IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Wróciłaś!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
IRIA TARGARYEN

avatar

Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 23/2997
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 12
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Wróciłaś!   20.06.14 19:43

Zwyczajne, nudne popołudnie w Mystic Falls. Iria nie wiedziała, co ma ze sobą zrobić i wybrała się do baru "W Beczce". Siedziała tam już ponad dwie godziny, pijąc whiskey i zastanawiając się nad sensem istnienia. Jakoś to życie w tym mieście było nudne. Były morderstwa, były różne takie akcje, ale ją takie coś nudziło. Chciała, żeby zaczęło się dziać coś naprawdę zajebistego. Coś, co naprawdę odmieniłoby życie tej zapyziałej dziury.
Niestety, życie nie spełniło prośby jasnowłosej wilczycy. Miała super zdolności i dzięki nim tworzyła z dwiema przyjaciółkami taką jakby grupę, a zamiast tego jedna wyjechała i Iria wylądowała w barze, sama i do tego znudzona. Po prostu fantastycznie.
Kobieta westchnęła ciężko i leniwie skinęła na barmana po czym podsunęła mu szklaneczkę, aby ten po raz milionowy nalał jej tego samego. Już sama nie wiedziała, ile może tu siedzieć. Straciła rachubę czasu, a to wszystko przez nudy. Paru mężczyzn spoglądało na nią pożądanym wzrokiem, ale nawet nie miała ochoty na flirty. Coś było z nią nie tak. Zazwyczaj bywała uśmiechnięta i pełna życia i z ochotą puszczała oczka do nieznajomych facetów, a potem wdawała się z nimi w rozmowę. Przez te nudy kompletnie straciła humor i chyba nie byłoby nikogo, kto by mógł jej ten humor poprawić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATHERINE DANKAN

avatar

Cytat : In revenge and in love woman is more barbarian than the man.
Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/915
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 88
Liczba punktów : 84
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:44

Katherine tęskniła juz za domem i bliskimi. Wiec postanawiała wrócić do Mystic Falls. Ciągnęło ja tam , gdyz w końcu miała tam rodzinę. Bardzo sie cieszyła z tego. Aktualnie przebywała na zachodniej części Rosji. Podróżowała po całym świecie , chciała uporządkować trochę swoich spraw i przemyśleć niektóre rzeczy. Gdy tak sie stało mogła wracać do miasteczka.
Właśnie leciała samolotem do domu. Po kilkunastogodzinnym locie wreszcie koła maszyny dotknęły . Wsiadł do swojego ukochanego autka i pojechała do Mystic Falls. Z radością przekroczyła próg swojej posiadłości, mając nadzieje, że spotka w domu ukochanego. Niestety zawiodła sie . Dom był przerażająco pusty. Westchnęła smutna i poszła do ich wspólnej sypialni. Rozpakowała swoje walizki. Brudne ciuchy wrzuciła do kosza na pranie . Weszła pod prysznic aby wziąć orzeźwiający prysznic. Woda ja odprężała. Miała nadzieje, że monsz nie będzie na nią zły za to, że wyjechała.
Wyszła spod prysznica , osuszyła sie . Założyła na siebie spodenki z jasnego jeansu , tunikę z Big Benem , do tego trampki . Zrobiła makijaż i wyszła do Beczki. Nie chciała sama siedzieć w domu. Nudziło by jej si, a tak może spotka kogoś znajomego i porozmawia . NA miejsce dotarła po paru minutach. Jak zawsze było w barze sporo ludzi. Rozejrzała sie po sali i od razu zauważyła znajomą dla siebie blondynkę.
- Hej ! - przywitała sie z szerokim uśmiechem chimera. Ucieszył ja fakt, że spotkała Irię. Ona , Katherine i Diana tworzyły teraz trio , które chce ratować to małe miasteczko przed złem, które sie w nim panoszy. Teraz w końcu będą mogły wszystko sobie zaplanować na spokojnie , poćwiczyć czy coś.
Zielonooka zajęła miejsce obok przyjaciółki po czym zamówiła dla siebie whiskey.
- Co słychać ? - zapytała ciekawa patrząc na wilczyce z szerokim uśmiechem. Widac było, ze dziewczynę cos gnębi, bo była jakaś taka przygaszona. Może cos sie stało, albo to porostu zwykła rutyna wkradła sie do życia blondynki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t48-katherine-dankan http://life-sucks.forumpolish.com/f20-relacje http://life-sucks.forumpolish.com/f19-telefony
IRIA TARGARYEN

avatar

Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 23/2997
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 12
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:44

