IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:55

Damon spędzał właśnie jeden z tych wieczorów, podczas których wyjątkowo miał wenę na swoją powieść, nad którą męczył się już długi czas. W sumie to uważał, że była żałosna i beznadziejna, tak jak całe jego życie, zresztą. Doprawdy różne były koleje losu i wiele przypadków chodziło po ludziach, a także nadprzyrodzonych. Salvatore miał ostatnio w swoim życiu tyle zawirowań, że aż głowa mała. Nie wiedział jak ma to wszystko ogarnąć, więc postanowił zająć się nie swoim życiem - a życiem postaci, które żyły jedynie na papierze.
Częsty to odruch u istot żywych - włazić w czyjeś życie, zamiast zajmować się swoim. Lubił wymyślać historie. Historie, których być może sam wcale nie chciał przeżywać. Jednak oderwanie się w ten sposób od rzeczywistości było czymś niesamowitym i cenił to sobie najbardziej na świecie. Nie mógł uwierzyć, że tym hobby zajął się dopiero niedawno.
Szona ostatnio wyjechała gdzieś. Nie żeby się nad sobą użalał, ale wyjechała bez niego. Nie był z tego zadowolony, nie wiedział nawet dlaczego pojechała w świat. Czekał na nią, mając nadzieję, że niedługo wróci. Nie zamierzał jej zatrzymywać - w końcu ją kochał, może potrzebowała czasu dla siebie. Tak jak i on, kiedy uciekał do świata literatury. Skojarzenie Damona i literatury było paradoksalne i niemal komiczne.
Pomyślał sobie, że może Katherine wyjechała z powodu tej ostatniej akcji z jego opętaniem. W końcu skrzywdził ją. Tak bardzo tego żałował, choć nawet nie pamiętał przecież szczegółów. Może to i dobrze. Chociaż to już było dawno, wciąż o tym pamiętał.
Nadal miewał ataki, po których nie pamiętał co się działo.
Bał się tego.
Bał się, że robił coś, czego nie chciał robić nawet wtedy, gdy zapuszczał się w najczarniejsze rejony swojej duszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:56

Lorrain się zawzięła. Z początku była pewna, że odpuści sobie tą całą sprawę z morderstwami. Bo przecież co ją to obchodzi, że ktoś ją będzie podejrzewał. Wymaże mu pamięć i po kłopocie. Jednak ją to zaczęło intrygować. Ktoś musiał mieć w tym niezły interes, skoro tak się fatygował. Bo bądź co bądź odwzorowywać każde morderstwo na styl Juliette było pracochłonne. Blondynka uruchomiła kontakty, podowiadywała się co nie co, oczywiście nie obyło się też bez włamania na komisariat. I to właśnie tam, zahipnotyzowany policjant wygadał się jej. Przyznał się jej, że był w zmowie z Salvatorem, który sam go kiedyś tam zahipnotyzował, by mu pomagał i nie zwracał zbytniej uwagi na te morderstwa. Dokładnie. Damon Salvatore był sprawcą tych wszystkich podrobionych morderstw. Juliette, kiedy się tego dowiedziała, dostała wścieklizny. Nie dość, żeten drań, zabił kiedyś miłość jej życia, to w dodatku uprzykrzał jej życie.
Pamiętając, iż wampiryzm wzmocnił jej uczucia, wiadome jest, że dużo jej nie było potrzeba, by go dorwać i mu wpierniczyć. Dlatego też Lorrain, jak tylko tego wszystkiego się dowiedziała, zahipnotyzowała policjanta, by niczego kompletnie nie pamiętał, a sama udała się prosto do domu Salvatore. Znalazła się przed drzwiami i jak na damę przystało, zapukała do drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:56

