IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Nieszczęsne zakupy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Nieszczęsne zakupy   20.11.14 19:58

Damon nie sądził, że bycie niewolnikiem tak prędko odbije się na jego życiu. Patrząc przez tyle czasu na mieszkańców Mystic Falls nie dostrzegł, by mieli oni jakiekolwiek kłopoty. Może nieuważnie patrzył, albo miał to wszystko zbyt w dupie, by zauważyć cokolwiek frapującego. W każdym razie, zupełnie nie spodziewał się, że w tak zwyczajnym momencie jego życia jak okazyjny papieros w parku, dopadnie go grupa strażników. Pomińmy szczegóły, nie byli mili. Schwytali go i dostarczyli do Mrocznego Wymiaru, na targ niewolników. Nie żeby nie próbował się bronić, ale jako człowiek był pozbawiony większości talentów do walki. Miał nadzieję, że ktoś rozwikła zagadkę jego zniknięcia, zanim Salvatore trafi w łapy jakiegoś psychopaty w dodatku za trzy marne dukaty, czy co tam było w Mrocznym Wymiarze walutą. A, chyba klejnoty jakie.
Nadszedł dzień targowy i Damona, podobnie jak wielu innych, wystawiono na sprzedaż. Nadzieja na uwolnienie, którą miał do tej pory, gasła w nim z każdą kolejną minutą. Nie mówiąc o tym, w jak zastraszającym tempie rosło palące upokorzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ALARIC SALTZMAN

avatar

Fantom : NIE
Liczba postów : 30
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 17/09/2014

PisanieTemat: Re: Nieszczęsne zakupy   21.11.14 1:18

Cóż. Nie tylko Damon miał nieprzewidzianą a zarazem przymusową wizytę w Mrocznym Wymiarze. Alaric również miał taką wizytę jednak cel jej był zupełnie inny. Alaric dostał tak zwane wezwanie na dywanik związane z tym, że był łowcą. To była chyba taka kontrola co i jak robi, ale też jak się sprawuje. Całe owe spotkanie poszło pomyślnie, chociaż chyba do przyjemnych nie należało, ale sobie poradził. O następnym miał się wkrótce dowiedzieć.
Miał już się udawać w drogę powrotną do domu, kiedy to przypomniało mu się, że usłyszał o pewnym miejscu na które postanowiła się udać. Takim miejscem był właśnie targ niewolników. Nie spodziewał się jednak, że spotka tam swojego starego starego dobrego znajomego. Spacerując po targu przyglądał się uważnie każdej twarzy, ale wszystkie były mu nieznane. Sam nie wiedział po co tu przyszedł i miał już właśnie wyjść, kiedy to natrafił na znajomą twarz, którą miał okazję niedawno spotkać. Podszedł więc bliżej i odezwał się szyderczo. - No proszę, kogo my tu mamy. Mówiłem, że jeszcze się spotkamy, ale nie wiedziałem, że w takich okolicznościach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Nieszczęsne zakupy   21.11.14 19:50

Szczerze mówiąc, Damon nie miał pojęcia jak powinien się zachowywać w obliczu obecnych wydarzeń. Prześlizgał się wzrokiem po innych, którzy byli w podobnej do jego własnej sytuacji. Jedni byli wyraźnie przerażeni - ich spojrzenie, rozbiegane i spłoszone, pytające o to, co się stało i w jaki sposób. Niektórzy z beznamiętnym wyrazem twarzy patrzyli przez siebie udając, że nic ich to nie obchodzi, wyglądali jakby coś w nich umarło. Jeszcze inni patrzyli wojowniczo na każdego, kto znalazł się w ich pobliżu, jakby. Salvatore zastanowił się, jak on sam wygląda w tym momencie. Był tak samo przerażony, co wściekły i apatyczny jednocześnie. Nie miał pojęcia co było po nim widać, ale miał nadzieję, że nic, co mogło przysporzyć mu kłopotów.
Z tych bezsensownych rozmyślań wyrwał go znajomy męski głos. Ciemnowłosy powstrzymał się od wypowiedzenia siarczystego przekleństwa.
- Co tu robisz? - zapytał jedynie z wrogością wypisaną na twarzy. Zaraz jednak poprawił się, zamaskowując poważną minę kpiącym uśmieszkiem. - Znudziło ci się w Mystic Falls? - dodał po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ALARIC SALTZMAN

avatar

Fantom : NIE
Liczba postów : 30
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 17/09/2014