Czasami Iria naprawdę się zastanawiała, czy nie wyjechać gdzieś do innego miasta, gdzie mogłaby prowadzić ciekawsze życie i nie musiałaby martwić się o nudę i zły humor. Trzymały ją tutaj tylko przyjaciółki, a raczej jedna z nich. Przecież Katherine wyjechała. Zastanawiała się, czy to nie przez jej wyjazd kobieta tak się czuje. Tęskniła za przyjaciółką, i to bardzo.
Barman w końcu nalał whiskey do szklanki, a jasnowłosa sięgnęła po nią, po czym podniosła ją do ust. Wypiła zawartość praktycznie jednym haustem. W takim tempie tak się opije, że będzie godzinę wracać do domu. Zwykle miała umiar w alkoholu, ale dzisiaj akurat miała taki beznadziejny nastrój, że nawet wolała o tym nie myśleć.
Nagle Iria usłyszała znajomy głos. Przez parę sekund myślała, że się za mocno już opiła i ma jakieś zwidy. Po chwili jednak ujrzała Katherine obok siebie, uśmiechającą się do niej. Blondynka patrzyła na nią ze zdziwieniem. Dopiero po dłuższej chwili uśmiechnęła się od ucha do ucha i uściskała przyjaciółkę.
- Katherine! Wróciłaś! - powiedziała na powitanie radosnym głosem. Jej humor diametralnie się zmienił. Powrót przyjaciółki ją zaskoczył, ale także bardzo ucieszył. Wreszcie dziewczyny będą znowu mogły być piekielnym trio!
- Nic nie słychać. - wyznała z goryczą. Znowu nieco oklapła, ale była już mniej zgnębiona niż wcześniej. - Kompletnie nic. Nudy, nudy i jeszcze raz nudy. - westchnęła ciężko, kładąc ręce na blacie. To naprawdę ją dobijało, że nic się tutaj nie działo. No ale teraz Kath wróciła i będą mogły na nowo "mieszać". Spojrzała na przyjaciółkę, a na jej twarz wkradł się cień zaciekawienia. - A u ciebie co słychać? Opowiadaj, jak tam podróż! - zaproponowała z uśmiechem. Naprawdę była ciekawa, co się działo u Katherine, podczas gdy ona nudziła się w tej przeklętej dziurze. Na pewno było u niej ciekawiej, niż u wilczycy.




Iria Dactalie Targaryen
I'M IRIA TARGARYEN, MOTHER OF WEREWOLVES. IN MY VEINS FLOWS CURSE THANKS TO WHICH I AM IMMORTAL. NO ONE CAN KILL ME FOREVER AND IF HE TRIES, HE WILL DIE.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATHERINE DANKAN

avatar

Cytat : In revenge and in love woman is more barbarian than the man.
Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/915
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 88
Liczba punktów : 84
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:44

Dankan doskonale wiedziała co czuje Iria. Ona przerabiała to samo i za przeproszeniem szlak ja juz trafiał. Ta nuda i monotonia doprowadzały do szewskiej pasji. Przez to Dankan cały czas był drażliwa i nie w humorze. Wszystko ją denerwowała i chciała coś rozwalić. Życie. Ale nie taki był powód jej wyjazdu.
Odwzajemniła uścisk blondynki z szerokim uśmiechem. Cieszyła ja reakcja przyjaciółki.
- Za bardzo za wami tęskniłam! - powiedziała Dankan. Barman podał jej drinka. Skinęła głowa z podziękowaniem po czym upiła łyk alkoholu. Uwielbiała jego smak. Dawno nie piła whiskey.
Zrobiło jej sie przykro widząc złe samopoczucie wilczycy/. Nie znosiła jak jaj znajomi mieli zły humor. Trochę to dziwne, ale juz taka była. Ona mogła cierpieć i to bardzo , ale nigdy nie pozwalała na to aby jej bliscy cierpieli czy byli smutni z jakiegoś powodu, nawet błahego. - Znam to .- westchnęła Dankan .
Zielonooka zamyśliła sie. W sumie nie było o czym opowiadać. Wyjechała aby pozałatwiać niektóre sprawy i dowiedzieć sie paru rzeczy.
- W sumie to od wyjazdu nic sie nie zmieniło. - zaczęła Kasia patrząc na przyjaciółkę. - Zwiedziłam trochę świata dowiadując sie co nieco o mojej mocy , i załatwiłam kilka spraw. - w sumie to jedna. Znalazła w końcu swojego pierdolonego kuzyna, który skazał ją na bycie nieśmiertelną i go zabiła, no dobra torturowała go, zdychał w męczarniach. i potem go spaliła na zakończenie, taki o deser, można rzec. - Poznała sporo nowych ludzi i to chyba tyle. - zaśmiała sie Dankan upijając łyka swojego trunku z kryształowej szklanki, w której sie znajdował
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t48-katherine-dankan http://life-sucks.forumpolish.com/f20-relacje http://life-sucks.forumpolish.com/f19-telefony
IRIA TARGARYEN

