IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   07.11.14 23:19

Cóż, Juliette nie przypuszczała, że jej powrót do Mystic Falls będzie taki pełen emocji. Nie wszyscy mile ją powitali. W dodatku miała ostre spięcie z ukochanym...byłym już w sumie. I o ile spięciem można nazwać próbę jej zabicia. Nie przypuszczała, że kiedykolwiek dojdzie do sytuacji, gdzie będzie musiała naprawdę pożegnać Dean'a i w dodatku wymazać mu pamięć o jej osobie i o uczuciach, jakie ich łączyło. Nie było to miłe, ale nie widziała też innego wyjścia. Tak było najlepiej. Poza tym zbyt często się kłócili o jej nadnaturalność. Zaoszczędziła w ten sposób nerwów chłopakowi.
Co prawda smutek ją dopadł, a jako istota nadprzyrodzona, odczuwała to mocniej. I nie wiadomo dlaczego, ale wpadła na pomysł, by wpaść do kogoś w odwiedziny. A tym kimś był Damon. Dla odmiany miała ochotę się z nim napić, a nie mu wpierdolić. Dlatego po drodze wstąpiła do sklepu. Droga długo jej nie zajęła, dlatego też po chwili była pod drzwiami. Zapukała i czekała, aż jej otworzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   07.11.14 23:45

Gdyby Salvatorowi ktoś wcześniej powiedział, że kiedykolwiek przyjdzie dzień, w którym Juliette Lorrain zapragnie pić z nim alkohol, nie uwierzyłby. Zresztą Damon miał swoje zajęcia, nie zastanawiał się nad tym, co chciałaby robić z nim blondynka. Ostatnim razem jak ją spotkał, zamknęła go w piwnicy, więc... chyba to nie była miłość. Nawet przyjaźń. Więc czemu mieliby razem pić?
Damon w tej chwili właśnie rozkoszował się dźwiękami ulubionej muzyki ustawionej na cały regulator i raczył się burbonem. Słysząc pukanie do drzwi, ciemnowłosy wywrócił oczami. Serio? Kto go znowu nawiedzał. Zwlókł się jednak z kanapy i otworzył drzwi. Uniósł brwi widząc Juliette.
- Co tu robisz? Znowu szukasz zemsty za dawne czasy? - chciał zamknąć drzwi, ale wsunęła stopę pomiędzy drzwi a framugę. Spojrzał na nią z politowaniem. - Daruj sobie. - pokręcił głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   07.11.14 23:56

Owszem, Lorrain zazwyczaj...dobra zawsze, spuszczała łomot Damonowi, jak go tylko spotykała. Zawsze robiła to z powodu zabicia jej wielkiej miłości. W dodatku ostatnio dowiedziała się, że wrabiał ją w morderstwa, więc to był drugi powód, dla którego mogłaby go sprać. Ale dzisiaj naprawdę przyszła w dobrej wierze. Sama nie wiedziała dlaczego akurat jego wybrała. Może potrzebowała po prostu towarzystwa tego kretyna, który prowadził beztroskie życie i ona też tego w tym momencie potrzebowała.
- Tym razem przychodzę w sprawie pokoju - odparła. Chciał zamknąć jej drzwi przed nosem, ale wsunęła nogę. - Mówię serio. Przyniosłam nawet to - odparła, pokazując mu butelkę burbonu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   08.11.14 0:20

Jakby tylko chciała słuchać jego tłumaczeń, dowiedziałaby się, że bez powodu tego nie zrobił. W dodatku, wrobił ją parę razy dla jaj, a potem jego dzieło przejął ktoś inny i to nie była jego wina.
Poza tym, beztroskie życie Damona - dobre sobie! On to dopiero miał urwanie głowy. Nie dość, że nawet gdy Juliette nie bylo w pobliżu to i tak spuszczano mu ustawiczne wpierdole, to jeszcze te wszystkie sprawy typu alter ego Ricka, władza cieni, problemy szony. Piętrzyły się te trudności i piętrzyły a końca widać nie było.
- To inna rozmowa. - stwierdził, patrząc na przyniesiony przez niego alkohol. - Choć z reguły pijam lepsze roczniki. - dodał, mrużąc złośliwie oczy. Jul chyba nie znała się na burbonie. Ten w barku Damona to był najlepszy burbon ever, a alko Lorrain... Cóż, okej. Ważne że nie przyszła z pustymi rękami.
- Dlaczego padło akurat na mnie? - zapytał, nie chcąc dodawać pytania, czy wszyscy mają jej dość, że postanowiła przyjść do Damona Salvatore jak gdyby był on jej jakimś sprzymierzeńcem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   08.11.14 11:34