PisanieTemat: Re: Nieszczęsne zakupy   04.12.14 19:08

Cóż, jakby Damon się nie zachował to i tak jego sytuacja raczej nie uległa by niestety zmianie. Był całkowicie zależny od innych skoro jego status był jaki był, a był najgorszy z możliwych, więc gorzej dla Salvatora to już chyba być nie mogło. A może to nie do końca tak na prawdę. Bo w sumie to najgorsze chyba dopiero nadchodziło i to wielkimi krokami. Mowa tu oczywiście o Alaric'u, który w tym samym czasie pojawił się również na targu, na którym znajdował się Damon. Wampir oczywiście nie miał pojęcia, że on tam się znajdował. I to w roli niewolnika, a tu taka niespodzianka. Może i miła, ale ciekawe tylko dla którego z nich obecnych tu. Jak widać obecność w takim właśnie miejsca eks przyjaciela zdziwiła Salvatora. Alaric był zapewne ostatnią osobą, której spodziewałby się tutaj. Odparł jedynie całkiem spokojnie. - Nie twoja sprawa co ja tu robię. Powinieneś się chyba zainteresować swoim losem. - Wtedy też Saltzman dostał nagłego olśnienia. Wpadł bowiem na pomysł by wykupić owego niewolnika, a jak sama nazwa na to wskazuje Damon nie będzie miał z nim za dobrze. Nie czekając ani chwili zaczął się targować z handlarzem chcąc nabyć go po jak najniższej cenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Nieszczęsne zakupy   07.12.14 17:05

Damon był pewien, że prześladuje go pech. Nie sądził jednak, że aż do takiego stopnia. Czy można było nazwać to zbiegiem okoliczności, że Saltzman akurat w tym dniu wybrał się na targ niewolników? To nie był przypadek. To był chichot losu. Dowcip przeznaczenia. Okrutna zagrywka fatum, które śmiało mu się w twarz stawiając przed nim Alarica w swojej najgorszej odsłonie.
Nie wiedział nawet co powiedzieć. W jego głowie panował chaos. Próbował obmyślić wyjście z tej sytuacji. Musiał jakoś uciec. Znając jednak tutejsze zasady w momencie, w którym postanowiłby się wymknąć spod kontroli natychmiast zostałby zabity. Cóż z tego, że zaraz powróciłby z martwych. W okresie swojego niebytu w rzeczywistości i tak mogliby z nim zrobić co tylko by zechcieli, a tego wolałby uniknąć. Tak przynajmniej jeszcze niczym aż tak im nie podpadł.
- Jak zwykle bezsensownie tajemniczy. - skwitował kpiąco Salvatore, udając, że nie opuścił go hart ducha. Widząc, że Alaric właśnie zaczął targować się z handlarzem, Damon wpadł w panikę. Zerwał się z miejsca, nie myśląc o tym, że nie powinien próbować uciekać. Kilka osób poszło za jego przykładem, bo w takich miejscach często jeden akt buntu wystarczył, by reszcie osób również puściły nerwy. Strażnicy szybko zrobili porządek ze wszystkimi niewolnikami, którzy odważyli się ruszyć z miejsca bez pozwolenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
ALARIC SALTZMAN

avatar

Fantom : NIE
Liczba postów : 30
Liczba punktów : 17
Jest z nami od : 17/09/2014

PisanieTemat: Re: Nieszczęsne zakupy   18.12.14 11:52

Najwyraźniej tak musiało, skoro on tak sądził. A to, że Saltzman pojawił się akurat tego samego dnia i w tym samym czasie co starszy Salvatore przebywał na owym targu niewolników, było po prostu niczym innym jak tylko i wyłącznie przypadkiem. Skąd miał wiedzieć, że tamten właśnie tutaj się znajdował. Był Pierwotnym w końcu, ale oni nie wiadomo kim, żeby potrafili przewidzieć przyszłość. Takie moce posiadają jedynie czarownice i to pewnie też nieliczne. I tu była całkowita prawda, bo obecne jego wcielenie było chyba najgorszym z możliwych.
Wracając obecnej sytuacji to biedny Damon był lekko zamotany, bez interwencji Alarica. Jego interwencja pewnie i tak by nic nie dało, bo Saltzman był na werbenie. Nawet Pierwotni nie mają takiej możliwości. Alaric jego skwitowanie puścił już między uszy, bo w jego głowie uknuł się właśnie diabelski plan, który zaraz potem został wcielony w życie. Już prawie udało mu się dobić targu, kiedy nagle na targu zapanował totalny chaos. Nie trwał on zbyt długo, bo w porę strażnicy opanowali sytuację. Głównego sprawcę zaś przyprowadzili do nich, gdyż udało się Alarickowi przekonać handlarza, żeby mu odpuścił, skoro i tak go już kupił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Nieszczęsne zakupy   18.12.14 20:17

Do oszołomionej świadomości Damona dotarło, że jego pomysł ucieczki nie był najlepszą ideą dopiero wtedy, gdy strażnicy go schwytali. Pozostali ludzie prędko zostali uspokojeni, a cała wina za zdarzenie spoczęła na Salvatorze, który zapoczątkował ten mały przejaw buntu. Zaciągnięto go do Alarica i handlarza - wyszło na to, że z jednej strony mu się upiekło, bo przynajmniej nie postanowiono ukarać go publiczną chłostą, z drugiej jednak - znalezienie się w rękach Alarica nie było najlepszym losem, który mógł go spotkać. W końcu nie ogarniał, czy sprzedano go tanio, czy drogo, a to była chyba jedyna rzecz, jaka go jeszcze obchodziła. Obawiał się, że żeby przetrwać resztę będzie musiał wpaść w zupełną apatię.

/kończymy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nieszczęsne zakupy   

Powrót do góry Go down
 

Nieszczęsne zakupy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Targ Niewolników-