avatar

Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 23/2997
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 12
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:44

Dokładnie, Iria też często miała napady złego humoru, dzisiejszy dzień nie był wyjątkiem. Kto wie, może Mystic Falls jest jakoś przeklęte pod względem nudów? No bo kto by się tutaj nie nudził? Chyba nie istniała taka osoba, która nie chodziłaby osowiała przez wielkie nudy.
Jasnowłosa zaśmiała się i uśmiechnęła się pogodnie do przyjaciółki. Teraz, kiedy Katherine już wróciła, wreszcie może nie będą się nudzić. No chyba że serio coś z tym miastem jest, że jakby generuje wieczną nudę. No ale na pewno będą próbowały jakoś sobie z tym radzić, wymyślając jakieś zajęcia albo znowu ruszać w teren.
- Ja też tęskniłam! Diana zapewne też. - wyznała, śmiejąc się cicho. Kiedy Kath napiła się alkoholu, wilczyca również to uczyniła, przez dłuższą chwilę sącząc napój i ignorując lekkie pieczenie w gardle.
E tam przykro. Tutaj to chyba co druga osoba, jak nie wszystkie, tak miały. Ale Irię naprawdę by cieszyło, gdyby wiedziała, że Katherine się coś nią przejmuje. Ona sama pewnie też byłaby smutna, gdyby coś takiego spotkało właśnie ją. Blondynka tylko westchnęła i już więcej na ten temat nie powiedziała. W sumie, chciała zapomnieć o tym i skupić się na tym, że Kath wreszcie wróciła.
Kobieta ucieszyła się na wieść o tym, że jej przyjaciółka wie coś więcej na temat swojej mocy. Zielonooka sama musiała kiedyś wybrać się w podróż i poszukać informacji o swoich mocach, bo była chyba najmniej obeznana z tym z całej Trójki.
- No to cieszę się. - powiedziała szczerze. - Ja też bym chciała wiedzieć coś więcej na temat moich mocy. - wyznała, zrezygnowana i westchnęła ciężko. Może jak będzie jej się tak piekielnie nudzić, jak teraz, to może faktycznie coś pogrzebie i gdzieś wyjedzie? Przynajmniej miałaby coś do roboty.
Na wieść o nowych kontaktach, tylko pokiwała głową i uśmiechnęła się. Również zabrała się za swój trunek, powoli sącząc płyn.




Iria Dactalie Targaryen
I'M IRIA TARGARYEN, MOTHER OF WEREWOLVES. IN MY VEINS FLOWS CURSE THANKS TO WHICH I AM IMMORTAL. NO ONE CAN KILL ME FOREVER AND IF HE TRIES, HE WILL DIE.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATHERINE DANKAN

avatar

Cytat : In revenge and in love woman is more barbarian than the man.
Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/915
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 88
Liczba punktów : 84
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:44

Oj tak , to chyba wina tego masteczka. Chyba na nie rzucono jakiegoś rodzaju klątew nudową czy coś w ten deseń. Bo gdzie by sie nie ruszać tam zirytowani ludzie poprzez brak zajęcia. Kiedyś paręset at temu było tu zupełnie inaczej. Ludzie byli uśmiechnięci , popijali herbate na tarasach czy w altankach na dworze. Toczyły sie wesołe rozmowy , jazdy konne i innego typu rozrywki, które teraz niestety uznawane są za odcachowe i nudne . A szkoda. Dzisiajesza młodzież ma tylko komputery i telefony w głowach.
- Musimy sie umówić i.pogadać.- odparła Dankan popijając złotawy płyn z kryształwej szklanki . Kobieta polubiła bardzo obie dziewczyny. Traktowała je jak siostry , których niestety nie miała. A bardzo chciała. No ale wyszło jak wyszło. Bywało tak , że zastanawiała sie jak by to było gdyby miała siostre czy brata przy życiu, obdarzonego nieśmertelnością. Pewnie jej życie wyglądało zupełnie inaczej. Nie a co gdybać . Jest jak jest i trzeba sie z tym pogodzić.
- Spokojnie dowiesz sie.- usiłowała pocieszyć.przyjaciółke - Jeśli chcesz moge ci polecić bardzo mądrą osobe, która mnie bardzo pomogła. - zaoferwała ciemnowłosa z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t48-katherine-dankan http://life-sucks.forumpolish.com/f20-relacje http://life-sucks.forumpolish.com/f19-telefony
IRIA TARGARYEN

avatar

Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 23/2997
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 12
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:45