Lorrain w pewien sposób go słuchała wtedy i docierało do niej, co mówił i z pewnością wróci do tego, ale na pewno nie od razu. Najpierw to ona musi się napić.
Juliette była zupełnie inna niż Damon i może po prostu potrzebowała teraz towarzystwa swojego przeciwieństwa. Gdyby nie fakt, co zrobił Damon, to podejrzewała, że nawet by się dogadywali. Chociaż jakby nie patrzeć, jej wpierdol zawsze kończył się małym rozejmem z nim.
Blondynka spojrzała na niego tylko krzywo, kiedy skomentował rocznik alkoholu. Ona nie piła nałogowo tak jak on. Jedynie od czasu do czasu i to zazwyczaj była szkocka. No ale postanowiła kupić coś w jego guście.
- Bo jesteś totalnym moim przeciwieństwem - odpowiedziała i po prostu weszła do jego mieszkania. Dobrze, że kiedyś tutaj już była, więc problemu z zaproszeniem do środka nie było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   08.11.14 11:44

No chyba tylko Lorrain uważała to za rozejm, bo on za każdym razem czuł jedynie niechęć do niej. Może Juliette miała jakieś specyficzne upodobania. Może podniecało ją spuszczanie Dejmowi wpierdolu i kiedy już to zrobiła, to czuła swego rodzaju spełnienie. Może wracała potem do domu oddawała się czynności, którą zazwyczaj określa się mianem "typowo męskiej", nie wiedzieć w sumie dlaczego. Cóż, Salvatore wolał nie wnikać. Jemu w każdym razie wpierdole nie służyły do niczego.
A poza tym Damon nie pił wcale nałogowo. Chyba.
Słysząc jej odpowiedź nic z tego nie pojął, więc stwierdził, że próżno próbować zrozumieć Lorrain. Blondynka wparowała do środka i rozsiadła się na kanapie.
- Jasne, usiądź. - skwitował Salvatore, jak zwykle odznaczając się nienagannymi manierami.
- Masz coś do powiedzenia? Będziemy tylko pić? Jakieś pogaduszki? Naleśniki? Klopsy? - sypał idiotyzmami jak z rękawa, no bo w sumie co on mógł z nią robić w jednym pomieszczeniu, kiedy nie chodziło o wpierdol. Mogli zacząć gotować, czytać Pudelka, plotkować. Nie żeby Damon nie uważał tego całego spotkania za stratę czasu, ale trudno. Mógł słuchać głosnej muzyki i udawać, że to co Lorrain ma do powiedzenia go obchodzi. Był chyba teraz człowiekiem, czy tam czarownikiem, bo już nie pamiętam, ale chyba człowiekiem, wiec nie miał nadprzyrodzonego słuchu. Głośniki zagłuszały większość słów, więc przynajmniej tyle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   08.11.14 12:24

(Nie mogę z Ciebie XDDD)

Nie no, Damon akurat nie podniecał Juliette w żaden sposób, jaki istniał. Nawet nigdy nie pomyślała o tym, by z nim wylądować w łóżku. Chociaż pamięta, że raz przy okazji wpierniczu była chyba jakaś sytuacja, kiedy go kusiła swoim dekoltem. Ale było minęło. Wpierdol dawał jej satysfakcję, ale taką, że mogła mu go spuścić. Na pewno nie seksualną. To nie było w jej stylu.
Juliette spiorunowała go wzrokiem, kiedy odparł, by się rozgościła. Mógłby sobie darować te swoje komentarze, ale w sumie to mu się nie dziwiła. Nie była raczej mile widziana.
- Ty mi coś powiedz. I nalej burbonu - odparła, poprawiając się na kanapie. Lorrain akurat wyczuła, że Dejm nie jest teraz czymś nad naturalnym. Czuła zapach zwykłego człowieka, więc nawet jeśli by ją wkurzył, to musiałaby uważać, żeby go nie zabić. No chyba, że nie chciałaby, aby zbyt długo cieszył się na nowo bycie człowiekiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   08.11.14 12:38