Damon nie spodziewał się odwiedzin - żadnych odwiedzin, a już na pewno nie Juliette, pukającej do drzwi. A jednak pukała. Damon nie wiedział, że to ona, ale mógł domyślić się, że to jakiś niespodziewany gość, a nie jego młodszy brat. Stefan nie pukałby, w końcu to jego dom. Nieco go to zdziwiło, ale mimo wszystko postanowił oderwać się od wyimaginowanego świata i tworzyć. Nie spieszył się z tym jednak. Zapisał plik, coby się nie skasował przypadkiem i podszedł do drzwi. Otworzył je i ku swojemu zdziwieniu ujrzał Juliette Lorrain. Cóż ona mogła tutaj robić? Ostatnio już obiła mu mordę, a później stoczyła z nim pogawędkę. Nie do ogarnięcia, serio. W każdym razie, wyglądała na rozjuszoną. Cóż Damon mógł powiedzieć? Zmierzył ją wzrokiem od stóp do głów i stwierdził, że tym razem chyba nie będzie tak miło. Nie wiedział czemu była taka zła. Czyżby odkryła jego mały sekrecik? Sposób, w jaki się na niej odegrał za starych, dobrych czasów? Salvatore miał wiele grzechów na swoim sumieniu, więc tak samo jak mogło chodzić o to, mogło również chodzić o cokolwiek zupełnie innego. W sumie, ta pierwsza wersja była nawet możliwa, biorąc pod uwagę jej zaciętość. Miał jednak nadzieję, że do tego nie doszło, bo za to zdecydowanie mogłaby go nawet zabić. A on musiał zabrać szonę na powitalną kolację, której terminu jeszcze nie znał!
- Serwis Domu Salvatorów, w czym mogę pomóc? - uśmiechnął się z lekką kpiną. Lubił sobie tak głupio żartować, a niektórych nawet to bawiło, nie wiedzieć zupełnie czemu. Ludzie już tacy byli, może to była zasługa jego pięknej twarzy.
- Co tu robisz? - zapytał, posyłając jej zdziwione spojrzenie i starając się udawać spokój, a także uprzejmość. W końcu może przyszła pożyczyć cukier.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:56

Lorrain cierpliwie, a raczej niecierpliwie, czekała, aż Damon otworzy jej drzwi. Trochę mu to zajęło, a ona zaczęła się zastanawiać, dlaczego tak się wlecze. Jednak w końcu się doczekała. Uśmiechnęła się ironicznie, słysząc te jego głupie teksty. Cały Damon. Od początku swojego istnienia taki był i wcale się nie zmienił. Ich znajomość była śmieszna. Po tym jak zabił jej ukochanego, ta jak go spotykała, najpierw mu spuszczała łomot, a potem z nim rozmawiała. Jak w jakimś filmie. Ale ona już taka była. Nie mogłaby przepuścić okazji, żeby mu wlać. A dzisiaj tymbardziej, bo Damon przeszedł samego siebie. Żeby chociaż wiedziała, dlaczego to robi?
Jednak stwierdziła, że dla odmiany najpierw zapyta, a potem mu przyłoży. Chciała odbiec od schematu ich spotkań.
- Może sam mi odpowiesz na to twoje jakże oczywiste pytanie? - spytała, unosząc do góry brew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:56

Doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, iż jego żarty są żałosne i nieśmieszne. Ponadto, był na tyle inteligenty, by stwierdzić, że ona doskonale wiedziała, że on wiedział, że ona wie. W sumie miał to w dupie. Mierzył ją spojrzeniem, w którym nie było nic prócz obojętności. Co go obchodziło, czy ona jest świadoma, co on wyprawiał przed laty? I tak lała go po ryju przy każdej okazji. Poniekąd słusznie. Zdaje się, że zabił jej chłopaka, a ją samą wydał łowcom. Nie pamiętał dokładnie, tak samo jak nie mógł sobie przypomnieć dlaczego to zrobił. Luki w jego pamięci stawały się coraz bardziej uciążliwe. Zdawało się, że sprawy z każdym dniem się pogarszały. Mógł się domyślić, że jego podatność na wpływy złych mocy wzrastała i niedługo mogła zupełnie przejąć nad nim kontrolę, odbierając mu wszystko, co miał.
- Nie mam cukru, nie używam soli. Nie mam pieniędzy, nie kupię odkurzacza. Nawet Cię nie wyrucham, bo jestem zajęty. Słyszałaś o moich osławionych majtach z dedykacją dla Mistrza Seksu? - zapytał, doskonale świadomy względnie niewłaściwego doboru słów. Jednak jego gacie były owiane złą sławą, nie można było temu zaprzeczyć. Dobrze jednak, że mało kto znał sekret jego pornograficznej produkcji z udziałem sobowtóra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:57