Kiedyś może to miasteczko tętniło życiem, Iria nie mogła tego potwierdzić, bo nie mieszkała tutaj te kilkaset lat temu. W sumie, po części mogła to też być wina czasów. Mamy XXI wiek - dzieci tylko z nosami w iPhone'ach, iPadach i tym podobnych. Mało teraz było rozrywek, która nie była związana z internetem albo elektroniką.
- No dokładnie. I zresztą nie tylko. - powiedziała i znacząco uniosła brew. Jej przyjaciółka na pewno wiedziała, o co jej chodzi. A chodziło jej oczywiście o coś związanego z ich zdolnościami.
Jasnowłosa również traktowała swoje dwie przyjaciółki jak siostry. Ona również ich nie posiadała, co dziwne, bo w tamtych czasach rodziny były wielodzietne, a ona była jedynaczką. Ale teraz mogła spokojnie uważać za siostry Kath i Dianę.
- No mam nadzieję, że się dowiem. Przyda mi się parę istotnych informacji. - mruknęła, wzdychając lekko. Kiedy zielonooka usłyszała o pewnej osobie, która pomogła Kaś, podniosła wzrok, a w jej oczach można było dostrzec ślad nadziei. - Naprawdę? Jej, byłabym ci wielce wdzięczna! - dodała i uśmiechnęła się wdzięcznie do brązowowłosej. To naprawdę by jej bardzo pomogło. Doceniała to, że Katherine chciała jej jakoś pomóc w tej sprawie. Iria miała opanowane moce, ale wciąż nie wiedziała o nich wszystkiego, a lepiej wiedzieć, niż potem ponosić konsekwencje. A te konsekwencje wolała pominąć.
Blondynka oparła swój łokieć na blacie, po czym odrzuciła swoje bardzo długie, lekko faliste włosy na plecy. Na powrót zajęła się swoim trunkiem, zastanawiając się, czemu nie poszła do kawiarni. Tam by przynajmniej coś zjadła. No ale tutaj przynajmniej spotkała Katherine. Powrót przyjaciółki był chyba najlepszą wieścią w tym dniu, albo nawet tygodniu.




Iria Dactalie Targaryen
I'M IRIA TARGARYEN, MOTHER OF WEREWOLVES. IN MY VEINS FLOWS CURSE THANKS TO WHICH I AM IMMORTAL. NO ONE CAN KILL ME FOREVER AND IF HE TRIES, HE WILL DIE.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATHERINE DANKAN

avatar

Cytat : In revenge and in love woman is more barbarian than the man.
Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/915
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 88
Liczba punktów : 84
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:45

Dankan zaśmiała sie radośnie. Od razu wiedziała o co chodzi przyjaciółce. Ona z wielka chęcią poużywa swoich mocy. Dawno tego nie robiła. Jakoś nie było ku temu okazji. Była zajęta czymś innym. no i oczywiście nadrobi teraz te zaległości. Takie moce jak maja ona Iria i Diana nie mogą sie przecież zmarnować.
- Ależ oczywiście ! - odparła Dankan z szerokim uśmiechem. Wypiła zawartość swojej szklanki do końca. Dała znać kelnerowi, że prosi o to samo jeszcze raz.
- Jasne , nie ma problemu. - dodała Katherine patrząc na blondynkę. Z chęcią jej pomoże i poleci jej tego człowieka. On wiele jej powiedział i bardzo pomógł, więc być może wilczycy równiez opowie co nie co i doradzi co i jak. Chimera czuła sie o wiele lepiej gdy rozmawiała z nim.
Katerina zamyśliła sie na chwile analizując całą ta sprawę z trio. W sumie to można by juz powoli zacząć wdrażać ich plan w życie. Tylko trzeba uzgodnić wszystko z Melsone. Tak nieładnie działać bez zgody wszystkich skoro umawiały sie , ze będą działać razem.
Upiła łyk trunku bawiąc sie lodem pływającym w złotawej cieczy. Miała dziwną ochotę za rozwalenie czegoś, nie ważne w jaki sposób. Być może to przez to, że tak długo trzymała moc w sobie .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t48-katherine-dankan http://life-sucks.forumpolish.com/f20-relacje http://life-sucks.forumpolish.com/f19-telefony
IRIA TARGARYEN

avatar

Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 23/2997
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 12
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:45

