory żyło mu się ciężej. Jednak muzyka szła mu lepiej. Jego zachowanie zdecydowanie stało się gorsze.

Sylvain Hayes






Sylvain Hayes

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t441-sylvain-hayes http://life-sucks.forumpolish.com/t442-sylvain#3426 http://life-sucks.forumpolish.com/t443-sylvain#3427
 

Sylvain Hayes

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Karty Postaci :: Zaakceptowane-