Lorrain zmierzyła go wzrokiem i uniosła brew w geście zdziwienia. Robił sobie z niej jaja. Naprawdę myślał, że te teksty i jego zachowanie jej nie wkurzą? Początkowe słowa jeszcze jej tak nie wkurzyły, ale dopiero te, kiedy zszedł na rzekomy temat ruchania. Damon pod tym względem był typowym narcyzmem - w sumie to pod każdym względem nim był, nieważne.
- Robisz chyba sobie ze mnie jaja - mruknęła oburzona i bez ostrzeżenia chwyciła go za koszulkę i rzuciła nim w głąb mieszkania. Sama weszła do środka i zamknęła za sobą drzwi. Skończyło się bycie miłą.

(nie wyrucham Cię bo jestem zajęty mnie zabiło )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:57

/haha xD wgl Jul, chyba musimy się bardziej rozpisywać, bo teoretycznie post powinien być na wysokość avatara
+ Dejm jest widmem, więc w sumie chyba można go zabić jak człowieka ale to chyba nieważne

Nie myślał, że jej nie wkurzy. Miał to gdzieś. Może nawet chciał ją zirytować, bo w końcu tym się często trudnił - wkurwianiem ludzi. I dlatego nie był chyba zbytnio lubiany. Ale nie przejmował się tym - w gruncie rzeczy kogo to obchodziło. Taki już był i koniec, nie zamierzał się zmieniać bez względu na wszystko. Koniec kropka. Taki był Damon Salvatore. Za co zresztą często obrywał, ale chyba już się z tym pogodził - po milionie podobnych sytuacji. W każdym razie, nie dbał o to, że jeszcze bardziej zirytował Lorrain.
- Ależ skąd. - odparł sarkastycznie, unosząc do góry kącik ust w typowym dla siebie uśmieszku, który tyle osób chciałoby zetrzeć z jego złośliwej twarzy.
Chyba serio się wściekła, bo nie minęło wiele czasu jak wylądował na przeciwległej ścianie. Podniósł się niemal natychmiast, uprzedzając jej następny ruch. Dzisiaj nie zamierzał być workiem treningowym. Jeśli miał dostać w ryj, to nie będzie leżeć na ziemi bezczynnie. Normalnie wola walki się w nim przebudziła. W każdym razie, już zamarzył sobie, że w kolejnej sekundzie będzie przyciskał Juliette do ściany, zamykając ją w uchwycie, z którego nie ma ucieczki, jednak przypomniał sobie, że jest widmem - a to chyba równoznaczne było z brakiem tej szybkości, siły i w ogóle. Niech to szlag. W dodatku fakt, że jego dom był zawsze otwarty dla wszystkich, którzy mieli złe zamiary, nie pomagał w poskładaniu swojego życia do kupy. Teoretycznie widmo miało zajebiste zdolności, on jednak umierał tak szybko, że nie nadążał się uczyć i ćwiczyć tych wszystkich nowych bonusów, jakie przychodziły wraz z nową rasą. Dlatego, wiedząc, że Juliette nie ma pojęcia o tym, jakim gatunkiem jest, postanowił udawać kogoś silniejszego niż jest. Ciekawe, jak niby miało się tu udać.
Zbliżyła się do niego, ale on wykorzystał chwilę i udało mu się jednak przycisnąć ją do ściany. Ścisnął jej gardło, zastanawiając się, jak bardzo bycie widmem różniło się od wszystkiego, czego dotychczas doświadczył.
- Lubisz grać nieczysto, co? - zapytał, jakby mówił właśnie o czymś erotycznym, nie o ich odwiecznych bójkach. Uniósł brwi, dwuznacznie, tak jak miał to w zwyczaju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:58