Dokładnie. Miały ciekawe moce, które aż się prosiły o to, żeby coś z nimi zrobić. Oczywiście, mogły je wykorzystywać w dobrym kierunku, ale mogły też czasem się nimi "pobawić". Ważne, żeby ciągle je ćwiczyły, bo potem wyjdą z wprawy i trzeba będzie wszystko od nowa ćwiczyć.
Jasnowłosa odwzajemniła uśmiech, po czym odwróciła się, bo jakiś dźwięk przykuł jej uwagę. To była jakaś matka z dzieckiem. Widać było, że kobieta była pijana. Dziecko płakało, a mamusia nic, tylko zamawiała drinka za drinkiem. Iria prychnęła ze złością i pokręciła głową. Matka roku. Sama miała kiedyś dzieci, więc po prostu nie tolerowała tego, że można się tak zachowywać. Miała wielką ochotę wstać i przywalić babie w łeb, ale w ostatniej chwili się powstrzymała. Przyszedł bowiem jakiś mężczyzna, pewnie ojciec, pokłócił się chwilę z kobietą i zabrał wózek. Babka nic nie zrobiła, tylko piła dalej. Współczuła i dziecku i mężczyźnie.
Po tym wszystkim odwróciła się w stronę Kath. Również dokończyła swój trunek i poprosiła o to samo, a barman szybko jej dolał. Uśmiechnęła się z wdzięcznością do swojej przyjaciółki.
- Naprawdę ci dziękuję. - powiedziała blondynka szczerym głosem. Może w końcu dowie się czegoś o swoich zdolnościach a'la Psylocke. To dziwne, wszystkie miały zdolności zbliżone do tych X-Menowych kobiet. Znaczy, tylko ona i Katherine, bo Diana miała zdolności podobne do tych Magneto. To jednak nie zmieniało faktu, że było to dziwne.
- Długo już tu jesteś? W sensie, dawno wróciłaś? - zapytała, chcąc przerwać nastałą ciszę. Mogłaby zaprosić obie dziewczyny do siebie w sprawie owego trio, jeśli Kath nie jest zmęczona. Wiadomo, podróż potrafiła zmęczyć, nawet nadnaturalnych. Także Iria nie chciała od razu naciskać na spotkanie.




Iria Dactalie Targaryen
I'M IRIA TARGARYEN, MOTHER OF WEREWOLVES. IN MY VEINS FLOWS CURSE THANKS TO WHICH I AM IMMORTAL. NO ONE CAN KILL ME FOREVER AND IF HE TRIES, HE WILL DIE.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATHERINE DANKAN

avatar

Cytat : In revenge and in love woman is more barbarian than the man.
Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/915
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 88
Liczba punktów : 84
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:45

Katherine od razu gdy usłyszała płacz maleństwa w mgnieniu oka sie odwróciła. Ta kobieta nie zdawała sobie jakie ma szczęście mając takiego maluszka przy sobie. Dziecko płakało a laska piła w najlepsze, poprawka, chlała w najlepsze. Na szczęście po chwili pojawił sie ojciec i zabrał wózek. Dankan odetchnęła z ulgą po czym znów sie odwróciła w stronę baru.
Kobietę denerwowały takie sytuacje. Chciało sie dziecko to trzeba brać za nie odpowiedzialność, a nie... Szkoda słów na głupotę ludzką.
- nie masz za co. - odparła Dankan popijając trunek. - Drobiazg. - dodała po chwili obracając szklankę w dłonie. Znów do jej głowy powróciły wizje jak by to wyglądało jak by miała rodzinę. Bawiące sie dzieci w ogródku i psa. No psa w sumie może sobie kupić. Przynajmniej nie będzie tak cicho i ponuro w domu. Będzie miała zajęcie. A więc Kasia kupi sobie szczeniaka.
- Parę godzin temu wróciłam. - uśmiechnęła sie do przyjaciółki. No wróciła do pustego domu niestety. Trochę ja to zasmuciło, no ale być może Salvatore spełnił swoja obietnice i sie wyprowadził , zostawiając ja tym samym. Poczuła ukłucie w sercu. Nie chciała aby to wszystko między nimi tak sie skończyło. Kochała przecież czarnowłosego i oddała by za niego życie gdyby zaszła taka potrzeba.
Chimera westchnęła ciężko po czym za jednym zamachem wypiła wszystko ze szklanki i odstawiła ja z głośnym brzęknięciem na ciemna ladę baru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t48-katherine-dankan http://life-sucks.forumpolish.com/f20-relacje http://life-sucks.forumpolish.com/f19-telefony
IRIA TARGARYEN