(ja nie wiem co Cie tak bawi xD)

Cóż za raniące słowa! Damon Salvatore żył w złudnym przekonaniu, że każda pragnie go mieć! Właściwie, to doskonale wiedział, że mało kogo w ogóle obchodził, ale tak czy inaczej udawał, że wszyscy go uwielbiają.
W dodatku to oburzone spojrzenie Juliette, na jego jakże uprzejmą uwagę. Przecież to chyba on raczej powinien być oburzony. Poprzednia rozmowa też chyba zaczęła się całkiem niewinnie, a potem przeszła do rękoczynów. Skąd miał mieć pewność, że tym razem będzie inaczej?
I czemu wszyscy w jego towarzystwie zaczynali myśleć o zabiciu go? Czy nikt nie mógł po prostu uznać, że niech sobie żyje w spokoju? Aż taką "nienawistną" jak to serialowa Elena w napisach ostatnio powiedziała, osobą był?
- A co ja mogę mieć do powiedzenia? - zapytał zdziwiony, nalewając alkoholu. Czyżby Jul myślała, że ciemnowłosy zamierza jej się zwierzać ze swoich rozterek życiowych? Jak już przyszła, to mogła zaserwować jakąś ciekawą historyjkę. Rozłożył się na kanapie, wsłuchując się w dudniące basy.
Przez chwilę miał ochotę naprawdę jej coś powiedzieć. Powierzyć jej jakąś cząstkę tych wszystkich problemów, które miał na głowie. Powstrzymał się jednak, ugryzł się w język, bo tak samo jak on miał gdzieś jej sprawy, tak ona miała zapewne jego.
- Tym razem nie będzie wpierdolu? - zapytał zatem, uśmiechając się kpiąco. Było mu już tak naprawdę wszystko jedno, czy dostanie ten wpierdol, czy nie. Oczywiście, nie było to miłe, ale całe życie było do dupy, więc wpierdol stanowił tylko ułamek chujni.

/o przypominało mi się! wbij do poszukiwań, bo tam jest post Mistrza Gry na temat władzy cieni w mieście i może się zdeklaruj tam gdzie cie wpisać xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   12.11.14 10:52

Dobra, po Juliette można było się wszystkiego spodziewać. Zachowywała się czasami jak kobieta w ciąży - najpierw spokojnie rozmawiała, potem spuszczała wpierdol Damonowi a na koniec znów potrafiła spokojnie pogadać. I gdzie tutaj kobieca logika? Z pewnością jej nie było.
- Co Ci ślina przyniesie na język - odparła, wzruszając ramionami. Nie spodziewała się, że nagle chłopak się przed nią otworzy i zacznie się jej zwierzać czy coś. Chociaż kto wie, co będzie robił po pijaku.
- Mówiłam, nie będzie wpierdolu. Powiedzmy, że może spróbuję cię rozumieć - stwierdziła i się chwilę zastanowiła. - Powiedz mi. Co prawda, ja żyję dłużej od Ciebie, ale czy kiedykolwiek słyszałeś coś o moim klanie?Albo natknąłeś się na kogoś z niego?-spytała.