Lorrain zanim się zorientowała, to Damon już ją przycisnął do ściany. I oczywiście musiał ją złapać za to nieszczęsne gardło. Jednak zdziwiła się. Z Salvatorem stoczyła już trochę walk i bywało wtedy różnie. Raz ona mu wpierniczała, a czasem to on potrafił oddać. Od ostatniego spotkania przeczuwała, że ciąży nad nim klątwa, bo ani razu nie pokazał jej kłów, a przecież to zazwyczaj robił. Poza tym jego uścisk na jej gardle był słabszy niż zwykle i to jej cholernie nie pasowało do całej sytuacji. Ale postanowiła przez chwilę nie zdradzać tego, iż czuje, że coś jest nie tak. Jednak zdziwiło ją jego pytanie.Pomimo zaciśniętego gardła uśmiechnęła się cwaniacko.
- Masz na myśli mój cholernie duży dekolt, który najwyraźniej cię rozprasza, skoro co chwila zerkasz w niego? - spytała, a w duszy się śmiała. Musiało to naprawdę dziwnie a raczej śmiesznie wyglądać. On ją trzymał pod ścianą, ściskał jej gardło i w dodatku zaglądał w dekolt, który był duży, a matka natura też obdarzyła ją ładnym i jędrnym biustem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:58

Damon nie był na tyle głupi, by mieć nadzieję, że ona tak zupełnie niczego nie zauważy, nawet jeżeli oszukiwał sam siebie, mówiąc sobie, że tak właśnie było. Juliette nie była głupia i zapewne wyczuła - zarówno subtelną różnicę w jego uścisku, jak i całą resztę, która była inna niż zwykle. I fakt, jakoś tak się składało, że za swojego wampirzego życia Salvatore lubił chwalić się swoimi kłami - może brało się to z jego zapędów do dramatu, czasem miał ochotę po prostu zrobić przedstawienie, co zresztą często pakowało go w kłopoty, ale mniejsza z tym.
Wcale nie patrzył jej w dekolt, chyba że mimochodem - bez większego zainteresowania.
- Jeśli chcesz zobaczyć coś dużego, mogę Ci pożyczyć swoją seks-taśmę. - zasugerował, poruszając dwuznacznie brwiami ponownie. Cóż, miał chyba dystans do siebie, skoro właśnie kpił sobie z własnego występu w pornolu. I to z sobowtórem. Podwójna przyjemność oglądania. Damon Salvatore poleca. - Albo po prostu zdjąć spodnie. Wystarczy poprosić. - kontynuował swoje niewybredne żarty, wiedząc, że tylko jeszcze bardziej ją rozjuszy, ale nie mógł się powstrzymać. Cóż, bywa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:58

Lorrain się zdziwiła, a raczej przeraziła. Damon....nagrał pornola? Wszystkiego by się spodziewała, ale tego już nie! Pornol? W dodatku z sobowtórem? Boże drogi, jak nisko upadł ten świat. Zabrakło im aktorów do gry w pornolu, czy co?
- Jestem pewna w 100%, że Twoje przyrodzenie nie jest aż tak duże, jak mówisz - stwierdziła spokojnie. Jego przyrodzenie było ostatnią rzeczą, które chciałaby ujrzeć. Co jak co, ale oglądać jego? Nago? Nie, aż taka zdesperowana to ona też nie była. Juliette była ciekawa, co Damon zamierza zrobić. Dalej ją tak będzie przyciskał do drzewa i trzymał za gardło? Próbowała też wyczuć, kim teraz chłopak jest, ale stwierdziła, że wcześniej nie czuła takiej istoty, więc obstawiała, że pewnie to widmo. Słyszała coś o tym gatunku, ale nie miała jeszcze z nim do czynienia. I wyglądało na to, że pod tą postacią Salvatore wcale nie był taki silny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:58

Jakby Damon był najbrzydszy na świecie. To zresztą nie był taki typowy pornol - to znaczy, Salvatore nie dostał kasy, ani nigdzie tego nie sprzedawali. Po prostu, był on, sobowtór, pewna dziewczyna, która chciała zobaczyć jak to robią i nagrać to. Więc tak też zrobili. I generalnie tyle. Koniec opowieści.
- Bo nie widziałaś. - skwitował z krzywym uśmieszkiem. Cóż mogła powiedzieć, skoro nie miała pojęcia jak hojnie był obdarzony przez naturę?
Salvatore naiwnie stwierdził, że jeżeli zaczęli już rozmawiać o jego genitaliach, to chyba Lorrain się uspokoiła i znowu ich bójka skończyła się na pogawędce. Ileż razy to już przerabiali? Sądził, że może przewidzieć co się dalej stanie. Zawsze to samo. Życie było jednak dość nudne. Dlatego puścił ją w końcu i stanął tylko naprzeciwko niej, lustrując ją wzrokiem.
Byłby silny, gdyby potrafił się nauczyć wszystkiego, czego powinien w szybkim tempie, ale nie miał czasu główkować nad tym, jak się wywołuje halucynacje, jak się zamieniać we mgłę i tysiące innych pierdół. I tak za jakiś czas pewnie znowu umrze, więc mu się to do niczego nie przyda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:58