avatar

Rasa : WILKOŁAK
Wiek : 23/2997
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : BEZ PRZESADY
Liczba postów : 12
Liczba punktów : 30
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:45

Dokładnie. Dziecko jest odpowiedzialnością i nie można tak po prostu sobie je olewać. Iria również się denerwowała, kiedy coś takiego miało miejsce. To po prostu było karygodne. Bardziej zajmować się alkoholem, zamiast swoim jedynym dzieckiem. Alkoholu było pełno, a dziecko miała tylko jedno.
- To nie jest drobiazg. Przynajmniej dla mnie. Jest to bardzo ważne i naprawdę jestem ci wdzięczna, że chcesz mi pomóc. - uśmiechnęła się do niej. To naprawdę bardzo się dla niej liczyło. Potrzebowała pomocy i wiedzy na temat swoich zdolności. Takich informacji, których jeszcze nie poznała.
Blondynka ostatnio wcale nie myślała o rodzinie. Zrobiła sobie "przerwę" jakby od tego. Tyle dzieci już wychowała, że nie ma o czym mówić. A co do zwierząt - to w sumie taki kiepski pomysł to to nie jest. Zawsze zwierzę potrafiło zastąpić człowieka, chociaż też nie tak idealnie.
- Rozumiem. To pewnie jesteś trochę zmęczona na spotkanie trójki? - zapytała blondynka, sięgając po szklankę z trunkiem i upijając z niej łyka. Nie chciała jej męczyć, dlatego wolała się upewnić. Przecież zawsze mogły zrobić spotkanie kiedy indziej, czy coś. Przecież nigdzie im się nie śpieszyło. Zresztą, nawet nie musiały się spieszyć. Nawet nie wiedziały, kiedy nadarzy się okazja do działania. Mogły przecież czekać jeszcze długo na jakieś stosowne wydarzenie.




Iria Dactalie Targaryen
I'M IRIA TARGARYEN, MOTHER OF WEREWOLVES. IN MY VEINS FLOWS CURSE THANKS TO WHICH I AM IMMORTAL. NO ONE CAN KILL ME FOREVER AND IF HE TRIES, HE WILL DIE.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KATHERINE DANKAN

avatar

Cytat : In revenge and in love woman is more barbarian than the man.
Rasa : CHIMERA
Wiek : 20/915
Sobowtór : NIE
Fantom : TAK
MG : NIE
Liczba postów : 88
Liczba punktów : 84
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   20.06.14 19:45

Dankan uśmiechnęła sie szeroko. Pomoc przyjaciołom do była dla Dankan czysta przyjemność. Cieszyła sie gdy jej najbliżsi byli szczęśliwi.
- Szczerze powiedziawszy to bardzo, jakoś nie mam ochoty na treningi czy coś w tym rodzaju .- odparła Dankan patrząc na blondynkę. Miała nadzieje, że zrozumie. Wolała , aby spotkanie z dziewczynami odbyło sie kiedy indziej. Chciała sobie odpocząć , poleniuchować. Poleżeć w łóżku do południa, albo cały dzień. Chodzić w domu w samym dresie. Brakowało jej tego. Tak najnormalniej w świecie sie poobijać i nie martwić sie niczym.
Dziewczyny gadały bardzo długo w Grillu po czym pani Dankan pożegnała sie tłumacząc sie lekkim zmęczeniem. Ucałowała przyjaciółkę i wyszła z baru kierując sie do swojego domu.
Wzięła długi prysznic , przebrała w piżamę i położyła sie do łóżka. Po paru minutach zasnęła.

/zakończone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t48-katherine-dankan http://life-sucks.forumpolish.com/f20-relacje http://life-sucks.forumpolish.com/f19-telefony
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wróciłaś!   

Powrót do góry Go down
 

Wróciłaś!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Rozrywka :: W Beczce-