/oki zastanowię się i wpiszę xd/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   12.11.14 11:07

No to akurat trzeba było przyznać. Mimo że Salvatore wcale nie był skory to szufladkowania czegokolwiek i kogokolwiek, przynajmniej tak naprawdę, bo w teorii robił to bardzo często, to rozchwianie emocjonalne Juliette było czasem przerażające. Dlatego nie był pewien, co stanie się za chwilę, albo za dwie. Było to dziwne, trzymające w napięciu i denerwujące zarazem.
- Kiedy ja naprawdę nie mam nic ciekawego do powiedzenia. Sądziłem, że ty masz jakieś historie. Skoro przyszłaś z alkoholem... Myślałem, że jakaś okazja jest. Newsy. Cokolwiek. - wzruszył ramionami i westchnął cicho. Słysząc, że Juliette zamierza próbować go zrozumieć zaczął się śmiać. Nikomu ta sztuka jeszcze nie wyszła.
- Nie sądzę. Jedyny klan o jakim słyszałem to ten z TVP. Zresztą skąd miałbym wiedzieć, że to akurat ktoś z Twoich. Myślisz, że rozpoznałbym po wpierdolu? - zapytał, upijając łyk ze swojej szklanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   12.11.14 14:08

Nie no tym razem Juliette naprawdę nie zamierzała spuszczać mu wpierniczu. Bynajmniej tak myślała. Co prawda mogła to zrobić, wykorzystując te wszystkie argumenty, co wcześniej. Ale naprawdę nie miała na to ochoty tego wieczoru.
- Okazja? Niech będzie żałoba. Ukochanej osobie wymazałam pamięć na swój temat - odparła, rzucając mu piorunujące spojrzenie. Pokiwała tylko głową i napiła się alkoholu. Dawno go nie piła. Zazwyczaj była to szkocka. Burbon rzadko piła.
Dziewczyna wyprostowała się i sięgnęła za plecy, skąd wyjęła srebrny sztylet. - Widziałeś go wcześniej? - spytała rzucając nim tak, że wbił się w oparcie kanapy obok Salvatore. Nie chciała mu rzucać w ręce, bo jako człowiek jeszcze by się skaleczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   12.11.14 15:22

Patrząc na Juliette Damon zastanawiał się, jak to się stało, że ze swoimi problemami Lorrain przychodziła do niego.
- I przychodzisz z tym do mnie? - poruszył dwuznacznie brwiami. Cóż, nieco dziwne, że od ukochanego Jul powędrowała do ciemnowłosego. Chociaż oczywiście nie było w tym żadnego emocjonalnego podtekstu, to i tak było dziwne. Ale cóż, każdy ma swój sposób odreagowywania.
- Ej, psujesz mi kanapę! - burknął Salvatore niczym obrażone dziecko. Wyciągnął sztylet z obicia i rzucił na niego okiem. Pokręcił głową. - O co chodzi z tymi sztyletami. Niedawno spotkałem jedną laskę, która też gadała coś o symbolu swojego rodu i też miała ostrze. Ale to chyba nie był ten sam sztylet. - wzruszył ramionami. Dziwne to było - czyżby klany odróżniały się przez jakieś durne sztylety? A jakby teraz Dejm zapierdolił Rose i Jul ich sztylety, to stałby się członkiem dwóch klanów jednocześnie? Magia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   13.11.14 10:49

Lorrain rzuciło w jego stronę tylko jakieś spojrzenie bez wyrazu.
- Pomyśl sobie, że miałam ochotę spotkać Ciebie i akurat z Tobą pogadać. Swoją drogą dawno się nie widzieliśmy - odparła i znów wzięła łyk alkoholu.
- Przepraszam - mruknęła. Dopiero zdała sobie sprawę, że to pewnie zrobiła przez złość. Do końca nie podobało jej się to, że musiała Deanowi wymazać pamięć, ale nie miała innego wyjścia.
- Każdy większy ród ma coś, co jest przekazywane z pokolenia na pokolenie. Skoro ona miała sztylet to pewnie była łowczynią. Mój klan się różnił i nie mam pojęcia dlaczego akurat wybrał sztylet - wzruszyła ramionami. Wstała i podeszła do mężczyzny, siadając obok niego i zabierając mu z powrotem sztylet, który zaraz schowała. - Co to była za laska? - spytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   16.11.14 16:33