Ah ten jego narcyzm. I ta pewność siebie. Lorrain rzygała już tym przy ich każdym spotkaniu. Bo jak można być aż tak narcystycznym? Widocznie Damon potrafił.
W końcu zwolnił uścisk z jej gardła, aż w końcu ją puścił. Pewnie pomyślał, że skoro rozmawiają, to blondynka nie ma zamiaru już mu spuszczać łomotu. Jednak bardzo się mylił. I dobrze, bo zamierzała to wykorzystać, a sama nie musiała się przy tym napracować, by ją wypuścił. Lorrain spojrzała na niego. Nigdy nie chciała, nie chce i nie zamierza chcieć oglądać jego przyrodzenia.
- Nie widziałam i nie zamierzam go widzieć, ale z pewnością widziałam lepsza - stwierdziła, uśmiechając się cwaniacko, a jej oczy odruchowo nabrały jaskrawego hybrydowego zielonego koloru. Nim Salvatore się zorientował, ta użyła wampirzej szybkości i znalazła się tuż za nim. Chwyciła go za rękę i rzuciła nim o ścianę.
- Ktoś tu chyba jest nieco słaby - odparła, a raczej stwierdziła. - I naiwny - dodała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:59

Jaki narcyzm? Jaka pewność siebie? Chociaż okej, mało kto wiedział, że tak naprawdę Damon nie był wcale aż tak egoistyczny jaki się wydawał. Ale tej swojej twarzy raczej nie pokazywał, bo kogo to w gruncie rzeczy obchodziło. Maska zadufanego w sobie egocentryka sprzedawała się lepiej, a Salvatore ponoć potrafił się sprzedać. Bez podtekstów.
Westchnął tylko, gdy po raz kolejny stwierdziła, że nie chce go oglądać. Cóż, jej strata. Zresztą, to wszystko było przecież jedną wielką kpiną - Salvatore nie zamierzał machać chujem przed nikim, bo był wierny ukochanej. Tak, może ktoś nie mógłby w to uwierzyć, ale Damon był wierny.
No i się zaczęło. Jego błąd, że okazał się być taki lekkomyślny, ale w sumie często mu się to zdarzało. Myślał, że ludzie są lepsi niż byli i za to oberwał właśnie w tej chwili.
Uderzył w ścianę i wiedział już, że bycie widmem było o wiele gorsze niż wampiryzm, choćby dlatego, że naprawdę poczuł ból, a przecież był to dopiero początek. Chyba będzie jednak musiał nauczyć się stawania się niewidzialnym, bo nie zamierzał zostawać workiem treningowym Lorrain. Podniósł się jednak, udając wytrwałego i wcale nie takiego słabego, jakim go nazwała.
- Kogoś tu chyba pojebało. - odwarknął, jak zawsze i wszędzie, na poziomie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:59

Lorrain zaśmiała się. Skomentowanie sytuacji było to bardzo, ale to bardzo w stylu Damona. Juliette znowu zrobiła to samo. Użyła wampirzej szybkości, znalazła się za chłopakiem i znów nim rzuciła, tym razem bliżej kominka. Wykorzystując fakt, że Damon leżał na podłodze i próbował się pozbierać, Juliette zaczęła grzebać mu w komodzie. Szukała czegoś, co by jej się przydało, bowiem miała plan. Stwierdziła, że tym razem ich spotkanie nie skończy się na badziewnej pogawędce. Tym razem naprawdę chciała się zemścić i spuścić jemu poważny łomot. Jak mógł ją w ogóle wrabiać w morderstwa? Lorrain chwyciła za jakąś książkę, pewnie był to pamiętnik, i rzuciła nią w Damona, który próbował stanąć na nogi. W tym wypadku akurat miała ubaw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
DAMON SALVATORE

avatar

Cytat : JUST LAUGH AND LET IT GO
Rasa : CZŁOWIEK
Wiek : 22/175
Sobowtór : TAK, JEDEN
Fantom : TAK
MG : TAK
Liczba postów : 145
Liczba punktów : 77
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:59