Damon uniósł brwi z rozbawieniem.
- Nie wierzę. Akurat mnie i pogadać? Ty? Jesteś pewna, że nic ci się nie pomyliło? - postanowił jej odrobinkę dogryźć, no bo co w końcu. Za te wszystkie wpierdole mógł się chociaż zrewanżować zwykłą nieuprzejmością. - Raczej nie powiem, że tęskniłem. A ty, tęskniłaś? - zakpił raz jeszcze, stwierdzając, że to wszystko w sumie jest niezłą zabawą.
Pokiwał głową, nie rozumiejąc, ale stwierdzając, że wszystko jedno.
- A, taka tam. Rose. Kolejna lubująca się we wpierdolach. Może byście się polubiły. - powiedział po chwili, wzruszając obojętnie ramionami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   18.11.14 12:30

Juliette westchnęła.
- Jakbym powiedziała, że choć trochę chce naprawić nasze relacje, to też nie uwierzysz? - spytała, spoglądając na niego, po czym wypiła alkohol do dna. Spytał, czy tęskniła, a ta tylko posłała mu piorunujące spojrzenie.
- Wyobraź sobie, że tak - mruknęła ironicznie. Wiedziała, że to dziwnie wyglądało. Bo przecież zawsze wpadała bez zapowiedzi i spuszczała mu łomot. A tutaj dla odmiany przyszła z alkoholem i jest spokojna.
- Znam Rose i wyobraź sobie, że się lubimy. Chociaż jest zbyt ciekawska - mruknęła. To była chyba jedyna cecha, jaka denerwowała Juliette u Rose. Tak to bardzo się lubiły. Pomijając fakt, że kiedyś miała coś do Dean'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   30.11.14 19:53

/wybacz, że tyle to trwało, mam natłok spraw :<

- Ależ skąd. Codziennie naprawiam zepsute relacje z ludźmi. - odparł ironicznie. No jakoś nie mieściło mu się w głowie, że w relacji Damon Salvatore - Juliette Lorrain jest miejsce na rozejm. Co nie znaczy, że pogardziłby takowym. Czasem wojny były bez sensu. W obecnych okolicznościach miała miejsce właśnie ta chwila.
- Wiedziałem, że kiedyś zrozumiesz jak bardzo jestem pociągający. - mruknął, uśmiechając się kpiąco. Uwielbiał pogrywać sobie tak z ludźmi.
- No to zagadka rozwiązana. Powinnyście zapisać się na kung fu, albo karate. - stwierdził po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   04.12.14 20:17

/Spoko, ja mam sama zapiernicz. jutro będzie piąty dzień jak ogarniam dostawy z poniedziałku, w dodatku mam za tydzień zaliczenia z przedmiotów, których nie ogarniam także wiesz XD/

Lorrain posłała mu kolejne zimne spojrzenie. W sumie to nie powinna się dziwić, że jej dogryzał, skoro sama zadbała wcześniej o to, by miał o niej takie zdanie. Chociaż nigdy nie wiadomo, czy jej się nie odwidzi i zaraz go nie zabije. Albo znów będzie się nad nim znęcać. Kto wie.
- Może z wyglądu jesteś pociągający, za to z gadki już nie - poprawiła go i napiła się trunku.
- Dlaczego karate? Lub kung fu? Po co mi to, jak zawsze mogę zniknąć z prędkością wampira? - spytała, spoglądając na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   06.12.14 10:18

Właśnie, dziwna to była rzecz w osobnikach rasy ludzkiej, wampirzej, czy jakiejkolwiek innej rozumnej - najpierw dawali o sobie negatywne świadectwo, a później dziwili się, że ktoś nie potrafi wymazać ze swojej pamięci tego obrazu. Niekonsekwencja, według Damona, była jedną z największych słabości istot obdarzonych dobrze wykształconym mózgiem. Przemyślenia Juliette byłyby doskonałym dowodem na jego niewypowiedzianą tezę.
Uśmiechnął się, wywracając oczami. No tak, często zapominał, że większość społeczeństwa krzywo na przechwałki. Za to na komplementy zerkali nadzwyczaj przychylnym okiem. Nawet na te fałszywe.
- Uciekając nie podszkolisz się we wpierdolach. - skwitował, bo w sumie mniej więcej to miał na myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz   

Powrót do góry Go down
 

Dla odmiany burbon zamiast wpiernicz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Domy :: Posiadłość Salvatorów-