I znowu go uprzedziła, nim zdążył cokolwiek zrobić. Ponownie znalazł się na podłodze, tuż obok kominka. Próbował się podnieść, tym razem jednak nie przychodziło mu to tak łatwo. Przeklął bycie widmem. Przeklął nawet klątwę, która przecież była przydatna. Czemu Juliette zaczęła grzebać mu w szafkach?
- Czego szukasz, kobieto? - warknął. Czyżby szukała gadżetów erotycznych? Albo tego jego porno z sobowtórem? Nie wiedział i pewnie nie chciał wiedzieć.
Posiadł jednak tę wiedzę, gdy rzuciła w niego książką znalezioną w komodzie. Serio? Co to w ogóle niby miało być, co?
- Bardzo zabawne. - mruknął, wypierdalając książkę gdzieś w kąt. - Czy ja się w ogóle mogę w końcu dowiedzieć, czego chcesz? - nie wiedział, czy mówiła mu o co jej chodzi, a on po prostu zapomniał w ferworze wydarzeń, czy po prostu nie powiedziała jaki jest powód jej wizyty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
JULIETTE LORRAIN

avatar

Rasa : HYBRYDA
Wiek : 21/216
Sobowtór : NIE
Fantom : NIE
MG : BEZ PRZESADY
Artefakty : amulet chroniący przed wpływem wszelkich złych mocy
Liczba postów : 80
Liczba punktów : 93
Jest z nami od : 19/06/2014

PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   20.06.14 19:59

Blondynka zupełnie ignorowała pytania chłopaka,który próbował się pozbierać. Dalej grzebała mu po szufladach, szukając czegoś. Olała nawet jego pytanie, czego chce i po co tutaj jest. Powinien się w sumie dowiedzieć. Zawsze spotykali się, jak chciała spuścić mu łomot. I zawsze było za co, więc tym razem też powinno coś się znaleźć. I się znalazło. I to bardzo poważnego. Lorrain w końcu znalazła to, co chciała. Była to linka za pomocą której po prostu chciała unieruchomić chłopaka.
Z cwaniackim uśmiechem na twarzy spojrzał na Damona, który starał się wstać. Użyła wampirzej prędkości, by znów znaleźć się koło niego. Złapała go za fraki, po czym chwyciła za jego gardło i z całej siły przycisnęła nim o ścianę. Zaczęła go podduszać, ale robiła to ostrożnie, bo chciała, by po prostu stracił przytomność. W końcu po chwili jej się to udało i jego ciało bezwładnie sunęło się w dół. Juliette głośno westchnęła. Nie wiedziała, co z drugim bratem Salvatore, ale w tym momencie to się cieszyła, że w domu były pustki. Nie musiała z niczego się tłumaczyć.
Nieprzytomnemu Damonowi związała ręce i nogi. To się dziewczyna biedna będzie musiała nanosić. Bynajmniej miała taki zamiar, żeby sama zanieść go do jej domu, ale stwierdziła, że zadzwoni po taksówkę. Taksówka podjechała po jakiś 5 minutach. Lorrain najpierw wyszła, by zahipnotyzować kierowcę - w końcu nie wyglądało to normalnie. Po czym wzięła chłopaka i wpakowała go z tyłu na siedzenia, a sama usiadła obok kierowcy. Pod domem Lorrain znaleźli się szybko. Kierowcy kazała o wszystkim zapomnieć, a ona sama wniosła go do piwnicy.

/zt/ xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://life-sucks.forumpolish.com/t302-julka-zaprasza-d#2286 http://life-sucks.forumpolish.com/t118-telefon-juliette-lorrain#540
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.   

Powrót do góry Go down
 

Dom, do którego może wejść każdy. Co za chujnia.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Wejście główne
» Brama wejściowa [Podwórze]
» Nietoperz-którego-imienia-nie-warto-wymawiać
» Wejście do kryjówki Ghosta w piwnicy.
» Hall Wejściowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Life Sucks When You Are Ordinary :: Domy :: Posiadłość Salvatorów-